Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Natuskaa

Mecenasi
  • Postów

    2 250
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Treść opublikowana przez Natuskaa

  1. Tak trochę podobne... Pozdrawiam :)
  2. Dziękuję za poczytanie :) Pozdrawiam
  3. Niby "zbliżam", a wydźwięk ma jak "zbliżamY". W końcu jedziemy na jednym wózku. Takie wiersze lubię :) Pozdrawiam
  4. Ładnie dziś u Ciebie. A może tak mi ten wiersz w temacie przez mojego kota, który to około piątej rano pozwalał sobie na zbyt wiele zabaw (to młody kot), więc wstałam żeby mu wskazać miejsce na balkonie, a tu niespodziewanie... uderzył mnie wschód słońca pomarańczowo-różowy i ta kula słoneczna odrywająca się od ziemi. Masz rację każdy nowy ranek to nowe życie. Pozdrawiam :)
  5. Nie wiem czy to trema, ale na pewno tęskniła bym za burzami, ciepłymi wieczorami, zachodami słońca, zachwytami, radościami, odkryciami... i niektórymi ludźmi... oj tak Pozdrawiam :)
  6. Strunami oburzenia zatrząsł olimpijski ogień. Smutni ludzie wyprowadzają publicznie szykany, żeby sobie pobiegały swobodnie. Krytyk znalazł sobie krytyka do towarzystwa i dzierżąc jeden pogląd wylegli na autostradę. Aż huczy. Wygląda na to, że po deszczu nastała burza. Zabłąkane pioruny uderzają to tu, to tam, bo jednemu ma prawo się nie podobać, a drugiemu temat nie ma prawa widzieć się odwrotnie. Usta krzywią się w grymasie. Rzyga ten i tamten, bo go coś w żołądku uwiera. Coś zabolało? Gdzie podmuchać? W tę flagę, żeby się odwróciła? W krople deszczu, które osiadły na szybkach kamery? W przewróconego tancerza? W rzekomą ostatnią wieczerzę, bo tam oto pewnej pani zamarzył się nimb pierwszeństwa, a była zbyt gruba, zbyt cycata, zbyt i zbyt... ? A może to chodzi o gołodupca Smerfa? Nie oszukujmy się, że to słowa kogoś zabolały, bo kto i na ilu słuchających zrozumiał słowa? A żeby znaleźć oryginalny tekst niewielu się pokusiło. Obrazki... same obrazki, książeczka się nie spodobała i to jest cały problem. Papier czy nożyczki? Krytykanci zawsze wybiorą kamień. To takie przewidywalne. Kamienie znaleźli, kamienie rzucili, kamienie leżą więc na autostradzie. Trzeba jechać slalomem. Pośród ludzi jechać, którym się wydaje, że bronią „świętego” obrazka, jaki im w neuronach wypadł wypadkowo po zderzeniu z nimbem. Czy bronią dobra? Czy aby na pewno? Czy to możliwe, że świat religii jest idealny? Czy ktokolwiek z nas jest idealny? Tak naprawdę wszyscy jak jeden jesteśmy do poprawki, skoro wciąż się tutaj rodzimy? Choćby za trzy dwudziesta.
  7. Dziękuję za poczytanie i uznanie :) Pozdrawiam
  8. Ale tu u Ciebie jest spokój. Zmęczony, leniwy wieczór... którego atmosferę chłoniesz i oddajesz na powrót. Ładnie wyszło :) Pozdrawiam.
  9. Bywają dobre sny, które pozostają w pamięci "podręcznej" na lata. Obyśmy mieli ich jak najwięcej. Pająk dobrze robi za wisienkę na torcie... pięknie łamie klimat. Pozdrawiam :)
  10. Można trochę na piechotę, a potem podjechać. Wysiąśc z nienaganną fryzurą. Tak mi się skojarzyło :) Kartki traktuję ostatnio jak szkicownik, a na karcie powstają wersje ostateczne. Pozdrawiam :)
  11. To prawda rzeczywistośc nie zawsze jest czytelna, czasami trzeba sobie ją przetranslatorować na język logicznie składny i zgodny z wewnętrznym systemem wartości. Bardzo interesująca jest Twoja linia rozumienia, bardzo rozczłonkowująca... słowa zostają poddane przeglądowi technicznemu. Różnie można podchodzić do czyiś wierszy, dlatego cieszy taki komentarz. Dziękuję i pozdrawiam :) Ps "szukała" - tłumaczenia/przetłumaczenia Dzięki za małą analizę, pomyślę czy nie zamienić "ma" na "mi"... Bardzo mnie cieszy, że się spodobała :) Pozdrawiam Ceniony, poszukiwany... potrzebny. Dzięki za wizytę Pozdrawiam :)
  12. @corival @Domysły ten obiad to taka moja poprawka, bo tekst pierwotny miał trochę inny zestaw słów w tamtym wersie. Dziwnym trafem akurat tam pada uwaga :) Dziękuję wam za kilka słów pod tekstem. Pozdrawiam :)
  13. przetłumacz mi siebie na cztery sposoby by miłość ma własna nie poszła w egoizm nie napychała sobie głowy bielizną ani nie szukała w bożkach wszelkiej maści prowadź gdy nakładam ludzkie ciężkie buty którym brak jest wygód i elastyczności piórka mi posyłaj jak chleba okruchy bym tak szła po śladach jak na obiad bo cóż słońce cóż niebo zimne ponure świat co rusz kończy się przez wielkie tąpnięcie nie pozwól by mnie zastał pośród zagubień lecz w spokoju co wypełnia ludzkie serce
  14. Tak, to bylo zamierzone. Podzieliłam innych na dwie grupy. Dzięki za zainteresowanie tekstem. Pozdrawiam :)
  15. Kochanie? Czy to w ogóle można nazwać kochaniem? Do mnie nie przemawia. Pozdrawiam :)
  16. Świat pełen jest ludzi, którzy wiedzą lepiej, jak powinniśmy żyć... ciekawe skąd biorą tę pewność? A może to nie pewność, tylko szukanie towarzyszy niedoli... ? Pozdrawiam :)
  17. ... i tylko poddać się temu nurtowi, a nie zawsze jest to rzecz przyjemna. Dziękuję za kilka słów. Pozdrawiam :)
  18. Spotkałam dziś sąsiadkę... mówi podejrzenie białaczki, szpik... i kolejki... nawet za kasę nie ma jak, a czas... Ważny wiersz. Pozdrawiam :)
  19. Dzięki Ci bardzo za tak wnikliwy komentarz. Rzeczywiście, są sposoby, żeby radzić sobie z przeciwnościami losu, a często to bardzo proste metody... oczywiście dobra intuicja jest mile albo nawet szczególnie potrzebna, ale... jesteśmy wśród ludzi i od siebie się uczymy. Nie muszę wymyślać parasola, bo już go ktoś wynalazł. Ja powinnam przewidzieć, kiedy warto go mieć przy sobie. Czy to nie jest piękne ? Pozdrawiam :)
  20. Dokładnie. Jeśli je puścić samopas, to można się zasapać biegając ich ścieżkami i nigdzie nie dotrzeć. Dziękuję za wejrzenie w wątpliwości. Pozdrawiam :)
  21. Pozytywne nastawienie jest ważne, jest połową sukcesu. Dziękuję za owego dużego plusa. Pozdrawiam :)
  22. :-O Dzięki za odwiedziny. Pozdrawiam :) Doznań jest zawsze dostatek. Dziękuję za komentarz. Pozdrawiam :)
  23. z tych niższych lecz podniesionych z tych gorących choć zimnych tak wyraźnie owianych mgiełką zamkniętych w obrębie doznań z nich wszystkich kreślę przystanki wystaję na nich z innymi ludźmi inni czasami dziwnie patrzą a inni inni chyba tylko stoją obok w ekranie trzymając palce i oczy z powracających gwałtownie burz ułożyłam sobie prywatną prognozę mam parasol i wysoką podeszwę a nawet cieszyć się już umiem z czasu tak właśnie traconego jakby to był czas dla mnie najlepszy mimo że towarzystwo mieszane tworzące przypadkowe sytuacje nie zawsze nosi się kolorowo mam dużo miejsca i mało zarazem mieszczę się przejeżdżam wysiadam potem idę kolejną ciekawą drogą gdy słoneczko przyświeca z góry wątpliwości trzymając na smyczy niech wiedzą kto tutaj rządzi niech ja wiem że je adoptowałam i wśród doznań wychować muszę na najlepszych pomocników po czas optymalny
  24. Widocznie każdemu inaczej pisane jest letnie odpoczywanie. Co akurat żadną nowością nie jest... :) Pozdrawiam.
  25. Jeden człowiek wnyki "instaluje", drugi z nich uwalnia... zwierzynę. Może bycie samotnikiem, albo chodzenie własnymi drogami, jakimi jeszcze nikt nie kroczył dodaje odwagi, a może komuś się tylko wydaje, że jest odkrywcą albo że może być samotnikiem i dlatego wpada w pułapkę... bo nie stoi po żadnej ze stron. Interesujące rozmyślania. Pozdrawiam :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...