Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Poezja to życie

Użytkownicy
  • Postów

    1 497
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Treść opublikowana przez Poezja to życie

  1. Chłodny Początek lipca Zimno i deszczowo Tak szaro buro Dlaczego tak ponuro? I pochmurna ty I pochmurny ja Siedzimy w domu Umieramy z nudów I klniemy pod nosem Że nie możemy się spotkać Nawet na krótką chwilę Nawet na tyle Cóż może innym razem Gdy stwórca z chmurki Będzie miał lepszy humor...
  2. W snach W marzeniach I we wspomnieniach Jesteśmy zawsze razem Tak blisko Bliżej niż kiedykolwiek
  3. Słońce gaśnie Tak jak my I nasze oddechy Na firmamencie Gaśniemy właśnie W tym momencie Nie zważając na nic Filozofia wiecznego cierpienia!
  4. Nie znam dnia Ani godziny Kiedy przyjdą Z ciemnej doliny Przemodelować Mi świat na nowo A ja nie uwierzę W żadne ich słowo Bo to kłamstwa Ubrane w eleganckie Papierki, metki i loga Olaboga!
  5. Miłość to cierpienie A życie to trwanie (Więc) Trochę odpoczynku Racz nam dać Panie! I niech trwa Twoje wołanie W letnią czerwcową noc...
  6. Myślę Więc jestem Myślę Więc błądzę I nie sądzę Że jest coś Po tamtej stronie Chyba tylko Głucha i ślepa Ciemność I tylko pytania Pytania w głowie I same wątpliwości Stare pogruchotane kości Koniec!
  7. Ciemne zasłony Noc jest kobietą Kościelne dzwony Kroki przyśpieszyły Zagubiony ląd I nieodkryte ja w nas Ucieka czas Jak drobinki piasku...
  8. Kolejny drink I ciepła noc A w niej my I w letniej mgle W niewyraźnym tle Tak bardzo Gubimy się Nie mogąc Złapać swoich oddechów Bo życie za bardzo przyśpieszyło A tłumów na ulicach Wciąż jest za dużo Ostatnie słowa Koniec pieśni
  9. @Poet Ka dziękuję bardzo:)
  10. Przypływy Odpływy Podziwy Zachwyty Nad czasem Który gna Tak szybko Do przodu I nie patrzy Na nic Ani nie ogląda się Za nikim...
  11. Na nic łzy Na nic prośby Na nic nawet groźby Bo już dla mnie Nie istniejesz Nawet w snach I nawet w swojej Najlepszej postaci Bo zawsze coś się zyskuje I zawsze coś się traci
  12. Wracam do snów I twoich słów O przeznaczeniu Napisanym krwią Na brudnym papierze Szczerze? Już w to nie wierzę!
  13. Gorąco tak Upał daje się We znaki A ja krążę Nigdzie już Nie zdążę I nad twoim Nagim ciałem Wciąż pochylam się I w głowie tylko Myśli dwie Zostać czy odejść?
  14. Lato chłodne Życie modne W obrazkach I na zdjęciach A potem samotność Malowana Na czarno biało A nie kolorowo A my tacy sami Wciąż wracamy Do punktu wyjścia...
  15. Jestem tutaj Całkiem sam Lecz myślami Z tobą Taki pogubiony A jednak Czuję się sobą Gdy odliczam czas Do naszego spotkania I pierwszego pocałunku A potem pożegnania Odpływam tak nagle To był taki piękny sen...
  16. Więc zrobiłem To znowu Pokazałem ci Swoje oblicze Przed twoim Nagim jestestwem A wszystkie Lustra pękły W tym samym momencie I już nie było Nigdy takiego samego dnia I już nie było Nigdy takiej samej nocy Pora wracać do domu...
  17. Trochę miłości Nam trzeba I chleba Który da ojciec Który da matka Wieczorem Przy świątecznym stole A wszystkie problemy Znikną jak za dotknięciem Czarodziejskiej różdżki I mrok zamieni się w końcu W jedyną i prawdziwą światłość Zamknijmy oczy
  18. Stawiasz siebie Na piedestale Tak jak mnie Perfekcyjny król I królowa I nasze cenne słowa Które nie mijają Wraz z kolejną Lampką wina Wypitą tuż Po północy Więc bawmy się Nie szukając pomocy Chociaż ten jeden Jedyny raz...
  19. Zaciśnięte pięści I w oczach gniew A na jej policzkach krew Ale śmierć nie przyjdzie Ani dzisiaj ani jutro Bo przyszłość to Niepewny element Tej całej układanki Więc lepiej opróżnijcie Na razie do połowy Swoje szklanki
  20. Odkurz mnie Z podłogi I napij się Zimnej herbaty A potem usiądź Tam gdzie ja I niech ta noc trwa Tak długo Aż zgasną Wszystkie gwiazdy
  21. Za ślepą i głuchą Nocą pójdę Tak jak za tobą Ofiara na ścięcie Czy tak ma być? Czy umiem jeszcze żyć? Gdy błądzę po omacku W zupełnej ciemności
  22. Bądź tutaj Przy mnie Na zawsze W doli i niedoli No bo kto inny Jak nie ty Mnie tak zadowoli Na milion sposobów
  23. Nie wrócimy do siebie Nawet w kawałkach Nawet krwawiąc I zatrzymując się Przez jedną godzinę Bo życie to dylemat Nieskończoności A my jesteśmy ofiarami Naszej toksycznej miłości
  24. Nie pytaj Jak pachnie noc I nie pytaj Jak pachnie dzień Bo odpowiedzi I tak przyjdą same Wymierzając ci Siarczysty policzek Prosto w twarz
×
×
  • Dodaj nową pozycję...