Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Berenika97

Użytkownicy
  • Postów

    5 100
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    118

Treść opublikowana przez Berenika97

  1. @iwonaroma Bardzo dziękuję za komentarz! Żadne "sorry" - uwielbiam, gdy wiersz prowokuje do sporu interpretacyjnego. Twój punkt widzenia (światło nie CHCE kontra nie MA władzy) to kluczowe rozróżnienie. Może Pluton rzeczywiście buntuje się duchowo, a nie fizycznie? A piekło jako zimno - Dante umieścił zdrajców w lodzie, nie w ogniu. Może Pluton jest właśnie tam, gdzie chce być. Dziękuję za ten trop! Pozdrawiam. :) @Simon Tracy No i dlatego trochę się obawiam, że to niezbyt dobry tekst. @Łukasz Jurczyk Bardzo dziękuję! Dałeś Plutonowi własne wersy - i one brzmią jak naturalna kontynuacja. "Cisza nie kłamie, bo nic nie ma do dania" - tak, właśnie tak. Dziękuję i pozdrawiam serdecznie! Wolność nie potrzebuje oklasków. Zimno nie prosi o zrozumienie. Trwa - i to wystarczy. Lustro pokazuje tylko to, czym nie jesteś. Peryferia nie odbijają - istnieją. Cisza jest hojniejsza niż słowa. Daje to, czego nikt nie obiecywał - siebie samą. @andrew Bardzo dziękuję! Twój wiersz zmienia perspektywę - Pluton nie jest już samotny, bo ktoś patrzy na niego z Ziemi i widzi odbicie własnych marzeń. "Już nie jesteśmy poza nawiasem" - to wzruszające. Dziękuję za tę odpowiedź poetycką. Pozdrawiam. :) @Marek.zak1 Bardzo dziękuję! Dotykasz czegoś ważnego - metafora kosmiczna ma swoje granice, kiedy zestawimy ją z ludzkim cierpieniem. Pluton nie czuje samotności, dziecko wykluczone na szkolnym korytarzu - czuje. I choć chciałam napisać wiersz o suwerenności, rozumiem, że dla kogoś, kto czuje się jak Mr Cellophane, te słowa mogą brzmieć jak nieosiągalny ideał. Może to raczej zaproszenie do wyobrażenia sobie siebie inaczej - nie recepta, tylko możliwość. Dziękuję za to ważne dopowiedzenie. Pozdrawiam serdecznie. :)
  2. @Migrena Bardzo dziękuję! Czytam twój komentarz jak esej - i widzę, że dotarłeś precyzyjnie tam, gdzie chciałam zaprowadzić. "Metafizyka niezależności" to idealne określenie. Rozkładasz ten wiersz z chirurgiczną precyzją - i widzisz dokładnie to, co było w nim ukryte. "Ontologia wykluczenia jako pozoru" - piękne sformułowanie. Zgadzam się - to nie Pluton jest za mały, to astronomia ma za wąskie szuflady. Dziękuję za tę filozoficzną analizę. Pozdrawiam :) @Simon Tracy Super! Cieszę się. A ja dziś pomyślałam o Twoich mrocznych tekstach i napisałam wiersz w klimacie gotyku. Nie wiem tylko, czy jest "dostateczny". :)
  3. @Simon Tracy Bardzo dziękuję! Yuggoth! Tak, Lovecraft intuicyjnie czuł, że to, co wyparte na rubieże, może być starsze i bardziej fundamentalne niż uporządkowane centrum. Dziękuję - ta paralela dodaje wierszowi jeszcze jeden wymiar. Pozdrawiam. :) @Lenore Grey Bardzo dziękuję! Nie znam "Mrocznego Miasta", ale skoro wiersz do niego pasuje, to chyba muszę nadrobić! Dziękuję za ten filmowy trop. Pozdrawiam. :) @hollow man To piękne, co piszesz. Bardzo dziękuję za poświęcony czas i uwagę. Pozdrawiam. :)
  4. @FaLcorN Piękny jest ten wiersz. Miłość offline i online, słowo drukowane i cyfrowe, ale szczerość potrzebna wszędzie tak samo. Tekst o tym, że łatwo pisać coś o miłości, trudno pisać prawdę o miłości. A ty właśnie tę prawdę próbujesz złapać. Serdecznie pozdrawiam.
  5. @iwonaroma To może być o człowieku, o słowie, o myśli - i dobrze, że nie wiadomo o czym. Każdy znajdzie tu swoje.
  6. @Stukacz To wiersz o tym zawrotnym momencie, kiedy uczucie dopiero się rodzi i nie ma jeszcze nazwy. Świetnie oddajesz tę chaotyczną euforię początku - wszystko "płonie", "szalone", tempo przyspiesza, a podmiot liryczny sam nie wie, czy to zauroczenie, czy coś głębszego. Potańczyłam sobie z pewnym bardzo młodym panem do - a tu nagle .... się urwało i ... zdziwienie, dobrze, że nie płacz. Pozdrawiam. :)
  7. @Robert Witold Gorzkowski Twój wiersz to przejmujące, naturalistyczne studium straty, która nie ucieka w „ładną” metaforę, lecz wybiera obrazy brudne i bolesne - jak serce rozchlapane niczym krowie łajno pod bosą stopą. Po mistrzowsku operujesz tu kontrastem między sacrum a profanum - obok przydrożnego krzyża i modlitewnej inwokacji do Pięknej Pani pojawia się zgrabiała dłoń i czerstwy suchar, co nadaje całości niemal reymontowską plastyczność i egzystencjalny ciężar. To przede wszystkim liryka buntu przeciwko zapomnieniu. To "tren" o utraconym świecie, który został rozszarpany przez bezlitosną historię i wspomnianą w finale „parcelację”. Osobista tragedia jednostki, próbującej wkleić swoje serce w „łaty” nowej, obcej rzeczywistości, urasta tu do rangi losu pokoleniowego. To zapis żałoby organicznej, niemal fizycznej, w której dom rodzinny to nie tylko cegły, ale „drzewo życia” i „grzech”, którego nie zdoła wymazać z pamięci ani bór, ani tysiące nowo postawionych chałup. Tak odbieram Twój piękny tekst! Jak dobrze, że jesteś! Serdecznie pozdrawiam.
  8. @Simon Tracy Ta atmosfera naprawdę osacza - czuć w każdym zdaniu, że przestrzeń jest prawie namacalna, duszna. Grabiński byłby dumny. A ta ostatnia myśl o moralności i bestii... to mocne zakończenie, które zostaje w głowie. Czyli mam się bać i nie próbować zrozumieć - to już rozumiem.
  9. @Gosława Twoje strofy budują niesamowicie plastyczny, a zarazem wstrząsający obraz cierpienia - ta „stop-klatka na poziomie czucia” uderza z ogromną siłą. Szczególnie przejmujący jest kontrast między fizycznym realizmem (lizanie wilgotnych desek wagonu w akcie ostatecznej desperacji). Metafora stali przywodzącej na myśl latarnie z dogorywającymi owadami to mistrzowskie, choć przerażające oddanie poczucia osaczenia i masowości tej tragedii. Najbardziej jednak porusza koniec- to niemal metafizyczne przejście od bólu i „rozpadliny kolorów” do ostatecznej bieli, w której wszystko się zlewa. „Zza posiwiałych brwi wypływa niebo” - to jeden z piękniejszych obrazów. Stworzyłaś bolesny, ale niezwykle ważny pomnik wystawiony ludzkiemu losowi. Świetny tekst!
  10. @sisy89 To "żadne z nas nie miało ochoty na więcej" brzmi bardzo smutno - wypowiedziane całkowicie spokojnym głosem. I właśnie dlatego tak trafia. Pięknie napisane.
  11. @Simon Tracy Ten wiersz to gęsta, niemal lepka od emocji lekcja turpizmu i gotyckiego horroru. Nastrój nie jest tutaj tylko tłem - on jest głównym bohaterem, który osacza czytelnika od pierwszych wersów. "Nie zabił człowieka. Zabił przyczynę." - Podoba mi się ta zmiana - nie wiadomo, czy bać się tego miejsca, czy go rozumieć. Pozdrawiam.
  12. Na rubieżach logosu, gdzie światło jest tylko domysłem - trwasz jako bryła o niepokornym składzie, odarta z ziemskich, przymiotników. Nie szukasz miejsca w ciasnych nawiasach podręczników, bo próżnia nie zna pojęcia "wykluczenie" - rozumie tylko trwanie. Kiedy system przestaje mieścić cię w tabelach stajesz się bytem czystym, suwerennym. Wypadasz z orbit cudzych oczekiwań, jesteś wolny od grawitacji spojrzeń. Ty nie jesteś brakiem - lecz nadmiarem inności. W twojej lodowej tkance, w wielkim sercu z zamarzniętego azotu, zapisano prawo starsze niż astronomia - peryferia są centrum własnego sensu. Nie musisz płonąć ogniem, by istnieć. Nie musisz być nazwany planetą, by orbitować. Światło, które cię nie dosięga, nie ma władzy nad twoim zimnem, a cisza, którą cię otoczyli- to jedyny język w którym nie można kłamać.
  13. @Nata_Kruk Twój wiersz ciągle siedzi mi w głowie, myślę o zakończeniu tej historii. Napisałam nawet na kolanie szkic ... co było dalej. Często inspiruję się tekstami, ostatnio na portalu. :) Pozdrawiam.
  14. @wiedźma Bardzo dziękuję! Pozdrawiam. :)
  15. @wiedźma Serdecznie dziękuję! Pozdrawiam. :)
  16. @wiedźma Serdeczne dzięki! Pozdrawiam. :)
  17. @wiedźma Serdecznie dziękuję! Pozdrawiam. :)
  18. @wiedźma Serdecznie dziękuję! :) Pozdrawiam.
  19. @Nata_Kruk @Rafael Marius Serdecznie dziękuję! Pozdrawiam. :)
  20. @Mitylene To widać w Twoich subtelnych obrazach słowem malowanych. :)
  21. @Robert Witold Gorzkowski Bardzo dziękuję! Tak, chłód otoczenia to najmniejsze zmartwienie, zgadzam się. Oby tylko ta myśl nie była jednak za piękna. Serdecznie pozdrawiam. Bardzo się cieszę, że jeteś. :)))
  22. @Sylwester_Lasota Piękna,forma - i treść, która wcale nie zestarzała się razem z nią. Kontrast między śnieżnym krajobrazem a biedą w środku chałupy naprawdę czuć. Bardzo ładny tekst.
  23. @Wędrowiec.1984 Bardzo dziękuję! To wspaniały komplement - przepraszam, że tak późno, ale się "pogubiłam" w tylu pięknych komentarzach. Serdecznie pozdrawiam. @sisy89 Bardzo dziękuję Ci za te słowa. Przepraszam, że "zgubiłam" Twój komentarz. Bardzo mnie ucieszył. Pozdrawiam. @wiedźma Serdecznie dziękuję! Pozdrawiam. :)
  24. @andrew Lubię ten obraz świata, który zdejmuje makijaż i pokazuje się takim, jakie jest - i okazuje się, że nas lubi. :)
  25. Berenika97

    słupki rosną

    @jan_komułzykant Super! Chciałabym tak pisać haiku!.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...