Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

egzegeta

Użytkownicy
  • Postów

    3 020
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    8

Treść opublikowana przez egzegeta

  1. Marlett - teraz zupełnie inaczej znaczy lepiej mi się czyta, tylko "chcąc trzymać za rękę wykręcasz tylko nadgarstki" zastanawiam się nad tym "tylko" czyżby miał wykręcać całą rekę? nie lepiej "chcąc trzymać za rękę wykręcasz nadgarstki " Pozdrawiam
  2. Wątek stary, przesympatyczny i wciąż jary i takim pozostanie dopóki w żyłach macho będzie płynąć testosteron ze stosowną dozą krwi:))
  3. Marlett, dzieki Ci - bo czuję to bardzo wyraźnie. A człowiek? niedawno byłem świadkiem jak do policjanta podbiegła młoda dziewczyna i powiedziała: -proszę pana, tam na trawie leży człowiek, nie wiem czy zasłabł czy pijany - I rzeczywiście leżał tam mężczyzna, bo nie mogła tam być kobieta. Wtedy inaczej by powiedziano. Czyli co...? kobieta nie człowiek? :) Żebyś mnie Marlett źle nie odebrała, to dopowiem, że dla mnie kobieta to superczłowiek że nie użyję nietzscheańskiego Übermensch pozdrawiam
  4. ależ skąd, wcale nie rozbieżne, bo Kobieta różne może mieć imię choć Ona zawsze taka sama, to my - faceci różnie Ją postrzegamy i nazywamy....od puchu marnego do pierwiastka żeńskiego świętego, którego jest elementem .. PS. chyba nie doczekam się warsztatowej porady technicznej:((
  5. Stanisławo, tez nie znam się, genetyka tylko w tytule i w ostatnim wersie - z nazwy i terminologii:) cała reszta o Kobiecie Dziekuję za to ciepło pozdrowione
  6. Panie Jacku, to pewne, że w pojedynku słownym i pisanym nie wygram z Panem. Pan filozoficznie, metaforycznie, swoim autorytetem forumowym. A ja prosto, bez ozdobników, modulacji ... tak zwyczajnie - w moim życiu tak się złożyło - że słowo "Kobieta" wymawiam zawsze z dużej litery:)) i tak się złożyło, że Ona sensem mojego życia. Powie Pan, a co to ma wspólnego z doskonałością ...? Pozdrawiam najserdeczniej:)
  7. miło mi, choć jak powiedziano wyżej, to jeszcze nie wiersz. A magii to w nim tyle, co w zwykłej zupie maggi:))) Dziekuję serdecznie za czas poświęcony i komentarz
  8. Panie Jacku w moim wieku pozostała Doskonałość - tym doskonalsza, bo już bez łóżka:) Niestety, albo i ....stety
  9. Panie Jacku, na wykład pozwoliłem sobie w ostatnim słowie:) aby nikt nie miał wątpliwości co do istoty Doskonałości. Postaram się, aby wiersz w czystej postaci był na P. dziekuję
  10. nie wiem jakie tam bardziej czy mniej drastyczne są ale są. Mi się wydaje, że to wina zmowy 3 ewangelistów:) źle usłyszeli, albo coś źle zinterpretowali:) Bo czwarty- Jan jest poza wszelkimi podejrzeniami:) dziękuję Ci Marlett
  11. pożądany od zarania puch halucynogenny 24.koncert fortepianowy Mozarta mizernym substratem często nieświadomy siły częściej świadomy mgieł podniecający chłód nieba wzór sferyczny kształt namiastki czegoś co prawie potęgą wszechmocną czasami bezradną a jednak taką jest Doskonałość z dwoma chromosomami X
  12. Beenie Kochana, oko za oko, ząb za ząb - to Stary Testament i te akurat "reguły" zostały unicestwione przez ewangelie Nowego Testamentu. Mnie interesuje tylko Nowy Testament w kwestiach które poruszyłem, nie mówiąc o wielu innych. Pozdrawiam
  13. drugi policzek nadstawić mam z biczem na profanów zmarłych pogrzebać za umarłych kochać bliźnich nienawidzić bliskich wprowadzać pokój a miecz ? zaiste trzeba być prostaczkiem z dyplomem Harvardu
  14. Stanisławo, to nie ja taki "mądry" to mądrość Syracha była impulsem inicjującym: "Aż do śmierci stawaj do zapasów o prawdę, a Pan Bóg będzie walczył o ciebie" dlatego część tej wypowiedzi przytoczyłem kursywą Dziękuję za wizytę i pozdrawiam
  15. Ewuniu, dzięki za plusa i pozdrowionka w całej krasie odwzajemnione:)
  16. właśnie - jak Ewa zauważa - końcówkę tzn. dwa ostatnie wersy usunąłbym nie mieszałbym poezji z pieniądzem:) Pozdrawiam
  17. jeszcze nie zacząłem czytać komentarzy a już "bicie fali" mnie zaintrygowało. Bartosz proponuje atak, ja proponuję "uderzenie" bo fala uderza. Uwierz mi Natko, bo ja od morza jestem niczym ten wiatr:) Wiersz napisany w mojej tonacji. Pozdrawiam
  18. Marlett tylko "dzielisz się" zmieniłbym na "dziel się" z pierwszej strofy wszystko wiemy kto zacz, potem w trybie rozkazującym pojawiają się żyj wiąż i dziel się bo ja ...po prostu widzieć ciebie nie chcę W sumie przykra sprawa, ze tak wychodzi:( Pozdrawiam
  19. no już dobrze, cieszem siem:) Alleno Dziekuję stokrotnie Tobie i wszystkim komentatorom To Dzięki WAM
  20. no ... powiedzmy, że z 50% bonifikatą:) Dzięki Ci Bartoszu i pozdrawiam
  21. nie mam podstaw, aby negować głębię sensu bo i takie życie bywa, lecz niestety wszystko to - na szczęście - daleko ode mnie; jak miłość sprowadzi się do mechanicznych praw nie znam takiej miłości, chyba że tylko fizyczna jej faza ...? można wyrzucić albo umieścić przy swoim życiu symbol delete jakiś nieudacznik życiowy, albo ktoś, kto przepędził na cztery wiatry anioła stróża swego:) Ewo, byłem, przeczytałem, pomyślałem, ślad pozostawiłem i pozdrowienia zostawiam:)
  22. najsampierw dzięki za buźkę - odwzajemnioną. Propozycja słuszna i mam takę wersję: erudyta nie ugłaskał sawantka rozśmieszyła z Pascalem ciągle się mocuję czy aż do śmierci mam stawać do zapasów o ciebie uprzejmie proszę o koment; nie tylko dzie wuszkę PS. półkule magdeburskie niestety tak mało mi mówią, że jedynie przed oczami mam piękne krągłe pośladki :) /bo ja nie z branży:)/
  23. Bartoszu, Dziękuję Ci bardzo. Nie mogę jednak tu nie nadmienić, że pierwsza wersja tej miniaturki została skrytykowana przez nicka i_e . Stwierdził on, że po przeczytaniu tej miniatury nic nie pozostało do rozmyślania. Wtedy szybciutko usunąłem ją i po głęęęęębokiej myślówce powstało to, co jest. A pierwsza wersja była taka: Oliwa erudyta nie ugłaskał sawantka rozśmieszyła Pascal cały czas frapuje czy kiedyś sama wypłyniesz prawda, że wszystko powiedziane o prawdzie??? Pozdrawiam
  24. teraz to może już tak pierwsza wersja była nieudana:)) dzięki
  25. Dario, tu mowa o miłości czyli ??? prawdziwej, bo to co wypisujesz, a więc pieniądze, koneksje etc. to nie jest miłość. Dziś każde wzniosłe uczucie potocznie nazywa się miłością, a jednak nie zawsze to określenie jest właściwe do przeżywanego stanu. Mało tego, wszystko podciągane pod to jedno słowo powoduje, że traci ono na swoim znaczeniu. Mnóstwo jest aforyzmów o miłości; ja wyznaję tylko dwie najgłębiej oddające istotę miłości: Ericha Fromma: "Miłość zaczyna się rozwijać dopiero wtedy, gdy kochamy tych, którzy nie mogą się nam na nic przydać." i Seneki Młodszego: "Kochać to znaczy zapomnieć o sobie". wszystko inne jest spłyceniem, spospoliceniem słowa "miłość" przepraszam za przydługi wywód i pozdrawiam
×
×
  • Dodaj nową pozycję...