Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 02.04.2026 w Odpowiedzi

  1. Zdejmij z moich dłoni pył tej nocy, który jeszcze noszę, choć świt już przyszedł. Zaprowadź mnie tam, gdzie jesteś bliżej niż krew w żyłach. Naucz mnie obecności, która nie odchodzi. Gdy pytam, dlaczego me serce płacze i kogo tak naprawdę szuka - odpowiedz mi w ciszy, Ty, który znasz moje imię. Bo patrzę i nie rozpoznaję. Słucham i wciąż się uczę słuchać. Z życzeniami, by każda troska zamieniła się w wiosenną rosę, a każdy nowy dzień brzmiał echem odrodzonego życia. Pełnych nadziei Świąt Wielkiej Nocy.
    17 punktów
  2. Korpo Lewa półkula spaceruje nieśpiesznie, Prawa półkula zmienia się w morze emocji, Lewa wschodzi i zachodzi, Prawa maluje powierzchnie. Lewa...rysuje linię horyzontu, Amygdala je ze sobą zapoznaje, A spoiwo udziela im sakramentu, Kiedy się spotykają razem i zarazem. W swojej osobności to się integrują, Te korposzczury na imprezie, W prowincjonalnym hostelu, Appasionata nocna przez wiadukt. Tak gorliwe gazowane sodówką, Bo wespół w zespół, Ruszyła maszyna po szynach, I to wcale nie tak ospale. pamięci Ewy T.
    14 punktów
  3. gdy budzę ze snu to samo zdziwienie jestem człowiekiem z innej planety czasami tego zapominam poruszam ciałem nabiera pędu w obcym kadłubie operator zatruwa ciało zadręcza umysł myślą że jestem tu na stałe w ogrodzie budda siedzi pod krzakiem pusta butelka wina wina i kara przebudzenie igły pod szatą nie moja wina niosę zbyt dużo wystarczą lilie rosnące w polu żeby być blisko człowieka
    10 punktów
  4. Przemoczone obłoki loki strumienie pofarbowane niebo niebiesko skłonem rozwieszone smutki na ramionach rzeczy strachy na prześwit grafitowe źródła zasolone przemywa rzęsiście deszcz pod moim niebem urwanie chmury w basenie wyparowanych myśli dzień wcześniej
    9 punktów
  5. cisza głośniejsza niż krzyk ociera się o mnie - ramieniem, oddechem pali od środka, lecz bez ognia osiada wszędzie jak popiół tam, gdzie nikt nie zagląda gdzie nawet ty boisz się spojrzeć leżysz obok oddech przy oddechu serce przy sercu a między nami przepaść cichsza niż szept głębsza niż noc
    8 punktów
  6. patrzyłem dłuższą chwilę na ścianę to nie było lustro jak wcześniej myślałem skąd pojawił się ten obraz nie będę teraz dochodził ogarnęło mnie zdziwienie odtwarzane na nim myśli biegły znacznie dalej niż chciałem kto mógł tworzyć … to dalej czy będzie można coś zmienić cofnąć to mnie nurtowało obawiam się że wszystko działo się z moim tylko minimalnym udziałem cała reszta została najzwyczajniej dodana ułożona jak sterta liści w parku przez wiatr i ja tą drogą będę musiał ... 4.2026 andrew
    7 punktów
  7. O kochana moja tak mi źle jest z tobą! I jakże mi dobrze, że mam tylko ciebie. Jesteś moim życiem, i jesteś żałobą, nikomu cię nie dam, nigdy nie pogrzebię ! Dokąd mam uciekać? Tylko w twe ramiona! Choć gdy jestem blisko tulisz tak, że dusisz. Kochasz mnie najmocniej, chociaż jesteś oschła, patrzysz lustrem w oczy wzajemnością kusisz. Tyś mi była matką, przyjaciółką, siostrą a nawet kochanką w noce nieprzespane. A kiedy tonęłam byłaś brzytwą ostrą , ciebie się łapałam i z tobą zostanę! Na kolanach wracam klękasz obok miła, wbijasz martwe oczy w nich piekło miłości. Trzymasz mnie kurczowo w tobie moja siła. Już cię nie opuszczę moja Samotności!
    6 punktów
  8. Uśmiech na twarzy nie musi oznaczać życzliwości, Podobnie jak krzyż na piersi nie świadczy już o miłości. Czyż Samarytanin nie potrafił kochać? Szczere życzenia nie zapewniają pomyślności, A bezgraniczna miłość nie otwiera każdego serca. Miarowy oddech dziecka nie tłumi lęku o jego przyszłość. Młodości prędko do dorosłości, A starość zachwyca swą niedojrzałością. Mądrość daje poczucie niewiedzy, A nietęgie umysły lekko interpretują rzeczywistość. I samotność bywa błogosławieństwem, A małe gesty potrafią zostawić trwałe ślady. Cierpieniu można nadać sens A z każdej łzy wydobyć promyk nadziei. Prawe życie nie bywa łatwe, A lekka śmierć i tak pozostaje ciężarem dla bliskich.
    6 punktów
  9. Z raju do ciebie płaczę, Czy cię jeszcze zobaczę Czy mi powiesz: tak. Nie z winy, z miłości Dałem świat, żebyś miał Ten twój własny raj, O którym marzyłeś. Pozwalam ci błądzić, Smucić się, radować. Daję czego pragniesz, Byle byś mnie kochał. Byś żył w nim i wiedział, Więcej niż rozumiesz. Ja cię podzieliłem, Byś za mną nie tęsknił, Żebyś w drugim szukał, Byś się z nim połączył, Żebyś życie rodził. W bólu i radości. [Ref. w piosence] Twój raj do błądzenia, Do rąk utrudzenia, Do serca studzenia, Do mnie zapomnienia, Żebyś sam zbudował Raj godny człowieka W trudzie i sromocie, W miłości, beztrosce, W tęczy tego świata, By był godny nas. Swojego nie oddam, W tobie się nie zmieści, Niech wspomnieniem pieści. W dni piękne i noce, Niech ci będzie snem Za tobą tęskniącym. Ty mnie w księgach stawiasz W srogą twarz wpotwarzasz Uzbrajasz po zęby, We władzy arkana, A ja jestem twoja Matka zapłakana. Wierzę, wrócisz do mnie, Jak mnie nie zapomnisz, Nie powiesz mi: nie. Ja ci zaufałem, Serce w drogę dałem, Żebyś nie pobłądził. Kochana, kochany, Tyś z miłości dany, Miłości nie żałuj! Starczy jej dla obu! Jestem twoją matką, Twoim ojcem jestem, To jest takie proste: Byłeś. Jesteś. Będziesz! Po to śmierć ci dałem, Żebyś do mnie wrócił. Jak ja tęsknię W tobie!
    5 punktów
  10. Ciągnie mnie przez niziny, odkrywam najciemniejsze zakamarki. Lecę przez wyżyny ledwo dotykając stopami niepewnie czegoś, co ty byś nazwał szczytami gór dla mnie wyglądają oszukańczo płaczę- czy to płacz? skoro nie ronię łez śnię- czy to marzenie? skoro nie dotykam górnej partii moich Himalajów. Wracam do domu. Wyciszam układy, systemy Popiół spada na gazetę Kąpię się w zachodzącym na mnie promieniu zachodzącego słońca Jutro też spróbuję wspiąć się na Górę Na mój Everest już z większą wprawą.
    4 punkty
  11. sny słodkie sny straszne sny dziwne sny głupie nie pytają się o zgodę wchodzą nocą do mojej głowy bezceremonialnie i śnią się śnią śnią śnią... mając w tyle wszelką logikę
    4 punkty
  12. Pewien koń, łamiąc granice, Na przejażdżkę wziął woźnicę. Zapiął uprząż mu na skroniach, Bo ów koń się znał na koniach. I batożkiem wio! Po grzbiecie - Dla zachęty tylko przecież. Pędzi hen zdziwiony baca, Wszak go koń batogiem maca. Świstem dupę na cel bierze, Bacy pierwszy cwał w karierze. Już po chwili w kształty cienia, Nasz bohater się przemienia. Nie współczuję wcale mu ja, Bo to jest w sam raz dla chuja …
    4 punkty
  13. Jest czarnoksiężnik… nie pytam skąd. Buduję bańkę pęka. Buduję znowu pęka znów I tak w kółko. Rano się budzę to samo pytanie: koniec czy początek. Koniec czy początek. A potem cisza. I wiem już jedno to moje. Nawet jeśli znika. bujaj się... nie szukaj wad w świecie nie szukaj w siebie jesteś sobą bądź nim. nim... magiem swojego życia. wiesz...to moje. Nawet jeśli znika. więc jeszcze raz... *** Jest czarnoksiężnik… nie pytam skąd. Buduję bańkę pęka. Buduję znowu pęka. I tak w kółko. Rano się budzę to samo: koniec czy początek. koniec czy początek. cisza. I wiem już jedno to moje. Nawet jeśli znika. więc jeszcze raz buduję
    4 punkty
  14. Trzeci u(po)twór z cyklu "Echo" link do piosenki poniżej: Księżniczka zapłakała Zapłakała wiecznie śpiąca Nieomylny znak nam dała Woda nad jeziorem wrząca Woda wrząca, wiatr wieść niesie Wojnę, ból przyniesie Wiatr zawiewa, woda wrze Zapłakała piękna w śnie Płacze w śnie księżniczka Zgaśnie słońce, zapali wieżyczka Pęknie łoże, kamienna płyta Śmierć niechybnie nas powita I kamienne łoże pękło Wojna to i piekło Ach, zbierajcie się ludzie W śnie księżniczka płacze Dusza wnet z niej ujdzie Więcej nie zapłacze Ach, kapłani, księża, święci Słońce już zachodzi Więcej niebem nie poleci Wojna, wojna ból urodzi Zapłakała w śnie – Boże mój Piękna łka, marny los Zapłakała, płacze w głos Żałoby przyszykujcie strój Treny, treny, ach, śpiewajcie Treny smutne Śmierci oczy powitajcie Sny okrutne To rycerza sen się ziścił Wojna – znikła miłość Śmierć wygrała nam na złość Zamek złoty przyśnił Nic nie winien, to tych dwóch Ach, sen, sen – znów i znów
    3 punkty
  15. żeby Bóg mógł stworzyć świat i człowieka ktoś musiał wpaść na to by stworzyć Boga ale to chyba niemożliwe przecież on pierwszy do tablicy został wezwany tylko przez kogo pytam a może to nie Boga robota bo wszystko stworzył czas który bardzo dawno temu przed nim wybuchł
    3 punkty
  16. Mam nadzieję, że nasze Panie mi ten malutki żarcik tutaj wybaczą ;-)) Zbójnickie przypowiastki Chodziył Jadam se po raju, Co by zechcioł, to mu dajóm. Mioł mahorki, jodła, chmielu, Móg tańcować na weselu Ale tyćko mu sie ckniyło – Samojeden sie tu żyło. Widźi z nieba to Pon Bócek, A że serce mioł pocciwe Rzekł: „Zmartwienie ci ukróce. Zaroz, Jadam, cie zadziwie.” Ziobro ciepnął wnet na ławę I wystrugoł z niego babe. Baba zawżdy, jak to baba, Nieposłusna i ciekawa. Myśli Antychryst – psio jucha: „Wnet jo ogień wom rozdmuchom”. Jeno mrugnął na niom okiem – Już do diobła, i z przyskokiem. Doł ji jabłko zakazane. Zjadła... A na drugi ranek Jadam, zły, za kare obił. Lecz za późno juz to zrobił, Bo Pon Bócek wygnoł z raju. Odtąd chłopy tak godajóm: „Na tyj ziymi, nadal bożyj, Z babóm źle... A bez baby? Jesce gorzyj!” Marek Thomanek 29.03.2026
    3 punkty
  17. oboje nasyceni nocną grą witają nas rano jej gesty dotykamy się stopami w kuchni oddzieleni stołem rozmawiamy o nowym dniu uśmiechamy się do dzieci jednak myśli nas zdradzają kusząc powtórzeniem nocy
    3 punkty
  18. Suną sanie po żwirze zgrzyta zima płozami ciągną je sportowe świry ******************
    3 punkty
  19. w nieopisanej ciszy niebo nakrapiane białymi piegami jak święty obraz przeszłości i ja jestem materią zuchwałą a to co było przede mną i czego tak bardzo się boję czas przykrył wulkanicznym popiołem istnieje nieskończona ilość trajektorii gdzie w poszukiwaniu sensu ubywa nas w poezji prozie a ty ciągle do mnie przychodzisz ze snem Konstantyna na policzkach elizejskich dwa łuki triumfalne dwie bryły soli zdziwienie i pokora (Lifting 2026)
    3 punkty
  20. @Amber Miło, że zauważyłeś/aś. Warto odkasłać dym kadzidła śmiechem. Poza tym, pusta butelka wina to coś, jak pusty obłok - brak "ja". Wszystkie zjawiska są puste. Pozdrawiam i dziękuję za uśmiech ;) @andrew ... gdy Bóg spogląda z nieba. Wesołych świąt :) @Łukasz Jurczyk Bóg to nie krawiec lilia jest naga jak król na pustym polu Kłaniam się do ziemi :)
    3 punkty
  21. @ZrodzonaZBlasku - dziękuję @violetta - dziękuję @Kamil Olszówka - dziękuję @onasama - dziękuję @Leszczym - dziękuję Dziękuję Wam moi drodzy za przystanek i serduszko :)
    3 punkty
  22. Wszystko pomieszane, a nazwane Wszystko powiedziane, pomyślałem jak wiatr wieje w biegu mego życia Wieje tam gdzie chce, czy to wybory? Pisał ktokolwiek scenariusz świata, czy nasze mózgi próbują za nas dopowiadać historię absurdu wszechświata-chwiejnego nastolatka? Znalazłem się na zielonym puchu Wśród tych, co włosy przed mroźną zimą zrzucają i zapytałem się grzecznie: Jak wy możecie być na tym świecie?
    3 punkty
  23. @Poet Ka :) @Berenika97 Tak, dziękuję za pogłębioną interpretację, w sumie to właśnie chciałem powiedzieć. Pzdr. M. @hollow man O dziękuję, zostanę w końcu "doceniony" :) @Rafael Marius Oj tak, lubią Ci się dorzucić do bajki i historii :))
    3 punkty
  24. @Proszalny @Proszalny z samego cytatu wynika, że warto zawierzyć opatrzności (👃 boskiej), zdać się na los i naturę, która wie, jak nami pokierować. Bo "jeszcze będzie przepięknie..." "jeszcze będzie normalnie".
    3 punkty
  25. „Obraz dębowej potęgi” Płynie nurtem rzeki drzewa pień starego, kornikiem zjedzony do serca samego. Powodzią porwany, wolno srodkiem płynie. Dębem kiedyś pięknym rósł sobie przy młynie. Jego duma świetności lat kilkaset trwała, w cieniu jego gałęzi historia się pisała. Opowiadać mógłby dawniejsze przeszłości, na płótnach malowany – umilkł dziś w starości. Płynie więc spokojnie, gałęzie obłamane, korzenie spróchniałe, prądem wody porwane. Już nie szumią poezją jego liście w miłości, nikt już dziś nie zazna jego gościnności. Królowie odpłynęli w pozażycia parkany, i on rzeką płynie, samotny, zapomniany. Malarzy przy nim nie ma, już go nie malują, może w jego dziuplach, ich duchy podróżują Kiedyś tak potężny, burzy się nie lękał, stał dębem! Jak dąb! Przed nikim nie klękał. Dzisiaj w rozpadzie, wstydem swej słabości, poddaje się naturze w stoickiej pokorności. Każdy ma swój szlak w chwale i atłasach, większych lub mniej zaszczytnych czasach. Bo to przeznaczenie w każdym życia wątku limity wyznacza wszystkim bez wyjątku. I choć nurt go niesie do morza dalekiego, pamięć jego potęgi, przykładem dla każdego. W materii się rozpada, lecz w słowie nie ginie, A i pięknym pozostaje, na płutnach - przy młynie. Leszek Piotr Laskowski.
    3 punkty
  26. Korpo, jak każda inna forma, ma zalety i wady, a jednak zalet jest dużo, skoro jest tylu chętnych. Dwie główne to kasa ponad przeciętną i regularne wypłaty. Jak do każdej pracy i w ogóle do życia trzeba mieć dystans, a bez niego jest trudniej. Przepracowałem w korporacjach lata i coś w temacie napisałem, starając się być obiektywnym, wyważyć plusy i minusy. Tutaj jest "Korponiebo" a też książkę "Korpomisie". Pozdrawiam P.S. Kim była Ewa T.?
    3 punkty
  27. Witaj - fajnie że ciekawa - dzięki - Pzdr. @Myszolak - @Proszalny - @iwonaroma - @Poet Ka @viola arvensis - @Berenika97 - dziękuje serdecznie -
    3 punkty
  28. Nie wiem jak długo jeszcze krople krwi spływać będą moja kora nie daje już rady nasączyć się więcej ta czerwień mnie przeraża krzyczy barwą westchnień i echem opada nie powiem nic już więcej w ciszy światłocienia rozchylę ramiona Jak cudownie przekroczyć z Tobą bramy niebios Panie. Autor fotografii: Mirela Lewandowska
    3 punkty
  29. Opowiem Ci historię krótką historię o cierpieniu Leżę na dnie studni Nagle słyszę krzyk Wyjdź ze studni! Echo dudni To przecież mój głos Wyjdź ze studni... A ja tam leżę. Przybity gwoźdźmi Tu ręka, tam ręka Tu noga, tam noga Im mocniej szarpię tym więcej bólu Może powinienem tu zostać? I przestać się szarpać? I sobie przegryźć język I utopić się we własnej krwi
    2 punkty
  30. wygięta jak łuk albo strzała czekam na wąskim krawężniku wiosennego świtu, słońca doczekam w zasłonie firanek
    2 punkty
  31. @Proszalny kombinujemy jak kot pod górkę buddyzm chrześcijanizm me ciało obce wszystko już było to są powtórki kto to przerabiał do czego doszedł przecież wystarczy ludzi posłuchać tych co już byli po stronie tamtej co na ten temat mówi nauka ciekawa zbieżność o wnioski łatwiej Pozdrawiam
    2 punkty
  32. "Mowa - wolność słowa !" Krzyczał język za zębami: „Stop niewoli za kratami, wolność słowa dla każdego, dość języka więzionego! Bronią mi wolności myśli, szczękami mnie tu zaciśli, trzymają za zębów kratą, dość, nie zgadzam się już na to!”. Szczęki, z nutką oburzenia, czepiają się podniebienia: „Ty nad ozorem górujesz, czemu go nie korygujesz?!”. Podniebienie głębiej wklęsło, z bezradności się zatrzęsło: „Nic nie mogę, boję się go, język z gardłem jest kolegą”. Gardło, usłyszawszy słowa, szepcząc, w przełyku się chowa: „Krtań może dać jakieś rady, bo z tchawicą ma układy”. Na to tchawica z nerwami: „Winne narządy z dźwiękami! Te w krtani fałdy głosowe, płucno-powietrzno-drganiowe!”. Płuca na to: „Nie przeczymy, z powietrzem mowę tworzymy, z krtani przetłaczane drgania pchają język do gadania. A że czasem plecie bzdury? Język już taki z natury: co mózg śle mu w konsensusie, bez sensu wypluwa mu się!”. Leszek Piotr Laskowski.
    2 punkty
  33. @Poet Ka bardzo mi miło. Pozdrawiam @Proszalny Dziękuję za przeczytanie i serducho
    2 punkty
  34. Wiersz w swojej filozofii jest nośny humorem. Odczytuje się go na dwa fronty:) pozdrawiam.
    2 punkty
  35. 2 punkty
  36. Ów nie nów pokłócił się pewnego razu z entuzjastami, no bo widział u nich zdecydowanie za dużo entuzjazmu, tego właśnie błogiego i daleko zmierzającego zamiaru, który on wytracił zupełnie w drodze na obcą planetę. Entuzjaści krzyczeli ach co to za piękne planetarium, a ów nie nów wiedział w czym tkwi i czym brzmi i jak się jej zjeść nie da ta nieosiągalność. Ów znał doskonale pojęcie niedolotu. Ów uważał, że za to hurra entuzjastów należy im się bura, co prowadzi do wniosku, że kłótnia miała przesłanki by zaistnieć. Zatem nastała, wybrzmiała i drwiła z kłócących się w słowach ała, ała, no bo jak, no bo jak, jakże to tak, jakże to tak, ale, ale, wcale, wcale. Kłótnia odebrała piękno kwietniom i zabrała marzenia majom. Warszawa – Stegny, 02.04.2026r.
    2 punkty
  37. @andrew Ściana zamiast lustra, bardzo mi się podoba. To prawda, nie mamy aż tyle kontroli nad życiem, ile nam się wydaje, ono się samo pisze. Pozdrawiam
    2 punkty
  38. Bereniko, cieszę się, że tu jesteś. Niech światło zmartwychwstałego Jezusa w Tobie nie gaśnie. Jesteś spontaniczna, a przez to autentyczna. Morską latarnię, w której mieszkasz, widać z daleka. Dla Ciebie i Twojej rodziny życzę szczęścia, bo ono jest najważniejsze. Miłość jest tylko przypisem, bo kiedy znika szczęście, nie ma też miłości - albo odwrotnie ;) Słowa, słowa... warto je wypowiadać, gdy ma kto słuchać.
    2 punkty
  39. @Berenika97 Dzieła to godne lektury jak najbardziej. Rozumiem Ciebie doskonale :) @Rafael Marius Tę właśnie myśl ztrawersowałem.
    2 punkty
  40. @Berenika97 Na Wielkanoc Kiedy zając Niesie Dyngus Mokry psikus Maluj jajo Dalej żwawo Nie ociągaj się! 🐇🐣🐏
    2 punkty
  41. @Proszalny zrozumiałam, że mowa również o tym naturalnym pięknie, które nas otacza...myślę że chodzi również o o to, ale to nie jest już takie oczywiste.
    2 punkty
  42. @Marek.zak1 @Lapislazuli @Berenika97 dziękuję.
    2 punkty
  43. @Berenika97 🌹@Poet Ka 🌻
    2 punkty
  44. @andrew Wiersz o odkryciu, że jest się bardziej obserwatorem własnego życia niż jego autorem. Zakończenie urwane w połowie zdania oznacza, że podmiot stoi przed czymś nieuchronnym, jeszcze nie nazwanym.
    2 punkty
  45. @andrew Ja w kwestii formalnej… wkradła się literówka- „patrzałem”, a powinno być chyba - patrzyłem. 😉 Miłego.
    2 punkty
  46. @Poet Ka dzięki... może kiedyś odważe się bardziej... napisałem parę tekstów do piosenek...i napisałem muzę...bardziej liryczne... ;).... może połącze... w jedno?....obudziaś mnie ... nie wiem jak... mi to połączenie się podoba... nie wszytkim musi. Temu co pisze...ma się podobać :)
    2 punkty
  47. Lepiej jest wygadać się czy umrzeć? zadasz pytanie niektórzy mówią: powiedzieć lecz co ci z tego powiedzenia ono jak woda w rzece ucieka bez zwątpienia A nie jest lepiej przypadkiem wysłuchać rozmyślać przeżyć łkać śmiać się Żyć jakby świata miało nie być bo co mi da to powiedzenie? ulgę, możliwość na odetchnienie Prawdą jest, że nic nam to nie pomoże trzeba się „snuć” jak spokojne chmury w wzorze Lecz gdy na snuciu się nie skupimy pozostaje nam umrzeć, bo tylko to najlepiej potrafimy.
    2 punkty
  48. @Proszalny gdy brak lilii rosnących w polu, cierpi na tym bliska relacja człowieka z człowiekiem. Pejzaż zewnętrzny zazwyczaj formuje wnętrze. Nie zawsze, ale...
    2 punkty
  49. ZA NIC ZA NIC I BEZ GRANIC Za seraju karesy za jaskrawe berety i sukienki laurowe za te gesty i słowa ZA NIC I BEZ GRANIC Te nie całkiem dobrane te niedopowiedziane nie w porę i porannie raniące mnie bezbronnie ZA NIC I BEZ GRANIC Za te „szpilki” bolesne za te wpadki pocieszne i kaprysy hurysy bujnych włosów cyprysy ZA NIC I BEZ GRANIC za te noska zarysy i za w-oczach-marzenie Iekkie ust rozchylenie pocałunków mych łase ZA NIC I BEZ GRANIC Za stawianie sideł rodem z romansideł za nic i bez granic tak cię kocham właśnie ZA NIC! ZA NIC! ZA NIC!? I BEZ GRANIC A w piosence zrobiłem to tak. W światowej dystrybucji (potrwa 2-3 tyg.) Spotify:
    2 punkty
  50. Tekst powtórkowy na skrzyżowaniu cierpienia sadzonka drzewa zawisła splugawiona miłość czysta bez selekcji zemsty zawiści do szkarłatu przyschła tak po prostu za wszystkich kiedyś drzewo owoce policzy każdy pieśń inną skowronka usłyszy
    2 punkty
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+02:00


×
×
  • Dodaj nową pozycję...