Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Justyna Adamczewska

Użytkownicy
  • Postów

    6 866
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    73

Treść opublikowana przez Justyna Adamczewska

  1. Nie białe ptaszysko jest właścicielem i aby mieć dobry towar sam sie na niego zasadza. Umowy o dzieło też wręcza, np kucharzom. Bywaja i umowy zlecenie. Ale o ty już bocianem trzeba, on wie najlepiej, biznesmen. Pozdrawiam Kocie, dzięki za czytanie. I komentarz. :))
  2. JADerku. Dobrze, napiszę, dla Ciebie. Ale wiesz, to dawny wiersz, kiedy byłam młoda i naiwniutka. Ma z 10 lat. Pozdrawiam. A wiersz napiszę tak, jak dziś to widzę... tylko za trochę, dobrze? Pozdr. J.
  3. Historyjka Siedziała żaba w szuwarach, myślała o ważkich sprawach: o tym, jak przeżyć, gdy bocian nadleci, i o tym, że trzeba zadbać o dzieci. Nadleciało ptaszysko białe wylądowało na skruszonej skale. Zapytało: - Co ci doskwiera żabo? Płaz odpowiedział dzielnie - Czy masz może patelnię? - Mam, koleżanko droga, zrobię z ciebie pieroga. Żaba oczy wybałuszyła i w knajpie skończyła. J. A.
  4. Befano, piękny wiersz. Czy to a' propos mojej rymowanki o domu? Jeśli tak, to dziękuję. Wiersz " Wpis też super, np. " Mam tak samo. Oj, nie lubieją mnie niektórzy, nie lubieją. Ale nie mój w tym interes, aby mnie lubili. Cenię szczerość, lojalność - dość niewygodne czasami, sama pewnie wiesz. I mówię o tym otwarcie - też w łeb dostaję, czasami. Jednak mam i "prawdziwych przyjaciół, których poznałam w biedzie". Z serca dziękuję, bef. Justyna. Dyzio pozdrawia.
  5. Dziękuje, befano_di_campi. Lubię ten wiersz, jego sielskośc, a jak wiesz, mało sielskości jest w moich utworach. :)) tuli nas ciepło - cudownie i bezpiecznie szczęśliwe chwile To dla Ciebie :)) i Dyzio
  6. Dom Pokochał przytulanie, ciepły kominek, kromki chleba pełne złocistych ziarenek, starą komodę, owal stołu, fotelik, wieczorne rozmowy z kubkami herbatki Pomruga zimą okienkiem z zasłonkami, wygładzi lwie zmarszczki pomiędzy oczami. Jest dobry na wszystko, nigdy nie omami. Taki mamy domek w pełni nam oddany. Justyna A.
  7. trzecia w nocy - łezki Janka kantują łomatko pomóż Odpozdrawiam. J
  8. Janie ja jestem "muzykowa" a więc - dedykacja dla CIBIE:
  9. Aleś wiersz popełnił janie muzykancie. Specyficzny bardzo. Podoba mi się, J.
  10. Waldku :))) i piosenka, gdzie wszystko wydaje się piękne a jednak....
  11. Waldku dość popularne stwierdzenia. Jakoś nie bardzo rozumiem wers: "bez kwiecie łąkę ogród" - to do przerzutni z 1. wersu tej zwrotki? Czyli "kaleczy"? Może nie znam się, ale sadze, że taka kostrukcja trochę chaosu wprowadza. A te proste słowa to: "szpeci, kaleczy, psuje"? Tak? Mam nadzieję, że nie uraziłam. Pozdrawiam J.
  12. JADer, A ja nie umiem jakoś sklecić rymów sensownie - wychodzą mi takie "prostaczki". Ale próbuję. Uśmiech ślę.
  13. Belafano, jak nie, jak tak. Pozdrawiam. Dyzio to Dyzio - uśmiecha się pod wąsem. Mruczy... :)))
  14. Mój kot Pochyla się nad pięknem słów lekko wypowiedzianych puchatymi kłębuszkami pozasnuwanych. Za inteligentny na znudzenie. Za wytrwały na oka zmrużenie. Drży, zachwycając się prędkością światła i czuwa by świeca intelektu nie zgasła. J. A.
  15. Do sabatu.Sammi - "o-czar-owany' Pozdrawiam :)
  16. JADer, nie ma nic do wybaczania. Nie o oceny chodzi, chodzi o to, że Twoje wpisy sa b. wyważone. Szkoda, ze nie Twoje rewiry, ale moimi rewirami nie są wiersze "o kwiatkach i rabatkach" . Dobrze, że usłyszałam Twój "głos". Pozdrawiam. J.
  17. egzegeto, jak to deprymuje? Mój komentarz. Moje wpisy wyrażają to, co czuję w Twoich wierszach. Pozdrawiam serdecznie. J.
  18. marlett to jest to.
  19. Kocie, A i jeszcze o inkwizycji (hiszpańskiej). Dośc długi fragment, ale co tam w stosunku do wieczn - ości. Spokojnego dnia. Lecę.
  20. Egzegeto, po raz kolejny zadziwia mnie Twoja poezja. Jest naprawdę dobra. W tym wierszu najbardziej lubię strofy: "długo się wpatrywałem źrenice bystre czarne zdradliwe tak – to jest dzika kotka"
  21. No to byli " w Edeńskim stanie nagości". Kocie :)) Do później. Czas sie wylogować, bom tu tkwię i tkwię - jakoś tak przez ten lot na mietle.
  22. kocie, widzisz jak to jest, nie tylko Ty. Czyli w normie. Wyjaśnienie powyższego w wierszu: "Może o tej powiece najsampierw. Jest w w wierszu "pod - powieczna", jeżeli by chodziło o powiekę, to byłoby "pod - powiekowa" też ładnie i odnosi się do czasu Jest wieczność, a byłyby "Wieki" - prawie to samo, ale nie jednak nie to samo, kocie". Mam niestracalną licencję, nie boję się. Poza tym przestrzegam zasad - zawsze. Pozdrawiam, kocie szarobury. Też miłego.
  23. Dziękuje, sammi. Może o tej powiece najsampierw. Jest w w wierszu "pod - powieczna", jeżeli by chodziło o powiekę, to byłoby "pod - powiekowa" też ładnie i odnosi się do czasu Jest wieczność, a byłyby "Wieki" - prawie to samo, ale nie jednak nie to samo, sammi. Co do atmosfery pod wierszem - a czy to ważne czy gęsta, czy rzadka? Dla mnie była "rzadką gęstwiną" lub, jak wolisz "gęstą rzadzizną". Wiersz o lasce - no wieloznaczny, jak moje po - wieki, po- wieczność (no od bidy może po- wietrzność - od "Przeminęło z wiatrem" Mietła łapie wiatr, jak żagiel, mam busolę i lecę tam, gdzie potrzebne jest czarowanie, a wyczuwam to! Czarownice tak mają. Nie bałbyś się z czarownicą latać na mietle? "Mietłstop" chwilowo nie jest zalecany - zimno i można się nabawić zapalenia płuc czekając na jakowąś mietłę. Poza tym tylko wtajemniczeni latają, a jeśli taka Twoja wola - to już jesteś wtajemniczony. Gdy następnym razem będę "mietłować", dam Ci znak - obiecuję. Pozdrawiam, Justyna A. :))
×
×
  • Dodaj nową pozycję...