Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Marek.zak1

Mecenasi
  • Postów

    11 758
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    28

Treść opublikowana przez Marek.zak1

  1. Jak mawia znany artysta Maciej M. (byłem na jego koncercie w niedzielę) albo ma się wiedzę, albo światopogląd. To mz pasuje jako komentarz do Twojego tekstu. Możesz się oczywiście z tym nie zgodzić. Pozdrawiam
  2. @iwonaroma Po pracy to przeważnie była druga praca, czasami trzecia. Pisałem tez dla kasy, ale nie poezję, za nią nigdy nie płacili.
  3. Oczekiwanie i rzeczywistość. Tak bywa i nie zawsze wiadomo dlaczego, bo bywa, ze czeka się za długo, a bywa, że obstawia nie tych co, trzeba, albo jest się w miejscu, gdzie ci, co trzeba są rzadkością. Czytając statystyki, to czekanie jest częstym zjawiskiem, bo obecnie ślub się bierze o wiele później, niż dawniej, więc niby można czekać. Pięknie to opisałaś, zapewne znasz takie przykłady. Najbardziej podoba mi się to o tej dziewczynie, która widzi się w witrynie dziewczynie, która czekała za długo. Pozdrawiam z podobaniem:)). M
  4. Też bym był, ale trzeba było z czegoś żyć:).
  5. Zawsze cieszy się uznaniem, gdy wyłączą ogrzewanie.
  6. To bardzo dobry wiersz w często poruszanym, ale niełatwym temacie, jak po latach, sentyment został, ale czas i życie zweryfikowały to, co się (nie) stało, zgodnie z uniwersalna zasadą, że: co się stać mogło, a się nie stało, widać stać się nie miało. Sporo fajnych aforyzmów, takich, jak o tej jesieni, kochających słowach, czy o czasie, pracy i życiu. Puenta z ulgą, że się nic nie wydarzyło, pewnie wielu tak ma. Jeden z tych wierszy, które sie długo pamięta. Pozdro.
  7. To już Twój kolejny, po Welesie i Perunie w temacie śmierci, zaświatów, wieczności w rozumieniu przedchrześcijańskim. To, co wspólne, to akceptacja przejścia na druga stronę, brak lęku, granicy między światami i poczucie jedności tego co jest i tego, co nastąpi. Przyznaję, że takie rozumienie i podejście jest mi bliskie, może nawet bardzo. Świetny tryptyk:). Pozdrawiam serdecznie.
  8. Na szczęście na wschodzie jest super i stamtąd ratunek.
  9. Każdy ma swoje miejsce do powiedzmy, zapoznawania innych. Podzielam opinię, że tam za dużo hałasu, dymu i ludzi. Wiersz ciekawy, nie powiem. Pozdrawiam P.S.niespełnione
  10. Ten wybór bardzo silnie zależy od doświadczeń, przeszłości i oczywiście nastawienia:). :Pozdrowionka
  11. Matematyka, królowa nauk mówi, umiesz liczyć, licz na siebie. Tutaj tez wskażę na koment powyżej, że sa rzeczy, sprawy niepoliczalne a one potrafią zamieszać w rachunkach. Pozdro. M.
  12. Jedyne co poraża, to prawda. Tutaj w ostatniej części piszesz o dwoistości (czy tylko?) prawdy, a prawda taka że obie są prawdziwe, ale też niepełne. Rozwijając temat podoba mi się amerykańska przysięga zeznającego w sądzie: truth, only truth and nothing but truth, no i zamiata powiedzenie Ks. Tischnera: świento prawda, tys prawda i gówno prawda”. Prawda nie musi być bezpiecznym brzegiem, a oceanem, jakże bolesnym dla wielu. Ciekawy wiersz a temat oczywiście także. Pozdrawiam serdecznie.
  13. @Leszczym Ilustracja tematu w "Mężu kochanki". M
  14. @Leszczym Dzięki. M
  15. Dla niejednego faceta spotkanie z mężem kochanki może stanowić traumatyczne przeżycie. Niektórzy pamiętają, jak takie spotkanie skończyło się dla Andrzeja Zauchy, a przecież kryminalne kroniki obfitują w podobne zdarzenia. Pewnego dnia szedłem parkową aleją i zobaczyłem idącą z przeciwka parę. Od razu rozpoznałem ją z mężem. W tym momencie odwrócenie się, czy ominięcie mogłoby wzbudzić podejrzenia, więc gdy odległość się mocno zmniejszyła spojrzałem na nią, lekko się uśmiechnąłem. -Dzień dobry, na spacerze – zagaiłem obojętnym głosem - Korzystamy z pogody-odpowiedziała i tylko ledwo widoczny uśmieszek błąkał się w kącikach ust. Nie zauważyłem ani zmieszania, ani jakiejkolwiek nerwowości. Trzymała męża za rękę, jak najbardziej oddana żona. Osobiście nie czułem się komfortowo i nie chciałem przedłużać spotkania. -To wszystkiego dobrego i udanego dnia – rzuciłem obojętnie i ruszyłem w przeciwnym kierunku. Byłem pełen podziwu dla jej aktorskich zdolności. Wiedziałem, że mąż za parę godzin wylatuje za granicę na kilka dni i już byliśmy umówieni na kolację i nie tylko.
  16. Zawsze warto mieć złudzenia. choć pewności nigdy nie ma.
  17. Ja to widzę inaczej, czyli, że łąka przywiera do nagiego brzucha dziewczyny, ale w poezji wszystko wolno:). Pozdrawiam
  18. @iwonaroma Dzięki:). Pozdrowionka.
  19. W empirii jest niesamowity rozdźwięk miedzy doświadczeniem jednostki, która po doświadczenie czegoś przyjmuje za pewnik, daje się pokroić, że tak jest, oraz spojrzeniu obiektywnym, naukowym, wedle którego jeden wynik - żaden wynik. Stąd bierze się niemożność przekonania jednostki o innych poglądach. Pozdrawiam.
  20. @Berenika97 Tulę się, wiec jestem - to mi się bardzo podoba, skromne, a złote:). Co do wymarzonego to chętnie, tylko mogę potknąć się na własnej niekompetencji:). Pozdrawiam
  21. Tak, bez niej życie byłoby pasmem codzienności, w martwej tkance przyzwyczajeń, co jest udziałem bardzo wielu, niestety. Szczęśliwi, których to nie dotyczy. Pozdrawiam serdecznie.
  22. Często tuli się do ciebie, lecz czy kocha, nigdy nie wiesz, niech cię jednak to nie trapi, bo jak będziesz, szlag cię trafi. Po zakończeniu serii Z kim nie warto, wchodzi nowa, czyli Ona wymarzona. Uwagi i propozycje mile widziane.
  23. Pięknie to napisałeś, ulotnie i nieokreślenie. Takie Twoje lubię najbardziej:). Pozdrawiam
  24. Zarządzanie sobą jest kluczowe, a jakoś nie widziałem żadnych studiów w tej dziedzinie. Umiar jest ważny, tylko ten życiowy ciężar właściwy trudno określić, chyba, że mówimy o masie ciała, to jest tak około 1.05 g/cm3 :). Pozdrowionka.
  25. @Berenika97 Za ten wpis przyznaję Ci osobistą nagrodę miesiąca:). M
×
×
  • Dodaj nową pozycję...