Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 07.07.2026 w Odpowiedzi
-
Lipy mdleją od woni: któż nie uległby tej magii, gdy powietrze drży od pragnień? Ileż powabu odsłania lipcowi dziewczyna nasycona słońcem.12 punktów
-
Wbiły mi się w mózg różowe okulary. Wewnątrzczaszkowe malinowe krwawienie. Świat zsiniał cały. Skalpel się uśmiecha mruga rozedrganymi oczyma dłonie kreska od ucha do ust Termometr podskórny żyły jak gejzery oddychający puls Antybiotyk głaszcze głowę śpiewa kołysankę do snu. Dźwięk - Szmaciany lek8 punktów
-
Szorstkie słowa, ciężkie myśli Dotyk strachu, smak rozstania Kim dziś jestem? Kim się stanę? Nikt mnie nie słyszy. Niczyje me ciało. Trzęsą się ręce . Głodu nie czuję. Wartości płoną! Kim byłeś człowieku, dziś już nieznany? Kim jesteś Ty, tak zakłamany? Czy mnie słyszysz, Ty – już niechciany!8 punktów
-
Mówiąc czasami jak do pustej ściany, w której nie zadrży ciche poruszenie, można by składać najmędrsze wyrazy, nic to — nie skruszą się twarde kamienie. Skąd to w posągach takie lubowanie, gdzie nie kołysze się mała rozterka, i łza nie popłynie po kamiennym licu, nie zatli się w oku najlichsza iskierka. Mówiąc do serca, a tu serca nie ma, jedynie opoki twarde jak ze skały, i te, co drwiną wyrzeźbione usta, które życzliwie się nie uśmiechały. Wieczne posągi, kwitną złote miasta, próżność zachłanna tworzy epopeje, a arystokracja zbrojna jest i twarda, tobie pozostało mieć tylko nadzieję. Jeszcze się oczy otworzą nikczemne, i chłodne twarze pobledną z wrażenia, przecież naprawdę mogło być tak pięknie, gdyby te serca nie były z kamienia.7 punktów
-
po drugiej stronie domu oni bezkształtne masy pozornie czyści jak śnieg na parapecie też kiedyś byłam biała rzucona na brzeg prześcieradła teraz boję się ludzi najprościej wypruć żyłę spójrz tam umierają pisklęta już nie uchronią snów w pluszowych skrzydłach Ten wiersz już kiedyś był jednak dopisałam do niego jeszcze 3kolory więc niech będzie całość7 punktów
-
„Reklamowe uprzejmości” Najlepsze kosiarki, tu kupisz dla siebie, Magnum D3 Forte doda ci młodości. Dacia – samochód w każdej potrzebie, Zdrowit pij, a będziesz żył w zdrowiu i radości. Chłopaki nie płaczą, więc w zamian płacą mniej, super nasza pasta – nią zęby wyleczysz. Perfetto Ziarenko, nasze pij i się śmiej, Magnat – dobra farba, temu nie zaprzeczysz. Bez kłucia palców cukrzycę poznajemy, PZU najlepiej ubezpiecza na świecie. Na konstypację lekarstwo ci dajemy. Tylko w Ikei prezenty dostajecie. Odkurzacz bezprzewodowy, pizza gratis, Góralki – pyszna radość, słodkie początki. Hyundai Tucson lepszy niż Toyota Matiz, Ibuprom bierz, potencji tracąc wątki. Reklama dźwignią handlu – przyjmijmy to ogólnie, By pomóc ci w zdrowiu i wiecznej młodości. Sprzeczne to z prawdą, przyznajmy to wspólnie: – Biznes to i zysk, a nie o nas dbałości. Leszek Piotr Laskowski7 punktów
-
Link do piosenki - tym razem ładnej ;) Niech zakwitną serca, niech żyją Pogodnie, radośnie, wesoło Niech w niebiosa szczęśliwe zawyją Chylę przed nimi zachmurzone czoło Niech dotykają siebie, płoną oczy To dla nich wieczność nieogarnięta Dla mnie łzy gorzkie, ból tęsknoty Dusza w łańcuchy żalu sprzęgnięta Niech ziarno prawdy zasiane będzie W ich sercach jak w czarnej glebie A z niego niech piękno się wydobędzie Piękniejsze niż moje – w obiecanym niebie A jak kwiaty – to koniecznie róże Jak krew czerwone, soczyste, wilgotne I upojenia, pragnienia, burze Nie jak dla mnie – smutne, samotne A na cmentarzach niech umarli śpiewają I studzą żar dotknięciem zimnym, szarym Niech zęby ich weselną pieśń grają Mnie tren – ostatni w tym życiu koszmarnym Niech płaczą radośnie, niech pamiętają Bo zbudzili we mnie ból spełnienia A oni, choć szczęśliwsi nie mają Tego daru gorzkiego natchnienia6 punktów
-
Nasze dwie połowy Ciało i serce Krew i dusza I spokojna przystań Dlaczego mnie to Nie wzrusza? Bo to tylko chwila Która i tak minie Jak ten czas Błyskawicznie!6 punktów
-
Czytam brajlem ciszę po burzy Pioruny na twarzy przestały grzmieć W skórzanej lustra oprawie Ostatni rozdział pokruszył deszcz Pioruny na twarzy przestały grzmieć Kropki zbieram usiane na ustach Ostatni rozdział pokruszył deszcz Niewidomy dotyk z policzków zszedł Kropki zbieram usiane na ustach Szeleszczą chłodnawym szkłem Niewidomy dotyk z policzków zszedł Zamknął oczy w impregnowany dzień Szeleszczą chłodnawym szkłem Na obojętnej drewnianej podłodze Zamknął oczy w impregnowany dzień Brokatowymi łzami i odbiciem dłoni Na obojętnej drewnianej podłodze W skórzanej lustra oprawie Brokatowymi łzami i odbiciem dłoni Czytam brajlem ciszę po burzy6 punktów
-
Dźwiękiem przez ciemny pokój Skrzypce wątki przerzucały, Plotły je i zwiewnie tkały Błyszcząc złotem na tle mroku. Muzyka w blask się zmieniła. Wtem ustało smyczka drżenie, Splot rozerwał się i lśnienie Fala nocy zatopiła. I Sara: Across the dimly lighted room The violin drew wefts of sound, Airily they wove and wound And glimmered gold against the gloom. I watched the music turn to light, But at the pausing of the bow, The web was broken and the glow Was drowned within the wave of night.6 punktów
-
Leżę w słońcu. Jest tak gorąco, że nie chce mi się unosić rzęs. Zresztą z zamkniętymi oczami jestem bliżej Ciebie. Przed chwilą wyszłam z wody, na mojej skórze krople jeziora zostawiły ślad. Mienią się, błyszczą i delikatnie spływają w głąb uda. Gdybyś chciał złapać kroplę opuszkami palców, Twój dotyk byłby jak muśnięcie skrzydeł ważki. Jest ich tu pełno. Siadają na moim ciele, a ja wyobrażam sobie, że to Ty mnie dotykasz. Jest gorąco - nie wiem czy to od słońca czy od myśli o Tobie.5 punktów
-
Kocia gramatyka Ostatnio zająłem kota rozmową. „Miau, miał” mówiłem, on kiwał głową. Naśladowałem kocie odgłosy, w rytm miauknięć ruszały się moje włosy. Głaskałem kota, a on mnie słuchał. Czasami mruczał do mego ucha. Na koniec miauknąłem, zadając pytanie: „Czy zrozumiałeś me każde zdanie?” Kotek mój spojrzał z politowaniem i szczerze odrzekł na pożegnanie: „Czyś Ty normalny? Gdzież tu przyczyna? Że zdań swych większość od „że” zaczynasz?”5 punktów
-
jutra nie będzie bo gdy skończy się dzień tylko ciemność zostanie zgasną wszystkie światła świata bez których nikt sobie nie poradzi nie będzie słońca księżyca ani gwiazd królować będzie trwoga lęk i strach tak moi drodzy taki miałem sen który mam nadzieje nigdy się nie spełni dalej będzie światem rządzić miłość wolność i nadzieja które będą wiecznie trwać5 punktów
-
Księżycowe loki Spłynęły nocą Na ramiona nieba Ciszą tajemniczą Spłynęły nocą Zalśniły w zachwycie Ciszą tajemniczą Gdy sen był już w zenicie Zalśniły w zachwycie Spojrzenia mitycznego Gdy sen był już w zenicie Czaru stęsknionego Spojrzenia mitycznego Spływały kosmyki Czaru stęsknionego Na piersi Eurydyki Spływały kosmyki Na ramiona nieba Na piersi Eurydyki Księżycowe loki5 punktów
-
byłem tu byłem tam widziałem uśmiech ból łzy i żal lecz gdy wróciłem zacząłem myśleć czemu krzywy bywa świat bo ten uśmiech rozumiem ale ból łzy i żal już nie mimo że dobrze wiem że los to nie żart że bywa trudny i muszę się z tym pogodzić czy tego chcę czy nie4 punkty
-
pustostany licho chichot puste pole babie lato patyk kamyk sieć pajęcza lelum wiatru wyjce wierzba kurnik pusty rosochaty wieniec z trawy suche pióra puchy lecą to dla wiedźmy diabłów polnych świątek śpiewa i kapliczka wiatr rujnuje pośród lasów strach na wróble siedzi tam od dobrych wieków głaz i lampka tam przy drodze ćmy zwołuje jak latarnia i robaczki świętojańskie obłęd nimfy leśnej niesie się po lesie...4 punkty
-
ZABIERZ MNIE Na szyi mam Twój zapach, Na skórze dreszcz po Tobie. Zamykam oczy, słyszę serce. Twoje, przy moim. Dzień zabrał mi Twój głos I milczy, noszę Cię jak otwartą ranę. Milczę… Twoim imieniem. Jesteś…urwaną pieśnią refren piosenki Zabierz mnie ze sobą! Albo wyrwij ze mnie. Nie umiem dłużej żyć! Połową siebie. Twoje bluzy wiszą dalej Jak duchy w szafie Moje usta… zapomniały, Jak smakują bez Ciebie Powiedz, jak mam żyć! Kiedy Ciebie nie ma. Powiedz, jak mam spać! Kiedy nie ma Ciebie? Żyć połową siebie Muzyczną oprawę, grafikę zawdzięczam @LessLove. Jeszcze raz Ci bardzo dziękuję i Twojej wytwórni.4 punkty
-
Smak życia Życie to jak pudełko czekoladek... Tyleż w nim prawd ileż zagadek. Ubiera nas w buty – czy chcesz je nosić? Poddajesz się, czy też walecznie je znosisz? ------- === ------- Inspiracja z filmu pt. "Forest Gump":4 punkty
-
Byle być z gatunku wierzb najlepszych - snuć wiklinę, wielkanocne bazie. Nie stać płaczem tuż nad nurtem rzecznym jak kuzynki, co grymaszą twarze. Miałem wam wiklinę nieść na kosze lub zachwycać całolistnym ciałem. Byle gleb nie dzielić - nie daj Boże! - z płaczącymi. Z ich szumiącym żalem. Miałem stać się kręgosłupem palm i nie garbić się zbyt zamaszyście. Lecz się z deszczem deszczę, kiedy żal. Lecz się zdradzam, kiedy bolą liście. 5/6 VII 20264 punkty
-
Dziś lubie jak mówisz mi co ukrywasz jako ojciec muszę wiedzieć by później ci pomóc dużo spraw jest jeszcze niezamkniętych każda boli inaczej no i ta ulica, która wzbiera jak woda w czasie burzy tyle tego widziałem cud, że jest internet ale co może zrobić ktoś, kto nie wie że za rogiem nieszczęście który ma oczy pochłonięte radością podobnie jak ten wypadek w którym zgasło życie i to było tragedią szczęście było za ciemnością.4 punkty
-
Smutek w sercu, jak smugi na niebie, przeszywa ciało. Jesteś moją tancerką, która coraz wyżej wiedzie mą miłość. Nie mogę oderwać oczu, choć słońcem rażony. Spoglądam w nieboskłon, wpatrzony jak ślepiec, co drogą podąża do swojego wyobrażonego miejsca. Kroczę niebieskim szlakiem, coraz wyżej, w ścieżkę wmodlony. Może spotkam cię w Markowych Szczawinach. O wschodzie słońca — zatańczysz na Diablaku.4 punkty
-
Sinusoida Jestem bielą i czernią raz duszę mam anielską raz duszę piekielną Raz lubię coś napsuć, nabrudzić raz jestem aniołem wśród ludzi Raz daje niebo raz piekło tak jak w pogodzie raz zimno raz ciepło raz słońce raz deszcz jestem na tak , raz na nie Czy dobrze czy źle Jestem sinusoidą chwiejną emocją zmienną alfą i omegą własnym alter ego 6.07.2026 r. NatusieK974 punkty
-
budzik toaleta kawa robota — nie zając gdzie masz zająca? sąsiadka na górze ogarnia polowanie zaczyna się o siódmej wychodzę stukam obcasami płoszę zwierza (kulił się w kącie korytarza — na kartonach) królik nie zając — myślę sąsiadki zaglądają przez judasze dzieci tej z góry zbiegając po dwa stopnie potrącają mnie w bramie co mi zrobisz jak mnie złapiesz? i wyścig rozchodzi się po włościach3 punkty
-
przyznaję, że, jak to zabawnie nazwała mama, fukałem. przez całe lata, dzieciństwo z przyległościami, wycinałem z papieru żołnierzy, potwory, wszelaką mutantozę. nigdy nie byli przedstawiani en face, zawsze z profilu, niby postaci ze staroegipskich malowideł. ich ręce były spiczaste, oczy – skośne, pyski – podłużne, a dłonie domyślne, podobnie, jak zabijający ich laserami-blasterami, jedyny sprawiedliwy bohater, obrońca świata i wszystkich jego galaktyk, którego nie wycinałem, bo i po co. był on widoczny jedynie w wyobraźni. i biegało się z papierowymi monstrami w dłoniach, wygwizdując-wyświstując odgłosy wystrzałów, robiąc wdzziuw-wdziuuw. papier, z jakiego wycinałem szkarady, powinien być w miarę gruby, z gazet wychodziły niestabilne w moich oczach, za miękkie, by się nimi bawić, słabiaki-mutanciaki. w wakacje przefukiwałem (znów – określenie nadane przez mamę) nieaktualne już zeszyty, a nawet podręczniki szkolne (czemu mi pozwalano – nie wiem). chlastało się nożyczkami mamine książeczki z rozwiązanymi krzyżówkami (trochę za cienki papier!), kalendarze (dobry papier!), było się stwórcą. mniejsza o to, że bestii. tak się zastanawiam (nostalgia znosząca poczytalność?), czyje imię nadano sowchozowi, gdzie obecnie tyrają moi wielkozębi ludkowie z papieru, w jakim wymiarze znajdują się pola, które orzą pługi ciągnięte przez krokodylokształtne indywidua. bo przecież oni wszyscy muszą gdzieś istnieć. nie może być inaczej.3 punkty
-
3/3 W sam dzień Narodzenia Z dala od Ojczyzny Zległa Galicyjka Na łożu mielizny Zabierajcie flagę Niech ją nosi Nińa Ja tutaj zostanę Jako Matka Indian Nie powiozę skarbów Nie po tom się trudziła Niewolniczych targów Nie dotknie się Marija Feliz Navidad Feliz Navidad Wybudujcie ze mnie Lepszy Nowy Świat Feliz Navidad Feliz Navidad Bo ninadaremnie Ginę w kwiecie lat "Santa María", flagowy statek w pionierskim rejsie Kolumba, po wejściu na mieliznę został rozebrany, a drewno wykorzystano do budowy pierwszej w Nowym Świecie osady Europejczyków: La Navidad. Karaka, zbudowana w iberyjskiej Galicji, nosiła pierwotnie imię "La Gallega" ("Galicyjka").3 punkty
-
Nie zgadzam się z tobą mój wierszu chcę być myślami i sercem radosny a ty chcesz ciągle więcej smutku wciąż łączą się nasze wspólne losy piórem idę w stronę szczęścia mówisz zatrzymaj się zaczekaj lepsza jest cierpienia droga myślę inaczej lecz w tobie wena więc piszę co mi dyktujesz z niechcianymi uczuciami tworzą cię takim jakim chcesz rozpacz wylewa się słowami płacz smuć się płacz mój autorze to jest najlepsze poezji paliwo nie chcę nie zgadzam się nie i nie na szczęście moje jest ostatnie słowo chcę radości basta i koniec dosyć smutku z mojej głowy rozeszliśmy się w niezgodzie wiersz został smutny ja wesoły3 punkty
-
Do kogo należymy? Czy jest sens poszukiwania? Na to nie mamy odpowiedzi. Najstarsza myśl nie ma pojęcia. Istnieje z nami od osiemdziesiątych lat. Stara jestem. To prawda. Nie mam zamiaru negować. Jestem tylko najstarszą myślą. Wiesz kim jesteś? Być może nie. Nie musisz wiedzieć. Nie musisz rozumieć. Musisz czuć. Co jeśli należymy do nieżywego?3 punkty
-
2 punkty
-
Anna czeka na ciąg dalszy jak obrazy z brodatymi świętymi które tylko zbierają kurz w serii mocnych odbić znad łóżka rój much łażący po lepkim stole w pojedynczym splocie ciał gdzie dłonie zajęte dłońmi bez skrępowania sięgają niżej w spłowiałym prześcieradle dziury i tylko Bóg jeden wie ile dzieci wsiąkło w tępą brunatną gąbkę kusisz dojrzałym smakiem ust miły obraz pinterest2 punkty
-
2 punkty
-
Obok słodkiej wiśni przez gaj sosnowy W gąszczu dusznych myśli i pragnień migotliwych i kolorowych Licho śpi i żaden czart nie czuwa Odsłania się polana na którą ostry szczyt się zsuwa Nie otwierając oczu I rąk nie splatając Zobaczyć można jak drogą do piekła pokicał sobie zając2 punkty
-
jutro spotkał było jak dziś nie płakało mówiło że dziś mu pasuje bo nie kłamie z jutrem rozmawia bo jest fajne nie marudzi mówi poetycko o ciepłym wietrze zaćmieniu z jutrem się skumał bo go rozumie uśmiecha się ktoś powie jak to przecież dziś to dziś jutro to inna bajka odpowiem więc a co miał je przegonić budząc przykrość2 punkty
-
Żyć naprawdę na jednym oddechu nie można długo. Dlaczego zapominamy, jak się tańczy i ze zmarszczonym czołem tuptamy nogami, rzęsami poganiając czas? A świat się kręci niczym karuzela, nawet stokrotki przestały cieszyć oczy, biegnąc, gonimy wiatr. Dziś zobaczyłam lot orła, choć raz chciałabym, jak on, poszybować z wolna, tylko ciągle ktoś pogania – ale po co…? Jak w tym rytmie można usłyszeć szum fal, kochać pomarańczowe słońce, wąchać przydrożną dziką różę i nie przydeptać ślimaka? On, tak jak ja, chciałby wolniej, bo żyć na jednym oddechu to umrzeć przedwcześnie. Zatrzymaj się i powąchaj każdy kwiat, jaki możesz…2 punkty
-
słyszałem białe słowa ukryte w czarnych myślach widziałem je we mgle czarne myśli ktoś okrył białym szalem dotyk jedwabiu tak lekko oddalił niewysłowienie2 punkty
-
@Posem Bardzo dziękuję! Masz rację - i te pragnienia często się splatają z naturą, bo sami jesteśmy jej częścią. :) Serdecznie pozdrawiam. :) @karenka Bardzo dziękuję! Dziękuję za tak piękny komentarz. Serdecznie pozdrawiam. :) @Poet Ka Bardzo dziękuję! Serdeczności. :) @LessLove Bardzo dziękuję! I chociaż teraz lipiec kaprysi, to jednak od czego mamy zmysły i wyobraźnię. :) Serdecznie pozdrawiam. :) @Marek.zak1 Bardzo dziękuję! Masz rację, bo "zew natury" jest silniejszy, niż nam się wydaje. :)) Serdecznie pozdrawiam. :) @Witalisa @piąteprzezdziesiąte Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. :)2 punkty
-
A jednak zabawiłem się ... masz tutaj dwie wersje - są Twoje ... Zgraj je spobie na pendrive albo stwórz z nich YouTubki - Twoja wola ... 1 wersja - https://suno.com/s/drNhdpIUX2UgZ9aW 2 wersja - https://suno.com/s/sMbbyYDCnuuCmbYz :-))) baw się dobrze :-)))2 punkty
-
2 punkty
-
Dziś, gdy świt obudził dzień, Gdy i ciało nie chce żyć, Samotnością obrośnięte serce, Szepta cicho: „Panie, dokąd iść?” Ty wiesz… Ty jeden wiesz… Jak przetrwać nagły cios? Nagle cięcie, ostrzem losu? Lament sowy, kruka śpiew? Ty jeden wiesz… Dokąd iść, by przestać czuć? I gdzie stanąć w kolejce, Po upragnioną dawkę szczęścia? Ty jeden wiesz… Ty jeden wiesz … Czy Ty jeden wiesz…??2 punkty
-
@Berenika97 Magia, drżenia, pragnienia i to odsłanianie powabu w słońcu, lipcowi i pewnie nie tylko. Głos natury w skondensowanym we wrażenia wierszu. Fajnie napisane. M.2 punkty
-
@Poezja to życie, @Kwiatuszek, @Mel666, @Leszek Piotr Laskowski, @Poet Ka dziękuję bardzo za docenienie , przeczytanie, odsłuchanie. Jest mi bardzo miło.2 punkty
-
@Berenika97 Cudowny "drobiazg", Ber. Tak!! Mam w nozdrzach oba te zapachy, cudowne, dopełniają się.2 punkty
-
piękne poetycko, zmysłowe obrazy i niezwykle klimatyczne...pozdrawiam z podobaniem*)2 punkty
-
@Berenika97 Ile marzeń i pragnień niespełnionych? Tyle pewno ludzi na świecie. W Twoim wierszu czuć też lato, takie urzekające, które zapiera dech.2 punkty
-
@Stracony Rozumiem! :)) Bardzo trafnie to ująłeś - ta wolność w poezji to chyba jej największa siła, każdy może w niej szukać czegoś innego. I to, że Twoja poezja jest również terapeutyczna sprawia, że może być bardziej intrygująca i może działać mocniej niż najbardziej dopracowana forma. Dla mnie to też jest najlepsze w dzieleniu się wierszami, że każdy widzi w nich coś innego. Serdecznie pozdrawiam. :))) @violetta Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. :)))2 punkty
-
Witaj - cieszy mnie że pięknie - miło że czytasz - Pzdr. Witaj - fajnie że lekki i poetycki - dzięki - Pzdr.zadowoleniem. @Leszek Piotr Laskowski - @Kwiatuszek - @Andrzej P. Zajączkowski - @Berenika97 - miłe wasze serca - dziękuję -2 punkty
-
No, tak, co nie zmienia faktu, że dobra reklama nie jest zła. :))) A tak na marginesie... wierszyk zareklamował całkiem sporą ilość produktów i usług. :) Pozdrawiam.2 punkty
-
@Mel666 Zastanowił. Lubię Twoją poezję. "Świat zsiniał cały", w tym może być coś z prawdy.2 punkty
-
@wiedźma Siostro, kocham Twoje komentarze:). Chciałam zeby ten wiersz byl odbierany na kilku płaszczyznach. W zależności od wrażliwości. Cieszę się, że to mi się chyba udało. @Berenika97 bardzo dziękuję...odczytujesz zawsze warstwa po warstwie to o czym pisze :)2 punkty
-
@wiedźma Ten tekst ma bardzo wyraźny rytm i emocjonalną dynamikę charakterystyczną dla dobrej piosenki - zaczyna się od cichych obrazów, żeby w refrenie eksplodować krzykiem rozpaczy. Podoba mi się personifikacja dnia, który "zabrał głos" i milczy, oraz obraz bluz wiszących w szafie "jak duchy" - proste detale, które nagle niosą ciężar nieobecności. Dzięki temu tęsknota jest konkretna i namacalna. Refren "żyć połową siebie" - mocny, łatwo zapadający w pamięć, dokładnie tak, jak powinien działać dobry refren. Całość ma w sobie ten rodzaj bólu, który każdy, kto kiedyś kogoś stracił lub tęsknił, od razu rozpozna. Moje gratulacje dla Was obojga! :)2 punkty
-
Tekst powtórkowy co tam takiego błyszczy w zakątku w świetle księżyca przy pniu wilgotnym od nocnej rosy – A gdzie? a tam w oddali na mchu zielonym czyżby duszek leśny zbłąkany – Duszek? a może to wróżka zbiera na wianek złociste kłosy – Wianek? no sam już nie wiem co myśleć o tym czyżby podejść nie lękać się bardzo – Lękać? sprawy przedziwnej tajemniczej co ciekawość naszą wzmaga – Ciekawość? a tak twoją i moją w kniejach tajemnych – Moją i twoją? w rzeczy samej przestań wątpić udam się w drogę nawet zakrzyknąć mogę lecz nie wierszem jak przed chwilą – Jam proza. Miej to na uwadze. przyszło mi wiedzieć co wzrokiem sięgam żałość w mej duszy oblicze swe chowa na gorycz rozłąki nam się szykować – Czyż mam słowa pociechy dodać? wierszem kończysz cieszy mnie bardzo lecz łzy mam w oczach – Choć duszę masz hardą dzięki za rym stapiamy się w jedno wszak za późno nawet wspomnienie zniknie nie jedno – Powtórzyłeś: jedno jest mi wszystko jedno – Mówże wreszcie co to? ależ mi smutno mówić trudno gardło pętlą żałości ściśnięte ty jeszcze nie wiesz na co patrzeć w udręce muszę – Proszę powiedz. Pozostań wierszem. co twoją duszę raczy roztrzęsieniem? – Tak... nie kryj się w ciszę... choć z tego co mówisz... – Nie chciałbym powiedzieć, a ty nie chcesz usłyszeć. – Ojejku, dzięki za prozę, lecz powiedz, cóż z tego, że nie chcę. No mówże wreszcie. tu tekstu naszego spoczywa zakończenie2 punkty
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+02:00
-
Ostatnio dodane
-
Wiersze znanych
-
Najpopularniejsze utwory
-
Najpopularniejsze zbiory
-
Inne