Zgrabnie i czuć szczerą miłość, a tym samym pięknie. Czasem chyba troszkę zazdroszczę tym, którzy potrafią kochać ową Boskość :)
Uśmiecham się zza morza :)
Bardzo dziękuję.
Ano, widocznie niektórzy z nas są na ten okres jesienno-zimowy szczególnie nadwrażliwi. Dobrze, gdy kończy się na niedzieli...
Macham łapą :)
Świetnie napisane. Ta jesień zawieszająca nietoperze, reumatyzm wygrzewany przy piecu troski i puenta, że w pięty idzie. Zdecydowanie ma tak. Napisane z serca sercem więc i kawałek swojego tu zostawię :))
Udanego tygodnia!
Pozdrawiam
Dla mnie również każdy dzień się liczy i jest ważny. Pod kocem uda mi się czasami 'szybki serial' obejrzeć kiedy dzieci bawią się na górze. A niedziele dla mnie to takie zawsze miękkie są. Szczególnie jesienno-zimowe.
Pozdrawiam też :)