Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

egzegeta

Użytkownicy
  • Postów

    3 021
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    8

Treść opublikowana przez egzegeta

  1. słońce w ukłonie patrzy nisko na obłoki pierzem porozrzucane żurawie zakluczyły pejzaże robiąc miejsce na skrzydlatą czerń ławki w parkach daremne front hula na manowcach jakiś mość przegląda się w kałuży pewnie obojętność napotka znów ta melancholia nie każdemu się zwierza pogodne platany ciągle zmieniają strój w długie wisiorki wpięły kolczyki depresja wcale im nie doskwiera inne drzewa bez wstydu pokazują konary ucieszone astry chryzantemy czarują jesienne kaprysy smucą i cieszą nie jednemu grają w kości /po korekcie/
  2. i o to chodzi, choć myślę, że niektórzy tego nie wiedzą. Nechbet pozdrawiam Cię serdecznie Ty niesamowicie kobieca KOBIETO
  3. a translatora tu dejcie .. bo skumać cięczko
  4. Autozachwyt nie zawsze mile widziany Marlett może takie zjawisko sprowadzić do zera Jednak ja nie bardzo wierzę w stanowczość, bezduszność naszej ukochanej Marlett PS. Marlett, kiedy zaprzestaniesz podnoszenia poprzeczki? Niedawno metalurgia teraz elementy mechaniki kwantowej:( PS. Jeszcze troche i odpadnę w przedbiegach
  5. 1. toż napisane: - jak posprzątać należy 2. gratulacje za wynik owocnej weny to byłoby na tyle
  6. Jarosławie, daremne Twoje poty:)) Nie powiem, nieźle to Ta i owa Anka nam wymyśliła:))) Pozdrawiam Autorce ślę gratulacje i pozdrowienia PS. Niejednemu facetowi przyda się - jak posprzątać należy:)
  7. uuuuu.. , kiedy to było tyczki, łaty, taśmy, pryzmat itd. - oczywiście za moich czasów. Dziś technologia total station króluje Panie Stefanie, a na taki super nowoczesny tachimetr zmotoryzowany bezlustrowy TRIMBLE S6, który może być sprzęgnięty z odbiornikiem GPS a dokładność pomiaru odległości 2500m mierzona jest z dokł. 1 mm , to ja mogę sobie tylko popatrzeć, bo to już nie moja epoka. Ale o czym ja tu .... Pozdrawiam serdecznie brać inżynierską:)
  8. Panie Stefanie przepraszam za poniższą adaptację do mojej młodości i pracy jako geodety ale tak mi sie cholernie skojarzyło: jesienią geodeci snują się na polach chuchają na zziębnięte czasami w szarych pelerynach odkładają na zaś frywolne chaty nie używają różu ani zieleni zakochani w procentach z poblakłych etykiet czytają swój los Jeszcze raz przepraszam i pozdrawiam
  9. Stanisławo, ja też wyrażam uznanie dla Autorki a będzie ono jeszcze większe, gdy zniknie ta jedna literka:))) No i pozdrawiam przy tym niemgliście:)
  10. to się od razu rzuca a poza tym OK:) pozdrówka
  11. Beenie popatrz może te 165 wejść i 25 komentarzy świadczy o czymś ale ja innym kryterium się kieruję; dopiero przed chwilą wyszedł z mojego domu pewien pan, dla którego wiersz jest chlebem powszednim. Poprosiłem aby rzucil okiem na Twojego wróbelka. Po przeczytaniu powiedział krótko - dobry. I to mi wystarczy. Beenie!!! Jesteś WIELKA PS. Przepraszam, ze pisze to po kilku koniaczkach ale to nic nie ma do rzeczy, ewentualnie wybacz za jakoweś ortograficzne przypadłości Pozdrówka najwieczorniejsze Wiktor
  12. Szanowna Pani Bennie M. Gdzieś mi w komentarzu napisałaś, że na tym forum sporo doświadczonych, od których poezji można się nauczyć. Ja Ciebie do nich zaliczam. Słownictwo w tym wierszu i nie tylko w tym - przepiękne. Co do treści - przesłania, skłaniałbym się po części do Nataszy Zawackiej, z małą korektą; ja ludzi dzielę na uczciwych i oszustów. A co do tych dużych białoskrzydłych to w moim mieście właśnie zimą są największe problemy z nimi. Na kanale, który skuty często bywa lodem prawie co roku są zimowe akcje ratowania białoskrzydłych:) Wróbelków nie trzeba ratować. Tak więc duzi mają problemy mali nie czyli ...? Nie ma co tym dużym zazdrościć:) Mały osobnik - mały problem, duży osobnik - duży problem:) GRATULUJĘ i pozdrawiam
  13. bym zapomniał - to intro lepsze od poprzedniego
  14. jak ziemniaki w zupie, to inaczej się nie da tylko łyżką chyba że oddzielnie zupa i odzielnie ziemniaki. A swoją drogą jadałem same ziemniaki łyżką, zapijałem piwem przy rytmach muzyki Depeche Mode :) Prostytutka ściśle wiąże się ze sprzedajnoscią dlatego widziałbym w tym ostatnim wersie raczej kurewki Im to forsa raczej obojetna:)) Pozdrawiam
  15. Beenie, szansa jest i to wielka. Ale przepraszam- mea culpa - to forum nie na takie tematy:( Serce w moich wierszach jest na mojej stronie. Tutaj czysta formalność Pozdrowionka najczulsze, bo wieczorne:))
  16. Beenie, dziekuję choc przyznam, że spodziewałem się mniej kurtuazyjnych uwag zdaje sobie sprawę z oczywistej niedoskonałości Nie doczekałem tej szpilki...:( Pozdrawiam i dziekuję PS. Dziś jestem skupiony na głębokiej medytacji na kogo głosować :)
  17. no Marlett tu nie tylko trzeba metalurga, ale i dobrego pokerzysty. Chociaż żadnym z nich nie jestem, to zmieniłbym "powłoką" na "powłokę". Podoba mi się: nowa skóra spina pokerowe otoczenie wyzwala patynę Ładnie to wykoncypowałaś :)) Pozdrawiam
  18. już teraz nie, bo zniknęła Helena Sztyber:( :)))
  19. Kochana Beenie a wiesz już raz zmieniłem dwa ostatnie wersy /po komentarzu Stasi-j.w./ i chyba jeszcze pogłówkuję nad tym złorzeczeniem. Przypomina mi się wywiad z ks. legendą Janem Zieją - oj chyba rok 1990 - gdzie mówił o dobroci i czynieniu dobra. Sam wykreślił ze swojego Pisma Świętego psalmy złorzeczące jako niegodne czytania. Dlatego i ja pomyślę nad zmianą. Dziękuję Ci i pozdrawiam
  20. podoba mi się ta kolorystyka sytuacji zmieniłbym tylko "niespostrzeżenie" na "niepostrzeżenie" choć oba poprawne:) Pozdrawiam serdecznie
  21. Judyt wiem że Ty żadnych uwag nie uwzględniasz w swoich myślach pisanych. A tu chciałoby się trochę poprawić i wiersz podobałby mi się bardziej: zmieniłbym "przeżywszy życie" - mi jakoś nie pasuje np. lepiej to brzmi w znaczeniu przeżyć tragedię, piękne chwile "suchy kłos przyciąga wzrok" - wyrzuciłbym "przechodnia", bo tam gdzie rośnie kłos to przechodzień nazywa się rolnikiem chyba że taki "miejski" dalej wyrzuciłbym "przed wzrokiem " bo w wierszu dwa razy mamy "wzrok" byłoby zatem - "Ukryta w dolinie biała lilia". To tak z grubsza biorąc. Ale po co ja to piszę:( Pozdrawiam Cię Judyt:)))
  22. nowe podeszwy można zniszczyć tu chyba chodzi o zdarte "na pięcie zwalniasz krok" nawet próbowałem zwolnić na pięcie ale nie wyszło:) czy piasek po oczach atrybutem zimy? chyba na chodnikach. Ale tę schyłkową zimę widać. Pozdrawiam
  23. dziękuję Ci Marlett ale jak w TVNMeteo podają to ja ufam:( bez ograniczeń. Pełnym sercem:) Pozdrawiam
  24. Stanisławo ten groźny wyrok poprawiłem na wers złorzeczący:( A co do wielości czasowników - myślę że gdy wiatr hula to i świszcze, zmiata, niszczy , przewraca, rzuca etc. Zostawiłem boć to wiatr:) Dziękuję i pozdrawiam ciepło /bez deszczu/
  25. Wietrze jednej wiosny ożywczym tchnieniem niespodzianie powiałeś z południa zaszumiało. Huśtałeś muzyką każdego dnia twoje szeptanie rzucało pod nogi złote monety nuciłeś symfonię życia na krótko. Zastygłeś by zmienić łagodność w gwałtowny wicher słowa gdzieś utknęły dźwięki muzyki zagłuszone spustoszeniem do cna co z tego że dałeś nowe życie musiało umrzeć bez prawa do łaski. Tułasz się teraz po bezkresach spokoju nie możesz zaznać
×
×
  • Dodaj nową pozycję...