Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Sylwester_Lasota

Użytkownicy
  • Postów

    12 940
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    60

Treść opublikowana przez Sylwester_Lasota

  1. Rzeczywiście jest to jakaś prawda. Serdeczności.
  2. Dzięki Marku. Już lecę czytać. Odpozdrawiam.
  3. Nie wszystko w życiu jest tak banalnie proste. Dzięki za obecność. Pozdrawiam Nie masz za co przepraszać. Bardzo cieszę się z Twojego komentarza. Pozdrawiam serdecznie. Wielkie dzięki. Również pozdrawiam.
  4. czasem przechodzisz przed moim oknem taka szczęśliwa z tamtym mężczyzną a ja za ścianą z tęsknoty moknę choć się do tego nigdy nie przyznam macie mieszkanie i wspólne sprawy gdy wraca z pracy drzwi mu otwierasz z daleka widzę że się spełniły jemu najskrytsze moje marzenia czas czasem boli lecz leczy rany nawet najbardziej czasem ukryte niepasujący nigdzie element w tej układance nazwanej życiem
  5. A może jednak... Kto wie...
  6. Dzięki :) Ogólnie, to kryzys wartości jest, powiedziałbym. Bez dzielenia na pcie. :)
  7. Do Karlika z Garwolina raz tak rzekła Karolina "Rzucam pana dla Floriana". Pękł Karliczek i go ni ma.
  8. Dzięki :)
  9. Czy kraina jest ponad, czy ptak lata ponad krainą? Tak się zastanawiam :). Pozdrawiam :)
  10. Ależ ta historia miała zupełnie inne zakończenie! - To wy jesteście głupcy, koledzy - odrzekł z przekąsem z bukietem facet. - Ja się z waszymi, ostatniej nocy, obiema na raz przespałem właśnie. Zdrowia! :)
  11. Jerzy Gołąbek mieszkaniec Dąbek, siedząc wśród gąbek, ugryzł się w ząbek. Tak niefortunnie znalazł się w urnie. Odtąd gołębie zwały go głąbem.
  12. Ale jaka! Schemat nie jest nowy, ale podany po mistrzowsku :)
  13. Brawo!!! Mistrzostwo po prostu :) :) :) ;) Pozdrawiam
  14. @OloBolo, nieźle się rozkręciłeś :)))))))))) Pozdrowienia :)
  15. To nie pierwszy taki. Kiedyś napisałem o dziku, który pisał limeryki :))): Może coś jeszcze, ale już nie pamiętam :)))) Dzięki i pozdrawiam :)
  16. Kamienny Florian z kościelnej wieży spadł prosto na bruk jak nie należy. Skrzydeł mu brakło więc leciał gładko. Nie żyje teraz, jak wcześniej nie żył. Kamienny Florian leciał na głowę księdza plebana, drogi połowę, lecz ten uskoczył i podniósł oczy. - Za moje grzechy nie karz mnie Boże! Kamienny Florian, chociaż się rozpadł, woła gosposię, by go zamiotła, lecz ta się boi i z boku stoi, nie wiedząc czemu, jak w ziemię wrosła.
  17. Zemsta Floriana Kamienny Florian z kościelnej wieży spadł prosto na bruk jak nie należy. Skrzydeł mu brakło więc leciał gładko. Nie żyje teraz, jak wcześniej nie żył. Kamienny Florian leciał na głowę księdza plebana, drogi połowę, lecz ten uskoczył i podniósł oczy. - Za moje grzechy nie karz mnie Boże! Kamienny Florian, chociaż się rozpadł, woła gosposię, by go zamiotła, lecz ta się boi i z boku stoi, nie wiedząc czemu, jak w ziemię wrosła. Nie ma za co. Mistrzowska gra słów w tym limeryku. A to lubię :D Pozdrawiam
  18. Świat jest mały... też znam takiego :))) Pozdrawiam :)
  19. To nie ta sama. Za daleko od Olsztyna, żeby mogła wylądować w moim ogródku :))))) :) Dobre :) bo dendrofil, proszę pana, to ten, co się kocha w drzewach. gdy choinka rozebrana, on wyciąga ukorzeniacz. z politycznej poprawności nie wypada mu dać z liścia, bo się zaraz tu rozłości jakiś jurny aktywista. :) Również
  20. Reklama. A wiersz gdzie?
  21. Myślę, że chciejstwo leży ciągle po stonie człowieka. Maszyny są tylko i wyłącznie bezwolnymi instrumentami, a ich humanizacja jest mocno iluzoryczna, moim zdaniem. Póki co ślepa mrówka ma w sobie więcej życia niż którakolwiek z najdoskonalszych maszyn wymyślonych przez ludzki umysł. Pozdrawiam :)
  22. Przerabiałem to jeszcze dwa lata temu. A potem jeszcze ktoś mi bezczelnie jakieś drzewko podrzucił do ogródka :)))) (nie wiem czy z balkonu ;)). Teraz drugi rok już plastikowa, niestety. Dzięki za rymowaną odpowiedź :) Pozdrawiam serdecznie :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...