Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Sylwester_Lasota

Użytkownicy
  • Postów

    13 054
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    60

Treść opublikowana przez Sylwester_Lasota

  1. Ech, czasami tak sobie myślę wchodząc po zakupach na parking: Spokojnie, spokojnie. Prawdziwa starość, to jeszcze nie wtedy, kiedy nie pamiętasz gdzie zostawiłeś samochód, ale wtedy, gdy zaczynasz się zastanawiać, który jest twój. Pozdrawiam ?
  2. Ach... to znaczy, że powracać będzie? Jak fala. ? Dzięki za wizytę ? Pozdrawiam.
  3. Cieszę się. Miłego dnia ?
  4. :)))
  5. Czas ucieka, wieczność czeka i wszystko przemija, nawet najdłuższa żmija, ale póki co, żyjemy! A propos zdjęć... poniżej zrzut ekranu zmojego telefonu ? Pozdrawiam :)
  6. Wiersz pełen tęsknoty i żalu, sprawnie poprowadzony i sprawia wrażenie szczerej autentyczności - to dużo plusów jak na tak krótki utwór. Pozdrawiam
  7. @Marek.zak1 Jesteś naprawdę niezawodny ?. Wielkie dzięki ? Serdeczności ?
  8. Nie mogę przestać myśleć o tobie! Lecz nie obywa się to bez przeszkód, bo się coś we mnie zmienia i robię się już nie sapiens, ale erectus. Sorry Ladies, wiem, że tytuł jest politycznie niepoprawny, ale pokornie upraszam o odrobinę wyrozumiałości.
  9. A u mnie odwrotnie - wczoraj słońce, dzisiaj chmury. Tym bardziej więc dziękuję ?. I wzajemnie, miłej ?.
  10. Jest w tym coś, co zmusiło mnie do kilkakrotnego przeczytania. A to już coś :) Pozdrawiam.
  11. Dajesz mi do myślenia tym wierszem. Dużo w nim trafnych, moim zdaniem, spostrzeżeń i forma też trzyma się w formie. Warto było tutaj zajrzeć. Pozdrawiam.
  12. Dziękuję. Wzajemnie.
  13. Ludzkie mózgi, to ciągle niezbadane otchłanie. Chociaż tak mi się wydaje. Pozdrawiam serdecznie Marku.
  14. Świetna humoreska :) Pozdrawiam.
  15. W tym co napiszę nie ma nic z pochwały tego co się dzieje i nie chcę, żeby tak to zostało odebrane. Być może jest to ostatnia taka, konwencjonalna wojna rozpoczęta przez ostatnie w miarę konwencjonalne państwo, bo resztą świata rządzą korporacje, a one toczą boje w wymienionych przez Ciebie obszarach i są niezwykle w tym skuteczne. Dlatego też wydaje mi się, że Rosja jest na przegranej pozycji. Ale to tylko takie moje wydumki i mogę się mylić oczywiście.
  16. Co do wojny światowej, to są tacy, którzy twierdzą, że ona już trwa... nie od dzisiaj. Pozdrawiam.
  17. Chyba każdy wirus może zabić, ale jak to powiedział Pasteur bodajże, to nie zarazek jest istotny, tylko środowisko. W tym przypadku nasz organizm. A pomyślę później ;). Pozdrawiam
  18. Może tak być, ale może to być znacznie bardziej skomplikowane i mniej oczywiste niż w powyższym wywodzie. Co ja mogę powiedzieć? Pojawia się pewność, że sprawa śmierdziała i śmierdzi. Ten smród staje się na tyle nieznośny, że chyba trzeba ją odstawić na dalszy plan... a dlaczego? Wystarczy pomyśleć. Pozdrawiam
  19. Właśnie udało mi się zapalić ten napis informujący o licznym polubieniu utworu ? A tak na marginesie, w dzieciństwie lubiłem te chwile bez prądu, kiedy ogłaszano dziesiąty stopień zasilania. Stawaliśmy sobie bliżsi. Na stole paliła się świeca, strzelał ogień w piecu, a tata opowiadał niesamowite historie... Pozdrawiam serdecznie.
  20. Fraszka może być, ale mamy tutaj w zwyczaju nie wstawiać wierszy w postaci grafik. Pozdrawiam.
  21. Dzięki ? Pozdrawiam.
  22. Nie do mnie, ale pozwolę sobie. Prawda, tylko że to nieprawda - czytaj jak chcesz. Większość? Większość nie zawsze ma rację, a właściwie, to nawet rzadko ją miewa, a epoki się przeplatają lub "żyją" obok siebie. Tak na na marginesie TE relacje w epoce romantyzmu nie zawsze, a może rzadko kiedy kończyły się na platonicznych związkach. Żeby daleko nie szukać, przywołam tylko naszego sztandarowego romantyka, A. Mickiewicza, który utrzymywał stosunki (dosłownie) z wieloma kobietami. Podsumowując. Pozwólmy sobie pisać o uczuciach, bo są one ciągle częścią naszego świata, chociaż może większość rzeczywiście stara się spychać je na margines. Pozdrawiam.
  23. Czy jeszcze cokolwiek pamiętasz? Tak łatwo jest przecież zapomnieć. Niepamięć wciąż przeszłość zaciera i nowe się piszą historie. Rozniosła się w mózgach pandemia i wirus zupełnie już nowy, widzenia niejasne odmienia, patroszy bebechy i głowy. Sztampowo rozpoczął swe dzieło i straszy, że będzie zabijał. Co było przed chwilą - minęło, w zasadzie jak wszystko przemija. Lęk mniejszy już w grobie złożony, lecz większa wyłania się trwoga. Wyłażą spod ziemi demony i wiara w normalność znów kona.
  24. W warsztacie, ale wydaje mi się, że całkiem gotowy. Może jedynie ten samotny przecinek jest zbędny. Pozdrawiam.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...