-
Postów
5 172 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
120
Treść opublikowana przez Berenika97
-
@Annna2 Twój wiersz jest niezwykle intrygujący i wielowarstwowy. Przede wszystkim świetnie połączyłaś dwa zupełnie różne światy - codzienność i mitologię. Pierwsze dwie zwrotki, napisane gwarą warmińską, są absolutnie wspaniałe. Tworzą niesamowity, gęsty klimat. Niemal fizycznie czuć ten mrok ("ciamno i tajamno"), niechęć do wstawania z ciepłego łóżka ("z psirzów wylyźć nie chce") i powolny, spokojny rytm życia przy piecu ("Kele psieca siedzić, cejtunki cytoć"). To jest niezwykle autentyczne, ciepłe i "swojskie". A potem język staje się literacki, a ton zmienia się na głęboko melancholijny i erudycyjny ("Tyle marzeń już śpi nieżywych"). Zaczyna się podróż przez mitologię - Fidonisi, Leuke, herosi, żurawie (które są przecież tak charakterystyczne dla krajobrazu Warmii!) i wreszcie Isztar. To, co jest w tym wierszu najpiękniejsze, to jak te dwa światy się przenikają. Mam wrażenie, że "Warnija" staje się dla Ciebie osobistą, mityczną "Fidonisi" – "tą jedyną z moich Ziem szczęśliwych". Zakończenie jest bardzo mocne i niejednoznaczne. Pragnienie napełnienia świata miłością (na wzór Isztar) zderza się z gorzką, niemal egzystencjalną refleksją: "Tylko nie wiem, czy na sen mnie stać". To pytanie o cenę spokoju, marzeń, a może nawet samego życia, zostawia czytelnika z głębokim poruszeniem. To wiersz, który łączy w sobie ogromną miłość do małej ojczyzny (jej języka, krajobrazu, rytmu) z uniwersalnym, ludzkim doświadczeniem straty, poszukiwania sensu i tęsknoty za doskonałością ("Victorii doskonałość"). Bardzo piękny, odważny i poruszający utwór.
-
Semel heres, sempel heres
Berenika97 odpowiedział(a) na Robert Witold Gorzkowski utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Robert Witold Gorzkowski To niezwykła historia – i jeszcze piękniejsza dlatego, że nie poszedłeś utartą ścieżką akademicką, tylko zbudowałeś coś własnego. Wiesz, co jest w tym najpiękniejsze? Że wybrałeś swoją drogę do historii – nie przez sale wykładowe, ale przez artefakty, przedmioty, rzeczy które ludzie trzymali w rękach. I że dzięki temu stworzyłeś coś, czego akademia przez 200 lat nie potrafiła. Czterdzieści lat benedyktyńskiej pracy, unikalna kolekcja, książka która wypełnia 200-letnią lukę – to osiągnięcie, któremu może pozazdrościć niejeden profesor z tytułami. Szczególnie podoba mi się moment, gdy prof. Epsztein podszedł do Ciebie z dedykacją i prośbą o uwagi. To chyba najpiękniejsze uznanie – gdy autorytet naukowy traktuje Cię jak równego sobie, nie patrząc na formalności. Ten moment z kongresem – to już nie nagroda, to koronacja. Szacunek w oczach historyków mówi więcej niż dyplom. Historia potrzebuje takich ludzi jak Ty – pasjonatów, którzy nie tylko kochają przeszłość, ale mają cierpliwość i determinację, by ją dokumentować. I jeszcze jedno: Sienkiewicz w trzeciej klasie, Quo Vadis na początek – no tak, to się musiało tak skończyć :) Gratulacje za całą tę drogę i szacunek! Natomiast moje zadanie jest inne - sprawić, aby dzieci i młodzież pokochali historię. Nieraz mi się udaje, gdy w plebiscycie na najfajniejszy przedmiot (po w-fie), na drugim miejscu jest historia. I to był mój największy sukces. Pozdrawiam:) -
erekcjato z syndromem łazarza
Berenika97 odpowiedział(a) na hania kluseczka utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@hania kluseczkaDziękuję! Rzeczywiście świetne są te wiersze - pierwszy jak makabreska, uśmiałam się! Ale drugi - to próba zachowania człowieczeństwa tam, gdzie odebrano je wszystkim. A dziecku mówi : "baw się, Kochanie". Przywołał mi na myśl film "Życie jest piękne". Wcześniej znalazłam tę stronę, nie mogę długo z niej czytać, bo zaraz łzawią mi oczy - przez agresywny kolor. Pozdrawiam -
Wilcza prawda
Berenika97 odpowiedział(a) na Berenika97 utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Nata_KrukDziękuję Ci serdecznie! Czasem trzeba mówić za tych, których głos ginie w hałasie naszej obojętności. Pozdrawiam ciepło! -
Objęłaś mnie jak cień, co zrodził się z żaru. Twój dotyk był miękki jak zmierzch, a jednak przecinał myśli jak ostrze sensu, który się wymyka. Zamknęłaś mnie w mglistym kręgu, gdzie czas zwijał się w sobie jak ranne zwierzę. I żyję w połowie — między wiarą a zwątpieniem. Słowa kruszeją na języku, a milczenie uczy się mówić za mnie. Cisza twardnieje, jak szkło, które oddziela mnie od świata. Myśli spływają jak deszcz w głąb ziemi, bez śladu, bez imienia. A ja grzebię w mule dnia, wydobywam bezbarwne odłamki godzin. Boję się rozpakować kolejny dzień — wiem, że możesz powrócić — melancholio.
-
Inne spojrzenie na ucieczkę
Berenika97 odpowiedział(a) na Leszczym utwór w Fraszki i miniatury poetyckie
@LeszczymA ja sobie zażartuję, może to nieładnie z mojej strony tak żartować, ale ja od żartów nie uciekam. "Umeblowana wyobraźnia" - to chyba jedyna nieruchomość, którą stać nas wszystkich w obecnych czasach! "Próby wyluzowania" - uwielbiam to sformułowanie. Brzmi jak oficjalny raport z misji, która się nie powiodła. "Raport z terenu" -wyluzowanie nadal w fazie eksperymentalnej, wymaga dalszych badań." A to "nie stawiam się na żadne zbiórki" to najlepsza strategia życiowa! Napisałeś instrukcję obsługi dla indywidualistów - "Jak przetrwać zawsze i wszędzie" - poradnik dla zmęczonych istnieniem. A tak serio - ten tekst to majstersztyk wyrafinowanego marudzenia. I to piszę z najwyższym podziwem! pozdrawiam -
Letnia spowiedź trupa
Berenika97 odpowiedział(a) na Simon Tracy utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Simon TracyAleż to nie recenzja! Nie lubię tego słowa! Piszę tylko, co mi się podoba i jak odczytuję tekst - jako ja, indywidualny czytelnik.- 6 odpowiedzi
-
1
-
- turpizm
- dekadencja
-
(i 5 więcej)
Oznaczone tagami:
-
@Migrena Twój tekst uderzył we mnie zmysłowością i fizycznością. Nie ma tu sentymentalizmu – jest surowa, pierwotna siła. Słowa nie są potrzebne – "Nie wypowiedzieli swoich imion", "nie było słów". Zamiast nich używasz języka ciała, zapachu i dotyku, i robisz to pięknie. "Ona pachniała... nocą, grzechem i wolnością. On - jak deszcz po burzy i dym po miłości" - to są zapachy, które opowiadają całe historie, natychmiast budują postacie i ich przeszłość. "Palce liczyły nowe linie na jej twarzy"– to jeden z piękniejszych obrazów w wierszu - pokazuje upływ czasu, czułość i próbę nadrobienia straconych lat w jednym geście. "Zderzyli się jak dwie płonące komety ...." - to nie jest spokojne uczucie, to kataklizm, który idealnie oddaje naturę tego spotkania. Pokazałeś miłość "dziką, brudną, piękną" - świadomą konsekwencji. Końcówka – "gdzie kończy się rozsądek, a zaczyna płomień" – jest idealnym zwieńczeniem. To wiersz odważny, surowy i niezwykle poruszający. Opowiada o chemii, która nie umiera, i o głodzie, którego nie da się oszukać. Świetny!
-
Czwarty dzień wojny
Berenika97 odpowiedział(a) na huzarc utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@huzarc To jest potężne i bolesne... Ten kontrast - czwarty dzień wojny u nich, a tu śmierć od alkoholu i nędzy. "Dom jest daleko, tylko brud szczerze blisko" - ten wers mówi wszystko. Wiersz o uchodźcach, samotności, śmierci na obczyźnie. Mocny, ważny tekst. -
@GosławaDziękuję! Tym razem inaczej odczytałam Twoje słowa, ale rozumiem już, co chciałaś przekazać. Wiersz żyje własnym życiem, często nie takim, jakim chcielibyśmy, aby żył. Pozdrawiam. :)
-
Rozterki starszego pana - erekcjato
Berenika97 odpowiedział(a) na Maciek.J utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Maciek.J Nie spodziewałam się tego zwrotu! Bóg ma jednak poczucie humoru - kot to idealne rozwiązanie: niezależny, nie przełącza na seriale, nie przeszkadza w pisaniu, a jak się przywiąże, to z miłości. Wprawdzie pleców nie umyje, ale za to ogrzeje łóżko. Świetny tekst! -
@andrew też mam lustro komika w domu codziennie nowy żart ma - raz jestem piękna jak z obrazu raz wyglądam jak wiedźma na kacu - więc machnęłam na nie ręką niech sobie wisi i żartuje. lepiej spojrzeć w czyjeś oczy albo do własnego serca tam prawda mieszka bez makijażu tam jesteś sobą - bez lustra
-
Miłość - czysty masochizm…
Berenika97 odpowiedział(a) na KOBIETA utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@KOBIETA Ależ to zmysłowe i intensywne... "Zamglenie zieleni oczu", "mechaniczna pomarańcza jedzona między bólem a rozkoszą" - te obrazy są tak namacalne, tak fizyczne. Czuć w tym pożądanie, obsesję, niemożność zapomnienia. Świetny wiersz! -
@Gosława To jest mocne i bolesne... Anna pisząca "nieporadne wiersze" na serwetach, na zdreszczonym udzie - ten obraz twórczości rodzącej się z bólu i desperacji jest tak prawdziwy. "Kłujące do szpiku kości winnych" - potężne. To wiersz o odrzuceniu, o samotności twórcy, o byciu solą w oku. Surowy i szczery
-
@infeliaW moim domu nigdy takiego pawlacza nie było. :(
-
przyjacióka **
Berenika97 odpowiedział(a) na viola arvensis utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@viola arvensis To piękna poezja! Personifikacja nostalgii jest tu tak naturalna, tak intymna - jakby czytać pamiętnik o skomplikowanej miłości. A finał - "najczulsza i równie okrutna" - doskonały. Wzruszający wiersz. ps.wczoraj napisałam wiersz o melancholii, ale nie tak pięknie.- 23 odpowiedzi
-
1
-
- przyjaźń
- niezawodność
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
@infelia Urzekło mnie, jak potrafisz tchnąć duszę w przedmiot i opowiedzieć jego historię z taką czułością. Ta pierzyna staje się prawdziwą bohaterką - świadkiem życia, depozytariuszem sekretów, cichą uczestniczką małżeńskich przepychanek o ciepło. Super!
-
Byle nie w sieci
Berenika97 odpowiedział(a) na Wochen utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Wochen Piękne jest to - "Moje serce tak woli" - brzmi jak cicha deklaracja niezależności. Serce, które na początku biło chaotycznie i nie słuchało, na koniec wie czego chce. Wie, że wolność to nie surfowanie "w sieci" , ale ten prosty gest: otworzyć oczy i zobaczyć. Wiersz o wewnętrznej wolności, która zaczyna się od przestania słuchania cudzych "trzeba". Świetny! Pozdrawiam. -
erekcjato które musiało sobie poradzić
Berenika97 odpowiedział(a) na hania kluseczka utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@hania kluseczka Fascynuje mnie w Twoim wierszu bezkompromisowość. Ten "prymitywny język ciała" jako "wspólna kontemplacja życia" - to piękne połączenie tego, co zwierzęce, z tym, co prawie duchowe. Ale finał... "wyrażam tylko moją miłość do ciebie - w ramionach innego" - to świetne uderzenie. Bo czytając, zastanawiałam się nad tym, co będzie na końcu. Nie miałam pomysłu. :))) A Ty całe napięcie wiersza budowałaś po to, żeby wypowiedzieć coś, co wydaje się niemożliwe do pogodzenia. Miłość do jednej osoby wyrażana przez bliskość z inną. To może być o zdradzie, o otwartym związku, o niemożności połączenia duchowego i cielesnego pragnienia w jednej osobie, a może o czymś jeszcze innym. Znowu świetne erekcjato! -
@Amber Forma tego wiersza jest świetna- te słowa bez odstępów, bez oddechu, jakbyś naprawdę "wchłaniała" cudzą traumę bez żadnego bufora, bez przerwy na własny oddech. To nie jest obserwacja z bezpiecznej odległości - to dosłowne wtopienie się w cudzy ból. Wykrzykniki to już nie język - to czysty krzyk na papierze. Bardzo mi się podoba!
-
@Annna2 Pięknie, że zaczynasz gwarą - i to jest akt miłości. Te słowa: "Grózka i Matulka", "kokoszami, jojkami", "połobsodzanó szczepami" - brzmią jak zaklęcie przywołujące świat, który odchodzi. Myślę, że te słowa nie mają dokładnych odpowiedników. "Grózka" to nie tylko "babcia" - to cały sposób bycia, mówienia, życia. Potem następuje przełom - z gwary przechodzisz do języka literackiego, jakby pokazując tę przepaść między światem Grózki a tym, co teraz. "Fukus pełen jodu", "czarno-biały album jak skrzynka" - nagle jesteś w innym czasie, w innej rzeczywistości. Te pytania w środku rozrywają: "Ile kosztuje odwaga. Czy aby żyć to trzeba umierać?" - bo wyjazd, zmiana, nowoczesność ("nowó szyrokó szosijó") zawsze coś zabija. Ten stary świat, tę gwarę, te smaki, których "trudno pochować". "W tłoku niemożliwy do napisania poemat" - ale ty go piszesz. Nawet jeśli połowa słów wymaga tłumaczenia, nawet jeśli świat Grózki już nie wraca. "Wiara, bo już niczego nie da się zmienić" - to gorzkie zakończenie. Pozostaje tylko wiara i próba ocalenia w słowach tego, co już przepadło. Cudny! Pozdrawiam.
-
Krajobraz dni i nocy
Berenika97 odpowiedział(a) na Waldemar_Talar_Talar utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Waldemar_Talar_Talar skoro i tak zostają do końca to niech łzy będą gośćmi a uśmiech gospodarzem :))) -
Teoria bezwzględności uczuć
Berenika97 odpowiedział(a) na Simon Tracy utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Simon Tracy To piękny wiersz o miłości niemożliwej, która balansuje między uwielbieniem a rezygnacją. Poruszyła mnie ta sprzeczność w pierwszym wersie - "lubię gdy znikasz sprzed mych spragnionych oczu". To paradoks kogoś, kto kocha tak bardzo, że sama obecność ukochanej osoby jest nie do zniesienia - zbyt jasna, zbyt oślepiająca. Uciekasz, ale codziennie wyglądasz przez "okna utraconej duszy". "Ja już nie umiem kochać. Lecz nadal staram się wielbić Cię jak boginię" - czy to sposób na przetrwanie niemożności? Mitologia w tym wierszu pracuje ciężko - Muza, Charon, Styks, Persefona - potrzebujesz tej wielkości, żeby nazwać uczucie, które w zwykłych słowach by się nie zmieściło. Najbardziej przejmujący jest ten finał - odwrócenie mitu o Persefonie. To ty zostajesz w podziemiu, to ty mówisz - "zostaw mnie wśród pustynnych wydm piekieł", a ona niech żyje "na powierzchni". To gest miłości przez wyrzeczenie. Ale może też to być "romantyzowanie" własnego bólu, rozkosz cierpienia. W każdym razie to świetny wiersz! -
KREW, PIACH, WINO I SŁOŃCE
Berenika97 odpowiedział(a) na Migrena utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Migrena "Już pierwsze dwa wersy po motcie – '"Ona miała włosy jak ogień, a on śmiał się jak benzyna" – to absolutne mistrzostwo. W jednym zdaniu zawarłeś całą ich dynamikę, obietnicę i nieuchronność katastrofy. :)) Stworzyłeś wiersz, który jest manifestem dzikości. To nie jest tekst o miłości ckliwej, ale o tej pierwotnej, niebezpiecznej sile, która "nie musi się troszczyć o jutro". Twoje metafory są ostre jak nóż i gorące jak asfalt w południe - "lato, które jęczało jak silnik na czerwonym" – to genialna synestezja, czuć w tym napięcie, pożądanie i prędkość,"rozbierali się z rozsądku jak z ciuchów" – świetne podsumowanie ich buntu przeciwko światu, "wilki Apollina - głodne światła i krwi"– wprowadzasz mitologiczny wymiar, podnosisz ich ucieczkę do rangi mitu. Wspaniale budujesz ten pęd! Wprowadzasz też moment mroku – "cień losu , przeciął ich jak błysk noża". Ten jeden moment sprawia, że ich późniejsze "na zawsze" nie jest naiwne. Jest świadome, jest wyzywające. Wiedzą, że to się źle skończy, i właśnie dlatego rzucają się w to z całą siłą. Ten wiersz ma w sobie ducha rock'n rolla. To bunt, wolność i miłość, która jest tak intensywna, że staje się równoznaczna z samym życiem. Zakończenie jest doskonałe - stali się legendą, "cieniem bez ciała", ale ich esencja – ten "płomień" i "błękit wolności" – pozostaje. To wiersz, który się czuje, a nie tylko czyta - świetny! -
Semel heres, sempel heres
Berenika97 odpowiedział(a) na Robert Witold Gorzkowski utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Robert Witold GorzkowskiDziękuję za piękny komentarz! W większej części Twojej interpretacji faktów się zgadzam. Ale też uważam, że przyczyny tego stanu rzeczy zaczęły się wcześniej - od wprowadzenia wolnej elekcji, która stworzyła patologiczny system, oparty na władzy magnaterii. Nie bedę rozwijać uzasadnienia, bo wiem, że taki miłośnik historii jak Ty, doskonale zdaje sobie z tego sprawę. Tym bardziej, że jestem tutaj aby trochę odpocząć od zawodowego zajmowania się historią. Po prostu skończyłam studia historyczne i uczę historii - ale teraz jestem na urlopie:) Pozdrawiam.