Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Poezja to życie

Użytkownicy
  • Postów

    1 497
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Treść opublikowana przez Poezja to życie

  1. Mija godzina Umiera kolejna rodzina A życie bólem malowane Otwiera mi oczy Bo gdy przemoc Rodzi przemoc A noże i kastety Zadają cierpienie Budzi się we mnie sumienie Pora wyrównać rachunki!
  2. Zostawiam świat Szaro bury i zgniły Mój miły Odchodzę W wieczne słońce I wielką jasność Tam gdzie Nie dopadną mnie Nawet za linią horyzontu...
  3. Słońce umarło Tak jak nasze Oddechy na skórze I nie ma nic Tylko bezkres I ciemność A droga pierwsza To droga ostatnia Z której nie ma powrotu I nawet w najpiękniejszych snach Nasze cienie umierają Raz po raz...
  4. Jesteśmy Jednym światłem I złym obrazem Którego nie możesz cofnąć Sprzed swoich oczu Jesteśmy Jednym czasem I śmiertelnym grzechem Którego Bóg ci nie wybaczy Jesteśmy Jednym światem I ponurym śmiechem Który spędzi ci sen z powiek
  5. Oddycham tobą Nie czuję nic więcej Upadam na kolana Jesteś zguby aniołem I nie ma nic więcej Poza moim przerażeniem Bo zawsze zaczyna się Tak samo i kończy bólem Ale podnoszę się I mocniej zaciskam pięści...
  6. Ocalenie? Czy nic nie warte trwanie Co nam zostało Panie Z tamtych dni Patrząc nocą w gwiazdy
  7. Ty nowa I stary świat A barwy Czarno białe I melodia Wciąż tej samej piosenki Gra tak długo Jak stary jest ten świat
  8. Patrzę w gwiazdy Nie widzę nic Zaciskam pięści Czuję więcej Zamykam drzwi Nie ma już odwrotu Piszę te słowa One wracają do mnie Jak bumerang...
  9. Noc Została mi Tylko noc Bez ciebie "Zostań, kochaj i walcz!" Wołały wszystkie Ptaki na niebie
  10. Jestem... Snem Marzeniem Oddechem I bezwstydnym grzechem A ty jesteś... Prawdą Światłem Życiem I moim lustrzanym odbiciem
  11. Nutka goryczy Zimowa herbata Początek zimy I koniec lata
  12. Porwij moje sny I stwórz trochę Niepokoju w moim sercu Rozbij złe obrazy Nie bądź taka jak ja Wylej morze łez Obudź mnie w końcu I ten cały przeklęty świat!
  13. Ochroń nas Przed zakusami nocy I bądź nam Zawsze do pomocy A gdy zgubimy się Całkiem sami w ciemności To poprowadź nas Prosto ku miłości
  14. Na falach eteru Tak bardzo gubię się I już nie słyszę cię Bo jest tylko mrok I wieczna noc A krzyk zdławiony W gardle Nie potrafi I nie wypłynie na wierzch Juz nigdy...
  15. Łzy Nie czekam na twój powrót Miłość To tylko puste słowa Chłód Nóź wbity prosto w serce Śmierć Wszystkie sekrety wyjdą na jaw
  16. Sto milionów Niespokojnych serc Czeka na kochanie A ty mówisz Boże Usłysz moje wołanie W tym tłumie Tylu głośnych gardeł Niech wydarzy się W końcu coś wielkiego!
  17. Smutek Otwiera każde drzwi A miłość Ukrywa się W leśnej gęstwinie Co jest między nami A co przeminie Nigdy nie poznasz prawdy Bo już nie otworzysz Żadnych drzwi
  18. Będę łzą Która nie spłynie Po twoich policzkach Będę spowiedzią Która nie da ci Żadnego rozgrzeszenia Będę śmiercią Która nie przyjdzie I nie zapuka do twoich drzwi Będę w końcu prawdą Która objawi ci się W najmniej oczekiwanym momencie Będę wszystkim I niczym jednocześnie
  19. Gra muzyka Jesteśmy jednością I trzymamy się za ręce Miłość jest ciszą A dom spokojną przystanią
  20. Naprawimy błędy I zostawimy otwarte drzwi Za sobą Będziemy razem Na zawsze W miłości i przyjaźni Będziemy władcami Naszej jaźni I nic nie zmieni nas Nawet czas Nie zniszczy Naszych śladów na piasku
  21. Twoja krew Morze wspomnień Twoje ciało Zaproszenie do tańca Twój ból Tak szybko świta Twój krzyk Ulice nocą nigdy nie są puste Bez ciebie...
  22. Gdzie jestem? Czy mój anioł stróż Pilnuje mnie? Czy umieram Całkiem sam? W swoim śnie Nie odkrywając Nigdy prawdy O meandrach życia Nie widząc już nigdy W lustrze swojego odbicia Odchodząc tak nagle W piękny słoneczny dzień
  23. Spale wszystkie Twoje wiersze miłosne I odświeżę pamięć Urodzę się na nowo Umrze każde słowo Wraz z tobą Bo rozpłyniesz się Jak prostytutka we mgle Nocą na mieście
  24. Ty byłaś powodem Dla którego trwałem I ty byłaś powodem Dla którego się śmiałem Nawet w pochmurne dni I zimne jak lód noce Ty byłaś ostoją Mojego bezpieczeństwa I skałą która mnie chroniła Przed złem tego świata Widziałem twoje Chrystusowe rany
  25. Płonie czas Jestem niewolnikiem Własnych myśli Odkrywam prawdę Śmierć nie pyta O wiek Walę pięścią w stół Ta druga strona Wydaje się być tak blisko
×
×
  • Dodaj nową pozycję...