Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

egzegeta

Użytkownicy
  • Postów

    3 020
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    8

Treść opublikowana przez egzegeta

  1. i_e pisze "Nie odkryłem tu ani nic dla siebie, ani nic, co by mnie mogło zainteresować" i racja; dlatego jako mniej obeznany;) pozwalam sobie na taką małą próbę dodania enigmatyczności: pędziłam w deszczu nad torami ulicami po ratunek znak krzyża dostałam na rozczochranej głowie :)
  2. dobrze, że się Tobie tylko wydaje, gdyż w kwestii września ani Miodek, ani Bralczyk niepotrzebni - tylko podstawy j. polskiego 19 września - dziewiętnasty dzień jakiego miesiąca - września 1 maja - pierwszy dzień maja bo jak powiedzieć pierwszy dzień maj ???? Bralczyk by się tylko uśmiał:) Ale nie przyjmuj tego jako złośliwość czy coś niemiłego tu się wszyscy uczymy, ja też. Pozdrawiam
  3. Nataszo, bardzo brzydko, że nie powiem cynicznie uprościłaś stan w którym ludzie cierpią, w skrajnych przypadkach odbierają sobie życie; nie ważne czy "nienormalnie rozrośnięta sympatia" czy uczucie nieodwzajemnione, ważne, że ktoś cierpi bo był przekonany, że to właśnie miłość - może dopiero rodząca się, może już dojrzewająca ..... ...ale z głębi jego serca wypływające uczucie na kształt miłości. Nie wnikam w szczegóły, w przyczyny, bo nie jestem w stanie - - ale najczęściej dobrze świadczy to o osobie cierpiącej. /temat rzeka, morze/ pozdrawiam
  4. a ja zmieniłbym zdecydowanie "szeptam" na "szepczę" poza tym te myślniki w 2. i 3. wersie, a w 4. już nie? albo w ogóle bez nich no i jak już ktoś wyżej zauważył - tytuł trochę jakby oszukał wiersz :)) pozdrawiam
  5. macte poema, ładnie napisałeś i rzeczywiście tak chyba należy patrzeć na treść, piszesz o zranionych uczuciach Kochany, nie Ty pierwszy i nie Ty ostatni. Przyjaciel Czas wszystko Ci wyjaśni:)) i wtedy zobaczysz jaka to "normalka" Pozdrawiam
  6. dziękuję Ci Dzie wuszko stokrotnie, wcześniej na googlach znalazłem wyjaśnienie, bo fizykę owszem, kiedyś, ale tego doświadczenia nie znałem. A jak to ma się do poezji ... to juz tylko dzie wuszka wie pozdrawiam z uśmiechem, bo deszczyku już nie ma
  7. Panie Michale, a wie Pan, wracam do tego erotyku i tak sobie myślę o tym niebie "niebo zamienia się w pustynie" przecież ono cały czas pustynią i jakoś nie pasuje mi ta pustynia, a może by: niebo coraz większą otchłanią lub niebo łączy się z bezkresem wiem, banały, ale może...? przepraszam za próbę ingerencji pozdrawiam
  8. GASPAR no kurcze, czytać się da tylko czy to wiersz? dla mnie to najzwyklejsza proza i nawet interesująca Ale to tylko opinia zwykłego czytacza :) pozdrawiam
  9. Marlett, jak możesz nawet przypuszczać, że nie będę czytał. Odhaczam na dole "obserwuj ten wiersz" i obserwuję poprzez info na maila:)) A tak a propos - odleżyny mnie wnerwiają, bo nie mogę ich wyleczyć u mojej naj, naj, naj Pozdrowionka po raz drugi jeszcze lekko deszczowe:)))
  10. Witaj Marlett, tak sobie dziś nad ranem rozmyślałem o Twojej nadziei, oto kolejna jej wersja: straciłam nadzieję wróć nie jestem już taka głupia wywaliłem jedną nadzieję, wszak skróty myślowe obowiązują:) Pozdrawiam lekko deszczowo
  11. hmmm... trochę przymało tej erotyki na stojąco na razie w sferze dywagacji:) pozdrowionka
  12. ...oj, jak bardzo chciałbym być .... :))
  13. Marlett, w takim razie co Ty na takie wersy: nie mam nadziei wróć nadziejo nie jestem już taka głupia Coś jak umarł król niech żyje król :))
  14. Marlett, widzę - być może - tylko pozorną sprzeczność, ale wiara nieodłącznie idzie z nadzieją nadzieja jest wiarą w możliwość osiągnięcia czegoś, u Ciebie wyraźnie oddzielone są te dwa bliźniacze pojęcia. Akurat w tych wersach nie rozsmakowałem się pozdrawiając jak zawsze
  15. witaj Marlett, tak sobie wyszukuje Twoje wierszyki i ten najbardziej mi ....nie podchodzi - wyrodna córka, dla której pieniądz ważniejszy od matki - na co dzień mam do czynienia w odleżynami dlatego mogę powiedzieć: może to też temat na wiersz, ale w tym chyba Ci nie wyszło:) Pozdrawiam serdecznie
  16. " - biały pień niesie mnie wysoko w sokach krążę pod niebo" ten trzeci wers mi nie leży, bo skoro biały pień niesie mnie wysoko, to te soki darowałbym sobie. Brzoza w "wykonaniu" pana J.S. zdecydowanie optymistyczna ta brzoza II w tonacji minorowej:( Zależy gdzie wyrośnie :) pozdrawiam
  17. Wiersz czyta się momentami kanciasto i chyba trzeba coś tam dopracować co do treści: "W pieknej kobiecie kocha sie dwóch: głupców, idiotów lub jeszcze gorzej" te dwa wersy sa dla mnie puentą całego wywodu negującego uczucie miłości, a więc nie w moim duchu. Jesli ktoś powie - kobieta anioł - ma rację jeśli ktoś powie - kobieta diabeł - ma rację Jesli ktoś powie - świat jest piękny - ma rację jeśli ktoś powie - świat jest okrutny, zły - ma racje Ja należę do tych co o miłości powiedzą: najpiękniejsze uczucie na świecie, bez którego życie byłoby bezsensowne. A trawestując cytowane na wstępie wersy dodam moje credo: tylko w pięknej mamonie może się kochać dwóch: głupców, idiotów lub cyników życiowych :)) życzę większego optymizmu radości życia i pozdrawiam PS. "W prawo miłości nikt dziś nie wierzy." - a skąd taka bezsensowna, uzurpatorska pewność :(
  18. Panie Stefanie, ale Marlett chce, aby nie odnalazł:)
  19. Marlett a wiesz co? tytuł mi sie widzi jako "Zaufanie" a pierwszy wers wyrzuciłbym zostawiając cztery strony świata ukryjcie mnie Chyba, że nie o to biega:) Pozdrowka
  20. Ukłon dla wina bordoskiego Wyrastałeś w surowości dębu purpura kształtowała tężyznę charakteru dziś zaklęty pod szlachetnym sklepieniem kontemplujesz czas. Już nie siła cię interesuje dojrzałość jasnością cegły wykwita, zmysłom szykujesz ucztę tajemną. Z kołnierzyka uwolniony zaczniesz być sobą. Oczarujesz kobiecy śpiew skrywa zazdrość o ciebie Weteranie! Co szlaki znaczysz od starożytności dwory otworem zawsze znakomite apelacje order grand cru pierwszej klasy Saint-Emilion często odwiedzam twoje chateaux
  21. jak na mój niewyrafinowny gust, to propozycja Tomasza zbyt lapidarna, choć...nie powiem a może Natko wyrzucić drugą strofkę, wtedy pożytki lata będą mniej uszczegółowione:) a dopełniające się lato też wyraziste:)
  22. zmartwiłaś mnie - efekt miał być inny - przerażający:)) ale Dziękuję stokrotnie za miłe słowa:) pozdrawiam
  23. w potoku ona patrzę rozbieram pożeram dziwne już niewiele jej a ona wciąż idzie
  24. oj widać tu nieznajomość Borów, bo Bory Tucholskie Panie Jacku to sosna, sosna i sosna, potem dopiero dąb, świerk, buk, cis, a brzózki to takie enklawy szczególne ...ale są .. a co do kobiet, to owszem zdarzają się nawet królewny z drewna :))
  25. widać żem czeladnik dopiero i to pośledniej klasy, bowiem znawcom tematu tylko pierwsze wersy i dwa ostatnie, komuś zacnemu też zwykłe bajanie .. a ja z zachwytem; czytam i czytam i widzę jako żywo kępę brzóz młodziutkich w Borach Tucholskich przy obejściu, niedaleko studni, które po sąsiedzku z samotną lipą sobie pogadują. "Walory" techniczne mam w małym poważaniu, słowa do mnie przemawiają Panie Jacku dziękuję za piękny obraz za "Brzozę" i pozdrawiam
×
×
  • Dodaj nową pozycję...