-
Postów
5 172 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
119
Treść opublikowana przez Berenika97
-
Miasto przekwitłe
Berenika97 odpowiedział(a) na huzarc utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@huzarc Bezlitośnie - dyktatorzy przemijają, ale "nędza wraz z mrokiem przetrwają - jak zawsze". To nie jest wiersz optymistyczny, ale prawdziwy. -
erekcjato o miłości w hiperrzeczywistości
Berenika97 odpowiedział(a) na hania kluseczka utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@hania kluseczka Technologia nie tylko zmienia nasze relacje, ale rozmywa samą rzeczywistość miłości. Pokazuje, że algorytm nie tylko nas karmi - on nas zjada. Jesteśmy paliwem dla systemu, który udaje, że nas łączy. Podoba mi się. Mądry. -
Do zobaczenia …
Berenika97 odpowiedział(a) na KOBIETA utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@KOBIETA To wiersz napisany z czułością i powagą. "Drzwi skrzypnęły, cichutko zgasło światło" - piękny początek, intymny i cichy. Śmierć nie musi być dramatyczna, żeby być ważna. Ostatni wers - "tam gdzie już nic nie boli, nic nam nie potrzeba" - to proste, prawdziwe i pocieszające bez słodkości. Pięknie! -
@Atena To piękny wiersz o stracie - nie tylko lata, ale czegoś znacznie głębszego.
-
Nieobecność, która mówi
Berenika97 odpowiedział(a) na Whisper of loves rain utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Whisper of loves rain Piękny! "Robię miejsce dla kogoś, kto już dawno odszedł" – to najsmutniejszy i najbardziej ludzki gest. Wszyscy to robimy. Zostawiamy puste krzesło przy stole serca. -
@Migrena Twoje słowa otuliły moje jak płaszcz o rozmiar za duży — piękny i ciepły, ale czuję się w nim trochę zagubiona, niepewna, czy nań zasłużyłam. Dziękuję za piękne słowa!
-
@Marek.zak1Oczywiście! Napisałam o drugim Marku. :)) Mam nadzieję, że nie przesadziłam. :)
-
Miasto we mnie
Berenika97 odpowiedział(a) na Berenika97 utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@andrew Bardzo dziękuję! To możliwe, ale nie wiem czy z każdego mroku da się wyjść. Pozdrawiam. @Waldemar_Talar_Talar Bardzo dziękuję! Masz rację, że prawdziwe. Pozdrawiam. :) @Alicja_Wysocka@viola arvensis@Rafael MariusBardzo dziękuję! Dziękuję za Wasze komentarze – czytam je z wdzięcznością. Wiersz niesie różne prawdy i postrzeganie. Pisałam o depresji, o wewnętrznym bezruchu, o tym mieście w sobie, które stało się pustką. Ale każda depresja jest też żałobą – za kimś, za czymś, za sobą sprzed. Za miastem, które kiedyś tętniło, a teraz istnieje tylko "na wewnętrznej stronie powiek". Alu, to, co nazwałaś pamięcią, która "przygasa, żeby nie bolało tak bardzo" – w depresji działa podobnie. Ona też wycisza, ale nie po to, żeby chronić – raczej po to, żeby odciąć. I może w tym jest jakieś pokrewieństwo z żałobą: obie mówią o stracie, o miejscach, do których nie można wrócić. To piękne, gdy tekst znaczy więcej, niż chciało się w nim zamknąć. @lena2_ Dziękuję serdecznie za te słowa. Pozdrawiam serdecznie! @Nata_Kruk Och, dziękuję Ci bardzo! Cieszę się, że ten fragment szczególnie zagrał – czasem to właśnie te momenty są najważniejsze. Pozdrawiam serdecznie! :) @Wiesław J.K. Dziękuję! Podoba mi się ta myśl o "negocjowaniu okoliczności" – może rzeczywiście każdy powrót do przeszłości to próba zrozumienia, co zmienić teraz. @Natuskaa@Simon Tracy@Omagamoga@Whisper of loves rainSerdecznie Wam dziękuję! -
@Marek.zak1Marek zawsze jest sobą. :) Jak to Marek - śliczne okładki, piękne wnętrze i codzienne czytanie. :)
-
@Migrena Mam wrażenie, że gdy Bóg ziewnął i pomyślał: „Niech się stanie coś śmiesznego”, to wcale nie myślał o stworzeniu świata. On czekał, aż Ty napiszesz ten wiersz. To jest instrukcja obsługi kabaretu ewolucji, której Darwin zapomniał dołączyć do swojej książki (pewnie dlatego, że był zajęty obserwowaniem ptaszków, zamiast sprawdzić, czy jego małpa ma już konto na Netfliksie). Po przeczytaniu tego, czuję się jak ten pierwszy okoń – nie wiem kim jestem, ale mam ochotę zjeść... całą Twoją twórczość. Jednocześnie boję się zaktualizować swoje „pliki cookies istnienia”, bo algorytm może uznać, że nie nadaję się na „Bajoro 2.0”. Jednym słowem - Bóg, czytając to, w końcu przestał ziewać, poprawił się w fotelu z galaktyk i dopisał na marginesie: „No. Ten żart mi się udał!”
-
Jest moim światłem nadzieją i snem
Berenika97 odpowiedział(a) na Waldemar_Talar_Talar utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Waldemar_Talar_TalarPięknie żyjesz! Właśnie tak powinniśmy żyć. Pozdrawiam. -
Modlitwa niepokorna
Berenika97 odpowiedział(a) na andrew utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@andrewNie każdy w modlitwie o coś prosi, czegoś żąda. Ale większość tak robi. Osobiście wolę dziękować. Pięknie napisane. Pozdrawiam. -
@Marek.zak1 Uroda to jak piękna, lśniąca okładka książki. Cudownie wygląda na półce i wszyscy ją podziwiają. Ale pamiętaj, mój drogi – nie mieszkasz z okładką, tylko z treścią!
-
Onamudaje okolicznościowe
Berenika97 odpowiedział(a) na Sylwester_Lasota utwór w Fraszki i miniatury poetyckie
@Sylwester_Lasota Ona mu radzi, on kiwa głową, myśląc przy tym o meczu. Kiedyś był czarny koń i romantyk, dziś - jak stary fotel w przedsionku. -
Boże szelmów... pobłogosław króla cz.9
Berenika97 odpowiedział(a) na Simon Tracy utwór w Proza - opowiadania i nie tylko
@Simon TracyPrzedstawienie trwa. Inne dekoracje ale dziś ludzie "sądów i trybunałów" też mają sporo na sumieniu. Trafnie przedstawiasz zbrodnie, hipokryzję i rozwiązłość funkcjonariuszy kościoła, którzy są gorsi od niejednego "łotrzyka".- 1 odpowiedź
-
0
-
- średniowiecze
- ballada
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
@huzarc "Niebo nostalgii uwięzione w pętli historii" to wyrok: skazani jesteśmy powtarzać te same błędy, tęskniąc za tym, co było. To wiersz o cywilizacyjnym zmierzchu, o końcu epoki wielkich snów. Piękny i smutny zarazem.
-
Tobie i mnie (fragmenty "Cztery Pory Roku")
Berenika97 odpowiedział(a) na Robert Witold Gorzkowski utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Robert Witold Gorzkowski To piękny, cykliczny wiersz o czasie i trwaniu. Prowadzisz przez wszystkie pory roku, od roztopów marca do mroźnego lutego, by zamknąć krąg i zacząć od nowa. "Po czym na pewno w ten dzień lutowy weźmiesz do ręki sweter kremowy..." – życie wraca, powtarza się, trwa, a swetry stają się markerami czasu. Ale życie nie jest nudne - że te same pola, ten sam staw, ta sama wioska – a jednak za każdym razem inaczej. Że trwanie to nie stanie w miejscu, tylko nieustanne przechodzenie przez te same miejsca z innym sercem. Lubię, że nie nie ma wielkich słów o "przemijaniu" czy "wieczności". Jest pole, śnieg, pot, deszcz, sweter. I to wystarczy, żeby powiedzieć wszystko o czasie. -
Miasto we mnie
Berenika97 odpowiedział(a) na Berenika97 utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Migrena Dziękuję z całego serca za ten wspaniały komentarz! To, że dostrzegłeś "czystą metaforę wewnętrznego stanu", a nie tylko geografię – to największy komplement, jaki mógł dostać ten wiersz. I te Twoje spostrzeżenia o "paraliżu", "znużeniu grawitacji", o drogach prowadzących "do środka ciszy" – czuję, że naprawdę wczytałeś się w każde słowo. Takie komentarze są dowodem, że poezja żyje w dialogu. Jestem wzruszona i wdzięczna. :) -
@Simon Tracy Ciężko jest napisać taki wiersz – i ciężko jest nie pisać - bo pisanie to jedyny sposób, żeby wyrzucić z siebie to, co nie mieści się w zwykłych słowach.
-
trzeba wierszem
Berenika97 odpowiedział(a) na Wiechu J. K. utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Wiesław J.K. Ta myśl, że poezja jest lekarstwem na lęk przed ciszą - to przecież sama cisza rodzi poezję, a jednocześnie poezja ją wypełnia i oswaja. A poezja dostrzega życie tam, gdzie inni widzą tylko pustkę. Jest też bohaterką, która "wychodzi z ukrycia", żeby ukoić panikę - to piękne spojrzenie na rolę sztuki. Świetny tekst. -
@Toyer To przejmujący wiersz - metafora całego ludzkiego życia, skondensowana w rytmie jednego dnia. Ułożyłeś etapy rozwoju – od dzieciństwa "na czworakach", przez dojrzewanie "na dwóch nogach", aż po starość "leżąc". Posiłki dnia stają się symbolami: śniadanie to poznanie, obiad to marzenia w pełni sił, kolacja – lęki końca. Targujesz się z czasem, ale przychodzi moment, kiedy czas nie pyta już o zgodę.
-
Miasto we mnie
Berenika97 odpowiedział(a) na Berenika97 utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Marek.zak1Bardzo dziękuję! Czarnobyl to rzeczywiście mocny punkt odniesienia dla tego rodzaju obrazów. Dziękuję za komentarz i pozdrawiam serdecznie! @huzarc Dziękuję za ten piękny, głęboki komentarz. To "ciche requiem" – tak, właśnie to. @Annna2 Dziękuję za ten piękny komentarz i za przywołanie słów księdza Twardowskiego. Twoje słowa o tym, że "ich nie ma na cmentarzu, są w Niebie" to właśnie ta nadzieja, która pozwala pisać o nieobecności bez rozpaczy. Serdecznie pozdrawiam. -
@lena2_ Cisza jako dawanie, nie branie – to odwrócenie perspektywy. Zwykle cisza kojarzy nam się z pustką, brakiem. Ty pokazujesz ją jako pełnię, jako ziemię, która karmi. Cisza nie ogłasza swojej wartości, po prostu jest płodna. Czasem cisza to po prostu przestrzeń, w której coś ważnego może się narodzić. Pięknie!
-
@Alicja_Wysocka Ten kogucik to klasyczny playboy z kurnika – śniadania tu, spacery tam, puszczanie przodem (gentelman!), a nawet ustępowanie grzędy. Uwielbiam tę scenę zebrania! Kury odkrywają, że wszystkie miały "wyjątkową relację" z tym samym kogutem. To jak moment oświecenia w grupie wsparcia: "Siostry, byłyśmy wszystkie tą jedyną!" :) "Oskubiemy mu te piórka" – Feminizm w pigułce! Problem w tym, że... "Jemu znów odrosną piórka" – możesz oskubać koguta, możesz go zawstydzić, ale biologia jest nieubłagana. A kury? Znowu przy nim staną. To nie wiersz o kogucie – to wiersz o tym, że niektóre wzorce powtarzają się w kółko, choć wiemy, jak się skończą. Czy kogucik jest winny, że urodził się kogucikiem? Fantastyczny wiersz!
-
Przygoda z moją idealną żoną (Przygoda idealnej kobiety) IV
Berenika97 odpowiedział(a) na UtratabezStraty utwór w Proza - opowiadania i nie tylko
@UtratabezStraty Chcę od razu zaznaczyć: używając słowa "farsa" nie krytykowałam Twojego opowiadania – to był opis stylistyczny, nie wartościowanie. Ten fragment o tym, że Agnieszka "należy także do państwa" – jako czytelnik - uznałam za fragment wnoszący pierwiastek groteski. Podobnie jak etos szlachecki - czyli w absurdzie znaleźć coś zabawnego, bo tak czyni człowiek wolny. To nadaje tylko "smaczku" opowiadaniu - dla mnie to jest pozytywne. Pozdrawiam.