Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Natuskaa

Mecenasi
  • Postów

    2 414
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Treść opublikowana przez Natuskaa

  1. Podoba mi się Twój zabieg ze śliwką... szarość śniegu... Pozdrawiam :)
  2. Czyli wypowiedzi nie poszły na marne. To najważniejsze. Dziękuję Ci za wizytę :)
  3. To jest niewiadomą... Dziękuję. Pozdrawiam :) Nasze monologi nie spotkały się we wspólnym punkcie. Rozmijamy się. Twoja interpretacja wychodzi ze strefy komfortu, uchyla firankę i zagląda do świata mojego wiersza, który jej się jawi Dulszczyzną, na którą widzi receptę w formie dekalogu, wspólnego spędzania czasu i szukania autorytetu, nie przewiduje sytucji w których takie "leki" nie działają. Dziękuję Ci za podzielenie się odczuciami. Pozdrawiam :)
  4. Tak się ułożyło :) Dzięki i pozdrawiam. Modne? Właściwie to też chciałam użyć tego słowa. Konserwatyzm nie był dobry dla kobiet. Właśnie wczoraj ze znajomą rozkminiałyśmy jakie to wszystko kiedyś było popaprane, uciszanie, zatajanie, trzymanie w domu, trzymanie chorych sytuacji niby z dala od dzieci... a jednak na widoku. Potem dzieci dorastały, podejmowały złe decyzje i właściwie nie wiadomo skąd miały te wzorce, bo ktoś umarł zanim dorosły, bo to i tamto... można się było obudzić w dorosłości z ręką w nocniku, ale takim pięknym nocniku rzeźbionym, malowanym... Dekalog miał szczytne cele, ale nie sprawdza się, bo zawsze będzie ten który coś daje i ten, który bierze, a jak bierze to bez opamiętania. Bo dekalog nie przewidział chorób psychicznych jak choćby alkoholizm. A dlaczego stereotypy... bo wróży się złe czasy, jakby się chciało siłą przywrócić dawny porządek... który jednak z jakiegoś powodu dobrym nie był. Dziękuję i również udanego wieczoru życzę :)
  5. Lubię Panią Majewską, koncertowo jest świetna :) Wracając do tematu, ostatnio odnoszę wrażenie, że świat próbuje na siłę odgrzewać stereotypy. Jakieś koło się komuś nie zamyka w obliczeniach, więc je dociska na siłę, ale ono nie chce się dogiąć, więc bardziej naciska i bardziej... a jaki będzie efekt? Hmm Dziękuję i pozdrawiam
  6. Cieszy mnie Twój odzew jakże dyplomatyczny... doceniam. Widzisz oczy niebieskie trzy razy się upominały, żeby się tu wpasować. A wiersz cóż - czasami przychodzi nie wiadomo dlaczego i ten taki jest. Jeśli odczuwasz chęć napisania czegoś pod nim to pisz, nie zawsze trzeba oceniać. Pozdrawiam raz jeszcze :)
  7. Hmm... dlaczego niebo jest niebieskie? Niebieskie światło jest rozpraszane znacznie bardziej niż inne kolory. Piętnowanie? Uważasz, że brązowy kolor jest cieplejszy, zielony, szary... ? Dziękuję i pozdrawiam :)
  8. tak łatwo przykuć kobietę do budynku łańcuchem kiedy jest naga i okrągła ostatnim etapem czekania kiedy jest w tym bezbronna kto ją odnajdzie w twierdzy gdzie mury gdzie samotność kto dostrzeże jej sylwetkę zapyta a może coś podpowie nim drugi raz brzuch urośnie kto zdąży zanim uśmiechem porwie się razem z dziećmi na skok w objęcia płomieni który nareszcie ich uwolni z kajdan zimnego związku bo oczy muszą być niebieskie
  9. Jesteś więc pożarty, a i sam pożarłeś trochę (co wynika z treści Twojej po nich recenzji). Pozdrawiam :)
  10. Z zewnątrz do wewnątrz... mimo wszystko - ogląd :) Dzięki i pozdrawiam.
  11. Dziękuję. Przyszedł, usiadł to pozwoliłam, żeby się rozgościł :) Pozdrawiam
  12. Paryż , jaki mi się raczył odsłonić. Na pewno można o nim napisać więcej :) Dzięki i również pozdrawiam. Wieża... hmm to tylko konstrukcja stalowa, symbol przez jednych uwielbiany, przez drugich znienawidzony. Mi tam on nie przeszkadza. Sentyment to poważna sprawa :) Dzięki i pozdrawiam
  13. Koniecznie i... koniecznie :) Dziękuję i pozdrawiam.
  14. Paryż niespokojny, zbuntowany, podziemny, naziemny. Paryż artystów i zakochanych, bezdomnych i grajków, różnorodnych ras i kultur. Paryż spieszący się metrem i odpoczywający po pracy, Paryż zabytkowy, nowoczesny, brudny, zaniedbany albo czysty - - szeroki ze schodami, z windami, ornamentami zdobiony, filarami, zachmurzony lub słoneczny. Paryż rozśpiewany, Paryż dumny, milczący, zamyślony, cichy, podejrzliwy, lekko uśmiechnięty. Paryż nocny i Paryż dzienny, wyszukany, rzeźbiony przepychem, tłumny, turystyczny, rzeczny. Zimowy Paryż z kołnierzami, kapeluszami, mini spódniczkami. Paryż okrągłych stolików, knajpianych rozmów i bagietek. Paryż oglądany z wysokości, z dołu, z boku, rondami usypany... mój malowany, mój wymarzony ukochany Paryż.
  15. Super piosenka i teledysk, tym mocniej mi pasuje, bo jeszcze mam w głowie dzisiejszy widoczek z okna samolotu, chmurki są zjawiskowe, a tam się chmurki przewijają :) Co za apel... byle się nie zatrzymywać na zbyt długo. Dzięki i pozdrawiam Czyli, że łapiesz się w łapliwy świat i wtedy jesteś złapany/złapana... no tak, trzeba uważać, albo ponosić konsekwencje swoich wyborów :) Dzięki i pozdrawiam.
  16. Ślicznie :) Pozdrawiam
  17. Czytam sobie bez ostatniej zwrotki, bo mi jednak tego płaczu tam za dużo i się w nim gubię. Pozdrawiam :)
  18. Obrazy i emocje kręciły mi się przez pół nocy w głowie, to i wypuścić je trzeba było. Piszesz, że są w porządku.. cóż, wypada się w podzięce uśmiechnąć :) Pozdrawiam Przyznam, że do tego pana wcześniej nie zaglądałam... jest interesująco. Dziękuję i pozdrawiam :) "Po nocy przychodzi dzień" -to zwrot dość często stosowany w mowie potocznej, ale masz rację pojawił się i w piosence o której wspominasz. Uśmiechałeś... hmm, a to pewnie się i uśmiechniesz na trochę inną wersję cytowanej piosenki. Dzięki i pozdrawiam :)
  19. „ ... zwieść cię może ciągnący ulicami tłum... ”(*) Więc w myślach tańcz, okręcaj się, sen rozciągaj jak ramiona - o taaak szeroko, bo nie musisz już ciasno ich trzymać. To twoja przestrzeń, twój czas i twoje dzieło – ciało zadowolone, ciało zanurzone w przyjemności niczym nieskrępowanego ruchu, ciało któremu w zielonej poświacie jest dozwolone, a nawet nakazane być w radości... „ ... wódka w parku wypita... ”(*) ... trzeźwego osądu. Kroków stawianych jak kropki, przecinki, cudzysłowia, wykrzykniki, pytajniki... tańcz, niech wiruje w głowie, niech rozmazuje się słoneczny krąg w okrąg jasnej aureoli zdarzeń, cokolwiek się zadzieje za twoimi plecami, za przedłużeniem ramion rozciągniętych, cokolwiek przyciągane tym ruchem wirowym przyjdzie, będzie tylko przez chwilę zanim to zmienisz swoim tańcem... „ ... albo zachód słońca... ”(*) ... i nie wierz, jeśli ci mówią, że słońce zgasło, bo to tylko noc, tylko podsumowanie, tylko kolejny rozdział twojej historii. Masz wszystkie dane, przecież wiesz, że po nocy przychodzi dzień. I tak naprawdę nie dzieje się nic, nic, nic... to tylko sen. * - fragment tekstu piosenki śpiewanej przez Grzegorza Turnau „Naprawdę nie dzieje się nic”
  20. W sumie racja. Jeśli niejedno (dno widziałem) to "nie" trzeba przenieść niżej, ale jeśli tylko jedno (dno widziałem) to trzeba poprzestawiać pierwszy wers byłem tu, tam nie byłem Ja wolę wersję z jednym dnem i tak sobie ten wiersz odczytuję. Pozdrawiam :)
  21. Zależny od światła, od kąta (ujęcia), od nastroju własnego, od nastroju względem fotografującego, od materiału od, od... z jednego zdjęcia nie dowiesz się całości człowieka. Fajna zabawa słowem :) Pozdrawiam
  22. Przewrotne :) w sumie takie miało być. Dziękuję i pozdrawiam.
  23. Noworoczne porządki ? :) Ja właśnie się zorientowałam, że mój kalendarz zeszłoroczny jeszcze wisi. Czas go wymienić, wpuścić nowe. Pozdrawiam :)
  24. Optymistycznie go podsumowuję, mimo wszystko :) Dziękuję i pozdrawiam W "kieracie" nie ma miejsca na zastanowienie, prze się jak ten robot, który ma tylko plan i aż plan. Odpoczynek jest więc wskazany :) Dziękuję i pozdrawiam
  25. W moim odczuciu nie wyszedł kicz. Wszystkiego dobrego :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...