Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Sylwester_Lasota

Użytkownicy
  • Postów

    12 940
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    60

Treść opublikowana przez Sylwester_Lasota

  1. Uwag nie mam :))) Piękne marzenia :) Pozdrawiam serdecznie :)
  2. Może coś takiego: Ona wiedziała jaki mam zamiar zerkała na mnie/spojrzała na mnie/przebiegła po mnie/ nieśmiałym wzrokiem/z nadzieją wzrokiem a ja, jak sztubak złapany w sadzie stąpałem w miejscu z nogi na nogę Chociaż zerkać wzrokiem też nie jest za specjalnie fortunnym sformułowaniem :))))
  3. Oczywiście nie trudno się domyśleć o co chodziło, problem w tym, że to określenie jest gramatycznie zupełnie niepoprawne, ponieważ jasno wynika z niego, że owe powieki patrzą (wzrok powiek). Niestety trudno taką przewrotkę (to jest metafora) nazwać przenośnią. Zastanawiałem się co można by z tym zrobić, ale na razie nic nie przychodzi mi do głowy. Natomiast końcowy jest możliwy do naprawienia w bardzo prosty sposób. Wystarczyłoby go zamienić na szczęśliwy i już załatwione :).
  4. Ogólnie nieźle, ale jest kilka miejsc do poprawy, moim zdaniem: nie ma czegoś takiego, jak wzrok spuszczonych powiek (powieki nie patrzą). finał zawsze jest końcowy - fatalny pleonazm. Reszta nawet fajna. Pozdrawiam
  5. bez miejsca na znak zapytania na wykrzyknik na myślnik :) Pozdrawiam.
  6. U nas dzisiaj akurat wieje, to też życie :)))) Pozdrawiam.
  7. Dałbym Ci za ten komentarz 1000 serduszek, ale mogę tylko jedno. Właśnie odbudowałeś moją wiarę w człowieka i człowieczeństwo. Pozdrawiam serdecznie.
  8. Dzięki :) Chwała bohaterom :)) Mam to samo, chociaż czasami jeszcze się zapędzę i pociągnę trochę dłużej :))) Pozdrawiam serdecznie :)
  9. Ta. Dzięki. Pozdrawiam. :)
  10. Kochających mam. Czy mam zacząć wymieniać zło z jakim muszą się mierzyć nienarodzone dzieci i które je bezpośrednio dotyka? Bardzo bym tego nie chciał, bo lista jest naprawdę długa i ciemna. Pozdrawiam.
  11. Tak to rozumiem. W każdym razie dobry tekst. Miłego dnia :)
  12. Myślę, że to nie ciemność, tylko miłość w ciemnościach opowiada dzieciom te wszystkie historie i szczęśliwe te, które mogą jej słuchać. Ciemność sama w sobie jest przerażająca, chociaż czasami może stwarzać rzeczywiście pozory bezpieczeństwa. Pozdrawiam serdecznie :)
  13. Jakbym to skądś znał... tzn. ten stan. Pozdrawiam jednak z uśmiechem :)
  14. Również :)
  15. Dzięki serdeczne. Również pozdrawiam :) P.S.: Jak widać romantyczność nie sprzedaje się najlepiej obecnie. Tym bardziej dzięki za ślad ;).
  16. Bardzo dobry tekst. Pozdrawiam.
  17. ... ani żadnej rzeczy, która jego jest. :) Pozdrawiam :)
  18. Jeszcze walczę z tym wersem, może da się jakoś odratować ;). Dzięki i pozdrawiam :)
  19. No i całkiem fajnie się zrobiło :) Dzięki i za to. Miłego dnia Panie Kolego :)
  20. Tyż prawda :) Również :)
  21. Dzięki Dwudziestypierwszy :) Jakąś dziwną zbieżność wyczułem z Twoim ja skończony .:))) Pozdrawiam również.
  22. Dzięki. Bo życie jest takie fajne :))) Serdecznie :)
  23. Tak naprawdę tego nie wie nikt :))). No i tak po oślemu, a właściwie, to po baraniemu, po drugiej stronie rzeki trawa zawsze jest bardziej zielona. Dzięki za odwiedziny. Pozdrawiam
  24. wiem że gdzieś mieszkasz w tym mieście aczkolwiek nie znam adresu od kiedy na mnie spojrzałaś jestem zupełnie już nie swój choć nie zgubiłem niczego czegoś zawzięcie wciąż szukam chodzę obcymi drogami po których krok w krok w bruk stuka choć wszystko teraz się sypie wciąż staram trzymać się prosto nie wiem jak długo podołam bo wokół jazda na ostro kuse pokusy wciąż kuszą z lubością prężąc się w łuki wiary nadziei miłości za skarby u nich nie kupisz zapomnij bzdurne motyle walec przejechał po głowie najmniejszy jednak to problem nigdy się przecież nie dowiesz że jacyś diabli okrutni w brzuch tępym ostrzem się wbili chichocząc bebech rozpruli zrobili mi harakiri włóczę się teraz umarły i wypatruję tych oczu co się na chwilę otwarły bym się na moment w nich poczuł zamknięty w lotne marzenie które od tego cierpienia byłoby dzisiaj zbawieniem lub choćby chwilą wytchnienia
  25. Tak, pakujemy się w coraz większy bałagan, a niektórzy mają nawet z tego jakąś chorobliwą uciechę. Porażający i bardzo obrazowy tekst. Przekonuje mnie pod każdym względem - od trafnej obserwacji, do formy jej przedstawienia. Pozdrawiam serdecznie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...