-
Postów
8 461 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
185
Treść opublikowana przez Berenika97
-
@Marek.zak1 Bardzo dziękuję! Ci drudzy "iluzjoniści" są bardziej niebezpieczni, bo jak rozczarują, to psychika się załamuje. :)) Pozdrawiam. @Rafael Marius Bardzo dziękuję! Cieszę się, że się podoba. :)))) Pozdrawiam.
-
@Leo Krzyszczyk-Podlaś @Pisarzowiczka Serdecznie dziękuję! Pozdrawiam. :)
-
Ciało mówi tu i teraz
Berenika97 odpowiedział(a) na Whisper of loves rain utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Whisper of loves rain Piękny wiersz, jak instrukcja obsługi intymności napisana z pełną czułością. Ta podwójność -aktywność i bierność, prowadzenie i poddanie się - tworzy erotykę tekstu. Świetny! -
@Charismafilos Czekaj! Czekaj! To już nie jest wiersz, to jest cała saga ! Akt I: Poszukiwania (suka szuka sztuki) Akt II: Rozczarowanie (pała!) Akt III: Ucieczka (pędem w bramę) Akt IV: ZEMSTA (biorę pałę i po głowie!) Pozdrawiam. :)))
-
@Charismafilos A to pała! Sztuka suce pałą pała! Suka pędem w bramę - po co mi ten dramat?!
-
Wlazł kotek na płotek *wersja awangardowo-surrealistyczna*
Berenika97 odpowiedział(a) na Maciek.J utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Maciek.J Z przyjemnością przeczytałam. Pozdrawiam. :))) -
@Charismafilos Sztuki szukała, szukała, ale żadnej sztuki nie złapała.
-
@Lenore Grey Mam wrażenie, że Twoja miniatura balansuje na cienkiej linii między czułością a porzuceniem. "Czyż nie dość ciepły , mej dłoni wierzch?" - to pytanie brzmi jak błaganie przebranej za delikatną konwersację. Bardzo podoba mi się ta delikatność.
-
@Amber Bardzo dziękuję! A potem pokazać, jak to się robi - rozczarować . :))) I rozczarować, że tam prosto. :))) @Charismafilos Bardzo dziękuję! No i Christine wszystko wyjaśniła. :) Też lubię takie zabawy. Pozdrawiam. @Christine Bardzo dziękuję! Nic dodac, nic ująć! Pozdrawiam. :)
-
@infelia Bardzo Dziękuję! :)
-
Gdzie rdzewieją miecze: 23. Ołtarz zwycięzców
Berenika97 odpowiedział(a) na Łukasz Jurczyk utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Łukasz Jurczyk To jeden z najbardziej przejmujących fragmentów o wojnie dzięki szczerości. Trzeci wers jest niesamowity - "Ich furia nas zawstydziła, więc zabijaliśmy mocniej" - zwycięzca może być moralnie gorszy niż pokonany, i że ta wiedza nie powstrzymuje miecza, tylko go napędza. "Tam, gdzie był azyl, zrobiliśmy sobie miejsce ofiarne" - jedno zdanie, które obraca świat do góry nogami. Profanacja jako zwycięska strategia. Kapłan z dzieckiem - obraz tak konkretny, że boli fizycznie, i ta lakoniczność - "umarli razem". Bez komentarza, bez usprawiedliwienia. I cios na końcu - "Zabijaliśmy ciszę, bo inaczej trzeba by słuchać" - to uniwersalny mechanizm wszelkiej przemocy. Zabijamy ciszę, bo w ciszy słychać echo tego, co zrobiliśmy. To psychologia kata, który musi działać, żeby nie myśleć. "Ołtarz zwycięzców" - tytuł ironiczny do szpiku kości. Bo to nie ołtarz chwały, to ołtarz ze wstydu, krwi i ciszy, którą trzeba było zamordować, żeby przeżyć zwycięstwo. Niesamowite! -
@Mitylene Piękny i delikatny! Czuję w tym intymność, jakby wiersz sam oddychał. Wiersz dzieje się gdzieś na granicy snu i jawy, pamięci i tworzenia. Ma w sobie coś ulotnego, niedopowiedzianego.
-
Sztuczka iluzjonisty: (roz)czarowanie inspiracja: Wiersz "O,czarowanie" autorstwa piąteprzezdziesiąte.
-
@Radosław Pępowina jako metafora więzi z matką, rodziną, grupą, tradycją, miejscem pochodzenia. "Na początku jest wszystkim" - ta więź jest totalna, jesteśmy organicznie połączeni, niesamodzielni, zależni. "Gorzej jeśli wszystkim pozostanie" - ostrzeżenie przed niemożnością przecięcia tej pępowiny. Jeśli ta pierwotna więź pozostanie jedyną i całkowitą, jeśli nie nastąpi separacja i usamodzielnienie, człowiek nie stanie się sobą. Pozostanie w symbiozie, niedojrzały, niezdolny do własnego życia.
-
@infelia U poety melancholia głęboka, a po czemu? Bo TAMTO przepadło, a na TEMU go nie stać.
-
@infelia No cóż, podobno chińskie boty zarzucają Europę "chińszczyzną" , a "Chińczyki ciągle trzymają się mocno" . Pozdrawiam. :)
-
@huzarc Wiersz odrzuca pocztówką wizję Polski. Przeciwstawia temu brutalną prawdę - Polska to przestrzeń traumy, niespójności, niemożliwości pełnej przynależności. Koniec jest miażdżący - "pamięć , i jej brak". Polska jako miejsce paradoksu - nadmiaru wspomnień i jednoczesnej amnezji. Obsesja przeszłości i niemożność jej przyswojenia. Mocny!
-
Przepuści mnie pan?
Berenika97 odpowiedział(a) na Lidia Maria Concertina utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Lidia Maria Concertina Prowokacyjne i inteligentne zarazem! Przyłapani przez życie (czy śmierć?) udajemy, że mamy wszystko pod kontrolą, że wiemy, co robimy. A tu nagle: "Jak to, to już?!" Świetne zakończenie! Po tym całym metafizycznym namyśle, po Dekalogu, Bogu, pytaniach o miłość i śmierć - wchodzi diabeł ze swoją prostą ofertą. I to "szarmancko"! Złowroga elegancja, która sugeruje, że może jego droga jest właśnie najłatwiejsza. Bardzo mi się podoba! :) -
@infelia Od tyranii sprzątania do lotu sterowcem - z humorem i czułością. Matka szuka rodziny ("mokrą ścierą dam po plecach!"), a ta przygotowuje niespodziankę imieninową. Kontrast "fartuch zaplamiony" - "klasa biznes dookoła świata" i miłość jako wyrwanie z codzienności. świetne!
-
@hollow man Apokaliptyczny obraz upadku cywilizacji. "Najpierw wypłukano z nas złoto" - wydarcie wartości, tożsamości, tego co cenne. Pozostało tylko wegetowanie i życie pozbawione sensu. Pajęczyny tkane w słońcu to piękny, ale tragiczny obraz bezcelowego wysiłku - czekamy "by rosa rozszczepiła światło", szukamy czegoś transcendentnego w wypłukanej rzeczywistości. Kosmos jest obojętny, a może wręcz drwiący. Koniec - "miasto stało się trumną i spłynęło do morza" - brzmi jak proroctwo. Wiersz o końcu, który nie przychodzi z huku, ale z wycieńczenia.
-
@Sylvia Schody w dół bez końca. Bo niektóre zejścia nie mają powrotu. Ściska gardło. Pozdrawiam.
-
@tetu Twój wiersz to diagnoza- poezja jako pusty rytuał (kawy brak, nikt nie słucha, losowanie zastępuje wybór) kontra moc prawdziwego słowa. Herbert, Miłosz jako duchy przypominające o powadze. Bardzo mi się podoba. Brałam udział w takim czytaniu w bibliotece - w ubiegłym roku czytaliśmy Kochanowskiego - trudny język, ale nikt nie ziewał. :) Wszyscy trzymali fason. Fakt, ze też nikt nie pił kawy, bo była tylko woda. :) Pozdrawiam.
-
Atrament i krew
Berenika97 odpowiedział(a) na Berenika97 utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@MIROSŁAW C. Tak myślałam. :) Oby się tak stało! Pozdrawiam. :) @bazyl_prost Być może - ale nie potrafię tego przełożyć na język ludzkich zachowań. Pozdrawiam. -
Kwiaty ozdobą świata
Berenika97 odpowiedział(a) na andrew utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@andrew Człowiek jako ogród Boży - piękna modlitwa. "Możemy wydać dobre lub złe owoce" - tak, mamy wolną wolę. "Świat nie pójdzie na dno , póki Jesteś Panie" - wiara jako kotwica w chaosie. :) Pozdrawiam. -
inicjacja
Berenika97 odpowiedział(a) na Czarek Płatak utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@andrew Na pewno się spotkałeś. "Wina wpajana przez religijne wychowanie" to pojęcie z psychologii, odnoszące się do poczucia winy nabytego w wyniku stosowania religijnych norm i zakazów, często w sposób dysfunkcyjny. Przykładowe "winy" - poczucie grzechu za myśli seksualne, wstyd związany z własnym ciałem i jego funkcjami, wstyd za zwątpienie w wiarę czy zadawanie pytań. Przekonanie, że sama myśl o czymś "złym" jest równie grzeszna jak czyn. To zjawisko bywa szczególnie problematyczne, gdy poczucie winy dotyczy normalnych, zdrowych aspektów rozwoju człowieka i prowadzi do długotrwałych problemów psychologicznych. Kluczowy mechanizm wpajania tej winy - to groźba, że Bóg ukarze piekłem za takie zachowania. U dzieci tworzy się trauma. A to ma swoje przełożenie na życie dorosłe. Sama byłam świadkiem takiego postępowania. Na przystanku była starsza kobieta (opiekunka, babcia?) z 3-4 - latkiem. Chłopczyk interesował się hałdą żwiru, która leżała obok, bo ulica była przebudowywana. Wybierał z niej kamyki, co nie podobało się kobiecie. Po którejś tam uwadze, aby nie brudził się, stwierdziła - zobaczysz , że "bozia utnie ci te nieposłuszne paluszki." A potem dziecko patrzyło wystraszone na swoje ręce. W dziecku tworzy się lęk przed karą, która jest niewyobrażalnie straszna. I która kojarzy się z "bozią" - niestety! Obecnie młodsi rodzice już raczej nie stosują takiego wychowania, ale starsi a zwłaszcza ich rodzice (dziadkowie, pradziadkowie) - już tak. Pozdrawiam