scyzoryk wracaj już
mószę wrócić do siebie
ciało za bardzo płaskie pod opuszkami
tylko pod dłonią jeszcze jest okrągło
wracaj już bo się zniszcze tego południa
pisałam duży bałagan w domu
wracaj już bo następne będą wazy
do rozkruszenia
Chciała mnie uśpić samotna miłość
Wilgotna i troche zła
Że nie może być czystą
Miała małe pretensje
Drobne jak dłonie palce opuszki
Walczyły o kolejność rozkosz i sen
Nie mogą być jedno
Nie będą przecież razem tłem
Zawsze musi być jedno
Rozkosz trochę brudna
Żeby był spokojny sen
@tetu jak robię rytuały zwłaszcza pierwszy to czuję się jakbym znowu miała mało lat. A to " tam tam" miał odpowiadać pokazywaniem palcami taką wariatkę.
Pozdrawiam Cię