Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Czarek Płatak

Użytkownicy
  • Postów

    6 174
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    55

Treść opublikowana przez Czarek Płatak

  1. Podstawowy błąd tego rozumowania jest taki, że pl nie kojarzy swojej matki ze śmiercią, a śmierć z matką (nie osobowo, konkretnie z własną rodzicielką, a synonimem matki, tym co się dzieje pod nim kryje). Śmierć (jest mi) jak matka, a matka (jest mi) jak śmierć to jednak różnica, ale to też zauważyła już i próbowała tutaj tłumaczyć większość czytelników tego wiersza. Nie uważam też zestawienia rzeczownika 'matka' ze związkiem frazeologicznym 'wierna jak pies' za coś uwłaczającego. Wszak nie chodzi w nim o porównanie matki do psa, a jej przywiązania do psiej wierności. Z serdecznym pozdrowieniem
  2. A na imię mu - człowiek.
  3. A to już jak haiku tylko zapis w większej ilości wersów. Pozdrawiam
  4. Jak jest się z kim splątać i można dalej brnąć w to poplątanie to szczęście. Gorzej jak tak samemu człowiek zaplątany pośród innych jemu podobnych. Fajny wiersz, odbieram miłosny. Z pozdrowieniem
  5. Czy Ty aby nie znasz mnie osobiście, a ja nie zdaje sobie z tego sprawy? Czytasz we mnie jak w otwartej książce. A to, że jest to wiersz o tęsknocie za kochającą matką.. Cóż, jak w otwartej książce. Dziękuje i bardzo serdecznie pozdrawiam.
  6. Chciałbym jakoś móc jej odpłacić. Pozostaje obłaskawianie wierszem. Z uśmiechem pozdrawiam
  7. Dziękuję. Tak, wiersz dotyka traumy, a właściwie powinienem użyć liczby mnogiej, bo przez jedną prześwieca druga, bynajmniej nie w kazirodczym sensie, którego się tutaj dopatrywano. Ukłony
  8. Odbieram ten wiersz trochę jak wspomnienie po kimś, kto odszedł tam, gdzie pójdziemy wszyscy. Może to ten prostokąt ziemi. Bardzo jesiennie, bardzo nostalgicznie, mgliście niemal. No i z podobaniem Pozdrawiam
  9. Dziękuję. Jesteś zawsze miłym gościem.
  10. Można - myślałem o towarzyszącej mi w myślach każdego bez mała dnia od czasu kiedy pierwszy raz, skonfrontowało mnie z nią życie, kiedy miałem 6 lat śmierci. Śmierci wiernej jak matka, wiernej jak pies. Odpozdrawiam
  11. Też tak uważam..
  12. Dzięki Troszku miałem, ale ustępuje niedowierzaniu ;)
  13. Chyba rzeczywiście pierwszy, zapewne nie ostatni. Cieszy mnie okropecznie, że tutaj trafiłaś. Tak, pełno tych wojen, mniejszych, większych. A może, może to jedna globalna wojna, a te wszystkie mniejsze i większe są jedynie jedynie jej komórkami? Serdeczności
  14. Na wieki wieków będzie spokój jak już mnie ta jak pies zawsze wierna dopadnie..
  15. Dziękuję. Wiersze zawsze mają dla mnie walor oczyszcajacy, a oddech kostuchy towarzyszy mi od czasów głębokiego dzieciństwa. Może tym uda mi się ją nieco obłaskawić, choć to raczej płonne nadzieje. Pozdrawiam
  16. Tak, śmierć to mało smaczne zjawisko. Pozdrawiam
  17. Dziękuję za komentarze. Ten i wcześniejszy. Tak, trzeba odrobinki dobrej woli, a może cierpliwość, by doczytać do końca. Temu jednak trzeba dołożyć nieco więcej trudu, może dlatego łatwiej wziąć kij i machając nim nad głową wygrażać i pleść trzy po trzy. Pozdrawiam serdecznie
  18. Dzięki. Twój Komentarz mógłby paru 'niezbyt czujnych' czytelnikowi naprowadzić na to co właściwie w wierszu jest czarno na białym. Wystarczy jedynie uważnie doczytać do końca i wziąć dosłownie coś innego niż tytuł. Stwierdzam jednak z przykrością, że niektórych to przerasta. Z pozdrowieniem
  19. Dziękuję za poświęcony czas. Głównie ten poświęcony na szkalowanie wiersza, w którym doszukałeś się łamania obyczajowości, zła i patologii. Jako jeden z niewielu nie zrozumiałeś, albo nie doczytałeś o czym powyższy traktuje. Jakkolwiek bazuje na mojej osobistej historii, moja matka daleka była od ideału to wbrew temu co Tak Cię nastroszyło nie traktuje o kazirorczym związku dziecka z rodzicem. Każdy z nas nosi czasami jakąś maskę, ale osobiście nie piszę wierszy żeby udawać kogoś kim nie jestem. Piszę, bo są dla mnie formą oczyszczenia i samorealizacji. Dlatego nie zdejmę maski, bo jej tutaj nie założyłem. Jak również go nie usunę, bo okropnie nie lubię kiedy ktoś mi rozkazuje to raz, nie po to go tutaj zamieszczałem żeby na żądanie jednego z forumowiczów go usuwać to dwa (na marginesie - jeśli tak zepsuł Ci krew zawsze możesz, go zgłosić moderatorowi z prośbą o usunięcie. Jeśli zgodzi się z Twoimi argumentami może go usunąć niezależnie ode mnie), trzy jak już powyżej nadmieniłem doszukałeś się w nim przesłania, którego ze sobą nie niesie. Jakkolwiek mnie nie pozdrawiasz ja wręcz przeciwnie - pozdrawiam Cię serdecznie, bo wierzę, że w takim miejscu jakim jest forum stworzone z myślą o ludziach oddychających poezją, kultura osobista powinna stać na najwyższym poziomie. Życzę zdrowia
  20. Dziękuję. Też jestem jedynakiem. Z doświadczenia jednak wiem, że nie każda matka kocha tak jak napisałeś. Mam jednak nadzieję, że znaczna większość. Z pozdrowieniem
  21. Cieszę się, że nie przechodzisz obojętnie. Serdeczności
  22. Dziękuję, oby. Może jeszcze napiszę coś dla tej.. mamy ;)
  23. Czasami zostawiamy słowa, by ktoś zrozumiał, dowiedział się o naszym położeniu i pochylił się nad nim. Wiersze są chyba szczególną formą takiego zapisuje. Udane mini, a ja pozdrawiam
  24. Niektóre może rzeczywiście. Pozdrawiam
  25. Dziękuję Iw. Tłumaczy? Tłumaczy, ale jak widać nie wszystkim. Może nie doczytali.. :) Pozdrawiam
×
×
  • Dodaj nową pozycję...