Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Migrena

Użytkownicy
  • Postów

    2 092
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    30

Treść opublikowana przez Migrena

  1. @violetta ale oczy masz ciemne to i zastawa powinna być ciemna. a zupa - o kurcze, ja czuję jej zapach. jest nęcący :)
  2. @Annna2 Aniu. ale ja dla kontrastu tylko :) i też lubię Steda !!!
  3. @viola arvensis bo Ty jesteś poetką której gwiazdy kłaniają się nisko :)
  4. @infelia długopis - sztukmistrz tworzenia. dziękuję. @Robert Witold Gorzkowski "Jego tusz pachnie gwiezdnym pyłem i wspomnieniem spadających słońc.” myślę, że Stwórca uśmiecha się do nas ciepło i szepcze radośnie - och, wy małe poetyckie urwisy :) dziękujemy Boże !!!!! a ja dziękuję Tobie Robercie :) @Annna2 Aniu. "Kiedy jest poezja – poeci też są poezją. Prawdziwy poeta nie jest poetą. Prawdziwy poeta jest poezją." – Edward Stachura dziękuję serdecznie ! @lena2_ dziękuję Lena :) i weny nienasyconej życzę :) chociaż akurat Tobie poezja zawsze wychodzi pięknie :)
  5. @infelia w listopadzie ?
  6. @violetta musi pachnieć nieziemsko :) żeby jeszcze zastawa w kolorze Twoich oczu......:)
  7. @Annna2 jesteś i basta :))
  8. @Rafael Marius Stwórca jest tak wspaniały, że brak słów żeby tę wspaniałość opisać. ale myślę, że ma poczucie humoru :) dzięki. @viola arvensis Wiolu. starałem się przecież ! najpiękniejsze podziękowania :) takie z serca :) @Marek.zak1 dziękuję Marku. pozdrawiam. @KOBIETA dziękuję Dominiko :) nie bądź smutna ! bo już niedługo .......zielony, pachnący maj i słowiki co spać nie dają :) dzięki :)
  9. @lena2_ to manifestem artystycznej uczciwości. to ultimatum, w którym Lena przedkłada autentyczność słowa nad sam akt tworzenia. gotowa na rozstanie z poezją, jeśli ta utraci swoje "serce". szlachetne to i piękne :)
  10. @Annna2 wiersz Twój to wezwanie do refleksji nad siłą miłości i kruchej, lecz niezłomnej godności człowieka. w sposób lapidarny i intensywny mierzysz się z fundamentalnym pytaniem : jakie jest źródło i siła dobra w świecie pełnym zła ? i odpowiadasz - prawdziwa siła moralna wypływa z aktu wolności i wyboru dobra, nawet za cenę kruchości i cierpienia. zło, mimo że jest realnym wyborem, nie jest ostateczne. nadzieja odradza się w bezinteresownej miłości i gotowości do ofiary, czego symbolicznym przykładem jest życie i śmierć ks. Jerzego Popiełuszki. a ja od siebie : Boże, nigdy tym bandytom nie wybacz !!!! Aniu. Ty jesteś Człowiek Virtus.
  11. @viola arvensis Wiolu kochana ? co Ty mówisz ? żartowałem - w ogóle nie piję ! pogram sobie cichutko na swoim afgańskim bębenku czytając szeptem wiersze świetnej poetki której na imię Wiola !!!!!!! wiersze z Jej tomiku poetyckiego "Róże i Błękity"
  12. @viola arvensis bardzo rozsądnie :) to ja idę się upić !
  13. @viola arvensis lepiej jednak chodzić ze złamanym sercem, a nie mieć w kręgosłupie szyjnym tytanowych szpilek jak za przeproszeniem niejaki Mike Tyson.
  14. @viola arvensis przykro mi, że rozczarowałem ale 50 kg na szyi kształtnej kobiety to trochę jednak dużo. tym bardziej, że stopy w szpilkach od Blahnika......... Wiolu wybacz :)
  15. @viola arvensis ale tylko dla kobiet o kształtach Pudziana !
  16. @viola arvensis mnie ? dobrze !
  17. @viola arvensis fajnie byłoby ;) kazdy meteoryt ma na sobie cieniutką skorupę obtopieniową. o przejściu przez atmosferę. największy jaki znalazłem. chondryt - 2,5 kg.
  18. @viola arvensis masz na myśli kamyk polodowcowy, dokładnie z drugiego zlodowacenia Polski. a Twój wiersz to oszlifowany diament z Botswany. o czystości FL i barwie D. i proszę się o to ze mną nie spierać :)
  19. @infelia manipulowałem rzeczywistością. a każdy musi gdzieś spać w nocy. nie jest dobrze.
  20. @viola arvensis niezwykle liryczny lot ! kocham ten kontrast między "krwawiącą raną" a "miłościwym skarbem" znalezionym w niebycie. wiersz płynie cicho i ma niesamowicie kojący rytm. mam dla niego tytuł : "Nie budźcie mnie". Wiolu. Twój wiersz to poetycki brylant :)
  21. @infelia jest kwadrat to jest gdzie wracać.
  22. @violetta błyskotliwie, muzycznie i namiętnie:) Twój styl w pełnej zorzy polarnej - chłodnej ale bajecznie gorącej :)
  23. @huzarc made in huzarc. wiersz wyrazisty i głęboki. to gorzka jak piołun refleksja nad kosztem bycia małym trybikiem w maszynie społecznej lub intelektualnej. poeta odnajduje swoją rolę w koniecznosci dokonywania trudnych osądów w świecie pełnym szumu. finałowa scena przy oknie stanowi peknięcie liryczne, w którym wyczerpany cynik mierzy się z własną moralnością. litość natomiast staje się ostatnim, pożądanym aktem miłosierdzia. i to tyle mojego widzenia tego niezwykłego utworu.
  24. @huzarc jesteś niesamowity. to piękne co napisałeś. dziękuję :)
  25. Poeta, w niemym geście, pochyla się nad stołem. Długopis, wąż z kryształowymi oczami, ślizga się po stole - zimny i obcy, sycząc alfabetem, który zapomniał istnieć. Jego tusz pachnie gwiezdnym pyłem i wspomnieniem spadających słońc. Kartka patrzy na niego niczym zimne, puste niebo po burzy - gotowa przyjąć wszystko, lecz nic nie wydać, choć skrywa w sobie miniaturowe galaktyki spragnione tylko hałasu. Ich orbitujące atomy tańczą w rytmie śmiechu kwantowego kota. Chce pisać - ale słowa uciekają, robią mu w głowie kabaret. Pomysły wirują jak kalejdoskop roztrzaskanych szyb. On łapie je dłonią pełną powietrza i chaosu, jakby łowił spadające gwiazdy w beczce mleka. A w kącie jego myśli samotny smok z migoczącymi skrzydłami, podśpiewuje starożytne formuły nonsensu. Lustro pokazuje go jako klauna w płomiennych skarpetkach, pół geniusza, pół katastrofę. Jego cień tańczy własnym życiem przez dziurę w suficie, a wnętrze - puste jak opuszczony statek w porcie z mgły, pełne echa nieopowiedzianych legend i szemrzących w nim mgławic szeptów. Śmiech i rozpacz tańczą w nim tango groteski, wirując w rytmie, którego świat nie potrafi zobaczyć za kotarą absurdalnej codzienności. Długopis drży jak skrzydło motyla w trzęsieniu ziemi. Czas pęka jak bańka mydlana. A on siedzi - groteskowy i majestatyczny w swojej niemocy - jak kamień, który próbuje krzyczeć na ocean, a ocean odpowiada mu ciszą z dna świata. W jego cieniu rośnie las zrobiony z melodii, który szepcze w rytmie galaktyk. Kartka jest morzem ciszy, falującym od pustych słów. Każda linia niewypowiedziana - wybuch gwiazdy, eksplozja koloru i śmiechu w czerni, czasem rozpryskująca się w tęczę utkaną z chaosu komet. Poeta, zamknięty w swoim własnym teatrze, czuje, że jego niemoc to najbardziej dziki, najbardziej szalony i najpiękniejszy wiersz, jaki mógłby napisać. Bo Stwórca też czasem gubi długopis, a wtedy pisze sobą, udając, że wie, co pisze.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...