-
Postów
1 497 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
1
Treść opublikowana przez Poezja to życie
-
Chłodny Początek lipca Zimno i deszczowo Tak szaro buro Dlaczego tak ponuro? I pochmurna ty I pochmurny ja Siedzimy w domu Umieramy z nudów I klniemy pod nosem Że nie możemy się spotkać Nawet na krótką chwilę Nawet na tyle Cóż może innym razem Gdy stwórca z chmurki Będzie miał lepszy humor...
-
W snach W marzeniach I we wspomnieniach Jesteśmy zawsze razem Tak blisko Bliżej niż kiedykolwiek
-
1
-
Słońce gaśnie Tak jak my I nasze oddechy Na firmamencie Gaśniemy właśnie W tym momencie Nie zważając na nic Filozofia wiecznego cierpienia!
-
Nie znam dnia Ani godziny Kiedy przyjdą Z ciemnej doliny Przemodelować Mi świat na nowo A ja nie uwierzę W żadne ich słowo Bo to kłamstwa Ubrane w eleganckie Papierki, metki i loga Olaboga!
-
Miłość to cierpienie A życie to trwanie (Więc) Trochę odpoczynku Racz nam dać Panie! I niech trwa Twoje wołanie W letnią czerwcową noc...
-
Myślę Więc jestem Myślę Więc błądzę I nie sądzę Że jest coś Po tamtej stronie Chyba tylko Głucha i ślepa Ciemność I tylko pytania Pytania w głowie I same wątpliwości Stare pogruchotane kości Koniec!
-
Ciemne zasłony Noc jest kobietą Kościelne dzwony Kroki przyśpieszyły Zagubiony ląd I nieodkryte ja w nas Ucieka czas Jak drobinki piasku...
-
Kolejny drink I ciepła noc A w niej my I w letniej mgle W niewyraźnym tle Tak bardzo Gubimy się Nie mogąc Złapać swoich oddechów Bo życie za bardzo przyśpieszyło A tłumów na ulicach Wciąż jest za dużo Ostatnie słowa Koniec pieśni
-
4
-
Fragment
Poezja to życie odpowiedział(a) na Poezja to życie utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Poet Ka dziękuję bardzo:) -
Przypływy Odpływy Podziwy Zachwyty Nad czasem Który gna Tak szybko Do przodu I nie patrzy Na nic Ani nie ogląda się Za nikim...
-
Och Karol...
Poezja to życie odpowiedział(a) na Somalija utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Karol N! -
Na nic łzy Na nic prośby Na nic nawet groźby Bo już dla mnie Nie istniejesz Nawet w snach I nawet w swojej Najlepszej postaci Bo zawsze coś się zyskuje I zawsze coś się traci
-
5
-
Wracam do snów I twoich słów O przeznaczeniu Napisanym krwią Na brudnym papierze Szczerze? Już w to nie wierzę!
-
Gorąco tak Upał daje się We znaki A ja krążę Nigdzie już Nie zdążę I nad twoim Nagim ciałem Wciąż pochylam się I w głowie tylko Myśli dwie Zostać czy odejść?
-
Lato chłodne Życie modne W obrazkach I na zdjęciach A potem samotność Malowana Na czarno biało A nie kolorowo A my tacy sami Wciąż wracamy Do punktu wyjścia...
-
Jestem tutaj Całkiem sam Lecz myślami Z tobą Taki pogubiony A jednak Czuję się sobą Gdy odliczam czas Do naszego spotkania I pierwszego pocałunku A potem pożegnania Odpływam tak nagle To był taki piękny sen...
-
Więc zrobiłem To znowu Pokazałem ci Swoje oblicze Przed twoim Nagim jestestwem A wszystkie Lustra pękły W tym samym momencie I już nie było Nigdy takiego samego dnia I już nie było Nigdy takiej samej nocy Pora wracać do domu...
-
3
-
Trochę miłości Nam trzeba I chleba Który da ojciec Który da matka Wieczorem Przy świątecznym stole A wszystkie problemy Znikną jak za dotknięciem Czarodziejskiej różdżki I mrok zamieni się w końcu W jedyną i prawdziwą światłość Zamknijmy oczy
-
4
-
Stawiasz siebie Na piedestale Tak jak mnie Perfekcyjny król I królowa I nasze cenne słowa Które nie mijają Wraz z kolejną Lampką wina Wypitą tuż Po północy Więc bawmy się Nie szukając pomocy Chociaż ten jeden Jedyny raz...
-
Zaciśnięte pięści I w oczach gniew A na jej policzkach krew Ale śmierć nie przyjdzie Ani dzisiaj ani jutro Bo przyszłość to Niepewny element Tej całej układanki Więc lepiej opróżnijcie Na razie do połowy Swoje szklanki
-
3
-
Odkurz mnie Z podłogi I napij się Zimnej herbaty A potem usiądź Tam gdzie ja I niech ta noc trwa Tak długo Aż zgasną Wszystkie gwiazdy
-
3
-
Za ślepą i głuchą Nocą pójdę Tak jak za tobą Ofiara na ścięcie Czy tak ma być? Czy umiem jeszcze żyć? Gdy błądzę po omacku W zupełnej ciemności
-
3
-
Bądź tutaj Przy mnie Na zawsze W doli i niedoli No bo kto inny Jak nie ty Mnie tak zadowoli Na milion sposobów
-
Nie wrócimy do siebie Nawet w kawałkach Nawet krwawiąc I zatrzymując się Przez jedną godzinę Bo życie to dylemat Nieskończoności A my jesteśmy ofiarami Naszej toksycznej miłości
-
3
-
Nie pytaj Jak pachnie noc I nie pytaj Jak pachnie dzień Bo odpowiedzi I tak przyjdą same Wymierzając ci Siarczysty policzek Prosto w twarz