Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

befana_di_campi

Mecenasi
  • Postów

    2 467
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    20

Treść opublikowana przez befana_di_campi

  1. Szkoda. Trzeba było posłuchać w Dzień Wszystkich Świętych Ewangelii św. Mateusza i Kazania na Górze (Mt 5,1-12). Nie przystoi poetessie obrażać tych, którzy do tego kościoła chodzą i starają się żyć Ewangelią. To mi zakrawa na brak tak modnej [lecz chyba nie dotyczącej chrześcijan, sądząc z powyższej wypowiedzi] tolerancji?
  2. To chyba nie Toruń a Olsztyn?
  3. To prawda, każdy ma swoje Niebo :-)
  4. Par.: 1Kor 12, 31 (Hymn o miłości)
  5. Jeszcze przypomniał mi się Lechoń: Niebo Śniło mi się dziś niebo: zaraz je poznałem Po zapachu koniczyn i śpiewie skowronka. Cykały w trawie świerszcze, falowała łąka, I wiem. że był tam Pan Bóg, choć go nie widziałem. Nie widziałem aniołów, ale nad ugory Z szumem białe swe skrzydła podniosły bociany, I były jeszcze jakieś buki i jawory, Które w wiatru poszumie grały jak organy, A później, niby wielki robak świętojański, Srebrny księżyc rozświetlił Akropolu gruzy, Nad którym wysoko stał Paweł Kochański I grał w tej boskiej ciszy Źródło Aretuzy. :)
  6. Z tym bym się nie zgodziła: Miłością bezinteresowną, jaką jest Bóg nie handluje się nigdy!
  7. "W domu mego Ojca jest mieszkań wiele..." (J 14,2) Posiadam swą własną i niepłonną nadzieję przemądrzałą o złoto-ametystowym kolorze z chryzolitowo-różowym odblaskiem serafickich skrzydeł iż z koniczyną przepachnionego strychu mojej chatynki rajskiej mieć będę perspektywę na Cztery Pory Roku Księdza Antonia Vivaldiego (Wiersz pt. "La speranza saputa" pochodzi ze zbiorku "Popołudnia z Vivaldim". Kraków 2002) Różne są widoki [wyobrażenia] Raju, np. Beata Obertyńska pytała w "Dokładności" o: Nie żebym miała jakieś wątpliwości, bo wiem, że w niebie będzie kiedyś wszystko, tylko chcę wiedzieć - tak - dla dokładności, czy i kwitnące kartoflisko? Czy kiedy wieczność - czas, co go poruszał - z zatrzymanego już zdejmie Zodiaku - będzie pamięcią mogła wrócić dusza do takich kwitnących ziemniaków? Czy Boża wielkość, do swych miar nawykła, zechce uwzględnić ważąc nasze sprawy, czym człowiekowi umiał być - na przykład - skrzyp przydrożnego świerszcza z trawy? Bo - skoro szczęścia czeka nas tam pełnia, to poza tamtym - Niepojętym - Wszystkim - koniecznie także: biała, młoda pełnia nad takim letnim kartofliskiem..." :)))
  8. Za to ja pełna (nie)pewności martwię się o to: Czy również będą w niebie przejrzała jesień nieumajone łąki gdzie: Tylko pustkowi płaszczyzna brązowe i srebrzyste horyzonty dzwoni błękitny sześcian powietrza ;-)
  9. Można powiedzieć, że pozostało tylko to: https://play.google.com/music/preview/Tdp3co3n4ql4eqa6eeu7tjdzbc4?lyrics=1&utm_source=google&utm_medium=search&utm_campaign=lyrics&pcampaignid=kp-lyrics oraz korzenno-ziołowe perfumy Priscilli Presley :) Słonecznie :-)
  10. Tu trochę przewrotnie ;-) Zwłaszcza przy pewnych "różnicach zdań" ;-) https://www.google.pl/search?client=opera&q=Wszyscy+święci+balują+w+niebie&sourceid=opera&ie=UTF-8&oe=UTF-8 Wyjątkowo serdecznie :) Mój Super_Anioł uśmiecha się stojąc za mną... :-)))
  11. (Bez)nadziejnie z oczekiwaniem, że może... jednak... albo na pewno... :))) Z empatyczną serdecznością :)))
  12. https://www.google.pl/search?client=opera&q=dmuchawce+latawce+wiatr+urszula&sourceid=opera&ie=UTF-8&oe=UTF-8 Tak sobie wyobrażam niebo :) Z kimś Kogo kocham poza Wieczność :))) Bardzo serdecznie :)))
  13. Tramwaj w nagietkach? Tego by nawet nie wymyślił Maestro Gałczyński :-))) Serdecznie :)))
  14. Wzruszyłaś mnie, Słoneczko, tą troską :) Wiele się "popisałam", z moją rozprawą (bardziej może esejem) habilitacyjną, włącznie :) Tu daję link do jednej z moich próbek: http://www.poezja-polska.pl/fusion/forum/viewthread.php?forum_id=3&thread_id=1720 zresztą wydrukowanej w Antologii POSTscriptum (2014) :) Wyjątkowo serdecznie :)))
  15. Według mnie wiersz doskonały! A za tę opinię biorę pełną odpowiedzialność, ponieważ od bez mała 15 lat zajmowałam się liryką Holokaustu w tzw. celach naukowo-badawczych. Przez Paula Celana (1920-1970) to omal nie wpadłam w depresję; z kolei przez moją - zresztą ulubioną Nelly Sachs (1891-1970) - o mało co, a bym się nabawiła schizofrenii, na którą od 1956 roku cierpiała Poetka. Bardzo serdecznie :)
  16. Serdecznie ciepłe :) Piękne strofy :)
  17. Dzisiaj mi się zanotowało: Przez deszcze jesień na zielonym rauszu - Jedynie spomarańczowiał mój ciepły szalik Bardzo serdecznie :)))
  18. Nie nazwałabym tego "esejem". Przejmujący tekst w duchu i z duchem Holokaustu; ze strofami Paula Celana [prawie tożsamy z jego słynną "Fugą śmierci"], Nelly Sachs [zbiór "In den Wohnungen des Todes"] czy nawet - prawie nie (za)pamiętanego - wybitnego polskojęzycznego twórcy - Kalmana Segala, nie mówiąc o Stanisławie Wygodzkim. Lista zresztą długa, bardzo długa. Natomiast w przypadku samego utworu: jego chropawość oraz kanciastość dodaje mu określonej wartości. Tu nie zawahałabym się, by nadać mu dopowiedzenie, że "wybitny". Serdecznie :)
  19. To prawda. Bardzo serdecznie :)
  20. Coś tu już się komuś wypsnęło, wymknęło, rozeszło na boki. Zaczęło od przekładu [według mnie bardziej filologicznego niż artystyczno-pragmatycznego] a teraz mamy tego odpryski jak nie przymierzając po eksplodującej bombie domowej roboty [brrr!]. Czy nie należałoby zamknąć tego tematu, który w sumie niczego konstruktywnego nie wnosi? Bo i tak każdy z dyskutantów zostanie przy swoim zdaniu, zaś komentatorski tasiemiec coraz bardziej gubi swoje segmenty?
  21. Inspiracja: https://www.youtube.com/watch?v=4lC7V8hG198 Zmiłuj się nade mną Boże, według wielkiego miłosierdzia swego, A według mnóstwa litości twoich, zgładź nieprawość moją. […] Tobiem samemu zgrzeszył i uczyniłem złość przed tobą […] Nie odrzucaj mię od oblicza twego i Ducha Świętego twego nie bierz ode mnie [z Ps 51 w tłumaczeniu X Jakuba Wujka) Boże mój – w łaskawości swojej zmiłuj się! Nie gniewaj więcej - któż Ciebie przebłagać może łzą gorącą i połamanym sercem * Pod świątynnym niebios bursztynowym sklepieniem dziecięcy lament dusz. Zbłąkanych. Głodnych. Przemarzniętych – zeschłe liście - żaden ogień rosa szronem nie napoi dymi ziemia lecz nie płonie świecą pachnie z mokrym wapnem ** Miserere mei Deus, secundum magnam misericordiam tuam. Et secundum multitudinem miserationum tuarum dele iniquitatem meam. [...] Tibi soli peccavi et malum coram feci [...] [...] Sacrificium Deo spiritus antribulatus: cor contritum, et humiliatum, Deus, non descipies ... Tęsknota w stallach jak wosk pokruszona - wibruje świątynia żałobnym echem Zmiłuj się Boże nade mną ale wpierw stwórz przeczyste serce
  22. Przypomniała mi się andersenowska "Mała syrenka" :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...