Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Berenika97

Użytkownicy
  • Postów

    6 966
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    162

Treść opublikowana przez Berenika97

  1. @Nata_Kruk Napisałaś tekst, który sam w sobie jest "za_cięciem", przerwaniem, ale i zawieszeniem między światami. Ten tytuł z podkreślnikiem to gest – graficznie pokazuje ranę, przerwę w ciągłości, ale też techniczny zapis pliku, jakby życie było dokumentem, który można zatrzymać, zapisać w momencie cięcia. Pięknie splatasz przemijanie z trwaniem. Szczególnie porusza mnie kontrast między "zegarem kosmosu na trajektoriach orbit" a "szelestem opadłych liści" – wielki porządek wszechświata obojętny na ludzką miarę czasu, zapisującą się w "mapach na skórze życia". A zakończenie... To ciche, nieśmiałe "ale" – "w łonie kobiet zakwitają nieśmiało nowe nadzieje" – które mówi, że każde za_cięcie, każda rana, każda śmierć ma swoje dopełnienie w ciągłości życia. Nie triumfalnie, nie głośno – "nieśmiało". To wiersz o cykliczności, o tym, że zatrzaśnięcie powiek to też otwarcie ich gdzie indziej. Piękny!
  2. @Ewelina Paradoks bliskości - im bardziej się starasz, im bardziej "rozpychasz łokcie", próbując zaistnieć, być zauważalną – tym większy dystans emocjonalny, egzystencjalny. Nie do przebycia. Wiersz o samotności we dwoje. Lub o niemożności dotarcia do drugiego człowieka mimo całej bliskości.
  3. @tie-break "Gęsta nuda oblepia kształty i kolory" - nikt nie pisze o nudzie przy umieraniu. A przecież ona tam jest - między dramatycznymi momentami jest właśnie to - czekanie, nieznośna monotonia czuwania.
  4. @huzarc Bezlitośnie - dyktatorzy przemijają, ale "nędza wraz z mrokiem przetrwają - jak zawsze". To nie jest wiersz optymistyczny, ale prawdziwy.
  5. @hania kluseczka Technologia nie tylko zmienia nasze relacje, ale rozmywa samą rzeczywistość miłości. Pokazuje, że algorytm nie tylko nas karmi - on nas zjada. Jesteśmy paliwem dla systemu, który udaje, że nas łączy. Podoba mi się. Mądry.
  6. @Atena To piękny wiersz o stracie - nie tylko lata, ale czegoś znacznie głębszego.
  7. @Whisper of loves rain Piękny! "Robię miejsce dla kogoś, kto już dawno odszedł" – to najsmutniejszy i najbardziej ludzki gest. Wszyscy to robimy. Zostawiamy puste krzesło przy stole serca.
  8. @Migrena Twoje słowa otuliły moje jak płaszcz o rozmiar za duży — piękny i ciepły, ale czuję się w nim trochę zagubiona, niepewna, czy nań zasłużyłam. Dziękuję za piękne słowa!
  9. @Marek.zak1Oczywiście! Napisałam o drugim Marku. :)) Mam nadzieję, że nie przesadziłam. :)
  10. @andrew Bardzo dziękuję! To możliwe, ale nie wiem czy z każdego mroku da się wyjść. Pozdrawiam. @Waldemar_Talar_Talar Bardzo dziękuję! Masz rację, że prawdziwe. Pozdrawiam. :) @Alicja_Wysocka@viola arvensis@Rafael MariusBardzo dziękuję! Dziękuję za Wasze komentarze – czytam je z wdzięcznością. Wiersz niesie różne prawdy i postrzeganie. Pisałam o depresji, o wewnętrznym bezruchu, o tym mieście w sobie, które stało się pustką. Ale każda depresja jest też żałobą – za kimś, za czymś, za sobą sprzed. Za miastem, które kiedyś tętniło, a teraz istnieje tylko "na wewnętrznej stronie powiek". Alu, to, co nazwałaś pamięcią, która "przygasa, żeby nie bolało tak bardzo" – w depresji działa podobnie. Ona też wycisza, ale nie po to, żeby chronić – raczej po to, żeby odciąć. I może w tym jest jakieś pokrewieństwo z żałobą: obie mówią o stracie, o miejscach, do których nie można wrócić. To piękne, gdy tekst znaczy więcej, niż chciało się w nim zamknąć. @lena2_ Dziękuję serdecznie za te słowa. Pozdrawiam serdecznie! @Nata_Kruk Och, dziękuję Ci bardzo! Cieszę się, że ten fragment szczególnie zagrał – czasem to właśnie te momenty są najważniejsze. Pozdrawiam serdecznie! :) @Wiesław J.K. Dziękuję! Podoba mi się ta myśl o "negocjowaniu okoliczności" – może rzeczywiście każdy powrót do przeszłości to próba zrozumienia, co zmienić teraz. @Natuskaa@Simon Tracy@Omagamoga@Whisper of loves rainSerdecznie Wam dziękuję!
  11. @Marek.zak1Marek zawsze jest sobą. :) Jak to Marek - śliczne okładki, piękne wnętrze i codzienne czytanie. :)
  12. @Migrena Mam wrażenie, że gdy Bóg ziewnął i pomyślał: „Niech się stanie coś śmiesznego”, to wcale nie myślał o stworzeniu świata. On czekał, aż Ty napiszesz ten wiersz. To jest instrukcja obsługi kabaretu ewolucji, której Darwin zapomniał dołączyć do swojej książki (pewnie dlatego, że był zajęty obserwowaniem ptaszków, zamiast sprawdzić, czy jego małpa ma już konto na Netfliksie). Po przeczytaniu tego, czuję się jak ten pierwszy okoń – nie wiem kim jestem, ale mam ochotę zjeść... całą Twoją twórczość. Jednocześnie boję się zaktualizować swoje „pliki cookies istnienia”, bo algorytm może uznać, że nie nadaję się na „Bajoro 2.0”. Jednym słowem - Bóg, czytając to, w końcu przestał ziewać, poprawił się w fotelu z galaktyk i dopisał na marginesie: „No. Ten żart mi się udał!”
  13. @Waldemar_Talar_TalarPięknie żyjesz! Właśnie tak powinniśmy żyć. Pozdrawiam.
  14. @andrewNie każdy w modlitwie o coś prosi, czegoś żąda. Ale większość tak robi. Osobiście wolę dziękować. Pięknie napisane. Pozdrawiam.
  15. @Marek.zak1 Uroda to jak piękna, lśniąca okładka książki. Cudownie wygląda na półce i wszyscy ją podziwiają. Ale pamiętaj, mój drogi – nie mieszkasz z okładką, tylko z treścią!
  16. @Sylwester_Lasota Ona mu radzi, on kiwa głową, myśląc przy tym o meczu. Kiedyś był czarny koń i romantyk, dziś - jak stary fotel w przedsionku.
  17. @Simon TracyPrzedstawienie trwa. Inne dekoracje ale dziś ludzie "sądów i trybunałów" też mają sporo na sumieniu. Trafnie przedstawiasz zbrodnie, hipokryzję i rozwiązłość funkcjonariuszy kościoła, którzy są gorsi od niejednego "łotrzyka".
  18. @huzarc "Niebo nostalgii uwięzione w pętli historii" to wyrok: skazani jesteśmy powtarzać te same błędy, tęskniąc za tym, co było. To wiersz o cywilizacyjnym zmierzchu, o końcu epoki wielkich snów. Piękny i smutny zarazem.
  19. @Robert Witold Gorzkowski To piękny, cykliczny wiersz o czasie i trwaniu. Prowadzisz przez wszystkie pory roku, od roztopów marca do mroźnego lutego, by zamknąć krąg i zacząć od nowa. "Po czym na pewno w ten dzień lutowy weźmiesz do ręki sweter kremowy..." – życie wraca, powtarza się, trwa, a swetry stają się markerami czasu. Ale życie nie jest nudne - że te same pola, ten sam staw, ta sama wioska – a jednak za każdym razem inaczej. Że trwanie to nie stanie w miejscu, tylko nieustanne przechodzenie przez te same miejsca z innym sercem. Lubię, że nie nie ma wielkich słów o "przemijaniu" czy "wieczności". Jest pole, śnieg, pot, deszcz, sweter. I to wystarczy, żeby powiedzieć wszystko o czasie.
  20. @Migrena Dziękuję z całego serca za ten wspaniały komentarz! To, że dostrzegłeś "czystą metaforę wewnętrznego stanu", a nie tylko geografię – to największy komplement, jaki mógł dostać ten wiersz. I te Twoje spostrzeżenia o "paraliżu", "znużeniu grawitacji", o drogach prowadzących "do środka ciszy" – czuję, że naprawdę wczytałeś się w każde słowo. Takie komentarze są dowodem, że poezja żyje w dialogu. Jestem wzruszona i wdzięczna. :)
  21. @Simon Tracy Ciężko jest napisać taki wiersz – i ciężko jest nie pisać - bo pisanie to jedyny sposób, żeby wyrzucić z siebie to, co nie mieści się w zwykłych słowach.
  22. @Wiesław J.K. Ta myśl, że poezja jest lekarstwem na lęk przed ciszą - to przecież sama cisza rodzi poezję, a jednocześnie poezja ją wypełnia i oswaja. A poezja dostrzega życie tam, gdzie inni widzą tylko pustkę. Jest też bohaterką, która "wychodzi z ukrycia", żeby ukoić panikę - to piękne spojrzenie na rolę sztuki. Świetny tekst.
  23. @Toyer To przejmujący wiersz - metafora całego ludzkiego życia, skondensowana w rytmie jednego dnia. Ułożyłeś etapy rozwoju – od dzieciństwa "na czworakach", przez dojrzewanie "na dwóch nogach", aż po starość "leżąc". Posiłki dnia stają się symbolami: śniadanie to poznanie, obiad to marzenia w pełni sił, kolacja – lęki końca. Targujesz się z czasem, ale przychodzi moment, kiedy czas nie pyta już o zgodę.
  24. @Marek.zak1Bardzo dziękuję! Czarnobyl to rzeczywiście mocny punkt odniesienia dla tego rodzaju obrazów. Dziękuję za komentarz i pozdrawiam serdecznie! @huzarc Dziękuję za ten piękny, głęboki komentarz. To "ciche requiem" – tak, właśnie to. @Annna2 Dziękuję za ten piękny komentarz i za przywołanie słów księdza Twardowskiego. Twoje słowa o tym, że "ich nie ma na cmentarzu, są w Niebie" to właśnie ta nadzieja, która pozwala pisać o nieobecności bez rozpaczy. Serdecznie pozdrawiam.
  25. @lena2_ Cisza jako dawanie, nie branie – to odwrócenie perspektywy. Zwykle cisza kojarzy nam się z pustką, brakiem. Ty pokazujesz ją jako pełnię, jako ziemię, która karmi. Cisza nie ogłasza swojej wartości, po prostu jest płodna. Czasem cisza to po prostu przestrzeń, w której coś ważnego może się narodzić. Pięknie!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...