Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

befana_di_campi

Mecenasi
  • Postów

    2 467
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    20

Treść opublikowana przez befana_di_campi

  1. Majestatycznie lekki. I tyle w temacie :))) Oczywiście według ułomnego rozumowania skromnej b_d_c ;-) :)))
  2. Oryginalne jak ta domowa bajka opowiedziana przez skrzata w późnojesienny wieczór :))) :)))
  3. Ładnie :-) Serdecznie :)))
  4. Prześliczne :-)
  5. Gdyby ode mnie zależało, to pozostawiłabym ten wiersz takim jakim jest. Znaczy: prawdziwy, bez upiększeń. Poezja nie zawsze jest ulizana. Czasem musi być chropawa, gdyż i kostropatym bywa życie. Bez jakiejkolwiek ulgowej taryfy. Serdecznie :)
  6. No to przynajmniej jesteśmy w naszej niewiedzy zgodni :) Serdecznie, choć zaduszkowo :)))
  7. Pewnie mam ;-) Podobno jestem "jasnowidząca" ;) A przy okazji kobieta-antena :) :)))
  8. Co wiem? To że kocurek i jeszcze ma na imię Dyzio? Bo koci uśmiech jest na załączonym obrazku? Serdecznie :-)))
  9. Prześliczny kiciuś :-) Jak kocurek, to pewnie nazywa się Dyzio, bo taki uśmiechnięty :-)))
  10. "Piaskowe..." Czy haiku? Nie wiem :) Ale się rozmarzyłam tak jakoś wakacyjnie :-) No i... lubię króciutkie formy :-) Serdecznie :)))
  11. Czasem dopada ni stąd ni zowąd :(
  12. Czy do Ciebie, nie dotarły dot. Twojej "lizakowej Plaży" moje dwa lub może trzy wyjaśnienia? Nigdzie nie napisałam, że wiersz jest zły; nie dopatrzyłam godziny jego wklejenia. Byłam zmęczona trwającą od tygodni bezsennością, wreszcie oraz ostatecznie wytłumaczyłam Ci swoje lizakowe reminiscencje , które przypomniały mi dni bezwarunkowego szczęścia, czyli... hmmm... bliżej nieokreślonej tęsknoty. Również poprzez swoje komentarze staram się nikogo nie gnębić. A jeżeli ten czy ów nadwrażliwiec sądzi li tylko według siebie, ja nie mam już na to żadnego wpływu ;-) Nie odzdrawiam. W tym konkretnym przypadku chwilowo tracę cierpliwość...
  13. Nie odpowiem, bo nie wiem. Zamiast uśmiechu, to płatek fryzowanej białej chryzantemy. Najserdeczniej, przez połykane łzy.
  14. I. Tata: zapach fiołków kwietniową porą Prawie tego nie ma co nad podłogą się snuje ametystową mgiełką Smutna twarzyczka elfa z ostróżką wygiętą do pomarańczowej łzy otarcia fiołkowego policzka Woń zielonej ziemi albo zieleni ziemistej czyli byle jakiego deszczu - do momentu gdy znów wybuchnie zapach ten zagarniając falą upalną. Nicość II. Mama: Fioletek :( Fiołkowy zapach mamy z jej chusteczki do nosa spłynął w liliową apaszkę Na niej odcisk palca nigdy niedoprany małej jak skrzat Engelchen Do osnowy wytarte wspomnienie przeziera szarym fioletem bo też życie tak szybko płynie - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - U góry ałyczą jaśnieje kwiecień fiołki na dole i nawet nie w pąkach róże
  15. Nie moja wina, że fiksuje zapis. Do mnie też trafiają tzw. puste odpowiedzi. Co do pazurów? To wyłącznie dotyczy tych wirtualnych, bo ja nie znoszę długich, szponami nazywanych, paznokci. Kocinom też przycina się pazurki ;) Żeby nie skrobały po meblach, firankach, obrusach. Spokojnie, Szarobury, mnie dziwnie koty lubią. No, może z wyjątkiem Ciebie? Ale Ty przecież jesteś za kota przebrany człowiek? Znaczy "men"? :)))
  16. Łaskawca ;-) Nawet dał się pogłaskać ;-) A tak na marginesie: wpierw przebrnij przez źródło, czyli muzykę, później dopasuj sobie, co chcesz. Rymy, interpunkcję (czyli jej brak) itp. Też odmachuję podrawiającą łapką z wysuniętymi - tak na wszelki wypadek - pazurkami :-)))
  17. Nooo! Grazie, grazie... :-)))
  18. Mnie też, ale tylko i wyłącznie z tego powodu, że dręczy on (guzik) Ciebie :-D
  19. Cudownie piękny wiersz :) Bardzo serdecznie :)))
  20. Autorka, Kocie, Autorka! :-)
  21. Drodzy Czytelnicy-Komentatorzy ten "guzik" trochę mnie zaniepokoił. Fakt, miewam nieco zwichrowaną wyobraźnię, ale żeby aż do tego stopnia? Sięgnęłam więc do pierwowzoru, znaczy zeszytu. A tam, jak przysłowiowy byk: ...urwanej przez czerń jak guzik nie urwanej "jak guzik przez czerń", bo to zwyczajnie najgłupsze z głupich! Następnie podczas przepisywania tekstu, mój mądrzejszy od człowieka komputer spłatał mi takiego figla. Poprawiłam, co trzeba było - stanowczo - poprawić. Przy okazji obśmiałam się dziko z własnego gapiostwa, niemniej przepraszam Komentatorów za Ich wielce kreatywne "myślenice" :-) Wyjątkowo serdecznie oraz ciepło :)))
×
×
  • Dodaj nową pozycję...