Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Magdalena

Użytkownicy
  • Postów

    2 395
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Magdalena

  1. To już byłby dystyngowany Pan w średnim wieku a tak były lata "koloru blond". ps. Nie mogę się powstrzymać od podania propozycji tytułu : "Męska świnia- świński świat".
  2. Dobre dobre, zdziwienie to począdek filozofii, Panowie, my mamy dobre intencje pchamy was do myśle.
  3. nie da się bez reszty
  4. Dziękuję, dobry wiersz łatwo poprawiać.
  5. Łączę się z nią w bólu.
  6. Ładny wiersz. Ja zakończyłabym zamiast "oszczędź" - O Boże! straszny miałam sen. Pozdrawiam z zazdrością na ustach.
  7. daj miesiące miodowe niech ciała mają swoje rozmowy daj szczelne okna ściany wyciszone niech ciała mają wbite w siebie oczy może nie rozbiegną się
  8. Chleba z pomidorem igrzysk na netflix-ie jestem słowianinem na równi jestem ziemianinem na okrągło
  9. dziękuję za walkę z solipsyzmem, pozdrawiam
  10. Tak mogłoby być gdybym nie chciała podkreślić mojej własności.
  11. Dziękuję ale mój jest świat I jest cichą głębokością.
  12. Ławka to nie przelewki zwykle się czeka ławka to parki albo kolejki
  13. W moim pokoju fotel ma różny kształt niepowiem nikomu: "źle żeś se siadł"
  14. jest inaczej, dużo możliwości ma Twój wiersz, pozdrawiam
  15. dobry (przeczytaj sobie bez "moim słowie I")
  16. rozsiadam się w począdkach polecam
  17. Ewa nie zatruła dzieci Nie było ewy dzieci nie było ewy zkazane zatrute bez znaczenia czekam, niech książę poukłada znów znaczenia Niech będą te początki gdzie się wybiera stół I naczynia I nadaje znaczenia
  18. Jabłko już było kęsy rozdzieliła Ewa ja-prosta kobieta o pomidora proszą jako Magdalena
  19. Na wielkie pytania na małe pytania w naszej grze mów pomidor I pociesz się Sir Inwersja itd
  20. Pomidora! Czekam na pomidora, poskładaj mi z tego jednego kilkuwersowego, pozdrawiam
  21. Dziękujemy mama się lepiej czuje ale jeszcze padły ogórki I trzy cukinie. Uśmialiśmy się dzięki!
  22. Ostatnie dwa wersy są godne zazdrości piszę to z czystej dla nich życzliwości
  23. Mamie zdechły pomidory szlak trafił przyszłe zbiory nie oczekiwały chłodu pól nie przetrwają szklarniowe dzieci zachuchane wystawiam na szklistość na zieleń szklarniowe dzieci nie udały się.
  24. dziękuję
×
×
  • Dodaj nową pozycję...