-
Postów
2 467 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
20
Treść opublikowana przez befana_di_campi
-
Szmaragdowy Kobold. Pamiętajmy o Leśmianie
befana_di_campi odpowiedział(a) na befana_di_campi utwór w Proza - opowiadania i nie tylko
Bardzo dziękuję za serduszko Jackowi :))) -
Jesień tegoroczna. Przypomnienie
befana_di_campi odpowiedział(a) na befana_di_campi utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
"Befana" to właśnie ta "wiedźma" [od słowa "wie"] oczywiście z miotłą i na miotle [jak jej włoska Imienniczka lub nawet "alter ego"] z radością dzieli się swoim stanem posiadania :-) Uśmiechnięto :-))) i serdecznie :-))) -
Jesień tegoroczna. Przypomnienie
befana_di_campi odpowiedział(a) na befana_di_campi utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Jakby nie było powtórzeń, to nie byłoby i wiersza, które charakteryzuje - nader krytycznie - ową porę roku. ;) -
Jesień tegoroczna. Przypomnienie
befana_di_campi odpowiedział(a) na befana_di_campi utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Umyślnie "matka" została zapisana tą małą literą. Dlaczego? To osobiste porachunki z Panią, która odeszła w wieku 105 lat; (zapewne) bardzo mnie kochała, lecz również - na swój sposób nienawidziła :( Dopiero teraz - jako tako - wracam do siebie. Kiedy sama zbieram się na Tamtą Stronę ;) Bardzo serdecznie :) -
Jesień tegoroczna. Przypomnienie
befana_di_campi opublikował(a) utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Jesień przepływa. Jesień się ulatnia. Jesień faluje Jesień strojna w żołędzie. W etoli z wiewiórek jak skierki Jesień w ciemnych kasztanach w przydymionych topazach Jesień - złota królowa i włóczęga w cygańskich łachmanach Muzykuska Jesień gra na aury nastrojach (nie)zmiennych skrzypkach harfach i cymbałkach. Zawodzącej harmonii Gra żałośnie lecz donośnie swój żal w nieboskłony posłany aż z depresją się skręcają wszyscy siedzący na kolcach Jesień natrętna. Jesień niechciana. Jesień przepędzana dręczycielka Jesień niby ten kat - baba trupio złowieszcza Ale Jesień pachnie cudnie grzybnią wrzosem i torfowiskami - moja Jesień – wiedźma ryża oraz jędza wyjątkowo brutalna Bo też Jesień niczym strofy moje czarną melancholią spisane jest niezbędna. Jest konieczna. Jest jak ta gasnąca matka 01.12.2014 -
Mała Syrenka. Erotyk ponadczasowy
befana_di_campi odpowiedział(a) na befana_di_campi utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Ból duszy często bywa bardziej dotkliwy od cierpień cielesnych :( -
Reakcja jesieni ;)
befana_di_campi odpowiedział(a) na adolf utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Niemiecki poeta Karl Krolow (1915-1999) napisał był "Herbstsonett mit Hegel" (Jesienny sonet z Heglem) który to utwór przetłumaczyłam niegdyś dla celów naukowo-dydaktycznych jako wiersz "nieprzekładalny". Po latach ową translację zamieściłam pod nickiem "Lidia" na literackim forum "Ogród ciszy". Dlaczego przekopiowuję ją na "Orgu"? Jedynie dlatego, iż oba sonety osobliwie ze sobą konweniują. A tak na marginesie: specjalistą od jesieni był wymieniony Poeta. Nie tylko zresztą On, gdyż prawie wszyscy niemieckojęzyczni twórcy, którzy się zajmowali / zajmują tzw. "liryką Przyrody" (Naturlyrik), ta najbardziej spektakularna pora roku zajmuje u nich szczególnie uprzywilejowane miejsce. Serdecznie :) Wysłany: Pon 20 Sty, 2014 Z przekładów nieprzekładalnych Tego lata pyłu co za paznokciami, tej natrętnej woni zbutwiałych liści. Różnorodne lśnią jagody do pozyskania przez kosy i wiatry szybujące nad drzew koronami. Inną jest jesień. Ona swoje reguły określa i dmie w listowie i własnym prochem do bluzek miecie. Płonie w ogrodach. Ty chłód czujesz na plecach. Wierz mi, dialektyk z niej. Niczym u Jerzego Wilhelma Hegla prowadzi się z historią każdego roku, raz siak raz owak. Która spokojnie za czuprynę wicher chwyta po czym tę historię uśmierca. Niezmienna, kiedy z ulewą nastaje. Na nic zda się wszystko, Nie ma też czego żałować. Ostatecznie atrofii impet i tak w śmieciu wyląduje. -
Mała Syrenka. Erotyk ponadczasowy
befana_di_campi odpowiedział(a) na befana_di_campi utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Kobietę zawsze musi boleć ;-) Serdecznie :))) -
Lipcowe misterium
befana_di_campi odpowiedział(a) na egzegeta utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Jednak nie pomyliłam się! Zob.: https://www.google.pl/search?client=opera&q=florilegium+definition&sourceid=opera&ie=UTF-8&oe=UTF-8 :))) -
Lipcowe misterium
befana_di_campi odpowiedział(a) na egzegeta utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
"Jest mowa kwiatów tajemna i cicha". Jest także Antologia "Mowa Kwiatów. Symbolika roślin, kwiatów i kolorów". Wybór i układ Ireneusz Sikora. Wrocław 1992, Wydawn. ASTRUM Stamtąd zaczerpnęłam ten termin. Antologia jako "antologia" pojawiła się później. Wiki nie zawsze bywa wiarygodna względnie dokładna :) Względnie? Teraz zauważyłam u siebie literówkę! Ale odpowiedź na mój post jest prawidłowa :) Serdecznie :) -
Ogród kwiatowy
befana_di_campi odpowiedział(a) na egzegeta utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
A capella woni koloratury akacji goździków kapryfolium liryczne soprany piwonii dramatyczne - jaśminów belcanto - samotnej róży mezzosopran czarnych bzów maciejki najsłodszy falset ociężałej rezedy alt * Na morwowym - na listku popiskuje im w transie ekstatyczny kapelmistrz Antonio Vivaldi (A. Vivaldi: L'Estate. Concerto in Sol Minore - Allegro non molto) -
Też racja :-)
-
Szmaragdowy Kobold. Pamiętajmy o Leśmianie
befana_di_campi opublikował(a) utwór w Proza - opowiadania i nie tylko
Śpiewały surmy w listnej wichurze / a karzeł chodził od snu do jawy napisałaby (przypuszczalnie) o Leśmianie Melania Fogelbaum (1911-1944) Oczywiście, że odmieniec, ponieważ należał do tych wybranych, którzy wiodącymi do lasu drzwiami wymknęli się wszelkim filologiczno-krytycznym schematom; zieleń jego żywiołem oraz cała jej – zamknięta we wszystkich zmysłach - okołochlorofilowa reszta. Bolesław Leśmian operował wyjątkową wyobraźnią, zresztą nie tylko on. Podobne zauroczenie dla różnych artystycznych dziwactw przejawiali jego twórczy Pobratymcy jak np. Julian Tuwim, nie mówiąc o tragicznej, z łódzkiego getta, Meli Fogelbaum [od której zaczerpnięto motto tekstu] a która w swoim obszarpanym notatniku, tak po leśmianowsku gryzmoliła: „Szalone zieleństwo unurzał w ziele” Leśmian bowiem - ów nieusuwalny z polskiej liryki – piewca tragicznych klechd, uczłowieczony demiurg fantastycznych krain, kreator wyłącznie wiadomych sobie (nie)istnień, w swojej całej buchającej wynaturzoną zielenią, rzeczywistości, to przede wszystkim narrator niewyobrażalnej biedy trudnego do zdefiniowania kalectwa, stwórca Bożych matołków czy wszelkiej, tylko jemu wiadomej maści, sygnowanych „kryską” próżni oraz krzyżykiem próchna - Matysków. Stąd też i tyle w jego przerośniętych krajobrazach stworów i potworów, dziwożon, przypołudnic, syrenio-rusałczanych majek, śnitrupków, śnigrobków, gadów, znikomków, dusiołków-upiorków, strzygoniów i srebroniów, odmieńców-boginiaków, topielców, Zmierzchunów, Migoniów, Jawrzonów, zmór o aparycji piły, z drewna wystruganych priapicznych fantomów i im podobnych, nie mniej odrażających pokrak, szkaradków, brzydactw oraz paskud. I to właśnie ten kontrast dokonujący się pomiędzy przepychem rozżarzonej, rozkojarzonej i do granic ekshibicjonizmu rozparzonej Natury a człowieczą nędzą plus te egzystencjalne kontrowersje realu oraz nicości, tak wspaniale błyszczą w splendorze leśmianowskich strof, w których sam Bóg również bywa solidarnie ułomny czy nawet w określonych momentach – bezradny: „W czas zmartwychwstania Boża moc Trafi na opór nagłych zdarzeń. Nie wszystko stanie się w tę noc Według niebieskich wyobrażeń. Są takie gardła, których zew Umilkł w mogile – bezpowrotnie. Jest taka krew - przelana krew, Której nie przelał nikt – dwukrotnie! Jest takie próchno, co już dość Zaznało zgrozy w swym konaniu Jest taka dumna w ziemi kość Co się sprzeciwi – zmartwychwstaniu!” (B. Leśmian: „Zmartwychwstanie”) I to właśnie dzięki opisanym egzystencjom w pustym, zimnym błękicie leśmianowskiego raju, stęskniona Urszulka Kochanowska będzie wypatrywać ukochanych Rodziców, nie Boga; dlatego uwięziona za niewidzialnym murem, dziewczyna, zanim uwolni ją któryś z zakochanych w niej dwunastu braci już wcześniej zdąży mu się rozsnuć w rozpłakany głos wibrującego powietrza, dzięki czemu i sam Poeta w pewnym momencie wrzaśnie gromko oraz zatupie na jemu podobnemu Stwórcę spadającymi z pięt – trupięgami: „Słyszę jak deszcz po liściach coraz gęściej pluska. Tak mnie nuży zwłok moich w zaświaty wywózka Na kołach, co się kręcą, choć nie widzą drogi!... Dla mnie już tylko – mroki i mroków rozłogi! Boże, czemuś dał duszę, co snu musi żebrać - I życie, które można tak łatwo odebrać? I czemuś mnie z takiego utworzył marliwa, Że mnie w tę obcą ciemność byle noc porywa? Czemu nieśmiertelniejesz na moim pogrzebie? Czemuś zabił mnie jadem, co nie truje ciebie? Czemu nuży mnie zwłok moich w zaświaty wywózka, A deszcz po żywych liściach coraz gęściej pluska?” („Pogrzeb”) Dzisiaj, 5 listopada bieżącego roku, mija osiemdziesiąta rocznica śmierci Bolesława Leśmiana. -
Lipcowe misterium
befana_di_campi odpowiedział(a) na egzegeta utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
"Ogród kwiatowy", czyli "Frolilegium", inaczej Antologia? -
Po pierwsze: należałoby dokonać edycji, czyli wyrównać margines w drugim wersie od góry; po drugie: brak diakrytycznych znaków utrudnia czytanie; po trzecie: moim skromnym zdaniem, ostatni wers jest zupełnie niepotrzebny, pospolitując puentę samej [w sumie bardzo poetycko sympatycznej] miniaturki. Zlikwidować też wykrzykniki, które niczego nie wnoszą do treści. Przyjaźnie :)))
-
Mała Syrenka. Erotyk ponadczasowy
befana_di_campi odpowiedział(a) na befana_di_campi utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Tak, często ubywa. Szczególnie wtedy, gdy "złoty rybak" nazbyt intensywnie myśli li tylko o sobie :p Znam to z autopsji ;-) -
Piaskowy dziadek (jeśli go pamiętacie, to dla Was)
befana_di_campi odpowiedział(a) na Sylwester_Lasota utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
To łapka do łapki w serdecznym uścisku obu łapek :-) -
Tamar z Judą. Erotyk biblijny wg Rdz 38
befana_di_campi odpowiedział(a) na befana_di_campi utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
To adres w takim razie :) A że (zresztą zrozumiała) ochrona danych osobowych, to na priv. Jutro wyślę, bo i tak idę na pocztę :) Serdecznie :))) -
Piaskowy dziadek (jeśli go pamiętacie, to dla Was)
befana_di_campi odpowiedział(a) na Sylwester_Lasota utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Pewnie, że prawda :-) Czyli ciąg dalszy uśmiechu wokół głowy :-) Serdecznie :-))) -
Piaskowy dziadek (jeśli go pamiętacie, to dla Was)
befana_di_campi odpowiedział(a) na Sylwester_Lasota utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
:-D :-D :-D Pięknie świecił księżyc tej nocy :) :-D :-D :-D -
Mała Syrenka. Erotyk ponadczasowy
befana_di_campi opublikował(a) utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
I. Mała Syrenka marzy Tyle perwersji w zawiązkach piersi i zamglone tęczówki arktycznie niebieskie Właśnie czekam kiedy złoty rybak otworzy mnie jak ostrygę - - - - - - - - - - - - - - - - - - - Każda dorosłość krwawiąc musi boleć II. Mała Syrenka doczekała się Motto: Miłość wszystko przetrzyma (św. Paweł Apostoł) Jak giezło z siebie zdjąć surowy jantar i za horyzont odrzucić kiedy ciało twe żwirem krwawi przemielonym na piasek a ty tulisz mnie słońca uściskiem miażdżącym Wyczesać z włosów pasemka zieleni morszczynu pęcherzykowatego - pozaplatać jasne warkocze w gretkę na zawsze już zapomniawszy o rodzinnym domu - na przykład w trójzębnym królestwie Neptuna Rozpachnieć się tęsknotą dali falujących - nostalgiczną bryzą i bursztynu wonnością arabską. Gorzką solą szafirem ukwiału choć ten niczym przecież nie pachnie tyle że świeżością sosen i złocistych żarnowców Milczenia twego słuchać uchem ciszy absolutnej mojej muszli potężniejącej sztormem By drzewa koralem powoli - powoli ponad poziom morza wyrastać tą wydmą miłości naszej pełni ubywającej -
Tamar z Judą. Erotyk biblijny wg Rdz 38
befana_di_campi odpowiedział(a) na befana_di_campi utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Tak może tylko rozumować facet :-))) (pardon: men). W kulturze wyłonił się już (bardzo dawno) temat "biblia a sztuki piękne". Temat rzeka, bo i sama Biblia jest i dziełem literackim, i zbiorem portretów ludzi oraz ich zachowań, nie mówiąc już o tym, że Księgą Objawioną (przez pokolenia, stulecia, millenia). Biblia jest uniwersalna oraz uniwersalne są jej interpretacje a przede wszystkim przesłanie. W swoim zbiorku pisałam nie tylko o Tamar, pisałam o innych biblijnych paniach. Jak chcesz, mogę podarować. Tylko adres na priv poproszę ;) Przyjaźnie :))) -
Miłość uwięził w dzbanie
befana_di_campi odpowiedział(a) na Waldemar_Talar_Talar utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Nic. Wyjaśniłam tylko kwestię literackiego gatunku. -
Miniaturki (zastój)
befana_di_campi odpowiedział(a) na Justyna Adamczewska utwór w Fraszki i miniatury poetyckie
Najpiękniejszy kot na świecie! :-))) -
Miniaturki (zastój)
befana_di_campi odpowiedział(a) na Justyna Adamczewska utwór w Fraszki i miniatury poetyckie
Dyzio się nudzi ;-)