Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Berenika97

Użytkownicy
  • Postów

    8 338
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    185

Treść opublikowana przez Berenika97

  1. @Nata_Kruk Niezwykły wiersz, który wciąga w Twój świat już od pierwszej strofy. Tęsknota „wchodzi w głowę” mimo prób jej omijania - to uczucie, przed którym szukasz ratunku w dźwiękach gramofonu - świetne. Zachwyciły mnie Twoje metafory - księżyc, który „nadgryzł półnuty” oraz „zeschły klej” to genialne obrazy niemocy, z jaką czasem próbujemy posklejać rozproszone myśli w jedną całość. Dobrze, że jest muzyka! To bardzo nastrojowa, gęsta od emocji podróż przez zakamarki własnej głowy.
  2. @Na liniach czasu Piękny, zmysłowy wiersz! Chapeau bas.
  3. @Leszczym Trzymam kciuki za nowe dzieło! Pozdrawiam. :)
  4. @Marek.zak1 Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. :) Ciekawa jestem Twojego komentarza. :) @Poet Ka Bardzo dziękuję! To prawie esej! Dziękuję za taki świetny komentarz! Szczególnie za zdanie, że to, co wykreślamy, waży najwięcej. Myślę, że właśnie dlatego trudno wyrzucić te kartki od razu. Zostają na podłodze trochę za długo. Jakby odrzucenie wymagało pożegnania. :))) Serdecznie pozdrawiam. :) @andrew Bardzo dziękuję! Piękny wiersz! "Dzień bez pytania przytula" - wzięłam to ze sobą na dzisiaj. Dziękuję i pozdrawiam równie serdecznie. :) @Na liniach czasu Bardzo dziękuję! Ulepmy! Ja ze swoimi próbami - bałwana, ale Ty ... ?! Może będziesz moją Weną? Serdecznie pozdrawiam. :))) @Lenore Grey @Robert Witold Gorzkowski @MIROSŁAW C. Bardzo dziękuję! Pozdrawiam. :))
  5. @Poet Ka No i niepojęty jest ten ranek, ale nie w cukierence, tylko przed ekranem. Jak impresjionizm! Serwujesz tu niezłe „wiązki” znaczeń. Zastanawiam się tylko, czy ta przezroczysta kelnerka to brak oporu w obwodzie, czy może po prostu izolator? Czytając, poczułam się jak między latte a espresso - niby łagodnie, a jednak z mocnym kopem refleksji. A poważnie: Podmiot liryczny ucieka w obserwację fizyki - światła na brudnej szybie. Wydaje się, że jest tu bezradność wobec "drugiego człowieka" - kelnerki, która staje się elementem scenografii. A poza tym - to jakby zapis napięcia między europejskim mitem "sweet life" a techniczną konkretnością współczesności. ps. Tym razem nie czytałam wcześniejszych komentarzy.
  6. @Annna2 Wstrząsający, erudycyjny wiersz. Elegancja formy (scherzo, tiule) kontrastuje tu z brutalnością historii, co tylko potęguje tragizm przekazu.
  7. @Alicja_Wysocka Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. :) Bo na tym cmentarzu papieru i kurzu, gdzieś między „nie wyszło” a „blisko”, buduje się spokój po wielkiej burzy - karmiąc śmietnik, ocalam wszystko. :))) @Jacek_Suchowicz Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. :) Prawda! Te słowa w rannej piżamie czasem się potkną o własne nogi, lecz zanim papier się załamie, szukają pięknej, jasnej drogi. @Poet Ka @Simon Tracy Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. :)
  8. @Migrena Bardzo dziękuję! Dziękuję za tak wnikliwe spojrzenie. Poruszyło mnie Twoje określenie o "transakcji" - faktycznie, czasem trzeba coś odrzucić, żeby nadać temu wartość w innym miejscu. Cieszę się, że dostrzegłeś w tym śmietniku bohatera, który jako jedyny potrafi przyjąć ciężar tych wszystkich słów. To "dzianie się niczego" bywa najbardziej pracowitym czasem dla myśli. :)) Serdecznie pozdrawiam. :)
  9. Berenika97

    zięba

    @MIROSŁAW C. Brardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. :)
  10. @Nata_Kruk Bardzo dziękuję! Tak jakoś mi się zamarzyło! :))) Serdecznie pozdrawiam. @Natuskaa Bardzo dziękuję! O tak, świat mogą odmienić. :) Serdecznie pozdrawiam.
  11. Czwarta nad ranem. Zegar się nie spieszy. Lubi blues. Sen wyszedł bez słowa, jak ktoś, kto wie, że przeszkadza. To chyba najlepsza pora na wiersz. Papierowe kule znów mijają kosz. Zgniecione słowa ścielą pokój jak śnieg. Ulepię bałwana z zamarzniętych myśli - wreszcie jakiś cel. Nikogo nie poruszy załamany papier. Cieszy się tylko śmietnik w kącie. Znów otrzymał wnętrze.
  12. @Gra-Budzi-ka Próżno więc Szymek w owym Szczecinku, szukał ratunku po swym uczynku. Od szynki gorącej, miał łapy piekące, i szlaban na szaszłyk w każdym budynku.
  13. @Leszczym Zatem to matematyka czysto teoretyczna - dużo wektorów, mało konkretów. Skoro świat tak się kręci i zakręca, to może te referencje to tylko zasłona dymna dla braku wyniku? Wygląda na to, że w tym równaniu jedyną niewiadomą pozostaje sens całego tego kręcenia. :) Ja inspirają? - Zakręciło mi się , dobrze, że nie skręciło. :) Pozdrawiam.
  14. @Gra-Budzi-ka Skoro tak leczy smuga biała, to terapia się udała! Darmowy lekarz sunie po niebie - zdrówka z Bemowa życzę dla Ciebie!
  15. @Alicja_Wysocka Gdy słowo z duszą się splecie, łatwiej rozgościć się na świecie. Piszesz, by trwać, by czuć, by być - to piękny sposób, żeby żyć.
  16. @MIROSŁAW C. Czuć morze, czuć wiatr i czuć, że coś się tu wydarzyło. Wiersz dynamiczny, pełen blasku i morskiej energii. Świetna metafora "rogu obfitości frontu atmosferycznego". Tekst, który płynie jak na pełnych żaglach”.
  17. @Migrena Wiersz zaciera granicę między ciałem a żywiołem - sól, piasek, fale i oddech tworzą jakby jedność. Tu jest bliskość, która jest gwałtowna, desperacka, potrzebna jak powietrze. On szuka w niej czegoś żywego, ona ciągnie go głębiej. A morze jest świadkiem, który pamięta, ale milczy - to piękny obraz. Świetny tekst!
  18. @andrew "Remanent" w środku głowy - to słowo w tym kontekście jest zaskakujące i bardzo trafne. Prawda nie jest ukryta, tylko omijana. Bardzo prawdziwe.
  19. @EsKalisia Mogę sobie wyobrazić takie osoby, które mają małe torby i krótkie włosy, piją espresso i nie zajmują dużo miejsca w przestrzeni, ale zajmują ogromne miejsce w kimś. Bardzo mi się podoba. :)
  20. Berenika97

    zięba

    @JWF Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. :)
  21. @Poet Ka Alicja ma rację! Mnie też proszę skreślić z tej pierwszej listy. Tym bardziej, że to Alicja jest niezwykłą osobowością, i zawsze mogłam na nią liczyć - od początku mojego tu pobytu. Ale zostaw mnie na drugiej liście - to dla mnie zaszczyt. :)
  22. @Leszczym Zapalczywy autor to taki, który nie czeka na natchnienie, tylko sam je sobie wyrywa z przeszłości. Skoro wracasz do swoich rzeczy, by wyjść na nową myśl, to traktujesz siebie jako surowiec czy jako gotowy fundament? Zastanawiam się też, co się dzieje, gdy Twoja nowa myśl kłóci się z tą starą, w której właśnie się zatapiasz. :))) No cóż, lubię żartować. :)
  23. @Leszczym To ciekawe, że nazywasz to egocentrycznym - jakby wiara w siebie była czymś wstydliwym. A jednak bez niej nic się nie skleja. Może to nie egocentryzm, tylko jakiś rodzaj wewnętrznej spójności - wiesz kim jesteś. :)
  24. @Stukacz Mocny, nasycony tęsknotą tekst. Świetnie oddany jest stan zawieszenia między pamięcią a zapomnieniem. "Otchłań pustki i dech suszy" to fraza, która idealnie podsumowuje ten bolesny krajobraz duszy. :)
  25. @Achilles_Rasti Życie potrafi zamienić się w pętlę, z której jedynym wyjściem jest jakiś rodzaj zatrzymania i powrotu do punktu zero. To "Ty" na końcu może być drugą osobą, może być sobą samym. Każdy doczyta tu coś swojego
×
×
  • Dodaj nową pozycję...