Wykipiało mi serce
leśmianem zasianym.
Mamo! Kipi mi serce
nie mogę tak siedzieć
trzeba iść I rodzić.
Boże co mam?
Płodzić czy niepłodzić
Mamo kipi mi serce!
No cóż to będą tylko
wiersze
"to był głos I tylko głos"
a nie tam jakieś
czyjeś, nawet moje
serce
Bardzo dziwne pytanie, czytać poezję to pić, robić poezję to sikać, prosta droga codziennie i od nowa. Zwykła proza życia. Pozdrawiam wszystkich uskrzydleńczo nadmuchanych. Amen
Mam zielone oczy
bardzo trawiaste
chodzę do terapeuty
I do kościoła też
staram się nie chodzić
po trawie
myślę że to złe
Mam błękitną krew
myślę że przetoczyli
mi
atrament
Jak widzisz miło
z ich strony
Myślę o naszych zbliżeniach
mam je przed oczami
bliżej nie można
Nie zaprzeczaj
nie rozpuszczaj mnie tak
Wolno Ci iść przychodzić
I jeść,
Nie dopuszczaj czarnych
zamyślonych much
Nieuwaga to śmierć
Miałam Ci coś do powiedzenia
nie rozpraszam cię strojem
nie pomaga Ci mój kolor oczu
rozebrałam się z biżuterii
nie pomaga Ci jej brak
Skup się!
mam coś do powiedzenia
chodzę jak lew żeby to ująć
Może po basenie się uda
Rozebrał mnie z perfum
opowiadasz mi o ludzkich palcach
I firmach
o uśmiechu mężczyzny
czytam z Twojej twarzy
o plemionach I ptaku wiem
jest w więzieniu poza
klatką
taki żart
a dreszcz idzie
Jestem milczącym szarym
jestem zlepkiem szarych
Nie dopatruj się
Nie przyglądali się tamci
Brali co należy I szli
Uciekaj do wieży bo idę
przepych kości
nie onieśmiela mnie