Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Poezja to życie

Użytkownicy
  • Postów

    1 498
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Treść opublikowana przez Poezja to życie

  1. Kochaj życie Takim jakie jest I uczyń poetę Mądrym i głodnym Nowych doświadczeń Który piórem tworzy Historie prawdziwe i zmyślone I wkrótce przejdzie Na tamtą drugą stronę Tych bytów objawionych
  2. Kochaj Szanuj I ufaj W drogi które Wyznacza czas I bądź jego częścią Jak marzenia Moje słodkie Z tobą wspomnienia Unoszące wysoko W letnią noc
  3. Niebo mieni się Miłosnymi barwami I pokazuje mi drogę Do serca zaklętego Tego jedynego Które chcę zdobyć W każdy czas Bo jego siła jest tak mocna Jak gwiazd jaśniejących blask
  4. @duszka Jest to jedna z wielu możliwych interpretacji. Również pozdrawiam
  5. Brak mi weny Brak mi weny (Słyszę tylko miłosne treny) I tą poezje wymarzoną Która nadaje sens mojemu istnieniu A to co nieważne Traci na znaczeniu Bo liczy się tylko słowo rymowane Tak wszystkim dobrze znane I uderzające z hukiem błyskawicy Piękni poeci zakochani w swojej okolicy
  6. @sowa To, że tobie się nie podoba to nie znaczy że innym też nie. Więcej na twoje uszczypliwe i hejtujące komentarze nie będę odpisywać.
  7. Żyję tak jakby jutra miało nie być Czy tak trzeba żyć? Czy być zagubionym w tłumie Gdzie nikt mnie nie rozumie I śpiewa z wiatrem pieśni radosne Wychwalające piękną wiosnę
  8. Choć tak podobni do siebie To na odmiennych biegunach (To tylko my) Marzyciele z głową w chmurach Czekający na urodzajny deszcz Aż ciało przeszyje rozkoszy dreszcz
  9. Ten pierwszy raz Ta pierwsza łza To pierwsze milczenie To pierwsze westchnienie Niech będzie w moim sercu Głęboko pogrzebane I na dnie schowane
  10. Cały świat płonie A ja gonie za twoim dotykiem Moja kochana ja tylko chcę Pobawić się twych włosów kosmykiem I ujrzeć prawdę objawioną Jak na dłoni A twoje gorące usta Są czymś co przed mrokiem mnie ochroni
  11. Przez letnie promienie słońca Chcę z tobą dotrwać do końca I trwać przy twoim boku W osamotnieniu Aż całe miasto zniknie W oka mgnieniu I nie będzie niczego Zostanie tylko wspomnienie Dnia wczorajszego I wiatr hulający Na cztery świata strony Czy ja dla twojego istnienia Zostałem poświęcony?
  12. Choć tyle lat upłynęło To moje uczucie do Ciebie Nie minęło I wciąż wznosi mnie na wyżyny Uskrzydla mnie (nawet w moim śnie) To coś pięknego Miłość jak coś odkrywczego Powiew lata Powiew wiosny Bo człowiek gdy kocha Jest taki radosny
  13. Żyjesz Oddychasz I tworzysz Dzieło mrokiem malowane Z moich łez kryształowych Czujesz Smakujesz I obcujesz Z dziełem malowanym ciemnością I moją pogrzebaną radością To poezja To sens istnienia Chęć ciągłego tworzenia To istota piękna
  14. Serce niechaj słucha A ciało wyzionie ducha Prędzej czy później To nieuniknione A nasze dni są Dawno temu policzone Lecz teraz trzeba Cieszyć się życiem wymarzonym Jak z bajki wyśnionym I nadać słowom odpowiedni ton Niech nie zagłuszy ich weselny dzwon
  15. Kochaj i pozwól żyć Z głową w chmurach być Dotknąć tego co nieosiągalne Przekroczyć nieprzekraczalne Właśnie tu na ziemi W resztkach wspomnień Ludzie uwięzieni Przemijający czas I tylko ślady cieni A chłodny dotyk prostego Życia już nie zmieni
  16. Trochę prawdy Dla ciebie i dla mnie Która nie istnieje I tylko sam dobry Bóg Wie co tu się dzieje Między nami Cudownymi kochankami I nawet zatrzymał się czas Ale nie było nas Tylko pustego pokoju przestrzenie I znikające gdzieś dwa cienie
  17. Czas płynie jak rzeka A po drugiej stronie Nikt na ciebie nie czeka Z twarzą w dłoniach Siedzisz schowana A prawda już dawno temu Została pogrzebana Nie ma szans na jej odkrycie Jesteś tylko ty i smutne życie
  18. Jesteś sennym marzeniem W letni czas Który nie spełnia się Moja piękna Przecież ja tak bardzo kocham Cię!
  19. Gonię za twoim oddechem I za pocałunkami ukrytymi w tle błękitu Chcę dostać się do szczytu A Ty mnie mocniej sciśniesz Swoimi udami I jakaś chemia będzie Między nami Czy to nas wszystko Zaprowadzi w ramiona obłędu? Tym razem musisz Wyprowadzić mnie z tego błędu
  20. Jestem światłem Które przenika twoje wnętrze Aż do szpiku kości Ach ty moja kochana! Ja nie uznaję litości! Bo chce zdobyć ciebie I twoje istnienie To jedyne moje pragnienie Które układam rozsypane Z ziaren piasku I nikt już nie obudzi nas O chłodnym brzasku
  21. Światło przenika Przez twoje drzwi A ja chcę dotrzymać ci kroku W tym świecie szalonym Który odbiera nam dech Bo przecież kochać i umrzeć To nie grzech Bo nie liczy się smutek A wieczny śmiech W tym świecie szalonym Jesteś dla mnie marzeniem niespełnionym Bo trzeba kochać i żyć Trzeba kochać i umrzeć
  22. Łzy kapią słone z ust A miłość pociągnęła za spust Pokazując swoje oblicze A obecność chłodnego uczucia Zgasiła na grobie wszystkie znicze Pokazując głębszą tajemnice istnienia A serce rannej zdobyczy nie ma żadnego znaczenia Bo jest tu i teraz Tam gdzie czas Żadne płomienie nie dosięgną już nas!
  23. Niebo spłynęło krwią Który to już raz? A w ustach jest Metaliczny posmak I tylko szczęścia W sercu brak
  24. Budzi się we mnie Istota tworzenia Bo mam coś więcej Niż słodkie marzenia Życie naznaczone Czynem walecznym A twoje przykre słowa Są dla mnie czymś zbytecznym
  25. W blasku księżyca Znika moja okolica A ja już nie jestem Taki sam I nie czekający Gdzieś u niebios bram Całkiem odmieniony Życiem opromieniony Łapię chwile Na pętli czasu
×
×
  • Dodaj nową pozycję...