Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Berenika97

Użytkownicy
  • Postów

    6 945
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    160

Treść opublikowana przez Berenika97

  1. rano długo siedział przy stole wpatrzony w parę znad herbaty jak w modlitwę, której nie znał na pamięć nie spieszył się bo czas przestał mieć kierunek a kalendarz na ścianie tylko udawał zmianę wyszedł do ogrodu w płaszczu, choć było ciepło żeby nie zmarzły jego myśli na ścieżce poprawił kamień który od tygodnia leżał krzywo bo porządek rzeczy wciąż miał dla niego znaczenie gdy przysiadł na ławce, słońce położyło mu się na ramieniu jak pies, który zna zapach odejścia obserwował, jak liść spada do wody bez oporu, bez lęku dokładnie tak, jak chciałby zasnąć potem wrócił, przystanął w drzwiach słuchał, jak dom cicho oddycha - tak równym rytmem, że mógłby pomylić go z biciem serca na stole zostawił okulary żeby świat widział siebie wyraźniej gdy on już przestanie patrzeć
  2. @Charismafilos Ojej! Nie monitoruję innych okien niż swoje. A opisuję tylko życie - nie-życie pewnej osoby. Ale żeby myśli! I to Twoje! Jestem poruszona. Pozdrawiam. :)
  3. @Marek.zak1 Rada to jest złota, lecz dodam dwa słowa - fajnie, gdy w tej drodze nie jest pusta głowa. Lecz byś w tej podróży nie padł gdzieś z kretesem, weź też powerbanka... i telefon z GPS-em! Pozdrawiam:))
  4. @Wiechu J. K. Fajna gra kontrastów - ta słodko-słona codzienność. Szczególnie urzeka mnie "muszkatelowy w słodkości przepychu". Pozdrawiam.
  5. @hollow man Taniec mimo bólu, nie z powodu jego braku.
  6. @Leszczym Podoba mi się refren. :) Pozdrawiam
  7. @bazyl_prost Podobno Fenicjanie, ale nie podali nazwiska wynalazcy. :) Pozdrawiam.
  8. @huzarc Bardzo dziękuję! Właściwie to tak jest. Pozdrawiam. @Wiechu J. K. Bardzo dziękuję! Pozdrawiam. :)
  9. @infelia I jakie wrażenia? :))) Pozdrawiam. @Wiechu J. K. Serdecznie dziękuję! :)
  10. Berenika97

    haiku - chwile

    @Nata_Kruk Jesteś mistrzynią w tworzeniu haiku. Wszystkie są świetne. Ostatnie o uczuciach - moment intymności, bardzo oryginalny. Pozdrawiam. :)
  11. @Kwiatuszek Pięknie oddałaś ten moment zawieszenia między chęcią zamknięcia rozdziału a nagłym powrotem uczuć. Ten złoty pierścionek i ametyst na końcu to mistrzowskie zamknięcie - przedmioty, które mówią więcej niż słowa, przywołują wspomnienia i zmuszają do decyzji. Wiersz trzyma w napięciu do ostatniej linijki. Piękny! Pozdrawiam.
  12. @MIROSŁAW C. To niskie słońce zawiesza cały wiersz gdzieś między jawą a snem. Wygasłe wulkany zazdroszczące kominom, duch w paśmie światła, pan Stefan przyklejony żywicą do młodości - ta rzeczywistość jest gęsta i pełna pamięci. Każda warstwa to inna epoka, ale wszystko sklejone tą samą żywicą miejsca. Intrygujący! Pozdrawiam.
  13. @Rafael Marius Bardzo dziękuję! :) @infelia Bardzo dziękuję! :)
  14. @Łukasz Jurczyk Dziękuję! A ja bardzo cenię Twoją twórczość. :) Pozdrawiam.
  15. @Rafael Marius Bardzo dziękuję! :)
  16. @infelia Zaczynasz jak baśń, a kończysz egzystencjalnym dramatem wilkołaka, który odkrywa, że ludzie są gorsi od potworów. Ta wizytówka Drakuli-hematologa to mistrzostwo. Czarna komedia z gorzką puentą. Pozdrawiam.
  17. @Lenore Grey Grzech i pył kontra złoto- cała egzystencja Ćmy w jednym kontraście. A to powtarzane "Panie Ćmo" brzmi jak zaklęcie albo oskarżenie. Świetny pomysł, piękne wykonanie. Pozdrawiam :)
  18. @Łukasz Jurczyk Ta część jest jak delikatna przerwa w brutalnej narracji wojennej. Agrianin, żołnierz-narrator, opowiada o spotkaniu z traczynką językiem pozbawionym cynizmu. A potem „Żołnierz idzie dalej. Słońce i kobiety zostają" - to jak wyrok egzystencjalny. „Jej oczy znów każą mi , przeżyć noc" - to z kolei pewien rodzaj nakazu życiowego, bo to drobny dowód na to, że wojna nie wszystko pochłonęła. Podoba mi się Twój styl, stoicki, spokojny. Pokazałeś spotkanie z prostytutką wojskową (prawdopodobnie) jako coś normalnego, bez potępienia czy romantyzacji. Naprawdę wspaniale piszesz!
  19. @Radosław Piękna paradoksalna symetria. Młodość marzy o mądrości starości, starość tęskni za beztroską młodości. A prawda jest taka, że dopiero z perspektywy utraty doceniamy to, co mieliśmy. Lustrzana konstrukcja idealnie oddaje to wzajemne niezrozumienie pokoleń. Każde ma coś, czego drugiemu brakuje, a przekazać się tego nie da.
  20. @huzarc Świetna podróż od najmniejszego szczegółu do kosmosu i z powrotem. Ten cykliczny ruch - od oka do nieskończoności i znów do oka - sprawia, że wiersz czyta się jak medytacja o tym, jak wielki wszechświat mieści się w jednym spojrzeniu.
  21. @KOBIETA Serdecznie dziękuję! :)
  22. @Natuskaa Niezwykły jest Twój wiersz - zaczyna się jak niemal instrukcja obsługi tęsknoty, a kończy pytaniem o wybaczenie. To piękna droga od pozornej pewności siebie do odsłonięcia prawdziwej wrażliwości. Szczególnie urzeka mnie obraz "ciała stającego się wielkim uchem" - to tak cielesne i intymne, i tak doskonale oddaje, czym jest prawdziwe słuchanie kogoś. I ten klucz "nie wiadomy, czy jest od czegoś" - jak symbol relacji, której do końca nie potrafimy rozszyfrować, ale nosimy przy sobie. Piękny wiersz o tym, jak blisko siebie są miłość i rezygnacja. Tytuł bardzo pasuje, z tą przerwą - takie trzy części Po- ranki - po poranku, Poranki - czyli momenty bliskości, Po ranki - już ich nie ma. Tak to subiektywnie wiedzę. :)
  23. @andrew Poruszający wiersz o ludzkiej naturze i naszej relacji z wiarą. Szczególny jest ten cykliczny rytm - jak w przypływach i odpływach oscylujemy między pychą a pokorą, między zapomnieniem a desperackim wołaniem. Pozdrawiam.
  24. @Nata_Kruk Bardzo dziękuję! :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...