Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

egzegeta

Użytkownicy
  • Postów

    3 021
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    8

Treść opublikowana przez egzegeta

  1. Kalino, już na wstępie bardzo dziękuję Tobie i osobom wyżej. Daleki jestem od używania zwrotów obcojęzycznych, ale w tym wypadku sprawa ma się tak: Bożenka z wykształcenia jest inżynierem rybactwa i systematykę ryb kiedyś miała w małym paluszku. Acipenser sturio to jesiotr zachodni, którego mięso i kawior uznaje się za b.cenne, wyśmienite, szlachetne. Odnośnie do kolejnych sugestii, wszystkie przyjmuję; usuwam "Go"- Ewa też mi to radziła, a wielokropki zaraz znikną. Dziękuję serdecznie:)
  2. oj nie tak Ewo - a jeśli tak wynika, to poprawię. -"Wtedy Jezus rzekł do swoich uczniów: - Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje". Zatem nie epitafium, nie klepsydra, a krzyż świadczy o złotym sercu mojej Bożenki; ciężki, dźwigany od dawna. Wiersz smutny ..
  3. Systematyczny acipenser sturio talerz zdradza jego szlachetność a twoją klepsydra epitafium in memoriam - nie krzyż od dawna zaparłaś się siebie naśladujesz /Bożenna – imię słowiańskie, znaczy - dar od Boga, acipenser sturio - w systematyce ryb, jesiotr zachodni/
  4. Agnisiu, zabieram głos tylko dlatego że to o miłości. I nie powiem nic o konstrukcji, rymie, rytmie ...och, kropki i przecinki wszystkie bym wyrzucił, w tytule też, no i duże litery na początku wierszy z wyjątkiem pierwszego. A jeśli miłość, ta jedyna, ta prawdziwa, to chyba nie płomyczek, a duży płomień, ogień:) Ale sympatycznie się odbiera to, co serce dyktuje. Pozdrawiam serdecznie
  5. a to z tego, że o ile poezja i "poezja" kuleć tu może, to nasz piękny język ojczysty w tym gronie winien być poprawny, wręcz wzorowy. Pyta Pan czy zrozumiałe? Odnośnie do tak postawionej przez Pana kwestii, zrozumiałe jak najbardziej. Pozdrawiam bardzo serdecznie
  6. Pani Yasioo, Pan do Stefana, a ja do Pana. Jak to jest, już po raz kolejny zauważam u Pana wyrażenie "odnośnie wiersza" bez przyimka "do". Jak mnie coś tam nie myli powinno być "odnośnie do wiersza"...no i jak? :))) pozdrowionka
  7. Jaro Sław, tłumaczysz tytuł i pozostałe wtręty, a wyjaśnij mi co z tą ziemniom /ziemni? :)
  8. może od końca; dzięki serdeczne za pozdrowionka, za uwagi. Odnośnie do niezręczności treściowej - a właśnie Światowidzianka może być smutna, deszczowa, byle jej lico promieniowało ...czym...? - a choćby fluidami ożywczymi. No i sprawa szyku, porządku. Zgadzam się w zupełności, propozycję przyjmuję. Dziękując, pozdrawiam równie serdecznie
  9. życzę ci malowanych snów w pastelowej panierce nie takich co uparcie pod sufitem snują się bez szans jak ćmy niech oknem wleci skrawek nieba otuli cię ze wszystkich stron i spełnią się żarliwe modły odmawiane wciąż pragnienia by dłonie uwięzły gdzieś usta zaplątane wargami jak najbliżej były siebie w satynowej ciemności i obrócisz się na prawy bok błogostan przyjdzie cicho na pościel spadną zmęczone ćmy a myśli z obłoków się ziszczą śnij
  10. Bądź mi zawsze na dzień dobry wiosną przebudzoną, pachnącą pączkującą kwieciem burzową jak noc majowa wiosną tańczącą Nie musisz patrzeć w moją stronę możesz oczy odwracać ode mnie lecz proszę bądź na swojej drodze zawsze o tej samej porze by cały dzień był dobry we mnie Nie dolinami się chodzi jedynie trzeba też w górach doznać zachwytu nie chcę wciąż żyć samą szarością lecz oczy ku niebu wznosić twojego na moment dotykać błękitu Możesz być też na dzień dobry porankiem chłodnym, jesiennym deszczowym w srebrze śnieżnym jak styczeń byle promiennym. /wersja po korekcie/
  11. Tytuł sugeruje ciekawą, "poważną" puentę, a czy rzeczywiście taką jest...? Akurat ta sformułowana przez Ciebie nasuwa mi Zanussiego - życie jako śmiertelna choroba przenoszona drogą płciową. Pozdrawiam
  12. Jaro Sław - witam z samego rana, rozczaruję Cię - nie mam żadnej "konstruktywnej" uwagi, a wiersz ten wciągnął" mnie w kilkuminutową zadumę. Myśli w nim zawarte są bardzo blisko mnie. Tylko zastanawiałem się czy jest to pozór pogodzenia się z losem... dzięki Ci bardzo i pozdrawiam
  13. ja już nie wnikam czy to w naturalistyczną percepcję umysłu, czy może w wysoce wysublimowane procesy mentalne czy jak u Jaro Sława w syntetyczne właściwości umysłu, bo o niezbadanym do końca organie składającym się z 40 miliardów neuronów można bardzo kwieciście i "naukowo" mówić. Z uporem łagodnie usposobionego twierdzę, iż "zimowe słońce" wydaje się pomniejszać erotyczny nastrój tego wiersza. Równie "nieerotyczne" byłoby "mroźne słońce", dlatego nie zimowe, nie letnie, nie jesienne, a zunifikowane, sprowadzone do jednej ogólnej postaci byłoby wg mnie wersją niezłą. O czym wnosiłem w pierwszym komentarzu. Niemniej pochylam się i z szacunkiem pozostaję dla osobistych wrażeń, skojarzeń i przesłań Autorki, gdzie "zimowe" istotne może mieć znaczenie.Pozdrawiam
  14. Ateno, cały czas czytam i już prawie czuję się jak to słońce:-) a jeśli miałaby w tym erotyku być zachowana logika - choć absolutnie nie musi - to zamiast ostatniej zwrotki wstawiłbym finał - "dzień został poczęty pod łóżkiem", bo najpierw rozbieram, a potem poczynam:-))
  15. Ateno; ciekawie zapowiada się początek. Usunąłbym "zimowe". Dlaczego właśnie zimowe miałoby być takie erotyczne:-) lub zunifikowałbym to słońce dodając mu pożądliwości np."nagrzane słońce"; dalej dobrze. Nie podoba mi się ostatnia 5wersowa zwrotka.To moje skromne zdanie; to mój subiektywny odbiór. Pozdrawiam z uśmiechem
  16. zanim do "analizy" przystąpię proszę o wyjaśnionko co autor miał na myśli, bo chyba nie o szafy chodzi między szawkami...:-(
  17. uczył Marcin Marcina. Skromnie uważam, że 3X blisko siebie "w czym jej" to przesada i nuda, równie dobrze zabrzmi: "... w czym jej czar sens żar dalej - "Jak długo można patrzeć jak przemija chwila" - 2 x w jednym wersie "jak". Może drugie "jak" zamiecić na "gdy", choć znaczenie wtedy nieco inne. To tyle
  18. Jaro Sław - spróbuje wstawić, bo przy edycji tylko tekst wchodzi. A co do rymowanki z włosami, to kochany akurat tej nie zmienię, bo to specjalnie podkreślam - wiersz nie tylko o miłości ale o mojej żonie, która w życiu nigdy nie farbowała włosów, a dziś będąc już w wieku oohoho.. /już wnuczka 15-letnia/... ma kilka, no może -naście siwych włosów, pozostałe piękne, silne, ciemne, a rówieśnicy pytają jak to zrobiła....a Ona odpowiada: - zawsze sobą byłam:-)) Dziękuję
  19. prosisz oceńcie; żeby ocenić trzeba się znać. Ja tylko mogę wyrazić swoje bardzo skromne zdanie, otóż pierwsza zwrotka bardzo mi sie podoba i jakby wprowadzała w świat dziewczęcych marzeń, może miłości .... lekka, zwiewna, nieba sięgająca. Niestety druga zwrotka wprowadzająca element "grozy" inną ścieżką nas prowadzi. Ale sympatyczny, pozdrawiam serdecznie
  20. uprzejmie zwracam się o poradę techniczną; - po warsztatowej "obróbce" wstawiłem nieco zmienioną wersję tego wiersza. Jak wstawić obok tytułu wiersza informację, że jest to wiersz po korekcie lub "wersja poprawiona".
  21. Panie Michale - jeśli tak można, czy na pewno je wywalić? owszem minusem to, że cała puenta wywalona na talerzu, ale wersy te zawierają całe ciepło tkwiące tam, w środku. Można prosić o malutką podpowiedź, żeby jednak trochę tego ciepła zostało? dziekuję i pozdrawiam serdecznie
  22. Oh, to juz coś le mal - dziękuję stokrotnie Teraz tylko czasu, czasu mi dajcie :-)
  23. fajnie, dzięki, tylko jak tu się zabrać za dopracowanie? wrzucić rym, a może na strofy? Bo treści nie chciałbym za bardzo zmieniać
  24. bardzo proszę o krytykę - może być totalna ... Pewien krytyk literacki zdołował mnie na wejściu mówiąc: dobrze to się czyta, ale to nie wiersz. A mi bardzo zależy aby to był wiersz ... poważnie:-)
  25. Nie ma paszportu inne dokumenty mają starą datę nie ma komórki i jedenastu par spodni nie jeździ drogami szybkiego ruchu cicha wierna w skromnej spódnicy włosy przyprószone nigdy nie zafarbowane pewna siebie dostojna mieszka w komnatach z dwoma przedsionkami i zastawkami - na wszelki wypadek zdecydowana na wszystko – na dobre i na złe / wersja po korekcie/
×
×
  • Dodaj nową pozycję...