Było, było. Pamiętam, że Rozmowy z katem zrobiły na mnie ogromne wrażenie. W ogóle komuniści, którzy wsadzili Moczarskiego za kraty, wmawiali opinii publicznej, że w ogóle nie siedział ze Stroopem, albo że siedział, ponieważ sam się zgłosił, by zrobić z nim wywiad.
Straszne to były czasy.