Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 31.01.2026 w Odpowiedzi

  1. Przeczytałem. Leżała na wierzchu - jak oskarżenie. Zarzucasz mi pewność, która odbiera ci język, ale to twoje milczenie jest najbardziej pewne siebie - daje ci prawo być ofiarą. Jesteś księgą, której nie mogę przeczytać do końca, bo zmieniłaś w niej alfabet. Boję się przyznać, że przestałem rozumieć treść - choć wciąż kocham okładkę i zapach kartek. Moja cisza to lęk przed potknięciem o słowo, które mogłoby zburzyć wspólnie ulepiony ład. Chciałaś rozdzierać powietrze, a więzisz swoje słowa! Czysta przemoc - kartka nie oddaje ciosów, nie ma twarzy, nie potrzebuje bliskości. Zacznij krzyczeć! Chcę usłyszeć.
    10 punktów
  2. Zrobimy tak: pójdziemy do kina na Woody Allena, zostawię Ci miejsce przy sobie. W ciemności zobaczę Twój profil na ścianie, polubisz to kino, czy... no wiesz. Uprzedzam: głośno się śmieję i łapię za rękaw w panice; nie męczę o popcorn i szelest papierków, bywa, że zasnę skrycie. Ja potrzebuję drugiego człowieka, ja wszystko i tak robię sama; są jednak chwile, że to nie wystarcza, bo ja już nie jestem tak mała. PS: I nagranie dźwiękowe piosenki https://suno.com/s/kUGLMkiAQ5yYGhEe
    8 punktów
  3. nie twoje spojrzenie zbudziło mnie w nocy nie gładkiej skóry dotyk ani najczystszy w wierszu wers nie dlatego tu jestem bo pachniesz chanel nic nie chcieć jest łatwiej niż czekać aż rozrzedzone powietrze natleni przezroczystą krew
    7 punktów
  4. W szufladzie, pod stosem spraw beznadziejnych, Śpi kartka zżółknięta, milczący mój świadek. Głos pełen słów głośnych, a jednak bezdźwięcznych, Mój błąd najstraszniejszy, mój serca upadek. Pisałem go nocą, gdy lęk dławił krtań, By zdążyć przed świtem, co wszystko zabiera. To miało być wyznanie, to miała być broń, Lecz dłoń mi zadrżała – i drży do teraz. Dziś żałoba nie nosi czarnych koronek, Ma kolor tuszu, co wsiąkł w nią głęboko. To niewysłany list, co na dnie szuflady drzemie, I łza, co na zawsze uwięzła pod powieką. Mogłem Cię zatrzymać jednym mądrym zdaniem, Zanim czas postawił kropkę nieodwołalną. Dziś karmię się ciszą i szeptów konaniem, Pustką po słowach, co stały się skalną… Świat pędzi, lecz dla mnie zegary stanęły, W tej jednej sekundzie, gdy papier zgiąłem. Wszystkie me szanse w tej kartce zasnęły, Bo bałem się prawdy – i tak Cię straciłem. Dziś płaczę nad listem, co nie zna adresata, Nad tym, co mogło zakwitnąć, a zwiędło w połowie. Najcięższym ciężarem na końcach tego świata Jest to, czego już nigdy nikomu nie powiem.
    6 punktów
  5. Życie Pobladłe drzwi zatrzaskują przestrzeń. Mdlejąca klamka ugina się ze strachu. To mógłby być pokój dziecinny z pluszowym misiem i lalką na biegunach. Codzienność, zamieniona w dorosłość, krzyczy – stęka dębowymi sękami. Ułożona w formę do straszenia dzieci i staruszków przykutych wzrokiem do łóżka, do zasłonek, do różowego kubka z rurką. Życie toczy się pomiędzy – jak kulka po drewnianej podłodze, od kołyski do trumny. Spaceruje między drzewami pełnymi ptaków, wiatru i słońca. Samotnie. A przecież można nacisnąć guzik, nie patrzeć na mdlejące drzwi i pobladłą klamkę. Wysiąść jak na przystanku na żądanie i pobiec w pole, za motylami, do lasu dębowego – zanim zrobią z niego trumnę.
    5 punktów
  6. będąc w koreańskim kinie, na chwilę... układam płatki wiśniowe w deszczu bosych stóp w powietrzu pachnącym bulionem wije się makaron na niebieskie palce nawleczony wśród oczu czarnych spokojnych jak dusze przewijam minuty filmu a one mówią że przesyt jest niezdrowy
    4 punkty
  7. czym ona jest czy czarnym srebrem i jego wymytym brakiem jak w fotografii a może układem kwantów jak w cyfrówce kochany krzem podobno jesteśmy z piasku częściowo niektórzy jak szlachetny kryształ niektórzy zmieszani z błotem wynurzamy się stopniowo jak roślina z gruntu żeby być drzewem
    4 punkty
  8. Do niczego się nie przyznawaj. Uciekaj. Ciepła letnia noc, światło powietrza wypełnionego neonami lateksowego blasku. Przeczekaj. Tatuaż kroczący czarnym kształtem skorpiona. Doskocz. Szklanka rozbita na twarzy, nie pierwszy raz, jak deszcz w pamięci drzewa. Pozostań. W pętli. Spojrzenie salamandry, okaleczonej brzytwą wyostrzoną o krawędzie zaciśniętych pięści. Odejdź. Ostatnia pieczęć. Siódma.
    4 punkty
  9. jestem urodzony zaadaptowany wyuczony od kiedy mój czas zaczął przypominać drzewo czasami zagubiony jestem sumą tego co daje życie i tym co sam wymyślę jako jeden z mieszkańców Ziemii takiej pięknej planety na której wielu chciałoby mieszkać
    4 punkty
  10. z piasku jestem trochę ze słonej wody z wybitych w bójce zębów alkoholu wytąconego z obiegu w niewydolnym sercu słucham szmerów
    4 punkty
  11. Znowu sięgam po długopis, jak po jedyną rzecz, która mnie jeszcze nie ucisza. Jego słowa nie płyną - one osiadają - brudne jak popiół po czymś, co kiedyś było światłem. Chciałabym mu je oddać - wszystkie naraz, niechby rozdarły powietrze, niechby wreszcie przestały rozrywać mnie. Ale gdy otwieram usta, widzę jego pewność - że jestem już tylko przeczytaną księgą. I wtedy język zamiera - jakby znał już wynik rozmowy. Nawet gdyby słowa wyszły z gardła, pełzłyby powoli, ostrożnie jak ranne zwierze to i tak umarłyby po drodze. On już mnie nie słyszy - może nigdy nie słyszał. Piszę więc tutaj, na kartkach, które nie odpowiedzą, nie zranią, nie odwrócą się plecami. To nie jest list, który ma przeczytać. To list, który pozwala mi oddychać.
    3 punkty
  12. opuszczam siebie by zyskać Siebie i Ciebie gdzie? no jasne że w Niebie
    3 punkty
  13. gdzieś daleko dalej niż noc uśmiech ze smutkiem kłócą się o to kto racje ma uśmiech się uśmiecha mówi bracie to ja mam klucz do bram gdzie nie ma łez smutek zaś się chwali to ja cierpieniem i bólem szpecę twarze ty tak nie umiesz podsłuchało to stare drzewo powiedziało nie kłóćcie sie każde z was ma racje kto jak kto ale ja to wiem życie bez was to pusty sens to wiecznie zimny wiatr warkocz bez splotu trudny wiersz
    3 punkty
  14. nie byłem dziś w najlepszym nastroju coś mi w głowie wibrowało zatrzymałem się zaniepokojony pojawił się przy mnie obłok spojrzałem na niego otoczył mnie i porwał znalazłem się w przestworzach zamknąłem oczy nie nie światło mnie oślepiło ale obrazy jakie zobaczyłem oswajałem myśli przesunięcie czasu było o minimum dwadzieścia lat to tam zobaczyłem JĄ nie nie ze mną czy to możliwe przecież ... bałem się otworzyć oczy stałem oparty o drzewo w parku przechodnie nie zwracali uwagi a ja ja rozważałem w myślach czy można coś zmienić postanowiłem to zrobić siłą woli nawet gdybym miał nie wrócić do rzeczywistości powoli otworzyłem oczy poczułem że moja jaźń przenosi mnie w inny wymiar zauważyłem moje drugie JA stojące obok nie tylko potrafi się przemieszczać ale sterować urządzeniami zapisu czasu podeszło do najbliższego transmitera skasowało malutką sekwencję niechcianych obrazów i wróciło do mnie myślę że te sceny zniknęły z przeszłości wróciłem do parku postanowiłem opuścić to miejsce pomyślałem o NAS nie wspomnę o tym będę… starał się być jeszcze bliżej Ona jest taka … 1.2026 andrew Sobota, już weekend
    3 punkty
  15. Zbyt trudne żeby zrozumieć nie ma po co się wysilać wszystko biegnie swoim torem. Po środku jeziora stoję i jeszcze nie utonąłem wokoło jest pusto i nic nie słychać. Nie wyciągnął ręki do tonącego zbyt dużo żeby pomóc i zbyt trudne żeby zrozumieć. Wśród huraganu szedłem i w samym centrum burzy spadło na mnie wszystko to co było na drodze. Patrzyłem Ci w oczy myśląc że jesteś pośrodku moich myśli i kierujesz padającym deszczem. Dzieci biegną na przeciw rodzicom wierząc że maja moc nadprzyrodzoną czyż ja nie jestem dzieckiem? Wśród padającego śniegu jestem i trzymam spadające od ciężaru zamarznięte głazy ludzkich łez. Ktoś powiedział że po burzy będzie spokój lecz ten nie przyszedł żywioł pastwi się dalej. Oczekujący pomocy są zawiedzeni tam gdzie biły pioruny zostawiono ich samych aby sercem stopili lody.
    3 punkty
  16. Witam - celnie odczytała - umieszczenie w komentarzu słowa - portret - super - Pzdr. mrożno. @Ewelina - @aniat. - @Rafael Marius - @KOBIETA - @Posem @Radosław - @Adam Zębala - dziękuję -
    3 punkty
  17. 29. Pobojowisko (narrator: Agrianin) 1. Krew miesza się w piachu — tam już nie ma Greka ani Persa. 2. Ranny przy drodze, oczy jak u zwierzęcia złapanego w sidła. 3. Nie drżyj, żołnierzu: w twoim wzroku widzę własny koniec. 4. Ostrze znalazło serce — bez gniewu, bez modlitwy. 5. Jeśli patrzą bogowie, to bezradnie jak ludzie. 6. Zamknąłem mu oczy — gest bez znaczenia, w świecie bez znaczeń. 7. Odcinam palec z pierścieniem. Nie gniewaj się. Złoto przeżyje nas obu. 8. Idę dalej — z kieszeniami pełnymi łupów i jednym wspomnieniem. cdn.
    2 punkty
  18. za wieśniackość odrobina wiatru kręci spirale na rzęsach i przesuwa paciorki dnia nocy za cienką granicę z tym co teraz mamy i ... święte obrazy na ścianach nawleczone razem na srebrną igłę wziętą z księżyca chwile z parującym naparem i płatki tej róży z bielą lśniącej wiśni jak nabazgrać w brulionie słowny drobiazg obłok pradawnych dusz wy­poszczo­ny bezmiarem nieba co nigdy nie zamyka za sobą drzwi
    2 punkty
  19. @Radosław Bardzo dziękuję! Zaskoczyłeś mnie! Serdecznie pozdrawiam. :)) @Christine Bardzo dziękuję! W drugiej części - w "Odpowiedzi" wszystko się wyjaśni. Pozdrawiam. @violetta Bardzo dziękuję! Ciekawy komentarz. :)))) Serdecznie pozdrawiam.
    2 punkty
  20. Sroki znowu są nad zaśnieżonym gniazdem czuwają wypatrują słońca liczą skostniałe patyczki i dni czyszczą piórka ciekawskimi dziobami biało-czarne sroki schowane w zieleni mego wiersza na zimowym pejzażu wiosną zakwitają
    2 punkty
  21. wędrowną nocą jedynym powiernikiem śpiewne cykady
    2 punkty
  22. jest tak sennie tak beznadziejnie sennie tuż po północy kot przechadza się między mną a ostatnią gwiazdką z nieba
    2 punkty
  23. powinieneś zmienić tytuł: ja jeszcze jestem jestem też z piasku i słonej wody gliny co wszystko ze sobą wiąże i alkoholu co dla osłody przedawkowałem gdzieś tam pokątnie z niewydolnością słabego serca bez paru zębów w bójkach wybitych tych kilka myśli zawarłem w wersach abym w pamięci został dla przyszłych :))
    2 punkty
  24. @Rafael Marius Masz racje, ostatnie dwa lata budowaly na nowo, znosiły patyczki. Może teraz tylko pilnują miejsca... @Lenore Grey Dzięki, kiedys dużo czytałam, może uda mi się wrocić do Bruno Schulza, Poego, ciekawią mnie Ci przez Ciebie wymienieni. Podobają mi się Twoje, Simona i Bereniki. Fajny jest ten portal, cieszę się, że do Was dołączyłam i moge czytać takie fajne, malowane słowami utwory!
    2 punkty
  25. @Charismafilos brzoza ładna jak papier, ja chyba jestem bambusem , bambus wchłania krzemowe bogactwo piasku
    2 punkty
  26. słowa o niej pachną są przejrzyste - wolne nie skrępowane myśli zaś lekkie nie nudzą - czujemy po nich ulgę lecz bywają też trudne mówią półszeptem jakby się bały że zostaną odtrącone i na dnie niepamięci wylądują bo usta je wymawiające coś zablokowało - coś czego ona nie rozumie
    2 punkty
  27. @Berenika97 lubię takie, skomplikowane relacje, przynajmniej jest o czym myśleć, nie zasiadając na ławie, oskarżonych ;) a więc, wydaje mi się, że to tylko taka, tymczasowa ulga :)
    2 punkty
  28. @APM Hmm... To zależy jakie klimaty lubisz, i jakie, że tak powiem, zagęszczenie. Jeśli chodzi o mnie to czytam Poego, Verlaine'a, Rimbauda, Baudelaire'a :⁠^⁠) Czasem zdarzy się poczytać, dla lekkości, Emily Dickinson. Z prozy polecam gorąco opowiadania Schulza — mistrz obrazowania, takiego podskórnego hah Jeśli chodzi o nasz portal tutaj, to mogę się pochwalić, że ja piszę właśnie obrazem:⁠^⁠) Bardzo często również @Simon Tracy oraz @Berenika97 Pozdrawiam!
    2 punkty
  29. Mnie to dziwi zawsze, że tak o sobie mówisz.
    1 punkt
  30. @Rafael Marius Serdecznie dziękuję! Pozdrawiam. :)
    1 punkt
  31. @Jacek_SuchowiczBardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. :) nie jestem księgową ani bilansem tylko zagubioną w świecie który ciągle czegoś chce @FaLcorN Serdecznie dziękuję! Pozdrawiam :)
    1 punkt
  32. @Berenika97 To niezwykle celne spostrzeżenie psychologiczne: cisza nie zawsze jest uległością, czasem bywa „najbardziej pewna siebie”, bo uniemożliwia jakąkolwiek dyskusję czy obronę. A zakończenie wiersza to desperacki apel o autentyczność. Podmiot nazywa pisanie pamiętnika (zamiast rozmowy) „czystą przemocą”, ponieważ kartka jest bezpieczna, nie oddaje ciosów, nie wymaga konfrontacji twarzą w twarz. Wezwanie „Zacznij krzyczeć!” czytam, że lepsza awantura od ciszy.
    1 punkt
  33. sobotni ranek w słońcu znikają sople w tle lazur nieba siły natury mocno zamknięte okna mroźnie rozkwitły przemija styczeń malarz ozdobił okno siarczystą bielą
    1 punkt
  34. Mocny tekst o ciszy, która rani bardziej niż słowa. Ten tekst mocno mnie zatrzymał. Szczególnie obraz języka, który przestaje być wspólny. Ostatnie wersy bardzo mocno domykają ten wiersz. Cisza naprawdę tu waży.
    1 punkt
  35. @Charismafilos chodziło się po to:)
    1 punkt
  36. @Berenika97 Liczyłem, że te szmery to będzie jednak taka szczypta nadziei, a mamy pogrzeb ;)
    1 punkt
  37. @Berenika97 Mocne i prawdziwe.
    1 punkt
  38. @Charismafilos mniej podzielone przez więcej :)
    1 punkt
  39. @Charismafilos a tam, od razu chwast…, ale za to jaki piękny.😉😅 @Charismafilos osika to raczej kojarzy się z „trzęsidupką”😉🤣🤣
    1 punkt
  40. @hollow man ufam, że to co i o czym tu piszę, nie wraca do mnie bezowocnie - cytując Klasyka ;) Czy bezpiecznie? Narazić się można mrugnięciem oka... zależy, kto chce jakiego paragrafu użyć.
    1 punkt
  41. @Charismafilos Dla mnie klasyka żyje, niezależnie od epoki i wciąż potrafi zachwycać.😊
    1 punkt
  42. @Berenika97 trochę jak trolformel
    1 punkt
  43. @Berenika97 Wiesz ogólnie Wiliam Wharton miał takie zastrzeżenie, że zaczęli płacić po pół. No w ramach równouprawnienia. I to się w wielu miejscach stało. Ale w Polsce jest, a w każdym razie bywa jeszcze gorzej, zwłaszcza w budżetówce i nie na akcentowanych stanowiskach, choć bardzo ważnych dla ogólnego funkcjonowania, że płacą 1/3, Jak płacą 1/3 zamiast 1/2 a nawet zamiast 1/1 to ludzie muszą kołować forsę. Jak muszą ją kołować to za często wchodzą w przeróżny nielegal. Bo muszą. A jak tak się dzieje to służby więcej kołują, bo muszą ścigać. Muszą naprawdę. I koło się niestety zamyka. To właściwie jest oczywistość, fakt faktów. Żadna wydumana rozkmina. Właściwie zupełnie wszyscy to wiedzą, ale kłopot taki, że nie wiedzą jak z tego wyjść. Bo jak? A kraj biedny i wydatki na wojsko i służby? Ja ogólnie jestem zdania i napisałem i wypowiedziałem to gdzieś kiedyś, no miałem taką bezczelność w sobie, że sporo zmian należałoby zacząć tak naprawdę od pensji policjantów i pielęgniarek. Ale to wiesz zahaczam wręcz o populizm :)) @hollow man To jest właśnie to. Nic dodać nic ująć. @Berenika97 No i nauczycieli.
    1 punkt
  44. @Berenika97 Zuch Dziewczyna!
    1 punkt
  45. @Berenika97 Zastanów się czy jesteś gotowa. To może być ciemna ścieżka w głęboki las.
    1 punkt
  46. @Berenika97 ... pokoloruj swój świat na nowo nie podawaj się tym którzy cię zranili nie doceniają nie rozumieją zaufaj Panu powrócić do niego a on Cię nie zostawi samego jesteś jedyny niepowtarzalny duplikatu nie ma odnajdziesz się nie tylko dla siebie ... Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia
    1 punkt
  47. Leciałem balonem podziwiałem : lasy rzeki pola góry… Gdy byłem wysoko widziałem mozaikę Będąc najwyżej dostrzegłem podobiznę anioła
    1 punkt
  48. @Starzec Właśnie, dokładnie to :) Pzdr. M.
    1 punkt
  49. @Starzec Ile deszczów, ile śniegów Wiszących nad latarniami?
    1 punkt
  50. @Starzec genialne w prostocie i niejednoznaczności! :)
    1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+02:00


×
×
  • Dodaj nową pozycję...