Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Sylwester_Lasota

Użytkownicy
  • Postów

    13 054
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    60

Treść opublikowana przez Sylwester_Lasota

  1. Z aksjomatami się nie dyskutuje :)))). I to chyba tyle co mogę napisać :) Oj! To mogło by Cię jeszcze ździwko chapnąć, że się tak bardzo kolokwialnie wyrażę. :)))))) Dzięki za bytność i ślad. Nie skierowany do mnie, ale jednak pod moim tekstem ;) Pozdrawiam :)
  2. Prawda, bo miłość zaślepia. I zdarza się też że to już jest koniec marzeń :). Wzajemnie Marku.
  3. Tak, ale przychodzi taki moment, że możemy się cieszyć, że możemy jeszcze sobie chociaż pomarzyć :)))) A z drugiej strony... Czym staje się życie pozbawione ideałów? Tanim szynkiem i jarmarcznym zgiełkiem. Ideały są ważne, nawet jeśli są nieosiągalne... tak jak marzenia, moim zdaniem. Pozdrawiam. Bo ja wiem czy one takie wyśrubowane... nic o gabarytach jeszcze nie było ;) Dzięki i pozdrawiam wzajemnie :) Lubiłem tę piosenkę, ale przypomina mi też historię opowiadaną przez moją mamę, która jako młoda dziewczyna uciekła ze wsi do miasta. Jej koleżanka pojechała zimą odwiedzić swoją mamę i zastała w domu wygaszony piec i kuchnię, a w wiadrze zamarzniętą wodę. Gdy rozpalała ogień nuciła sobie z goryczą właśnie tę piosenkę. Również pozdrawiam.
  4. Dziękuję. Wzajemnie :)
  5. Kobieto moich marzeń! Szukałem cię w wielu, nie znalazłem w żadnej. Matko dobra, siostro miłości, przyjaciółko piękna, żono roztropna i mądra, cicha przystani na wzburzonych morzach, oazo na pustyni codzienności. Może gdzieś byłaś, może jesteś teraz, tutaj lub w innym wymiarze. Szukałem cię w wielu, nie znalazłem w żadnej. I chociaż nieraz tonąłem w złudzeniach, że jesteś tuż obok, to mógłbym przysiąc, że ciebie nie było i nie ma, nie spotkałem się z tobą. Mógłbym, lecz ciągle nie mogę. Żyłaś w marzeniach.
  6. Bardzo długa lista.
  7. Tyż prawda. Wzajemnie.
  8. Po pierwsze, nade mną, a nie nademną. Po drugie, w interpunkcji jest sporo bałaganu, bo albo jest, albo jej nie ma, a jeśli już jest, to powinna być na swoim miejscu. Pozdrawiam ?
  9. Zostawiłem serduszko, ale boję się komentować. Szalom!
  10. Podobno powiwdział: Gdyby można było głód zaspokoić przez głaskanie się po brzuchu, robiłbym to trzy razy dziennie ;) Dzięki. Wzajemnie.
  11. Dokładnie tak jest. Prymitywne zwierzęta raczej nie mają dylematów moralnych, nie zastanawiają się nad zadawanym cierpieniem. Widziałem kiedyś, jak taka, przyduszona mysz zwiała kotu sprzed nosa. Bawił się wcześniej łapiąc ją i wypuszczając, aż się znudził, a ona odpoczęła i uciekła, gdy akurat na chwilę patrzył w inną stronę. Jego zdziwiona mina i zachowanie, gdy to odkrył, bezcenne. ? Miłego dnia Marku.
  12. Życie, w zasadzie, byłoby tanie, gdyby nie głód i pożądanie.
  13. Zgodnie z definicją, człowiek jest najokrutniejszym drapieżnikiem w znanym nam świecie. Ale niestety, to nie prawda, że zwierzęta zabijają jedynie z głodu. Zabijają również dla zabawy. Normalny, najedzony kot będzie do znudzenie wciąż łapał myszy, chociaż nie będzie ich zjadał. Przesympatyczne delfiny dla czystej rozrywki zabijają mniejsze od nich morświny, a w zeszłym roku oglądałem na łące szczątki zatratowanych, dosłownie rozniesionych na strzępy przez krowy, młodych łabędzi. Krowy na pewno nie zrobiły tego z głodu (może z jakiegoś niezrozumiałego lęku, a może właśnie dla rozrywki, nie wiem) itd., itp. Niestety, to jest wspólna, zwierzęca część naszej natury. Kto twierdzi inaczej, tak naprawdę nie zna świata zwierzęcego i ulega złudzeniom podsycanym przez nieprawdziwe bajki. Mój problem polega na odwróceniu punktu widzenia i stwierdzeniu, że w niektórych sytuacjach, niektóre zwierzęta potrafią zachowywać się "po ludzku", ale też bym tego nie uogólniał. Chociaż mam ogromny szacunek dla świata zwierzęcego i ubolewam np. nad uprzemysłowieniem hodowli, to Człowieka stawiam zawsze ponad zwierzętami i myślę, że to jest właściwa hierarchia. Napewno wiesz, że naziści kochali ptaki i psy (Hitler był wegeterianinem), ale nie uczyniło to z nich lepszych ludzi. Pozdrawiam serdecznie.
  14. Zwyczajnie bardzo dobry wiersz. Zyskuje na wartości, tym bardziej teraz, kiedy zwykła zwyczajność staje się nadzwyczajna. Jak Najlepszej Zwyczajności Ci życzę ?
  15. I to jest to, dlaczego lubię Cię czytać ?. Miłego dnia ?
  16. Czasami nie chce mi się wierzyć, że takich czasów dożyłem. Kiedyś, jeszcze w tych spokojniejszych czasach, przeglądałem stare, przedwojenne zdjęcia. Były na nich m.in. pięknie ubrane, żydowskie dzieci... nachodziły mnie podobne refleksje. Pozdrawiam serdecznie.
  17. Nie chcę przeciągać tej dyskusji, więc napiszę tyko, że właśnie dlatego napisałem że nie zawsze zgadzam się z przekazem, a nie, że nie zgadzam się z Tobą, aczkolwiek jestem przekonany, że, tak naprawdę, bardzo trudno jest oderwać autora od przetwarzanej treści. W każdym śladzie po nas zostaje jakaś cząstka nas, choćby nie wiem jak bardzo chcielibyśmy się od niego oderwać i zdystansować. Do tego co napisałeś dorzucę jeszcze, że odbiór tekstu w znacznym stopniu również zależy od chwilowej predyspozycji i możliwości percepcyjnych czytelnika (w tym stanu emocjonalnego). Zdarza mi się wracać do tekstów, które czytałem przed lay i ze zdziwieniem stwierdzam, że niektóre z nich obecnie zupełnie inaczej odbieram. Szalka przesuwa się raz w jedną, raz w drugą stronę. ? To jeszcze raz... do następnego ?
  18. Wiem o czym piszesz. Powiedziałbym tak: jesteśmy dosyć ograniczoną grupą, wiec to "nikt" jest też ograniczone do grupy, która jest ograniczona, wiec wcale nie musi oznaczać nikt w ogóle. Na Twoim miejscu byłbym więc daleki od obwiniania się za to. Jeśli o mnie chodzi, to chociaż nie zawsze zgadzam się z przekazem Twoich tekstów, to nie mogę nie docenić ich kunsztu. A "gry słowne" są liczącym się w nim elementem. Świetnie i z pełną świadomością operujesz językiem, a to bardzo w poezji lubię i cenię. Trzymaj się. Do następnego ;)
  19. Naprawdę potrafisz zagrać słowami. Moje najszczersze wyrazy uznania. Pozdrawiam
  20. Cieszę się. Dzięki. Pozdrawiam
  21. Czyta się to i daje do myślenia. Jest poezja w Twoich tekstach. Pozdrawiam
  22. Tak sobie myślę, że na płaszczyznach znacznie bliższych, osobowych lub osobistych, też to działa podobnie. Dziękuję Marku za komentarz. Pozdrawiam serdecznie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...