Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Czarek Płatak

Użytkownicy
  • Postów

    5 935
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    55

Treść opublikowana przez Czarek Płatak

  1. Gdzież jest ta szczelina? Szukam i szukam :) Z pozdrowieniem
  2. Bardzo dobry wiersz. A drugiej strofki jestem najfanem :)
  3. Małżeństwa z 'ustawki' to wcale nie zadawniony temat. Wciąż są najzupełniej powszechne w Chinach, czy Indiach, a także wielu krajach kręgu islamskiego, choć nie dotyczą już koronowanych głów :) Jednak i w naszym kręgu kulturowym, między nami są przecież księżniczki i książęta z bajki ;)
  4. Zgrabnie, płynnie i lirycznie. Z podobaniem i życzeniami, żeby może jednak udało się wcześniej ;)
  5. Fajnie mieć takiego przyjaciela/przyjaciółkę, co wierszem nas opisze. To musi być prawdziwa miłość :))
  6. Podoba mi się. Nie wiem, może głównie dlatego, że jakbym o sobie i swojej sytuacji sprzed en lat czytał. I to spierpapier na końcu :D Jak kopniak na zadek. Życiówkeczka. Dobre. Pozdrawiam
  7. Co to spaca? Twój nick mnie zniszczył. Pozytywnie :)
  8. Zdecydowanie jest coś w tym. Napisałem na podobny temat piosenkę. Zresztą z jedną z naszych forumowiczek ;) Pozdrawiam Waldku
  9. Otóż to. Mi się widzi, że pierwsze skrzypce są w samym biegu, ale drugie, trzecie i całą reszta orkiestry paradoksalnie są z nim niemal równie istotne :)
  10. Jeden z najlepszych polskich poetów mawiał podobno, że trzeba pisać o wszystkim. I ja się z tym Sroczko zgadzam ;)
  11. A, no bo ona jest wszędzie wokoło. Tylko trzeba umieć czerpać ze źródła mocy ;)
  12. Czaru-Mary haha!
  13. Interpretację zawsze pozostawiam czytelnikom ;)
  14. Czaruś Zapraszam wszystkie liryczne dusze, zaczynam program „Czaruj z Czarusiem”, o spokój liczną proszę publiczność, zaprezentuję kuchnię magiczną. Kiedy się tylko ogień rozpali, wrzucaj w retortę ziarna fantazji starte na proszek, wnet żywą wodę dolej, mieszając ostrożnie. Potem promień księżyca (rzecz oczywista), wiatru westchnienie i szept strumyka, dym z mgły poranka, trzy łzy kochanka, dodaj i mieszaj niech pyrka, parska. Kapnij tynktury z kwiatu paproci, muzyki lasu, tęsknoty nocy, marzeń przygarstek, weltschmertzu kapkę, drobnych radości łyżeczkę daj też. Halucynacji przy destylacji wcale nie pietraj — magii doświadczysz, gdy płyn otęchnie, zgarnij esencję, daj etykietę i wstaw ..... wśród wiersze.
  15. Faktycznie. Jak to już ktoś napisał 'że polityka dla mnie to w krysztale pomyje'. I ja tak uważam, ale uważam również, że ludzie literatury i sztuki nie mogą odgradzać się od tematu murem milczenia i powinni zabierać głos kiedy dzieje się źle, a dzieje się gorzej niż źle. Politycy mają cały wachlarz instrumentów, my ludzie pióra tylko owo pióro. Szkoda. Szkoda, że kiedy tak ukochana i opiewana w wierszach przez wielu piszących Ojczyzna jest dewastowana pod względem społecznym i politycznym, a nie trzeba będzie pewnie długo czekać na efekty ekonomiczne tego bałaganu większość z tych piszących nabiera wody w usta jakby już obawiała się represji. Szkoda. Niezmiernie mi przykro, że zawiodłem oczekiwania co poniektórych czytelników, ale spokojne się temu przypatrywać nie potrafię. Z uszanowaniem.
  16. Przepraszam, ale slogany działają jedynie na elektorat jedynej słusznej partii i niczego nie dowodzą. Poza samośmieszaniem sie operującej nimi strony. Nie przesypiamy wykładów u prof. Pawłowskiej ;)
  17. W nosie mam PO, ale to co robi obecny nieRząd zakrawa na kopinę, albo koperty z Moskwy (taka political-fiction, która jedynie w logiczny sposób wytłumaczyła, by mi ich działania). Poraz kolejny dziękuję za równie zbyteczną jak nieszczerą troskę o mnie i moje samopoczucie. Czuję się jak najlepiej czego i Tobie życzę. Szczerze, bo jeżeli jednostce mogłoby się poprawić byłaby nadzieja, że innyn też możne, choć to już z kolei raczej fantasy. Polska brunatnieje. Jeśli ktoś tego nie dostrzega to albo jest ignorantem albo imbecylem albo sam jest brunatny i udaje, że problemu nie ma, bo jest mu na rękę, by ten stan rzeczy postępował. Jakby nie było Adolf Hitler i jego ministrowie byliby z Polaków dumni. Gdyby II W. Ś. wybuchła w 2018 roku to pewnie w przypadku Polski mielibyśmy nie Blietzkrieg, a Anschluss. Takimi to 'patriotami', są chłopcy i dziewczęta z dumnie, za przyzwoleniem i wespół w zespół z rządem maszerujących ostatniej niedzieli w Warszawie organizacji prawicowych. Nie emeryci, nie dzieci w wózkach, a coraz liczniejsza i coraz pewniej się w Polsce czująca skrajna prawica. Dziękuję, dobranoc
  18. Dziękuję za troskę o poprawność mojej polszczyzny :) Czy ja w owym utworku obcharkuję/obrzyguję/oblewam wszyskich Polaków, czy jedynie polskich faszystów i sprzyjający im nieRząd? Skoro poczułaś się dotknięta oznacza to, że sama sympatyzujesz z brunatnym tałatajstwem, a już na pewno jesteś zwolennikem kaczyzmu. O czym z kolei dobitnie świadczy pełen jadu i żółci ton w jakim ze mną 'rozmawiasz' Pani Pawłowicz. Ale wiesz co? W związku z powyższym nie pozostaje mi nic innego jak cieszyć się z tego, że udało się wbić szpilę w zaciśnięty zadek zwolenniczki ciemnogrodu :)) Na marginesie życzyłbym Tobie i niejednemu predentującemu do miana poety polotu jaki w swoich lirycznych (co podkreślam) wierszach miał Majakowski. No, ale przeż Majakowski to przede wszystkim komuch. Podobnie pewnie zresztą myślisz o Broniewskim :D
  19. Zatem według Pani befany di campi na marszu upamiętniającym stulecie odzyskania niepodległości przez Polskę w Warszawie wszystko było cacy i wszystko było pięknie. Rosnące w liczbę i siłę popierające totalitaryzm środowiska nacjonalistyczne to kwiat i przyszłość Polski. Jeśli tak to czarno tą przyszłość widzę, ale Pani befana wie lepiej, bo pewnie czuje się bardziej Polką ode mnie i niejednego Polaka, który waży się nie zgadzać z teraźniejszą sytuacją społeczno-polityczną w kraju. I wypraszam sobie jakieś insynuacje o komunistyczne sympatie. Nie jestem ni z prawej, ni z lewej, a ze strony przeciwnej głupocie, obłudzie i patoidiotom.
  20. Dziękuję Ala :) Wierzyć najlepiej własnemu sumieniu ;) Gorzej maja ci, którzy je zatracili. Pozdrawiam Cię ciepło :))
  21. Osobiście jestem eurosympatykiem i nie wypowiadam się o tym jaki obraz przedstawiają w Brukseli polscy europarlamentarzyści. Jednocześnie jestem przekonany, że to bardzo dobrze, iż polskiemu rządowi bacznie patrzy na ręce ktoś więcej niż opozycja w kraju. Rządowi, w którego szeregach nota bene nie brakuje aparatczyków byłego ustroju piastujących obecnie wysokie funkcje państwowe. Masz rację co do tego, że polityka to jedno z najpodlejszych zajęć przesiąknięte mniej lub bardziej zakłamaniem. Podzielam Twoje obawy co do stworzonego w Polsce rozłamu jaki podzielił społeczeństwo tak jak jeszcze nigdy podzielone nie było. Mam nadzieję, że winni tego stanu rzeczy zań odpokutują, ale na pewno za ich obłudę, perfidię, prywatę i głupotę zapłaci cała Polska i wszyscy Polacy. Ale to znów politykowanie, a i tym się z Tobą zgodzę, że lepiej będzie ten dyskurs zakończyć. Odkłaniam
  22. Muszę chyba coś wyjaśnić - to nie jest wiersz przeciwko patriotycznemu marszowi, czy patriotyzmowi w ogóle. To wiersz przeciwko kryptofaszyzmowi ukrywającemu się pod płaszczykiem patriotyzmu. Przeciwko jego obecności w takim wydarzeniu przy jednoczesnej pełnej akceptacji rządzących, a nierzadko części społeczeństwa. Smutne to...
  23. Nie posiadam anteny telewizyjnej i nie oglądam żadnej telewizji z reklamami, prezenterami, programami. Co nie znaczy, że nie korzystam z internetu. Powiadasz faszystów nie było, czyli wspaniali chłopcy i niebieskookie słowianki z ONR, czy Młodzieży Wszechpolskiej to nic innego tylko kwiat polskiego patriotyzmu. Wybacz, ale dla mnie to krypto, o ile nie najzupełniej oficjalnie faszyści, którzy jedną ręką hajlując (tak, tak wiem - salut rzymski. Był, dawno temu, nie teraz) drugą machają biało-czerwoną flagą. No, ale przecież to zjawisko marginalne i nie powinno rzutować na postrzeganie całości. Jak bardzo marginalne może pokazać ilość zielonych flag, banerów M.W. krzyżów celtyckich, krzyżtoporów, falang, mieczy Chrobrego, czy wymyślnych i na wszystkie możliwe sposoby fikuśnych wersji swastyki (tak, tak wiem - symbol solarny. Był, kiedyś), a nawet fasioli z włoskiego Forza Nuova. Mi niestety to 'marginalne' zjawisko rzutuje. Rzutuje to, że w kraju jakim jest Polska, ze wszystkim co w swojej historii przeszła nie powinno być w ogóle miejsca dla jakichkolwiek organizacji, wobec których istnieje choćby cień podejrzenia o skrajny nacjonalizm, a tym bardziej nie powinno być tego miejsca w upamiętniającym stulecie odzyskania niepodległości marszu ulicami stolicy, która spłynęła krwią setek tysięcy ofiar ideologii podobnych do tych głoszonych przez ten wspaniały kwiat młodzieży polskiej. Też mam prawo kochać Polskę i dlatego nie mogę spokojnie milczeć, gdy ze stolicy mojej pięknej Ojczyzny robi się stolicę europejskiego nacjonalizmu. Wierzę, że więcej w tym marszu było normalnych, nie skażonych nienawiścią do wszystkiego co inne ludzi, ale tych zakażonych rakiem ksenofobii też było niemało, a bynajmniej kpiną byłoby nazywać tą ilość marginalną. I jako Polakowi jest mi za to wstyd. Nieodmiennie z pozdrowieniem
  24. Oczywiście, że ma . I to nie błahe :D
×
×
  • Dodaj nową pozycję...