Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

befana_di_campi

Mecenasi
  • Postów

    2 467
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    20

Treść opublikowana przez befana_di_campi

  1. Dobre :-))) Serdecznie :)))
  2. Tak gdzieś na pograniczu zmierzchu i kurzu rozstajnych dróg startych wędrowców bosymi stopami Ta rzeczywistości niewiadoma uchwytność jak ulotność koniczyny woń traw i smak świeżość strąków fasoli piękny Jaś Coś pomiędzy szklącym skrzydłem ważki a nagrzanym płatkiem wiatru - chmur w harmonijkę pofalowanych barwy "pink" - zapach różowych floksów 17.07.2011
  3. Kocie, czy ty czujesz się dobrze? Porównanie czyjejś (podobno męskiej) twarzy do twarzy osoby sportretowanej jest ksenofobiczne? To nie wolno mieć mimowolnych skojarzeń ze swoimi Sąsiadami, których różni ode mnie jedynie wiara? Czym ty operujesz? Schematami - posądzam, iż twojej prywatnej - urażonej godności? A z medycznego punktu widzenia, to w pewnym wieku rysy nabierają odmienności. Te bardziej miękkie nabierają kobiecych cech oraz odwrotnie. I ta ryża, podświetlona czerwienią niby-peruczka - fryzurka, która na scenie dała efekt optycznej gry barw, by teraz sprowadzona do awataru móc stworzyć subiektywny efekt odczuć, jakie w mojej percepcji stworzyła. Ty się swoim wyglądem napawaj, i nie tylko ty. Lecz pozwól jednak innym, ciebie obserwującym, mieć od twojego, zdanie odrębne ;)
  4. Nie gadaj, aby gadać. Antysemityzmem! A to się wysilił. Moi Rodzice działali w lwowskim Zgrupowaniu "Żegota" AK, a ten własną niewiedzę zamiaukuje mi teraz "antysemityzmem". Mam oczka i skojarzenia plus pewne wykształcenie. Nic nie poradzę, że mi się też kojarzysz i z "Pomarańczarką" Pana Gierymskiego, dla którego Żydzi byli ulubionymi modelami ["Święto Trąbek"]... Jak tak się odżegnujesz od wyglądu starozakonnej matrony, to w takim razie przypatrz się tej postaci https://pl.wikipedia.org/wiki/Kastrat#/media/File:Carlo_Broschi.jpg a następnie porównaj ją ze swoim zdjątkiem ;)
  5. Zacytuję od siebie i za siebie słowami Pawła Hertza [przeklejone z Portalu "pp"]: "Myślę, że nie należy młodym poetom dawać jakichkolwiek rad czy wskazówek. Szkoły poezji to albo szaleństwo, albo maniactwo [pogrubione - abirecka]. Byli tacy, co powiadali adeptom: najmniej słów. A ci temu wierzyli, ufając owym magom, których największą troską było [...] aby "w ruch puścić statyczne obrazy" [Cz. Miłosz]. Trzeba, aby w wierszu było tyle słów, ile ich tam być powinno. Trzeba idąc między krajobrazami świata, wiedzieć, że one pozostaną, kiedy nas już nie będzie i że to właśnie ich nieruchomość jest ostoją wszelkiej pamięci i wszelkiego ładu, czyli wszelkiej poezji. Inaczej nic się w wierszach nie ostoi, zgaśnie w nich światło, ulotni się woń, ścichnie dźwięk [...]" W: Paweł Hertz: Miary i wagi. Warszawa 1978. - s.87 dlatego nigdy nie zmieniam niczego, co stanowi integralną część mojego „ja” ... :)
  6. "Wysokie drzewa" są autorstwa Leopolda Staffa i pochodzą ze zbioru Jego wierszy pod tym samym tytułem (1932). ;)
  7. Hmmm, propozycja słuszna i pewnie bym posłuchała, gdyby nie był to mój opisany w wierszu sen :) A tam nie było traw, ale w najrozmaitszych odcieniach brązów - trotuar-klepisko. Podróż do nieba wywołał mój zawrót głowy; zapach, to Pawłowego polaru świeża woń halnego wiatru, która wtargnęła przez uchylone okno do mojej sypialni, wcześniej bowiem - rączka w rączkę - tuptaliśmy po gotyckiej katedrze przy zgaszonych zachodem słońca, witrażach :) Bardzo serdecznie :)))
  8. Naprawdę piękny, bezpretensjonalny wiersz :-) :)))
  9. Pomruczy, i zaraz nosem odwróci się w stronę okna a do publiczności ogonem ;-)))
  10. „Radość przyjdzie z winogron słodyczą, Przyjdzie późną jesienią, wieczorem” (Leopold Staff) - z listopadem ciepłym i pachnącym twoim polarem - Po listowiu przyjdzie przed śniegiem zamknięta w rozecie przełamanych barw - zgniecionej czerwieni niby kąkol fioletu sczerniałych lazurów przydeptanych brązów - Kiedy my w rozdmuchanym niebie gdzie twoje kroki tłumią moje stąpanie po nadobłocznych górach trzymając się za ręce wejdziemy do domu pod wieczornymi gwiazdami 27.10.2011
  11. Radzę nie rezygnować z niczego ") Wiersz bowiem spod serca - - ->z serca - - ->do serca :)
  12. Ostrość bólu? Ale czy ból [duszy] jest ostry? Powiedziałabym, iż tępy jak zardzewiałe nożyczki :(
  13. befana_di_campi

    Po piwie

    Psy go wywiozły, nie wywieźli! przydałoby się jednak popracować trochę nad gramatyką :\
  14. Zieleń wszechwładna obejmuje gałąź listowia ze słońcem słońca z firmamentem całodzianie tkanego ze zwykłego lazuru i rozwoju kłębiastych obłoków Morze czy Pogórze - pejzaż obojętny najważniejszy drzewostan Lip trochę grabów i żylastych sosen eleganckich wiązów z samotnikiem dębem z pstrokacizną klombu. Ze szpalerem rozczochranych cienkopiennych klonów i z bukiem nieszczególnego koloru - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - Gdy przez lejek z kobaltu zieleń cieniowana soczyście tężejącym ścieka chlorofilem
  15. "Wilcze godziny" Beznadziejne te wilcze godziny oddechem snu pauzowane z bezrzęsą gwiazdą jak gała cyklopa - - - - - - - - - - - - - - - I zapachem swędu po zastawionych kątach napisałam 27 października 2013 roku na portalu "poezja-polska.pp" :)))
  16. "Perfumy" zawsze występują w liczbie mnogiej. Oczywiście w języku literackim, podkreśla Prof. Andrzej Markowski. Frazeologizmem jest "perfuma", małopolskim regionalizmem: "perfum" ["...masz, perfum się rozlał..." pisała do kości krakowska w jednym ze swych wierszy, Maria Jasnorzewska].
  17. Perfumy, nie perfuma! Od "per fumo" (wł.) czyli "przez dym" [owiany, przesiąknięty, przeniknięty] :-)
  18. Fajkowym dymem pachną ścierniska rozgrzaną mirrą - śródpolne drzewa słońce promieniem ciska o rżysko na dychawicę jesień umiera - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - drąży ziemia swe zmarszczki Ulem się sycą wrzosowe pszczoły a ciepłem niebo bardzo nietrwałym bo babie lato cieniutkie jak przędza płynie w Niepewne porwane wiatrem 10.10.2014 *wrzosowe pszczoły, czyli robotnice z roju specjalnie przystosowanego oraz przygotowanego na pozyskiwanie nektaru z kwitnących wrzosów, ostatnio informował jeden z Panów pszczelarzy na pewnym "miodobraniu". Ponieważ dla samych pszczółek jest to praca wyjątkowo ciężka oraz wyczerpująca, to pszczele robotnice nie dożywają nawet przypisanych im dni. Dlatego i wrzosowy miód jest najdroższy i nie zawsze dostępny, dzięki padającym deszczom.
  19. To poczytaj bez zdrobnień ;)
  20. Ochłodzone? Jestem wyłącznie szczera i już przekonałam się wielokrotnie, że lepiej być szczerą do szpiku niż fałszywcem do jądra komórki. Mnie też jak coś się podoba, to daję temu wyraz :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...