Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 23.07.2026 w Odpowiedzi
-
Pycha Wąską ścieżką, jak skoczek na linie, jak baletnica z obrazów Dega świadoma, dumna, wyprostowana płynie. Jeszcze krok jeden, a potem dwa, lekkie wahnięcie i już zajęta przestrzeń cała. Nie podda się, wie. Chciałbyś powiedzieć jej coś więcej i patrzysz w lustro - to twoja twarz. Widzisz jej oczy wściekle za mgłą, jednym spojrzeniem rozbraja ciebie, to jest jej przestrzeń, chociaż Twój dom.10 punktów
-
Powtarzaj mi wszystkie kłamstwa o miłości, patrząc prosto w oczy powtarzaj je często. Chcę przez chwilę poczuć, jak te słowa żyją: kocham wyraz "kocham", podobnie jak "wierność". Powtarzaj mi wszystkie zaklęcia na świecie, patrząc prosto w oczy rozkochaj mnie szczerze, żebym nie uciekła daleko w samotność. Żebym spróbowała pokochać i Ciebie. Opowiedz mi wszystkie baśnie o miłości, Powtarzaj, że kochasz i tym mnie ugościsz.9 punktów
-
pomimo przeciwności losu nie walczę z wiatrakami, godzę się na dziś. odizolowany od świata, stąpam po suchym piasku aż do zachodu słońca. wierzę, że odnajdę siebie w perspektywie jutra, w nadziei, którą cierpliwie tkam. bo gdzieś tam w oddali jest moje El Dorado – obietnica szczęścia. w samotni, choć obok siebie, mając ziarnko wiary tworzymy lepszą wizję świata. już wiem, że pomimo trudnych walk jest szansa na ocalenie naszych marzeń z popiołów.7 punktów
-
7 punktów
-
całkiem nieźle ląduję mało mam ale widać dobrze gospodaruję sama pochwalić się muszę co rzadko się zdarza a szkoda skoro niewielu a może i nikt wokół to ja powinnam trzeba się lubic kochać każdy terapeuta to powie ale wracając do finansów wciąż siedzą w mojej głowie starcza do pierwszego?! a gdzie na czarną godzinę na białą kolorową też nie do cholery daleko nie pofrunę no nie wiem słowo daję jak leci się w wyższe sfery na przykład na Hawaje lecz może i na Hawajach o tej samej porze podobna do mnie kobieta rozgryza taki sam orzech7 punktów
-
Monotonia zawisa jak dym nad spokojem. Ołowiane chmury wypluwają myśli pełznące kroplami po szybie. Sny - topniejące fotografie i chropowate wspomnienia rozmazują cienie postaci, oderwane od stóp i wędrujące we mgle. Szare komórki nadal mieszają czerń i biel. Komponują grafitowe odczucia. Jabłka szarej renety nie znają smaku smutku.6 punktów
-
„Gortatów dom wakacji” – 3 Z cegielni bandycko szedłem, jak w horror-filmie, z karabinem na plecach i Micholem przy mnie. Na wysypisko śmieci, gdzie szczurów tysiące – było ich tam tak dużo, jak kwiatów na łące. Uciekały stadnie, w śmieciach się chowając, a ja, terminator, na ślepo w nie strzelając. Z rozważaniem dziecka, że zła nie uczyniałem, poparcie dorosłych za dobre uważałem. Pamiętam sikorkę piękną z czubka topoli – jednym pociągnięciem... Do dzisiaj mnie to boli. Krzykliwej, wielkiej wrony też już nie zapomnę, pięć śmiertelnych śrutów – wyrzuty wiekopomne. Inaczej świat ludzie jeszcze wtedy widzieli, bo w tym świecie niewiele jeszcze rozumieli. Gdzieś świtało mi w głowie, że może źle robię, lecz mądrością dorosłych tłumaczyłem to sobie. Nieopodal śmietniska stawy piękne były, wykopane przez cegielnię dla glinianej bryły. Duże, głębokie, na bieżąco wybierane, po latach, w następstwie, śmietniskiem zapełniane. Ale przez te lata, gdy na śmieci czekały, przepiękną naturą wokół się otaczały. Z drzewami na brzegach tworzyły się azyle – mieszkały tam zwierzęta, ptaki i motyle. I kwitło tam życie, jak na brzegu, tak w wodzie. Dla dziecka – to bajeczne wakacje w przyrodzie. Latem tam zbierałem maślaki i czerwonki, i kozaki wzdłuż brzózek zakwieconej łąki. Pamiętam moje pierwsze próby wędkowania – zostawiony samemu do tego zadania. Usadowiony w deszczu nad brzegiem glinianki, z bambusową wędką oglądałem kijanki. Wujek Tadek poszedł, miał coś do załatwienia. Sam siedząc patrzyłem w spławika poruszenia. I nagle coś wzięło, i się coś zahaczyło, i jakoś w tataraku żyłką się zaczepiło! Ja, mały nieborak, a glinianka głęboka. Żeby wyjąć mą rybkę, chciałem zrobić kroka. Po kolana już w wodzie – poślizgiem jadę w dół! Szczęściem nagle poczułem, że ktoś łapie mnie wpół. Wujek właśnie nadszedł, wędkarzyka pochwycił. Po pas zamoczony, chrzest wędkarski zaliczył. Takie to było moje pierwsze wędkowanie i pierwsze, w ryzyku, mojej rybki złapanie. Tak to dzień ten pamiętam sześćdziesiąt lat później, widziany okiem dziecka, pamięci dziś już luźnej. Odległe wspomnienia z pewnością też szwankują, może coś dodają, a może coś ujmują? — cdn. Leszek Piotr Laskowski6 punktów
-
etap gentryfikacji wchodząc w ulicę widzę po prawej ciemne podwórko jak w przedwojniu siatka deskami poprzeplatana w rogu olbrzymie stare płaczące obwisłe konary bezlistne drzewo daje cień którego i tak jest za dużo cisza hipnotyzuje nikogo nie widać nikogo nie słychać w ulicznym ścieku coś od lat zalega że trudno przejść ćwierćwiecze temu było tu słychać ludzki śmiech i żal dziś dopilnowane żeby nie było widać żeby nie było słychać by życie się nie tliło bo nie ma ogrodu bo nie ma antresoli skoszonej trawy wodnego oczka jak to z katalogu ja nie chcę nie chcę by tak tu dłużej było tak ludzi zaganiano do jam globalnie by uczyniono aż tak tak przezroczystymi5 punktów
-
5 punktów
-
Wiem że krzyż miał ciężar modlitw nieprzespanych pamiętam jak wczoraj czułem jutrzejsze rany Wiem że pobłądziłem w ciemności bez światła gniewem się modliłem bez pokory świata Wiem że nie mam prawa sam siebie biczować przybić się do krzyża sercem pokutować Wiem że Jesteś światłem nawet gdy mrok krzyczy duszą upadałem nosząc blizny krzyży za nieswoje winy5 punktów
-
5 punktów
-
to w jej oczach zobaczyłem ukochane morze nie utonąłem na szczęście umiem ... widziałem jak inni ... to było kiedyś ale ale i dzisiaj nie wypływam zbyt daleko jest i smaczną makrelą i rekinem dwa w jednym 7.2026 andrew Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia5 punktów
-
Papierosa smak I uśmiechu brak Miejski gwar Letni skwar I życie jak zabawa Która kiedyś skończy się Jak w jakimś Cholernym śnie Raz, dwa, trzy! Zabawa właśnie Skończyła się!5 punktów
-
Jeszcze jestem smukła, jeszcze jestem zgrabna ciągle jeszcze czysta ale czy powabna? Czy czas co przez listki i kolce przepływa nie kaleczy płatków... urody ubywa? Ciągle jeszcze czekam na tego jednego ale nie przybywa i nie wiem dlaczego. W myślach zatopiona róża trwa codziennie i tylko czas jeden jest przy niej, niezmiennie.4 punkty
-
Dostałem od Ciebie kolejne buty, z lumpeksu. Nigdy mnie nie otarły, nie tworzyły odcisków. Pamiętam każdą parę, więc jednak coś odcisnęły. Ty zwykle masz stopy otarte. Wszystkie swoje buty wybierałaś sama. Nigdy nie kupiłem Ci butów. Nasze prawe buty zdeformowane jak nasze stopy. I choć różni nas kolor czy krój, to nas łączy krzywizna kości. Idziemy krzywo, ty w czystych, ja w brudnych butach. Ty wciąż narzekająca na brud moich butów, ja wciąż martwiący się, żeby Cię twoje nie otarły.4 punkty
-
W zapomnieniu byłe śpi marzy by znowu być W zapomnieniu płacz tuli się do tego co już było W zapomnieniu uśmiech śni o tym i o tamtym szuka chwil Które mimo że bolały były delikatne jak poranne mgły W zapomnieniu ktoś szuka tego co umiało być Wiedziało co to miłość co to smutek oraz łzy4 punkty
-
Trafienie w cel celowy ma równą rangę co chybienie celowi bezcelowemu. Pozdrawiam zatem sprawnych łuczników życia i przepiękne kuszniczki reala. La Bastide, 22.07.2026r.4 punkty
-
ten ukrainiec jeździ tym impostem jak pojebany ... zaistniało w przestrzeni językowej i zagnieździło się w centrum sielskiego wszechświata panią Haliną wydarzenia błahe i nad błahe szarej codzienności w zaplątanych momentach życia o magicznych nieznanych kształtach i smakach o których można usłyszeć w pieśni piżmaków na brzegach niewielkiej rzeki tam gdzie wszystkie kręgi miłości bluszczem wiecznie zielonym tulą do siebie wierzby płaczące cokolwiek by się nie działo chcę tutaj pozostać na zawsze4 punkty
-
-Mistrzu, są tacy, którzy wolą żyć samemu. -Skoro tak uważają, muszą wiedzieć czemu, lecz może tego nie chcą i sobie wmawiają, że to ich decyzja, a wtedy łatwiej mają.3 punkty
-
@Gra-Budzi-ka Bardzo dziękuję! To ogromny komplement! :) Miło, że wiersz wywołał takie skojarzenia - szarość i mgła to chyba uniwersalny język na opisanie tego stanu między jasnością a mrokiem. Serdecznie pozdrawiam. :) @andrew Bardzo dziękuję! Podoba mi się ten kontrast - u mnie szarość i chłód, u Ciebie ogień, który jednak wraca. Miło, że wiersz stał się dla Ciebie punktem wyjścia do tak pięknych strof. :) Serderdecznie pozdrawiam. :) @Benjamin Artur Bardzo dziękuję! Dziękuję za tak wnikliwy komentarz - to piękne,że wyłapałeś właśnie ten obraz, na którym najbardziej mi zależało. Pozdrawiam serdecznie! :) @Radosław Bardzo dziękuję! To bardzo miłe, że właśnie puenta zwróciła Twoją uwagę. Dla mnie też jest kluczowa dla całego wiersza. :) Serdecznie pozdrawiam. :) @Wiechu J. K. Bardzo dziękuję! Świetna jest ta zwięzła riposta - trafia w sedno.:) Serdecznie pozdrawiam. :) @Poet Ka Bardzo dziękuję! Dziękuję za tak wnikliwą i trafną analizę. Cieszę się, że dostrzegłaś nie tylko warstwę obrazową, ale i tę myśl o obojętności natury. Serdecznie pozdrawiam. :) @Waldemar_Talar_Talar Bardzo dziękuję! Rzeczywiście, jabłka szarej renety nie licują ze smutkiem - miło, że to zauważyłeś. Serdecznie pozdrawiam. :) @karenka Bardzo dziękuję! Dziękuję za tak ciepły komentarz. Miło, że wiersz przekazał właśnie to - że nawet w szarej codzienności można znaleźć coś dobrego. Pozdrawiam serdecznie! :)3 punkty
-
O świcie samotność rozsiadła się w fotelu rechocze nadęta jak żaba udaje księcia na tron zaprasza starym wabi wachlarzem z oddechu w oczy kłuje zmęczone nogi wierzą usta układają się w wiersze do pocałowania3 punkty
-
widziałem w ogrodzie przecudną ptaszynę siedziała na rancie kamiennej miseczki lecz tylko niestety maleńką wszak chwilę mogłem podziwiać ten widok przepiękny bo wtem odfrunęła zlękniona i spięta choć wokół obrazek magiczność zawiera w srebrzystym strumieniu migotki słoneczka wabiły dzióbek spełnieniem łaknienia tak jakoś tu wszędzie tej baśni zbyt wiele gdzie w miejscach bez tynku coś kusi i szepce a kranik złotawy być może złudzeniem nie gasi pragnienia omamić chce pewnie zapewne ptaszyno niespiesznie pomału szybujesz nad łąkę choć dotrzesz tam w nocy a gdy się przebudzisz o szarym świtaniu spijesz ty krople ożywczej rosy3 punkty
-
ucieka mi przez palce niby piasek myśl sama o niej ziarenko za ziarenkiem coraz szybciej czym prędzej nie mogę tego przerwać ona fundamentem mojej duszy metropolią skończoną w sercu w umyśle rozsiada się jak prawowity właściciel i wnet rozbiórce mam wszystko poddać? wszelkie ziarna porwał wiatr komuś innemu w oczy ciśnie piach zostałem tutaj tylko ja bez wspomnień bez żalu w zgryzach to nie tak to nie tak się miało stać morze patrzy i wyszydza boże drogi, sam widziałeś to nie byłem ja to tylko morska bryza3 punkty
-
2 punkty
-
wrócił odłożył buty pod drzwiami starannie jakby bał się że obudzi dom matka spytała czy jest głodny nie odpowiedział usiadł przy stole łyżka uderzyła o talerz drgnął nikt niczego nie zauważył albo wszyscy udawali całą noc trzymał ręce jakby nadal kogoś niósł2 punkty
-
nie pytaj czy możesz - płonę zawstydzeniem spójrz - tkliwie się tulą dwa nasze cienie. czy to może miraż, półjawa czy sny? to niesamowite one wpierw niż my?2 punkty
-
Raz Ambroży, jeż ze Zgierza polną dróżką żwawo zmierzał, maszerował na piechotę, bo na spacer miał ochotę. Szedł Ambroży w odwiedziny do Jeżowa, do rodziny. Bo Jeżowie, kuzyn Jerzy, mały domek miał wśród jeżyn. Krótkie nóżki ma Ambroży, w marszu nie jest bardzo hoży. Tupcze, drepcze już dzień drugi, aż się w końcu marszem strudził. Przysiadł w cieniu jarzębiny i wyrzuty zaczął czynić, że ta ścieżka taka długa, że w podróży ciągle nuda, że w Jeżowie kuzyn czeka, i że droga jest daleka, że nikt mu tu nie pomoże, że być może tylko gorzej. Ponarzekał sam do siebie, po czym czuł się nieco lepiej. Więcej niczym się nie smucił i do Zgierza w dwa dni wrócił. Zaraz wsiadł do autobusu i ponownie w podróż ruszył. Za niecałe dwie godziny Jerzy witał się z kuzynem.2 punkty
-
2 punkty
-
@.KOBIETA. Nie jestem zazdrosny o Jezusa, który kocha nas i Violetkę❣️, ale jestem pewien, że Ty💕 również, Młodsza🌹 Jedyna Siostro💐 @violetta Violu, kochamy Cię (prawie) jak nasz Pan Jezus, a nawet staramy się jeszcze bardziej, tylko obawiamy się świętokradztwa🌻 Dobranoc, 🌜Dziewczyny🌛 dzisiaj będzie się cudownie spało. Ja sam, ale będzie bosko😁bo aura sprzyja senności.2 punkty
-
@LessLove Dzień dobry ☀️ oczywiście, że się nie da ! 😉 wszyscy mnie kochają 😉🤭😘 mam to po starszym Bracie 😉🤭💋 @violetta Ten mechanizm nazywamy „ ucieczką w chorobę” 😉 przed odpowiedzialnością, za czyny i słowa! 😉😘2 punkty
-
2 punkty
-
Na wiosce, moją drogą. W ruchu posuwisto-zawrotnym. Widziałem jak coś przebiegło. Nie wiem co. Zobaczyłem tylko gnojka cień.2 punkty
-
niepewność towarzyszy mi, gdy zastanawiam się, czy pod zasłoną oczekiwań, wymogów, żądań mogę rościć sobie prawo, by zwyczajnie chcieć.2 punkty
-
Wstyd mi za tych którzy kłamią nie umieją się śmiać Wstyd mi za wiatr który dachy zrywa za chamstwo Wstyd mi za ojca który zapomina po co jest wstyd mi za prawdę która czasem boli tak jak ból Wstyd mi za świat za to że poddał się ot tak2 punkty
-
Jeden kwiat, jedno drzewo w środku miasta mego. Człek chciał ocalić od zguby i szarości tlącej się w nim. Doglądane pomidory gasły. Brak światła, a może tlenu. Podał im haust powietrza. Podał im wodę: kryształ. Podziękowały, choć nie umiały mówić. Tylko Chrystus spoglądający z ramy na kwiat, co zdołał zakwitnąć. Nie wiedząc czemu, odwrócił wzrok w chwili, gdy flesz aparatu rozbłysnął.2 punkty
-
piękny poetycko wiersz ze smakiem poezji...nawet w szarym świecie można znaleźć coś zwyczajnego i dobrego...pozdrawiam serdecznie*)2 punkty
-
@MIROSŁAW C. -:) to chwilami o mnie lubię wspinać się a potem strach …dzięki dobrego bardzo a tu pada🙄 @Stary_Kredens -:) ja tak cale życie …pokora na chwilę-:) dzięki za dobre słowo serdeczności Kredensue♥️ @Charismafilos nie da rady ale czyjnym warto być pozdrawiam @Sylwester_Lasota Sylwestrze o wszystkich nie będę pisać ale coś mnie naszło chyba ten deszcz-:) pozdrawiam2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Witaj - Jabłka szarej renety nie znają smaku smutku. - nie moa być smutne bo są słodkie - wiersz spełniony - Pzdr.słodko.2 punkty
-
2 punkty
-
Witaj - też tak sądzę że warto - miło że czytasz - dziękuję - Pzdr.wakacyjnym porankiem. @Posem - @Berenika97 - dzięki -2 punkty
-
@Poet Ka ... gdyby tam zamiast liści kasa na ziemi leżała władza by się pochylała nie dostrzegają bliźniego jak w lustrze widzą tylko siebie samego ... Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia Znieczulenie, nie mam na myśli domów....2 punkty
-
@Berenika97 w mistrzowski sposób oddajesz kondycję człowieka i przyrody, posługując się monochromatyczną paletą barw subtelnie operujesz odcieniami szarości i grafitu, co przywodzi na myśl staloryt i starą fotografię ceną za refleksyjność jest melancholia, która prowadzi do konstatacji na temat obojętności natury2 punkty
-
Ze skrajności w skrajność to już nie tu i nie tam To ja i ty to Ty i ja to konfrontacja diabła z aniołem stodoły ze stołem płonącej i kichającej ogniem i wodą różnych obelg i komplementów na zmiane jak w tańcu, bo po tańcu taniec, a pomiędzy różaniec, czerwone światło kościoła, spowiedź i rurka czy dziurka, gra w butelkę na nago, i tak w ekstremum. Ekskremum sakrum.2 punkty
-
gdybyś tylko wiedziała ile mam dla ciebie ziarenek piasku nie potrzebowałabyś plaż po sezonie gdy idziesz kilometrami nie widząc człowieka gdybyś tylko wiedziała jak jesteś mi bliska przez chwilę będę dla ciebie kwarcem zanim popłynę szklistą doliną2 punkty
-
@MIROSŁAW C. Bardzo podoba mi się ta myśl, że codzienność, nawet najbardziej przyziemna, ma w sobie "magiczne, nieznane kształty i smaki" - i że można je usłyszeć w prostych obrazach- w pieśni piżmaków, wierzbach płaczących, kręgach miłości spiętych bluszczem. Bardzo zmysłowe, spokojne obrazowanie.1 punkt
-
@Radosław Trudno oceniać prawdę miarą ludzkich konwenansów. Gdyby była dobrze wychowana, np. ważyć słowa - a wtedy nie byłaby już sobą, tylko uprzejmą hipokryzją. Ocenę z zachowania zostawmy dla kłamstw i półprawd - one muszą się ładnie ubierać i dbać o maniery, żeby się spodobać. :)))1 punkt
-
@violetta bo nie chodzi Violu peelce o to, czy on kręci - a o to czy ją obudzi. Uściski, bb1 punkt
-
żyjesz znaczy twoi przodkowie poprzez ichtiostegę sięgają mokradła schowaj foremkę menniczą pieniądz kruszczowy nie starczy krew ludzka niesie nieznane Łużyczanie z Wietrzychowic Celtowie rozmyci przez German Wandalowie łamiący miecze do pochówku Goci na wydmach Bałtyku dziś przez ten moment Słowianie ostatnie wyzwolenie 1992 Borne Sulinowo jeśli nie wyznaczysz linii przebaczenia jak ciało wrzucone w Poleskie jezioro wypłynie na wiosnę innym światy są połączone podniesie topory z Wołyńskiego krzemienia pasiastego w grobach Anatolijskich rolników pod Kujawskimi lasami wszystko się styka umocuj się w szlachetnym zwyczaju krzyży pokutniczych szczątki ciał wyglądają na przejście1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+02:00
-
Ostatnio dodane
-
Wiersze znanych
-
Najpopularniejsze utwory
-
Najpopularniejsze zbiory
-
Inne