Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

egzegeta

Użytkownicy
  • Postów

    3 021
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    8

Treść opublikowana przez egzegeta

  1. Nataszo, bardzo brzydko, że nie powiem cynicznie uprościłaś stan w którym ludzie cierpią, w skrajnych przypadkach odbierają sobie życie; nie ważne czy "nienormalnie rozrośnięta sympatia" czy uczucie nieodwzajemnione, ważne, że ktoś cierpi bo był przekonany, że to właśnie miłość - może dopiero rodząca się, może już dojrzewająca ..... ...ale z głębi jego serca wypływające uczucie na kształt miłości. Nie wnikam w szczegóły, w przyczyny, bo nie jestem w stanie - - ale najczęściej dobrze świadczy to o osobie cierpiącej. /temat rzeka, morze/ pozdrawiam
  2. a ja zmieniłbym zdecydowanie "szeptam" na "szepczę" poza tym te myślniki w 2. i 3. wersie, a w 4. już nie? albo w ogóle bez nich no i jak już ktoś wyżej zauważył - tytuł trochę jakby oszukał wiersz :)) pozdrawiam
  3. macte poema, ładnie napisałeś i rzeczywiście tak chyba należy patrzeć na treść, piszesz o zranionych uczuciach Kochany, nie Ty pierwszy i nie Ty ostatni. Przyjaciel Czas wszystko Ci wyjaśni:)) i wtedy zobaczysz jaka to "normalka" Pozdrawiam
  4. dziękuję Ci Dzie wuszko stokrotnie, wcześniej na googlach znalazłem wyjaśnienie, bo fizykę owszem, kiedyś, ale tego doświadczenia nie znałem. A jak to ma się do poezji ... to juz tylko dzie wuszka wie pozdrawiam z uśmiechem, bo deszczyku już nie ma
  5. Panie Michale, a wie Pan, wracam do tego erotyku i tak sobie myślę o tym niebie "niebo zamienia się w pustynie" przecież ono cały czas pustynią i jakoś nie pasuje mi ta pustynia, a może by: niebo coraz większą otchłanią lub niebo łączy się z bezkresem wiem, banały, ale może...? przepraszam za próbę ingerencji pozdrawiam
  6. GASPAR no kurcze, czytać się da tylko czy to wiersz? dla mnie to najzwyklejsza proza i nawet interesująca Ale to tylko opinia zwykłego czytacza :) pozdrawiam
  7. Marlett, jak możesz nawet przypuszczać, że nie będę czytał. Odhaczam na dole "obserwuj ten wiersz" i obserwuję poprzez info na maila:)) A tak a propos - odleżyny mnie wnerwiają, bo nie mogę ich wyleczyć u mojej naj, naj, naj Pozdrowionka po raz drugi jeszcze lekko deszczowe:)))
  8. Witaj Marlett, tak sobie dziś nad ranem rozmyślałem o Twojej nadziei, oto kolejna jej wersja: straciłam nadzieję wróć nie jestem już taka głupia wywaliłem jedną nadzieję, wszak skróty myślowe obowiązują:) Pozdrawiam lekko deszczowo
  9. hmmm... trochę przymało tej erotyki na stojąco na razie w sferze dywagacji:) pozdrowionka
  10. ...oj, jak bardzo chciałbym być .... :))
  11. Marlett, w takim razie co Ty na takie wersy: nie mam nadziei wróć nadziejo nie jestem już taka głupia Coś jak umarł król niech żyje król :))
  12. Marlett, widzę - być może - tylko pozorną sprzeczność, ale wiara nieodłącznie idzie z nadzieją nadzieja jest wiarą w możliwość osiągnięcia czegoś, u Ciebie wyraźnie oddzielone są te dwa bliźniacze pojęcia. Akurat w tych wersach nie rozsmakowałem się pozdrawiając jak zawsze
  13. witaj Marlett, tak sobie wyszukuje Twoje wierszyki i ten najbardziej mi ....nie podchodzi - wyrodna córka, dla której pieniądz ważniejszy od matki - na co dzień mam do czynienia w odleżynami dlatego mogę powiedzieć: może to też temat na wiersz, ale w tym chyba Ci nie wyszło:) Pozdrawiam serdecznie
  14. " - biały pień niesie mnie wysoko w sokach krążę pod niebo" ten trzeci wers mi nie leży, bo skoro biały pień niesie mnie wysoko, to te soki darowałbym sobie. Brzoza w "wykonaniu" pana J.S. zdecydowanie optymistyczna ta brzoza II w tonacji minorowej:( Zależy gdzie wyrośnie :) pozdrawiam
  15. Wiersz czyta się momentami kanciasto i chyba trzeba coś tam dopracować co do treści: "W pieknej kobiecie kocha sie dwóch: głupców, idiotów lub jeszcze gorzej" te dwa wersy sa dla mnie puentą całego wywodu negującego uczucie miłości, a więc nie w moim duchu. Jesli ktoś powie - kobieta anioł - ma rację jeśli ktoś powie - kobieta diabeł - ma rację Jesli ktoś powie - świat jest piękny - ma rację jeśli ktoś powie - świat jest okrutny, zły - ma racje Ja należę do tych co o miłości powiedzą: najpiękniejsze uczucie na świecie, bez którego życie byłoby bezsensowne. A trawestując cytowane na wstępie wersy dodam moje credo: tylko w pięknej mamonie może się kochać dwóch: głupców, idiotów lub cyników życiowych :)) życzę większego optymizmu radości życia i pozdrawiam PS. "W prawo miłości nikt dziś nie wierzy." - a skąd taka bezsensowna, uzurpatorska pewność :(
  16. Panie Stefanie, ale Marlett chce, aby nie odnalazł:)
  17. Marlett a wiesz co? tytuł mi sie widzi jako "Zaufanie" a pierwszy wers wyrzuciłbym zostawiając cztery strony świata ukryjcie mnie Chyba, że nie o to biega:) Pozdrowka
  18. Ukłon dla wina bordoskiego Wyrastałeś w surowości dębu purpura kształtowała tężyznę charakteru dziś zaklęty pod szlachetnym sklepieniem kontemplujesz czas. Już nie siła cię interesuje dojrzałość jasnością cegły wykwita, zmysłom szykujesz ucztę tajemną. Z kołnierzyka uwolniony zaczniesz być sobą. Oczarujesz kobiecy śpiew skrywa zazdrość o ciebie Weteranie! Co szlaki znaczysz od starożytności dwory otworem zawsze znakomite apelacje order grand cru pierwszej klasy Saint-Emilion często odwiedzam twoje chateaux
  19. jak na mój niewyrafinowny gust, to propozycja Tomasza zbyt lapidarna, choć...nie powiem a może Natko wyrzucić drugą strofkę, wtedy pożytki lata będą mniej uszczegółowione:) a dopełniające się lato też wyraziste:)
  20. zmartwiłaś mnie - efekt miał być inny - przerażający:)) ale Dziękuję stokrotnie za miłe słowa:) pozdrawiam
  21. w potoku ona patrzę rozbieram pożeram dziwne już niewiele jej a ona wciąż idzie
  22. oj widać tu nieznajomość Borów, bo Bory Tucholskie Panie Jacku to sosna, sosna i sosna, potem dopiero dąb, świerk, buk, cis, a brzózki to takie enklawy szczególne ...ale są .. a co do kobiet, to owszem zdarzają się nawet królewny z drewna :))
  23. widać żem czeladnik dopiero i to pośledniej klasy, bowiem znawcom tematu tylko pierwsze wersy i dwa ostatnie, komuś zacnemu też zwykłe bajanie .. a ja z zachwytem; czytam i czytam i widzę jako żywo kępę brzóz młodziutkich w Borach Tucholskich przy obejściu, niedaleko studni, które po sąsiedzku z samotną lipą sobie pogadują. "Walory" techniczne mam w małym poważaniu, słowa do mnie przemawiają Panie Jacku dziękuję za piękny obraz za "Brzozę" i pozdrawiam
  24. Marlett - teraz zupełnie inaczej znaczy lepiej mi się czyta, tylko "chcąc trzymać za rękę wykręcasz tylko nadgarstki" zastanawiam się nad tym "tylko" czyżby miał wykręcać całą rekę? nie lepiej "chcąc trzymać za rękę wykręcasz nadgarstki " Pozdrawiam
  25. Wątek stary, przesympatyczny i wciąż jary i takim pozostanie dopóki w żyłach macho będzie płynąć testosteron ze stosowną dozą krwi:))
×
×
  • Dodaj nową pozycję...