-
Postów
2 837 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
30
Treść opublikowana przez Migrena
-
nienasycenie miłością
Migrena odpowiedział(a) na Migrena utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Christine to prawda Chrissy i dlatego uśmiecham się do Ciebie :))))) -
nienasycenie życiem
Migrena odpowiedział(a) na Migrena utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Christine to ja dołączę do podziękowań kwiaty. 🌹🌹🌹 dla Ciebie :) -
@Christine to ja Ci Chrissy dziekuję, że miałem szansę napisać coś co Ty przeczytałaś. uszczęśliwiasz mnie :)
-
@Christine największym super jest to, że jesteś :) milion uśmiechów dla Ciebie :)
-
dowód na nieistnienie
Migrena odpowiedział(a) na Migrena utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Christine Chrissy :) jesteś najcudowniejszą komentatorką moich wierszy :) i ja Cię bardzo za to lubię :) dziękuję pięknie :) -
@Berenika97 och Nika. dobrze Cię czytać :) wyjaśniasz, rozjaśniasz, tlumaczysz. od razu na sercu lżej. dziękuję Ci przepięknie :)
-
dowód na nieistnienie
Migrena odpowiedział(a) na Migrena utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Nata_Kruk dziękuję :) spróbuję złapać chociaż jednego skurczybyka promienistego :) a na glowę beretkę z antenką sobie wlożę. dzięki Nata :) -
@Poet Ka cóż mogę powiedzieć? Twoj wiersz to bardzo gęsty, świadomy język który nie opisuje świata, tylko go wytwarza na nowo, warstwa po warstwie. szczegolnie uderza to napięcie między detalem a ulotnością percepcji , to tak jakby rzeczywistośc nie była dana, lecz dopiero negocjowana w spojrzeniu . podoba mi się też, jak secesja przestaje być estetyką, a staje się formą pamięci ! trochę nadpsutej, trochę rozświetlonej, zawsze niepewnej. jest w tym coś bardzo filozoficznego bo część nieustannie podszywa się pod całość, a obraz świata pozostaje fragmentem, ktory udaje pełnię . no i ta Twoja odwaga w nadmiarze .....balansowanie na granicy przesytu, który zamiast męczyc, zaczyna pracować jak szum sensu. to naprawdę pięknie zbudowana, intelektualnie czujna materia Twojego wiersza. z szacunkiem Cię pozdrawiam :)
-
@Poet Ka sam się siebie przestraszyłem :))) przepraszam, wybacz mi :) i bardzo się cieszę, że zrozumieliśmy się :) to fantastyczny moment ! dziękuję Ci pięknie :) i serdeczności oczywiście dla Ciebie :)
-
@Poet Ka tak !!! zgadzam się. paradoks jest rdzeniem tego wiersza. brutalność materii i cielesnosć zderzają się tu z desperacką próbą przetrwania a naturalizm staje się narzędziem do pokazania, że ciało pamięta więcej niz miasto i język . w tej całej sprzecznodci tkwi napięcie polegajace na tym, ze im bardziej akt wydaje się brutalny i Tanatosem nasycony, tym bardziej staje się świadectwem zycia i istnienia w swiecie, który chciałby nas rozpaść. i jeszcze dodam bo mnie korci :) w tym napięciu między brutalnością a trwaniem samego siebie ojawia się sens bycia . ciało nie kłamie, a miasto staje się lustrem, w którym widac granice życia i myśli !!! to tu, między oddechami i ciałami, filozofia staje się doświadczeniem, a nie prostym słowem. no to się nagadałem ;) jezeli zmęczyłem - przepraszam :)
-
@Poet Ka wczesną wiosną :) w zaułkach wielkiego miasta. na przykład widzianych oczami Leopolda Tyrmanda w powieści ZŁY, albo Jana Gerharda w powiesci NIECIERPLIWOŚĆ. mam nadzieję, że lato przyniesie ukojenie :) chociaż pewności nie mam :) bo bzy i jaśminy.........
-
@Poet Ka wiersz o ciele i przetrwaniu w brutalnej przestrzeni !!! to co piszesz nie mieści się w moim rozumieniu poezji. nie ma tu opisu aktu seksualnego jedynie jego zarys lub domniemanie. to jest egzystencjalny, brutalnie zmetaforyzowany jego obraz jako forma ratunku przed rozpadem. miasto tutaj nie jest tłem bo jest organizmem drgającym w gorączce, który pozera i jednocześnie wymusza bliskość. język idzie w stronę mięsa, rdzenia, bólu ale to nie epatowanie, tylko próba przebicia się przez skorupę obojętności. minimalistyczna erotyka nie jest tu czułoscią tylko jest mechanizmem przetrwania, krótkim spięciem w układzie umierającej przestrzeni. kontrastem między brutalnością materii a nagłym, niemal świętym momentem "liczenia serca” . chodzi tutaj.o kilka nakładających się "rozpadów”, które w tekście zasugerowalem, a nie nazwałem wprost. i tak. rozpad relacji. rozpad sensu. rozpad świata. rozpad jednostki. w moim wierszu nie ma : klasycznej zmysłowości seks nie jest przyjemnością, tylko napięciem i ratunkiem dominuje przemoc językowa, nie sensualność a wracajac do rozpadu sensu. zauważ, że język w wierszu się "psuje” modlitwa zamienia się w odruch, usta w ranę, miłość traci nazwę. seks nie jest tu znaczeniem, tylko ostatnim doświadczeniem, które jeszcze coś znaczy fizycznie. i jeszcze jedno. w zadnym wypadku nie jest to erotyk !!! to poezja brutalna i egzystencjalna, w której cielesnosć staje się narzędziem przetrwania i świadectwem intensywnosci doświadczenia w brutalnym świecie czyli coś w rodzaju "poezji ekstremalnej”. jeżeli zechcesz chętnie rozwinę to co napisalem wcześniej. a co do filmiku. tak, to taka moja prowokacja. chcialem powiedzieć tym filmikiem - zobacz: tak wygląda przeciwienstwo miłości. jeżeli to do kogoś trafi to cel osiagnąłem. jeżeli nie ? nie rozerwę się przecież granatem !
-
miasto wypociło strupiałą skórę wciska nam twarze w krwawiący beton dzisiaj jest otwartym brzuchem rozprutym nocą nożem koparki śliskie trzewia kanalizacji parują jak świeże mięso na haku zaułek oddycha parą z kanałów neony tną siatkówkę na plasterki świat ma atak padaczki pieni się na chodnikach każdy zaułek to zgrzytanie zębów o szkło tu gdzie śmietnik rzyga krwią z ubojni a mur pamięta więcej potu niż modlitw stoimy blisko za blisko – aż trzeszczy między nami brakuje miejsca na oddech zamykasz oczy liczę twoje uderzenia serca raz dwa trzy miasto czeka powietrze ma smak zużytej waty szklanej dławi, osiada na dnie płuc jej płaszcz to skóra którą zdzieram zębami jak z padliny nasze ciała płoną jak trupy jest zimno moje dłonie nie pytają wchodzą w ciebie jak łom w zardzewiały zamek rozrywamy się na pół moje ciało w twoim to jedyna szczelina w żelbecie której jeszcze nie zdążyli zalać między nami zwarcie goły kabel pod napięciem skurcz wykręca palce na biodrach twoje piersi - dwa ciepłe wzgórza kładę na nich zmęczoną twarz pachną słońcem którego ten zaułek nigdy nie widział twój pocałunek na mojej szyi jedyna modlitwa jaką pamiętam kiedy wchodzę w ciebie nie szukam walki szukam ocalenie stajemy się jednym rzeźbionym z czystego światła ogniwem w łańcuchu który trzyma ten świat by nie runął nam na głowy twoje ciało lśni młodością mały pieprzyk na piersi blizna na brzuchu zapach twoich perfum to chemiczny atak słodki gaz bojowy w środku rzeźni kręci się w głowie chce się wyć do betonu usta nie mówią usta to rozszarpana rana zszywana na brudno w bramie zardzewiałym drutem tłumiona twoją śliną bez znieczulenia na żywca miasto patrzy na nas jak chirurg bez rękawic ciekawy czy jeszcze drgniemy jesteśmy jak dwa szczury w tętniącym kanale które przeoczyło odkażanie oddech wpada w oddech miasto dławi się własnym tętnem próbuje nas wypluć - i nie może cegły wrzynają się w łopatki miasto chce nas żywcem wmurować w siebie pęka tynk pod twoim ciężarem ściana nie chce być świadkiem czas wymiotuje pod ścianą skowyczącym echem wdeptany w asfalt przez tych co zdążyli nas przeżyć my jeszcze nie my jeszcze w sobie to nie jest czułość to odruch przetrwania panika ciała że za chwilę znów będzie samo noc trzyma nas tylko dlatego że miasto zapomniało zgasić światła świt zabierze wszystko co teraz drży dwoje ludzi przestaje się mieścić we własnej skórze w zaułku wielkiego miasta gdzie miłość nie ma imienia ma tylko puls temperaturę i ślady miasto zliże nas z asfaltu zanim przełkniemy własny strach ale ciało zapamięta tatuaż z twojego jęku
-
wagon między stacjami
Migrena odpowiedział(a) na Migrena utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Poet Ka Twoje wiersze bardziej :) bo mają duszę. a dzisiaj trudno znaleźć taką poezję. a Ty ją tworzysz :) -
wagon między stacjami
Migrena odpowiedział(a) na Migrena utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Christine 🌹 -
@Christine dluga cisza. zamknąć oczy. i nie chcieć już ich otworzyć. dzięki Chrissy :)
-
nienasycenie miłością
Migrena odpowiedział(a) na Migrena utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Christine Chrissy. bo miłość to coś tak wielkiego jak wszechświat i cos tak pięknego jak .......nie wiem nawet co, ale od tego też jest piękniejsza :) powiew wiosny dla Ciebie :) -
nienasycenie życiem
Migrena odpowiedział(a) na Migrena utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Christine Chrissy. komplement przytulam :) najmilej Cię pozdrawiam :) -
@Christine Chrissy. dzięki za odwiedziny. dzięki za komentarz. dzięki.....za wszystko :)
-
@Myszolak to jest leśmianowskie w formie (język, neologizm), ale współczesne w doświadczeniu (intymnosć zamiast metafizyki). „uniemyśl mnie” brzmi jak typowy leśmianowski neologizm - czasownik, który nie istnieje w języku ale od razu jest zrozumiały intuicyjnie . ale jest też rożnica bo Leśmian bywał bardziej ontologiczny, "filozof od istnienia” a u Ciebie ciężar przesuwa się w stronę relacji i erotycznej subtelnosci. to jest świetne pisanie. Twój wiersz to nie jest banalne "ble, ble, ble” tylko piękne poszukiwanie poezji w samej poezji - języka, ciała i granic jaźni . to bardzo poetycko wartosciowy wiersz. górna półka. pozdrawiam :)
-
dowód na nieistnienie
Migrena odpowiedział(a) na Migrena utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Berenika97 pomogły, pomogły, jeszcze jak pomogły :) dziękuję moja poetycka Siostrzyczko :) 🌹 -
Poliptyk II (wariacja)
Migrena odpowiedział(a) na Poet Ka utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Poet Ka to jest wiersz, który zaczyna się jak Bashō, rozpada jak Tzara i śni trochę jak Breton ale ostatecznie zostaje sobą, bo zamiast znaczeń daje nam ruch, dzwięk i chwilę. i małe wyjaśnienie : Twój wiersz zahacza o dadaizm, ale nie w sensie czystej destrukcji języka jak u Tristan Tzara, tylko raczej w jego lzejszej bardziej muzycznej odmianie bo dźwięk ("łip”, "pa”), rozpad składni, typografia jako gest . to nie jest bunt przeciw znaczeniu i to raczej chwilowe zawieszenie znaczenia na rzecz brzmienia i samego ruchu . Ale jest tu też coś, co wykracza poza dada: - surrealizm (np. André Breton) pojawia się nie w obrazach sennych, tylko w logice skojarzeń -żuraw, sakura, namazake, potem nagle łopian, motyl, "przeswit”. to się nie układa linearnie, tylko "przeskakuje” jakby tekst był zapisem strumienia percepcji. – bardzo mocno czuc też wpływ haiku i estetyki japońskiej (tu można by przywołać Matsuo Bashō): krotkie ujęcia chwili, sezonowosć natura jako punkt skupienia (tu akurat ja nie czuje się dobry :)) tyle że to rozsadzasz od środka zamiast ciszy Bashō mamy nagle '!!!!!!!!!!!!!” i echa jak z jaskini . I to jest chyba najciekawsze bo to nie jest czysty dadaizm ani surrealizm, tylko coś w rodzaju "haiku po przejściu przez dadaistyczny filtr” !!!!!!! i to dla mnie jest super prześliczne !!!!!! -
dowód na nieistnienie
Migrena odpowiedział(a) na Migrena utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Myszolak bardzo dziękuję za świetny komentarz. w cierpieniu, spotkać kogoś kto rozumie to cierpienie to trampolina do naprawy własnej duszy. dlatego bardzo Ci dziękuję :) i gorąco pozdrawiam :) @Berenika97 Nika. wiem przecież, że świetnie mnie rozumiesz. piszesz to czego ja wypowiedzieć nie potrafiłem bo zabrakło mi dystansu w przeżywaniu. tak sobie myślę, że wiosna leczy. afrodyzjak od świata na bogatszy obraz. poza horyzont. to ratunek. i Twoje słowa. dziękuję Nika. -
dowód na nieistnienie
Migrena odpowiedział(a) na Migrena utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@KOBIETA dzięki pięknie Dominiko :) -
Melancholia egzystencji
Migrena odpowiedział(a) na Poet Ka utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Poet Ka to jest takie pisanie, które nie opowiada ale tylko rozszczelnia rzeczywistosć obrazy nie układają się tu w porządek, tylko w puls jakby pamięć nie była linią, ale nagłym nawrotem zapachów i faktur kompot porzeczkowy obok tahiti, szczypiorek przy drzwiach i kosmos za szybą i właśnie w tym "nieporządku” dzieje się cos bardzo prawdziwego egzystencja nie jako system ale jako migotanie między bliskoscią a utratą najmocniejsze jest to ciche pęknięcie na końcu że wszystko jest: ludzie, zwierzęta, czułość a jednak zostaje samotność rozpisana na eon piękne i niepokojąco lekkie niepokojąco piękne