Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 07.04.2026 w Odpowiedzi
-
na ziemi, co pamięta krew i uderzenie łopaty o kamień rosną brzozy z korzeniami w mundurach tyle zostało - numer na nieśmiertelniku fotografia bez twarzy ślad buta w glinie cisza ma tu wagę ołowiu nad Wisłą płynie echo co nigdy nie wróciło ze wschodu nawet cień nosi tu ranę a jednak - wśród popiołu, wśród ruin alfabetu - wciąż składa się rozstrzelane imiona12 punktów
-
9 punktów
-
z ciszy płot postawił wokół swego domu by najmniejszy szmer zła nie popsuł spokoju który w nim mieszka tęczą pokrył ściany żeby w deszczowe dni do przechodniów się szczerze uśmiechały zamazując łzy z mgły uszył firanki by nikt nie podejrzał jak płacze za minionym za którym tęskni którego pozbawił go czas taki był ten ktoś kto nie wstydził się prawdy że jest trochę inny od tych co mijają ten tajemniczy dom6 punktów
-
Pierwszy oddech zawsze boli i z piersi wyrywa płacz. Przymuszona klatka rusza się i przez lata nie ustaje. Z każdym dniem coraz bardziej boisz się, że oddechu zabraknie. I choć na początku tak bolało, nie chcesz, żeby serce bić przestało.6 punktów
-
odcina ciągnie powieki pochłaniasz mnie kipię buzuję tonę świat na odległość twojego ciepła zapchu zroszonej skóry oddechu dotyk poza świadomym nieprzypadkowe odcienie doznań przepełnienia5 punktów
-
Patrzysz i widzisz ideał oceny uroda i wdzięk Wszyscy jej tego zazdroszczą nikt jednak nie patrzy na cień Widzi go tylko ona sama go w końcu stworzyła od samego początku do końca perfekcyjnie go oswoiła Gdzieś w głębi się jednak wyrywa Głos… cichy i słaby cień też pragnie wolności Pragnie miłości… Ona mu tego nie da…5 punktów
-
w domu nad rozlewiskiem ktoś cichą na gitarze melodię gra melodie której kłania się trzcinowy las i królewski ptak w domu nad rozlewiskiem słychać płacz miłości którą wchłonęła toń i mgła4 punkty
-
Masy My, masy embarrasy, z czasem i razem idziemy w postęp oraz rozwijamy zwoje rozwoju i faktem jest, że czynimy tak w znoju. Na ulicy Bagateli Kto bogatemu zabroni bagatelizować? Warszawa – Stegny, 06.04.2026r.4 punkty
-
Poetyckich dusz nie trzeba siać, ani też rodzić w bólach i mękach. Wychowywać, hodować pod parnym kloszem, by wydały owoc cierpki w smaku. Odbijający się palącą zgagą. Trujący wręcz dla serc i myśli. Poeci to kamienie pozostałe na krańcach ugorów. Przysypane piachem, zaplątane w powój i oset. Ukryte w cieniu rozplenionych, strzelistych pokrzyw. Rdestów i krwawników. Łaskotane liśćmi paproci. Zasłuchane w opowieści wichru. W pieśni chóru chmur, zwiastujących ciepłe, letnie burze. Niezauważone, nieważne, nieistotne. I przez to twarde i nieustępliwe. Nie straszny im skwar ani deszcz. Mróz kąśliwy i mokry śnieg. Są przerzucani i kopani. Bez prawa do miejsca, które nazwali by domem. Azylem dla spokojnego bytu. Niełatwa to rola. Są tacy, którzy pękają. Obracają się w kruchy proch. Bo są zbyt czuli, lub biorą na siebie więcej niż ktokolwiek mógłby znieść. Są jednak kamienie zbyt ciężkie i stare. Olbrzymie głazy ostałe od pokoleń, na straży szlaków, mogił czy duktów. Stoją na bagnistych i leśnych rozstajach w płaszczach z mrocznego mchu. Ich żywot spisały, solne naloty na powierzchni. Zapytane, nie odpowiedzą. Zaczepione, będą milczeć jak grób. Pogłaskane czule, będą zimne jak trup. Ich czas minął. Ich cywilizacja odeszła. A poezja stała się tajemnicą. Wierzą tylko w upływający czas. Mówi się, że widziały pierwszą śmierć i dożyją zapewne finalnej zagłady. Ja już dawno rozpadłbym się, klnąc i pomstując na poboczu rowu. Lecz mieszkam w samotni prawdziwej. Gdzieś w środku kniei niczyjej. I mam się świetnie. Milcząc, zimną stagnacją. Gdybym miał jeszcze serce sprawne to biłoby dla kogoś teraz. Krusząc mnie, niszcząc i ośmieszając. Drwiąc ze mnie bez litości. Tylko dlatego, że kocham siebie. A nienawidzę pustego uczucia do człowieka i jego ułomnych słabości.4 punkty
-
Człowiek kręci kluczem, ale zamek nie ustępuje. Kolejny metalowy wzór, kolejny zamek – podłoga pełna frustracji. I wtedy – obok cichy śmiech, przy szaleństwie Twoich oczu: wytrych w dłoni złodzieja. Bez potu, bez wysiłku, tylko szczęście i znajomości.4 punkty
-
@onasama Jedno jest pewne, mężczyźni bez kobiet i kobiety bez mężczyzn na długą metę istnieć nie mogą. Szowinizm rujnuje zrozumienie i pojednanie.4 punkty
-
codzienność często przepada w nicości gdy próbujemy zobaczyć mijający czas przez pryzmat gdzie kolory mijają się z realem zachwyt nie zamiera ekranik z nami delektuje się wygenerowaną fikcją przebraną za ... przechodzi bez względu na pogodę z jednej perspektywy do drugiej suchą stopą malowane emocje są prawdziwe mimo ... że nie zaistniały umysł zarejestrował je jako fakt nie weryfikujemy żyjemy nimi po długim pobycie powrót do siebie bywa brutalny 4.2026 andrew4 punkty
-
Wspaniały, refleksyjny wiersz. Brzozy z korzeniami w mundurach zostaną ze mną na długo, i chociaż mówisz o ludziach - myślę o zwierzętach. Dla nich nadal trwa wojna. Nie mają imion i grobów, zupełnie jakby nie istniały. A jednak łzy w oczach umierającej sarny, mówią inaczej. Znikają drewniane krzyże, pamięć gubi się w lesie. Wciąż słychać strzały mierzone w komorę - kula rozrywa serce. Nadal lubimy zabijać, żeby zachować pozory, nazywamy śmierć sarny dbałością o stado -selekcją.4 punkty
-
Tyle we mnie uczuć mokrych — padają, burzą się, odpływają. Deszcze łez nie samotnych mokną na ścianie twarzy. A ja pragnę tej wody, co płynie w duszy, gorącej jak gejzer, parującej szczęściem. Niech smutek utopi się w kałuży, duszo moja, bądź oceanem szczęścia. Płyń tam, gdzie nie ma złych fal, gdzie wicher staje się lekką bryzą, w statku nadziei ku portowi miłości, gdzie z wiarą wieczną krzyczę: Kocham życie.4 punkty
-
Wieże radiowe Splątałem włosy wzdłuż słupów, wrastają poprzez fale radiowe. Piski unoszące kość skroniową — drążą w uszach głębokie korzenie. Wibrując na 104 megahercach, blednę w antenowym kokonie. Poraża mnie przekaz radiowy. Pomiędzy pasmami częstotliwości maszty elektryczne przebijają niebo — pamiętają wujka spalonego na szczycie.3 punkty
-
Skradłeś moje myśli, Bez twarzy, W czarnym kapturze, Cichy, tajemniczy, Bezimienny, Jesteś jak narkotyk, Uzależniasz, Krążysz w krwiobiegu, Zaplatasz sieć na sercu, Odchodzisz w ciszy, w której słyszę Twoje kroki. Namiętność rozpływa się , Ciało drży.. Bezwstydny, Skradłeś moje nagie sny I odszedłeś Jakby nigdy nic się nie zdarzyło ... Śniłam...3 punkty
-
Cześć! Cześć Karolinko! Co u Ciebie? Nic. Jak minęły święta? Normalnie. Co dobrego jadłaś? Żurek. Wszystko w porządku? Tak. Ładnie rysujesz, podoba mi się! Zachodzące słońce. Potrzebujesz czegoś ode mnie? Nie. Cieszę się, że mogłem z Tobą porozmawiać. 0906 koniec na dziś! Do następnego razu Karolinko!3 punkty
-
Kwiecień ułożył się naręczem tulipanów na moim ramieniu. Przeniknął przez skórę i dotarł aż tam, gdzie drżenie. W słowach ukrył ptasie szepty, prawdziwe tylko dla mnie. Muskał wiatrem kobiecość i prowadził w stronę słońca. Potem potrząsnął lekko pierwszą burzą. Otworzyłam oczy i poczułam jego niestałość. Zmokłam w deszczu.3 punkty
-
Analizowało temat zacne grono I do dziś między stronami się nie zgodzono W tej mianowicie przyczynie Że wiktoriańska feministka Nie wiedziała jeszcze Jaka z niej oportunistka Zadawała Bezczelne i drażliwe pytania: „Czy nierówności były tutaj od zarania?” Emmeline*, powiedz szczerze "Co sądzisz o manosferze? Czy w nią wierzysz?" "Silnie wierzę!" *Rymowanka to czysty wymysł, i „niefakt”, miks czasów i idei ale Pani, której imię mi się tak spodobało istniała i jest osobą wartą bliższego poznania. Emmeline Pankhurst (1858-1928), najsłynniejsza angielska sufrażystka, działaczka ruchu kobiet. Dążyła do uzyskania przez kobiety praw wyborczych.3 punkty
-
Czasem idę i nie wiem gdzie znaleźć wyjście nadchodzi burza deszcz sieka mnie po twarzy a ja dalej bez pomysłu na życie próbuję tak i tak ale za każdym razem bezskutecznie czy będę dobrym człowiekiem? tego jeszcze nie wiem.3 punkty
-
Z mojego fotela na przestrzał przecinkę mam wprost na Magurę, a teraz, gdy śnieg już zlizany, wciąż biała ścieżyna ujmuje. Umiera mi droga na wietrze. Jej delta zarasta niebiesko. Ciekawe, czy stamtąd spogląda z czułością ktoś z sercem jak dziecko? Gdyby podciągnięto stąd linę jak to w wyobraźni i można, być może i z prądem herbatkę — wysłałabym. W ancug dorożką. Podniebna na i nie herbatka w zaprzęgu niczym w trolejbusie. A pan, co nadajnik zakłada na szczycie: na zdrówko — dało się! (Umówmy się... ;)3 punkty
-
Wiersz poświęcony grafikowi i satyrykowi, Henrykowu Cebuli Wyszedł Henryk z akademii, Sok jabłkowy w szczęściu pił. Dyplom piękny, choć bez premii, Do plecaka włożył był... Ciężko westchnął patrząc w gwiazdy, - Cóż ja z sobą robić mam? Nie mam fachu, prawa jazdy - Martwił się u sławy bram. - Wiem co zrobię! W samej rzeczy Umiem tuszem papier pstrzyć. Sztuka uczy, sztuka cieszy, Dobrze jest artystą być. Usiadł Henryk z węglem w palcach, Coś tam sobie kreślił w kącie. Nagle zamarł z miną Marsa – Na papierze było prącie… Myślał sobie - ot wypadek, Nie ma czym tu się przejmować. Przecież wszystko, nawet zadek Trzeba umieć narysować. Siadł więc znowu nad kartonem. Kreślił gęsto w przód i wspak. Jęknął cicho drżącym tonem – Na papierze znów był ptak. - Nie, to jakaś bzdura wielka. Ja panuję nad mą ręką! Niechaj sczeźnie mania wszelka, Narysuję damę piękną! Narysował - ekstra szpan. A precyzja niczym zdjęcie! Zamiast pani, wyszedł pan, I to tylko we fragmencie. Ale Henryk był uparty. Łatwo się nie poddał manii. Zjadł brokuły, czosnek tarty, Wpadł pogadać do Stefanii. Dał na tacę oczywiście, Czytał Freuda, coś Pascala. Myślał już o egzorcyście, Gdy swą muzę dostrzegł z dala. Siadł wygodnie, ściągnął brwi: - Narysuję dygnitarza. Wszak dygnitarz dobrze brzmi, Blasku wszystkim nam przysparza. Jest dygnitarz. W pozie asa. Krzyknął Henryk: - Boże mój! To jest ta rządząca klasa? Przecież to normalny …………. (fuj!) Wziął rysunek, złożył, schował. - Choć złe myśli puszczam precz, Żebym nie wiem co rysował, Zawsze wyjdzie taka rzecz. I do dzisiaj, choć czas nęka, Wbrew błaganiom własnej żony, Na obrazkach pana Heńka Tylko smutny lub wzwiedziony. Od tysięcy długich lat, Kłębi się nam myśli masa - Jakby dziś wyglądał świat, Gdyby chłop nie miał kutasa …3 punkty
-
@hollow man Nie chcę być złośliwy, bo dlaczego autorowi ma być przykro na forum. Ale dla mnie przynajmniej, wartość tego dziełka jest ujemna. Bo nie dość, że nie budzi żadnych przeżyć estetycznych, to jeszcze odpycha. Może nie rozumiem, ale przypominam, że to obowiązek autora jest zadbać o to, by dzieło było zrozumiałe. A ja geniuszem nie jestem, ale IQ powyżej kury nioski mam ;)3 punkty
-
andrew ... przeszłość słabo się pielęgnuje każdy przy niej majstruje robią makijaż zęby wyrywają znieczulenia nie dają ... Pozdrawiam serdecznie spokojnego dnia Dodam jeszcze za poetą ..a lato było piękne tego roku,,3 punkty
-
@Berenika97 - wiersz unika utartych schematów, wprowadzając nową jakość w obrazowaniu wojny. Zamiast operować wielkimi słowami, budujesz napięcie poprzez konkret. To liryka głęboka i 'ważąca' – tu nie mówi ideologia i krzyk, tylko obrazy i cisza.3 punkty
-
3 punkty
-
"Czas żołędzi nad Utratą " Czas żołędzi pluskających, dojrzałych – tego nie znałem. Ze starych i pięknych dębów spadają i pluskają, więc się zatrzymałem. Rzek rzadka to ozdoba; tajemniczy dźwięk ich plusku mnie zawołał. Jak kamieniem ciskanym spadają na wodę, tworząc lustrzane koła. Lekko falami płynące w dorzeczu dębów szumiących, podkreślają ich urodę. Widzę las kaczych kuprów, w wodzie na wpół zanurzonych, w dnie rzeczki buszujących. Bezwstydnie nad wodą, zadkami wystawione, nas, przechodzących, ironicznie traktują. Dęby masywne, dęby piękne, książęcym dworem pachnące. Dzieci – żołędzie Utraty – z miłości gniazd wypadające, ruszają podbijać te światy. Płyną z nurtem matki rzeki niby żaglowce odkrycia, po nowych pokoleń aprobatę. I tak w podróży bez końca niesione prądem I cieniem, szukają żyznej przystani. By kiedyś, w słońca promieniach, stać się znów dębów koroną – rzeki wiernymi strażnikami. Leszek Piotr Laskowski.3 punkty
-
@andrew "Sukienka wisząca na krześle" - sensualny obraz bliskości. Kobieta obok to tęsknota za delikatnością. Dziękuję Andrew. Podoba mi się to, co napisałeś. @Jacek_Suchowicz noc w prosektorium nauka anatomii trwa po omacku @Nata_Kruk Jeśli chodzi o grafikę - w Nano Banana jest fajne to, że ona tylko rysuje, a ty tworzysz. Mówisz programowi, co widzisz, a co chciałbyś zmienić. Małe okręty to krwinki, atomy, z nich jesteśmy stworzeni - tak myślę, ale każdy ma swój obraz, czym są te łajby. Uczę się w bólach. Chyba to rzucę :) @FaLcorN Nie ma ambicji na dalekie podróże. Wystarczy mi zagubiona stacyjka w środku lasu. Dziękuję. @Łukasz Jurczyk Małe układy stwarzają świat, który nie dąży do wielkości. Wystarczy dotyk, czułe słowo, by życie nabrało wartości. @Berenika97 "Kocham cię, kochanie moje" - tyle wystarczy, ale dla własnej rozrywki postanowiłem, powiedzieć więcej. "Metafizyka dzieje się pod skórą" - doskonałe. Wiem, że mamy inne zdanie na ten temat... Niebo jest metaforą przestrzeni ukrytej w nas, odnajdujemy w niej Boga. * Dziękuję za wspaniałe komentarze. Pozdrawiam serdecznie :)3 punkty
-
Link do wierszo-piosenki: Nie lękają się – wszystko wiedzą Stoją smętni – nic nie powiedzą Zmęczeni bólem ciszę podsłuchują Czas niczym sen odchodzi, upływa Jak fala morska nadzieję zmywa Zgnębieni niczego nie oczekują Wiatr smutno wieje, wrze jezioro Płacze księżniczka, ludzi czworo Nad śpiącą w żalu – nic nie mówią Ranna cierpieniem gorzko płacze Swe istnienie łykając sobacze W milczeniu łzy słuchem łowią Drży kamienne łoże popękane Myśli księżniczki w śnie splątane W wiecznym śnie – niezmienna Nęka umysł pustka głucha Swego snu ciszy nie wysłucha Drży wieża kamienna2 punkty
-
@Marek.zak1 tak to rzeczywiście może wyglądać. Dzięki za Twoją opinię! Doceniam empatyczne podejście :)2 punkty
-
@Poet Ka dziękuję, że pochyliłaś się aż tak wnikliwie! Puzzle nadal leżą na stole... @Alicja_Wysocka dziękuję za zatrzymanie. Istotnie bywa i tak jak mówisz... choć cebulkę można obierać dalej... może łzy popłyną? :)2 punkty
-
na słupie ogłoszeniowym naklejałeś swoje „kocham” jedno na drugim żeby było grubiej żeby nie dało się zdrapać rozmokły od deszczu porwał je wiatr nie miały korzeni były prawdą tylko w chwili pisania oddane na przemiał echo powtarza je bez końca2 punkty
-
2 punkty
-
super święta powinny nas jakoś zmienić bo są wyzwaniem też duchowym w przygotowaniach już umęczeni wewnątrz gotowi do odnowy :)) prze grzeczność nie zapytam na którym pierogu siedziałaś przypomina się stara bajka o pierogach: Król szukał odpowiedniego partnera dla swojej córki i nie mógł znaleźć. Mijały lata królewna się starzała więc ogłosił konkurs: "Kto zje 100 pierogów dostanie królewnę wraz z królestwem" Zjeżdżali się ze wszystkich stron rycerze. Jedli maksymalnie 80mi odpadali. Aż raz przyjechał rycerz z dalekiego kraju przystojny i przystąpił do konkursu. Zjadł 96. Król ucieszony że jest nadzieja że królewna znajdzie męża cały czas dopingował; Jeszcze tylko 4, jeszcze tylko 3 wytrzymaj. Jeszcze tylko dwa. Wepchnął rycerz do ust ostatnie dwa pierogi. Hura krzyknął król: Wygrałeś masz królewnę i królestwo! Ale rycerz bardzo honorowy ze smutną miną rzekł: Królu to się nie powinno liczyć, gdyż właśnie siedzę na czterech ostatnich. Pozdrawiam2 punkty
-
@Charismafilos cisza potrafi krzyczeć najgłośniej @Berenika97 "martwe między” było dla mnie najważniejsze do uchwycenia ;)2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
@Posem Szczerość tego wiersza bardzo przemawia. Nie musisz wiedzieć wszystkiego od razu. Sam fakt, że pytasz "czy będę dobrym człowiekiem" - to już dobry kierunek.2 punkty
-
@Zbigniew Polit Miałem tu niedawno takie doświadczenie z interpretacją wiersza Kolegi @Achilles_Rasti Strzeliłem tak odklejoną interpretację, że z kurą nioską mógłbym iść w zawody bez pewności co do wyniku ;) Także z tym rozumieniem to różnie bywa. Autor coś chce przekazać zapewne. Ty coś z tego rozumiesz, czujesz, przeczuwasz, nie rozumiesz, nie czujesz, nie przeczuwasz... Nie winiłbym tu inteligencji autora czy Twojej. Ot - tak bywa - raz się obaj wstrzelicie, innym razem - niekoniecznie.2 punkty
-
Podbiały przy siklawie, przy nurcie rwącym dalej w rozlaną i zmąconą zieleń, ostoję klenia. Nim liść w koronę drzewa rozwarstwi wierzchni stelaż, przenicuje plon światła, chwast dzióbek w rurkę składa. Jak Piątkową kołatką, chrobocze w żółtą barwę. Gdy kamień się odsuwa, w kłącza podbiału — góra. „Nie ma Go tu, bo zmartwychwstał, jak powiedział.” Mt 28, 62 punkty
-
2 punkty
-
@Myszolak a jakie piękne bajki układa... @Waldemar_Talar_Talar Cieszę się! @Berenika97 Dziękuję2 punkty
-
Okradnę cię Z wszystkich pocałunków I pokaże Jak smakuje niebo I pokaże Jak smakuje piekło A potem wrócę Jeszcze raz Aby zrobić to samo Czy napytam sobie biedy?2 punkty
-
2 punkty
-
@Berenika97 pięknie przepraszam że dopowiadam i z zachodu a stolica jak Feniks wciąż się odradza2 punkty
-
małymi krokami budujemy ten duży skromnością otwieramy inne serca jednym uśmiechem kolejny szczerymi łzami ulgę tak tak moi drodzy te niby błahe z pozoru sytuacje malują obrazy o lepszym życiu nie tylko naszym lecz także innych2 punkty
-
@Lapislazuli chyba najtrudniej być przyjacielem dla samego siebie i pozwolić zaakceptować w sobie nawet te małe wyzwania...Ciekawy wiersz o potrzebie akceptacji.2 punkty
-
@Berenika97 kiedy bezruch ADHD potrafi wykończyć. @Marek.zak1 moja siostrzenica powiedziała po trzech miesiącach pracy u mnie „trzeci szef i trzeci z motorkiem w d…”.. poprosiła tylko że jak ona ze mną rozmawia to żebym nie robił trzech rzeczy na raz tylko skupił się na tym co ona mówi 😀żona już się przyzwyczaiła - mogę nie skupiać na niej wzroku - no chyba że chodzi o wyznania miłosne😀2 punkty
-
@truesirex Zestawiłeś niewidzialne fale radiowe z bardzo kruchą, biologiczną materią (kości, włosy, skóra). To mocny wiersz o tym, jak technologia „pożera” jednostkę - zarówno psychicznie (poprzez lęk przed przekazem), jak i fizycznie (poprzez tragiczne wypadki i naruszanie intymności naszych ciał przez wszechobecne fale). Przypomniał mi twórczość filmową Davida Cronenberga. Niesamowity wiersz!2 punkty
-
@Marek.zak1 Często się wyczuwa ale czasem nadawcę poniesie spontan i adresat da nogę ;) Chociaż potem tego żałuje... Również zdrówka i dziękuję @APM Rzeczywiście, lęk przed odrzuceniem nas hamuje. Ale jak piszesz bycie zakochanym uskrzydla, więc jedźmy bez trzymanki ;) Dzięki @Myszolak Rzeczywiście, dla niektórych taka intensywność to szok :) Masz rację, spokój i zrównoważenie to jest to, co jest nam potrzebne Dziękuję:) @Berenika97 Dokładnie, czasem trzeba coś schować, aby to uchować:) Dziękuję @hollow man No tak :) Trzeba się ćwiczyć w wyczuwaniu... @Waldemar_Talar_Talar Też się zgadzam ze zdaniem Bereniki. Dziękuję za tak:) Również pozdrowienia @Poet Ka :) dziękuję2 punkty
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+02:00
-
Ostatnio dodane
-
Wiersze znanych
-
Najpopularniejsze utwory
-
Najpopularniejsze zbiory
-
Inne