Dokładnie! Często łapię się na tym kiedy wreszcie uda się posadzić na chwilę cztery litery. Te majaczące z tyłu głowy myśli, że zamiast siedzieć i oglądać dokument mógłbym jeszcze zrobić to, a może jeszcze to....
Ale trzeba umieć się zatrzymać, popatrzeć w niebo, wyłączyć myślenie.
Dziękuję i pozdrawiam