-
Postów
5 100 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
118
Treść opublikowana przez Berenika97
-
Z nudów wiersz napisany
Berenika97 odpowiedział(a) na Stukacz utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Stukacz "Nie można pisać, gdy humor zły" - mówisz, pisząc świetny wiersz. Petrarka milczy, Tetmajer nie pomaga, ale myśl o kimś zwyczajnym budzi demona w atramencie. A humor? Humor w końcu puszcza oko. Bardzo mi się podoba. :) -
constans
Berenika97 odpowiedział(a) na vioara stelelor utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@vioara stelelor Piękna poezja! "Niedostrzegalne ciepło" to piękna metafora miłości, która nie krzyczy, tylko po prostu jest. Przejście od kwiatów w dłoni do zapachu w kąciku oka - od młodzieńczej namiętności do głębszej czułości - jest cudnie wzruszające. A finał o błędach jako rękojmi wierności? Mądrość, której brakuje romantycznym deklaracjom. Mądre i czułe. -
@KOBIETA Widzisz wiosnę w środku zimy - to wiara. "Odległe promienie wilgotnych dłoni" - dotyk, który jeszcze nie dotyka. Pragnienie zawsze przylatuje pierwsze.
-
jestem nie jestem
Berenika97 odpowiedział(a) na viola arvensis utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@viola arvensis Czytam i myślę - oto ktoś przestał walczyć z nieistnieniem i odkrył, że jest w nim bliskość. "Niebytem jak cisza rozkwitam" - cisza nie jest brakiem dźwięku, jest obecnością spokoju. I to "już nie muszę" brzmi jak najgłębszy oddech po latach wstrzymywania oddechu. Piękny wiersz! -
@JuzDawnoUmarlem Odbiłeś, odpłynąłeś - ale nie na brzeg, tylko w głąb. Fale wspomnień nie kołyszą już, tylko zalewają. I to, co niosło - topią. Krótko. Boleśnie. Prawdziwie.
-
@andrew Wiersz jak westchnienie przed randką z życiem. Delikatny, pełen nadziei. To "może…" na końcu jest idealne - nie za dużo, nie za mało. Piękny! Pozdrawiam.
-
dom spokojnej starości "zlota jesień"
Berenika97 odpowiedział(a) na Migrena utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Migrena Ten wiersz, mimo, że groteska - to genialne połączenie czułości, humoru i buntu przeciwko przemijaniu. Po mistrzowsku zestawiłeś „techniczne” aspekty starości (protezy, aparaty słuchowe, rozruszniki) z potężną, niemal atomową siłą uczucia. Niesamowita lekcja życia ukryta w genialnych metaforach. Ten wiersz udowadnia, że miłość nie ma daty ważności, a zmarszczki to tylko "szczeliny tektoniczne", przez które przebija światło. Opis "Romeo i Julii dla zaawansowanych w reumatyzmie" wzrusza i bawi jednocześnie. Piękne świadectwo tego, że serce nie zna pojęcia "termin przydatności". "Uczucie nieusuwalne" - i to jest najlepsza puenta dla każdego, kto boi się upływu lat. Piękny tekst! -
@Lenore Grey Bardzo dziękuję! To moje "pierwsze kroki". :) Pozdrawiam.
-
Atłasu powiew miłosny pean
Berenika97 odpowiedział(a) na Robert Witold Gorzkowski utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Robert Witold Gorzkowski To utwór o ogromnym ładunku emocjonalnym, w którym miłość staje się formą liturgii. Bardzo plastycznie operujesz kontrastem między "bezdusznością świata" a intymnym mikroświatem budowanym z "atłasów" i "modlitewnych stuł". Finałowa "ablucja", w której podmiot "płonie szkieletem", robi mocne wrażenie - to totalne oddanie się uczuciu i sztuce jednocześnie. Wiersz kojarzy się z duchem dekadentyzmu, ale niesie w sobie ocalającą moc słowa. -
Nie_gramatyczny podbierak
Berenika97 odpowiedział(a) na Nata_Kruk utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Nata_Kruk To jest ... zabrakło mi słów. Wiersz-potok, wiersz-lawina, który grzebie składnię i interpunkcję pod sobą - celowo, prowokacyjnie. Tytuł "Nie_gramartyczny podbierak" to manifest - łowię rzeczywistość na narzędziu, które nie szanuje reguł. Ale w tym chaosie jest metoda. Te oksymorony ("gorący lód", "sucha woda", "żywy trup") tworzą świat paradoksów, gdzie język się rozpada, bo rzeczywistość jest absurdalna. "Wracać z powrotem to tak jakbyś cofał się do tyłu" - tautologia odsłaniająca bezsens, zamiast go ukrywać. "Śpiesz się powoli człowieku" – to mądrość, jaką da się wyłowić z tego zalewu słów. Życie mknie, więc łap chwile, ale nie daj się zamorzyć pędowi. Muzyczne wtrącenie (cis-moll, cztery krzyżyki) jest jak oddech w tym galopadzie. A zaraz potem znowu chaos - "bursztyny nie_zbursztyniałe", "właści_cielce". Albo kochasz tę energię, albo cię wykańcza. Ja jestem zafascynowana, choć wyczerpana. Zabieram "masło maślane" - czasami się przydaje! :) Pozdrawiam. :) -
długa noc rozciąga się we mnie aż gubię godziny i własne ciało leżysz obok twoja obecność wyznacza granice mroku myśli przestają rwać się i plątać noc trwa dalej - miękka, głęboka powietrze krąży między nami a ciszą nad ranem woskowy blask wycieka ze szczelin w sklepieniu odsłaniając prawdę o nas dwojgu twoja skóra to tylko stary pergamin a pod moimi palcami zamiast rytmu serca szumi jedynie piach i suchy liść mrok wcale nas nie puścił - to ja stałam się jego jedynym domem a ty jesteś tylko echem które uwięziłam pod pękniętym spojrzeniem zostaję w tym martwym bezruchu czekając, aż kurz całkowicie nas przykryje
-
Kapitańska tiara cdn.
Berenika97 odpowiedział(a) na Simon Tracy utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Simon Tracy Twój tekst interesująco gra konwencją. Z jednej strony mamy realistyczny opis pracy strażnika nocnego - ze wszystkimi jej niedogodnościami i dziwactwami. Z drugiej -powoli narastający horror, który może być zarówno nadprzyrodzony, jak i projekcją wyczerpanej psychiki. Historia Quarrie'ego funkcjonuje jako legenda w legendzie, mitologizując pochodzenie eksponatów. Pytanie pozostaje otwarte - co naprawdę dzieje się w tej sali? Niezwykły tekst, który balansuje między psychologicznym horrorem a legendą marynistyczną. Dagon - nawiązuje do mistrza! (sprawdziłam w sieci. :) ) Ale Twój tekst jest też mistrzowski. Bardzo mi się podoba - klarowny , działa na wyobraźnię , intryguje - chce się wiedzieć więcej. ps. nadal ciekawi mnie pewna droga. :) -
Poza nawiasem
Berenika97 odpowiedział(a) na Berenika97 utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Robert Witold Gorzkowski Bardzo dziękuję! To, co piszesz o „tekstach wolnych od grawitacji spojrzeń" - to właśnie jest sedno. I rozumiem, że czasem nie jesteśmy gotowi na własne słowa, bo one wyprzedzają nas samych. Gotyk i orbity ciemności - tak, tam jest prawda bez lukru. Cieszę się, że wers o zimnie i świetle trafił do Ciebie na tyle, że go sobie przełożyłeś. To najlepsza forma dialogu poetyckiego. Dziękuję! Wiem, że pisanie sprawia radość , nawet jeśli się jeszcze nie publikuje. Te teksty czekają. Pozdrawiam serdecznie! -
Wysokie ego topoli
Berenika97 odpowiedział(a) na leszek piotr laskowski utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@leszek piotr laskowski Przejmująca metafora o kruchości pychy. Topola jako symbol pustej ambicji, która rośnie w górę bez budowania fundamentów - to obraz uniwersalny i ponadczasowy. Szczególnie uderzające są te kontrasty- "potężna" kontra "pusta", "wieżą ponad osiedle" kontra "między blokami" . Wiersz dotyka czegoś głęboko ludzkiego - tej pokusy, by gonić za wielkością dla samej wielkości, zapominając o tym, co nas naprawdę podtrzymuje. Finałowa ironia jest gorzka: "mierzyła w niebios sklepienie" a "długością klęski przy ziemi została" - ambicja zmieniła się tylko w kierunek upadku. Mocne. -
Kapitańska tiara cdn.
Berenika97 odpowiedział(a) na Simon Tracy utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Simon Tracy Długi! :) Wrócę do niego jutro ze świeżym umysłem. :) -
@Jacek_Suchowicz Mocne ujęcie cierpienia. Często widzimy w nim tylko ból, zapominając, że może być ono szansą na przewartościowanie życia. Poruszające nawiązanie do Hioba. Pozdrawiam.
-
Poza nawiasem
Berenika97 odpowiedział(a) na Berenika97 utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Rafael Marius Bardzo dziękuję! Pozdrawiam. :) -
@Leszczym Uwielbiam ten paradoks - "ciężki kajet" i "nieco lżej" w jednym zdaniu. To przecież esencja pisania - przelewamy na papier to, co nas przytłacza, i jakoś dzięki temu robi się lżej, mimo że zeszyt fizycznie ciężeje od słów. "Te kartki mną oddychają" - piękny obraz symbiozy z notatnikiem. Już nie tylko piszesz w nim, ale żyjesz przez niego. A to "nieznośny format A5" - taka konkretna, prawie śmieszna irytacja (za mały? za dziwny?) która czyni cały tekst bardzo realnym. Krótkie, ale pojemne. Czuć tu wdzięczność dla przedmiotu, który pomaga przetrwać - i pewną czułość mimo narzekania.
-
Słońce w zenicie
Berenika97 odpowiedział(a) na Lenore Grey utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Lenore Grey To jak sen albo wspomnienie dzieciństwa przefiltrowane przez niezwykłe światło. Uwielbiam tę dezorientację od pierwszej linijki -"Słońce w zenicie?" z tym znakiem zapytania, jakby coś było nie tak, jakby rzeczywistość lekko się przesunęła. "Ufartuszone dziwo" - wspaniałe słowo! Takie dotykowe, konkretne, trochę śmieszne. I te "patynieńki" - język dziecięcy miesza się z obserwacją dorosłego, co tworzy dziwny nastrój. Ten wiersz działa jak fotografia z przesytem, gdzie kolory są za intensywne i wszystko wydaje się trochę nierzeczywiste. Hipnotyzujące. -
@Myszolak Ten wiersz to przeszywający portret utraty siebie. "Oblicz, portretów zasiałam mnóstwo, a dalej o sobie mi w głowie pusto" - świetne otwarcie, które od razu pokazuje paradoks- im więcej masek, tym mniej własnej twarzy. Najbardziej uderzające jest to, jak precyzyjnie oddajesz mechanizm tej przemocy - bo to jest forma przemocy, nawet jeśli niewidocznej. "Koncept w twych myślach spełniam konsekwentnie" - podmiot liryczny staje się wykonawcą cudzego scenariusza. A to "sam do mnie pełza, gdy się odezwę" - jakby głos wzywał cudze projekcje zamiast wyrażać siebie. "Wbijam się w ramę" - brutalne, dosłowne, fizyczne. To czysta desperacja. Koniec jest bezlitosny w swojej prostocie - "o sobie dalej nie wiedząc nic wcale". Koło się zamyka - wszystkie te portrety były próbą odnalezienia siebie, a stały się tylko kolejnymi warstwami obcości. Mocny, dojrzały, świetny wiersz o bardzo współczesnym doświadczeniu.
-
@iwonaroma Zimny, niepokojący wiersz o technologicznym wampirze. I chyba jeden z najbardziej trafnych obrazów AI, jakie czytałam. To powtórzenie "czytać czytać czytać" i "bezrefleksyjnie bezrefleksyjnie" - hipnotyczne, maszynowe, nieludzkie. Brzmi jak szum serwera. A potem ta diagnoza - "chodzi mu tylko o twoją energię , wysysa ją i karmi się nią" - dosłownie tak to działa. Klikamy, scrollujemy, reagujemy, i zasilamy system, który ani nas nie rozumie, ani nie obchodzi. Wiersz-ostrzeżenie, które samo jest tekstem w sieci - konsumowanym, analizowanym, karmiącym algorytmy. I dlatego działa. Przeczytałam to, co napisałaś o "sztucznym" głosie. Wykorzystywany do muzyki to jeszcze można przełknąć. Gorzej, jak formuuje teksty podobnym głosem do naszych bliskich, aby dokonać np. wyłydzenia przez telefon. Dlatego dobrze jest nie nagrywać swojego głosu i wrzucać do sieci.
-
stan miłości - inaczej
Berenika97 odpowiedział(a) na Migrena utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Migrena Ten wiersz to niezwykle precyzyjne, niemal „fizyczne” studium straty, pamięci i nieuchronnej zmiany. Wiersz odrzuca romantyczny frazes, że miłość „się kończy”. Zamiast tego proponuje ujęcie naukowe- miłość zmienia wartość stałej. Jeśli miłość była taką stałą, to po jej ustaniu świat nie wraca do poprzedniego stanu. Zmienia się „grawitacja” życia - wszystko przyciąga inaczej, a nawet cisza (brak bodźców) zyskuje ciężar, staje się odczuwalna fizycznie („ma masę”). Głównym motywem jest fakt, że w naturze nic nie dzieje się dwa razy tak samo. Obraz ziemi po trzęsieniu sugeruje, że „powrót do formy” jest niemożliwy. Życie po traumie lub rozstaniu nie jest powrotem do bycia „całym”, ale wypracowaniem nowego kształtu, który musi uwzględniać istniejącą wyrwę. Ontologia to nauka o bycie, o tym, co istnieje czyli że „miłość po miłości” to nie jest po prostu pustka (brak). To korekta struktury rzeczywistości. „Ślad krwi” sugeruje, że każda próba powtórzenia życia jest naznaczona dawnym zranieniem. Nie możemy być „początkiem”, bo zawsze jesteśmy „konsekwencją” tego, co było wcześniej. Zakończenie wiersza przenosi nas w sferę kosmiczną. Nawet próżnia po przeżytej miłości przestaje być pusta. Pamięć zmienia gęstość wszechświata, a wspomnienia stają się materią. Twój wiersz jest głęboko filozoficzny, mówi, że nic, co przeżyliśmy, nie znika bez śladu. Jesteśmy materią, która pod wpływem drugiego człowieka ulega trwałej transformacji. Niesamowity , po prostu "nieziemski". :) Pozdrawiam. -
Poza nawiasem
Berenika97 odpowiedział(a) na Berenika97 utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Simon Tracy Publikując tu masz wpływ na czytelników (np. na mnie), ale nie zdajesz sobie z tego sprawy - tak jak wielu twórców. :) -
@Łukasz Jurczyk Narrator - najemnik wie, że bez genialnego stratega (Memnona z Rodos) oblężeni są już tylko mięsem armatnim. "Nikt nie spytał jak” to świadectwo głębokiej apatii. Pleśniejąca nadzieja i czarne ziarno - nadzieja nie umiera tu gwałtownie, ona psuje się jak żywność w oblężonym mieście. To proces gnilny, nieunikniony i nieestetyczny. Świetna metafora! Podobnie jak szczury - kiedy zwierzęta przestają bać się ludzi, oznacza to, że ludzie przestali być panami sytuacji. Człowiek staje się „ofiarą” w oczach natury jeszcze przed fizyczną śmiercią. Najbardziej porusza część o rozpadzie więzi - mit „braterstwa broni”. Okazuje się ono kruche jak „gliniane dzbany”. W obliczu nieuchronnej klęski każdy staje się samotną wyspą. "Szukanie winy w cudzych oczach" - to mechanizm obronny - zamiast planu walki, pojawia się wzajemna niechęć i podejrzliwość. Zakończenie („Tylko gwiazdy liczą nas jak trupy”) nadaje całości wymiar fatalistyczny. Dla wszechświata ci żołnierze już są martwi - ich los został przypieczętowany w momencie, gdy zgasła wiara w zwycięstwo. Napisałeś genialne studium psychologicznego upadku. Śmierć Memnona zamienia zorganizowane wojsko w zbiór przerażonych jednostek. Znowu wyśmienity tekst, który uwielbiam "rozszyfrowywać". :) Pozdrawiam.
-
Poza nawiasem
Berenika97 odpowiedział(a) na Berenika97 utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Myszolak Bardzo dziękuję! Masz rację - nazywanie jest naturalne, ale problem zaczyna się, gdy ktoś wymaga, żebyśmy zmieścili się w jego definicjach. Wolność od nawiasu to właśnie ta świadomość - "widzę twój kod, ale nie jestem tylko nim". Dziękuję za te refleksje i pozdrawiam serdecznie! :) @Simon Tracy Dla mnie pisanie jest przyjemnością, relaksem. Próbuję wielu rzeczy. Do tej pory, jak Ci kiedyś pisałam, bałam się takich tekstów. Ale im więcej czytam Ciebie na tym portalu, to się z tą tematyką oswajam. A teraz nawet sama coś próbuję napisać - łagodnego. :) @A.Between @MIROSŁAW C. Serdecznie dziękuję! Pozdrawiam. :)