Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

befana_di_campi

Mecenasi
  • Postów

    2 467
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    20

Treść opublikowana przez befana_di_campi

  1. I dobrze, że "widzimisię" ;)
  2. Nie obrażaj mnie! https://wpolityce.pl/spoleczenstwo/367385-tylko-u-nas-uczestnicy-mn-pisza-pozwy-poruszajace-swiadectwa-jacy-z-nas-faszysci-moja-babcia-zginela-w-obozie-dziadek-pomagal-zydom Moi Rodzice byli we lwowskim Zgrupowaniu AK "ŻEGOTA" [Mama swoim przepięknym pismem "pisała" aryjskie metryki] , o czym dowiedziałam się dopiero po Ich śmierci; pomagałam - wraz z Innymi na UJ - Czeczenii oraz uchodźcom; pomagam Kościołowi w Potrzebie [od 1992 r.]. Pisz, takie bzdury, pisz. Nie skomentuję Ci niczego więcej. I nawet do niczego nie mogę Cię pociągnąć, bo zaraz się wytłumaczysz chorobą! P.S. To - uznane za prowokację - "hasło" nie pochodzi z Warszawy, lecz z Poznania. I nie z aktualnego roku...
  3. "Lech Wałęsa" należy ująć w cudzysłów, bo Autor tym Lechem Wałęsą nie jest!
  4. befana_di_campi

    Czarna magia

    Znam, ale nie z jej żywą zawartością :]
  5. befana_di_campi

    Czarna magia

    Wyobraźnię sobie naprostuj :]!
  6. "Chociaż, z drugiej strony, uważam że ciągłe powtarzanie - moim zdaniem - też nie jest naturalne, bo przecież nie wypowiadam się w imieniu kogoś innego ale swoim własnym, ale na tym forum to taki bezpiecznik." Bożeniu miła, nie jest to żaden bezpiecznik, ale konieczność! Niekoniecznie na literackich portalach, także w uczciwie-subiektywnej krytyce literackiej. Tego uczył mnie m.in. śp. Profesor Starnawski, ale nie tylko On. Przeczytaj proszę - z wybranego przeze mnie linku - dyskusję pod moimi tekstem. Nie są to łagodne oraz wyważone wypowiedzi. Oraz w nich ja: "waleczna Neli", mówiąc oględnie ;-) Rzecz charakterystyczna: ci, co mnie atakowali, to teraz są - powiedzmy - najlepszymi przyjaciółmi, przyjaciele natomiast - wrogami ;) http://www.poezja-polska.pl/fusion/readarticle.php?article_id=37443http: Serdecznie :)))
  7. Niezłe oraz nieźle :)))
  8. Za tę "Menopauzę" oberwałam kiedyś po uszach ;) Urażeni [panowie] nazwali ją [wiersz] "wulgarną". Gdy im przypomniałam "andropauzę", to znów - w obronie tychże - podniósł się solidarnie babski jazgot ;-) A ja piszę o życiu ;-) Przede wszystkim o swoim życiu :-) Bardzo serdecznie :)))
  9. Nie kombinuj ( nie czaruj) z gałązką tui w fiszbinach własnych :p :-)))
  10. Bożeniu, o "dobroci tekstu" nie pisze się systematyczno-cyklicznie. Wystarczy raz na jakiś czas, aby krytykowanego nie rozdrażniać, zaś innym czytającym Twoją krytyką nie pozwolić się znudzić ;-) Własne doświadczenie mi podpowiada, dlaczego nie wygrałam żadnego literackiego konkursu, tam gdzie jurorami bywają Tobie podobni? :-D Naraziłam im się tak, iż ci nie mogąc zdzierżyć moich ripost, to z portalu / portali sobie poszli, komunikując głośno oraz dobitnie przez kogo :p Wielu przezeń (s)poniewieranych odetchnęło z ulgą, zaś z nimi ja ;) I tu biję się w piersi: tam, gdzie jestem akurat przekonana o osobistej, autorskiej racji, zamieniam się w "jędzę brutalną", która siłą rzeczy nie może mieć dużo przyjaciół ;))) Bardzo serdecznie :-)
  11. Miłości mam aż nadto :-))) O "otwartym" (?) seksie nic nie napisałam, ponieważ na karykaturce nie ma "otwartego seksu" ;-) To już się nawet pośmiać nie wolno? I nie wiem też tak do końca, co rzeczywiście ten "autor miał na myśli"? Niemniej ja, czytając trzy pierwsze strofki: miłości gdzie się ukryłaś gdzie schowałaś kochanie które pieści tuli całuje powiedz czemu to robisz czemu znikasz wtedy gdy jesteś chciana miłości pokaż oblicze przecież jesteś piękna niewarta wstydu wiersz zinterpretowałam tak jak go zinterpretowałam ;-)))
  12. "Naprawdę", Bożeniu, pisze się razem - stara belfra polonistko-germanistka, której też zdarza się robić orty ;-)))
  13. Często wiersze muszą się odleżeć - - -> przeleżeć. Taka jest ich uroda :) :)))
  14. Na pewno zna, ale czemu się nie podroczyć? Taki to pan-pięknoduch ;-)
  15. Nie jest to zły wiersz :) Może wymaga jeszcze pewnego dopracowania, ale płynący z niego przekaz jest mądry :) Serdecznie :)))
  16. Hamleta się popytaj. Znaczy: Shakesperara Wilusia ;-)))
  17. Sta-ro-świecka :-D Bardziej stylowy Owidiusz :-D :-D :-D
  18. befana_di_campi

    Czarna magia

    Dla mnie, nie!!! Makabra jakby rodem z męczeńskich Kresów Wschodnich :]
  19. Nie jest tak z tym najgorzej :p zob.: http://www.empik.com/seks-emerytow-opracowanie-zbiorowe,362972,ksiazka-p :-D P. S. Już tu uprzednio reklamowałam owo dzieło :p
  20. Jesteś bardzo miły, Landryn(ku) :-D :-D :-D
  21. I. Menopauza Nadal ta sama jędrność ciała chociaż podwiotczała krzepa i sukienki trzeba poszerzyć Cienie pod oczami zachód pogłębia ostrząc rysy jak górala profil na rozeschniętej ciupadze. Karnacji opłatkowa biel (szyję bezpieczniej omotać apaszką) i wilgoć intymna raz na cztery tygodnie nie krwawi - - - - - - - - - - - - - - - - - Menopauza II. Pochwała witaminy E. Wiersz dydaktyczny "Te liście kanarkowe, Dźwięczące wróblim głosem, Ten szumny tren w parowie, Te pola iskrowłose, Kiedy śliwek jedwabie Lśnią w lazurze i czerni - To twój złoty październik, Twój jubileusz babi." (Maria Pawlikowska Jasnorzewska: "Do stuletniej") Formom Rubensa nadaje sensu w koral geranium rozwija uśmiech to przez nią piersi znów obrzmiewają twardnieją sutki pod dłonią męską Chłodna w niej śluzu jasna przejrzystość z połyskiem perłowej macicy - ta świeża mokrość która wyściela śliskim atłasem wnętrze feminy Pachnie zieloną herbatą co wolne wymiata rodniki E witamina. Bądź Tocopherol - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - podwójna młodość przejrzałej kobiety III. Starość olśniewająca Kwitnąć wirginijskim oczarem w ogrodach botanicznych. Ciepło w domu się trzymać. Mocno pachnieć jaśminową gardenią albo asfodelicznie białym hiacyntem pośród zamrozu ścian przestrzennie. Szklano i krystalicznie. Rozbłysnąć wieczoru świecy płomykiem przyjaznym. Zimną wygasić się nocą lodem prześwietliwszy zielonkawym - północną zorzą. W oczach czyichś niebem poniebieszczeć. W promienną rozprysnąć się gwiazdę. Na policzkach śniegiem świeżym tajać. Utrwalić na wargach trzmielin korale. Jak pocałunkiem zakrztusić się mrozem. Słońca cytryną dogrzewać. Poukładać siebie w ziemi żyzne warstwy brązów oszczędnych i ciepłych beżów. Z czernią aksamitnieć. Mroku atłasem olśniewać niby wodą w przeręblu zastygłą. Po to by się tuszem rozrysować na nagość gałęzi. Oddychać powietrza ażurowym prześwitem
  22. Za Jackiem :) Arkadiuszu, Ty w ogóle jesteś dla mnie twórczym objawieniem; nie od dziś zresztą :) Serdecznie :)
  23. Ten wiersz, Justysiu, to opis moich (przez wiele lat) ulubionych perfum. A mianowicie był /nadal jest, choć obecnie nieużywane "Opium" Yves-Saint Laurenta :) Dziękuję za prześliczny aneks :)))
×
×
  • Dodaj nową pozycję...