Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 19.01.2026 w Odpowiedzi

  1. Sztuczka iluzjonisty: (roz)czarowanie inspiracja: Wiersz "O,czarowanie" autorstwa piąteprzezdziesiąte.
    10 punktów
  2. Polska to nie koncert plenerowy, uśmiech z piernika, adres tymczasowy. Sypialnia i toaleta. To zdrada, bezimienność, pułapki cytatów. Grób zasypany jesiennymi liśćmi obok muzeum oprawców i wyrwa w sercu. Ptasi klucz znika. To pamięć i jej brak.
    7 punktów
  3. Wlazł bo już czas płotek na kotka pierwsza zwrotka Płotek na kotku teraz mruga i tak w zarodku zwrotka druga Teraz trzecia zwrotka poleci moje kochane dorosłe dzieci dlaczego płotek wszedł na kotka o, to jest tajemnica bardzo słodka Ale powiem by nie było plotek bo się w kotku zakochał płotek choć taka miłość nic niewarta zwrotka czwarta Problem zrobił się wielki bowiem kotek zgubił szelki płotek z kotkiem się zaplątał zwrotka piąta Kochani moi pewnie wiecie ale powiem wam w sekrecie kotek ma mordkę a nie usta zwrotka szósta Kolejnej zwrotki już nie było kotkowi się strasznie nudziło i zamiast tej niby koalicji doszło do zmiany pozycji wlazł kotek na płotek niczym ten jeleń rączy... ************************ tu historia urywa się i kończy
    6 punktów
  4. Musisz pojechać nad Atlantyk Gedeonie tu Cię potrzeba Celuj żebym była Celuj żebym była Wiatr pozbiera mi twarz Rzuci mnie do przyszłości Ostry piasek kłuje mokre łydki Na nic czekam Na nic Samo zgaśnie
    5 punktów
  5. Ciszo... moja ciszo tak pięknie szepczesz muzykę drgającą łzami opadają w półcień słowa i otchłań nasączoną ostatnimi oddechami w milczeniu trzymasz mnie za rękę majestatycznie tuląc tęsknotę odurzoną snami. Autor fotografii: M.Lewandowska
    4 punkty
  6. Jeden z tekstów, które piszę, był w gazecie. Ja wręcz w niebie! Lecz choć wyszedł, to nie wyszedł. Ale za to wyszłam z siebie.
    4 punkty
  7. do tęczy się przytulić porozmawiać z wiatrem zaufać mocy nieba wykąpać się w prawdzie a potem się obudzić i opowiedzieć głośno o miłości do tęczy zrozumieniu wiatru jasnym świetle nieba o czystości prawdy czyli o czymś co nazwiecie fantazją którą mam nadzieję ciepło przyjmiecie
    4 punkty
  8. Powidoku różowy, gdzie patrzysz — czy na zmierzch? Czyż nie dość ciepły źrenicy mej wierzch?
    4 punkty
  9. Życie najczęściej zastaje nas z bagażem niewypowiedzianych słów i w lekko fałszywej pozie I harfę i róg dostraja groźny Bóg Potulne zdziwienie: "Jak to, to już?!" Panika. "Może." Dekalog, kierunek ... Miłość czy śmierć? Tym dwóm lepiej nie wchodzić w drogę. Chcą, żeby po nich deptać czy przez nie przejść? A Diabeł szarmancko: "Pomogę."
    3 punkty
  10. 23. Ołtarz zwycięzców (narrator: hypaspista) 1. Zamknęli bramy, jakby mur miał zatrzymać los. 2. Rzeź przyszła o świcie, z hukiem tarcz i krzykiem w sercach. 3. Ich furia nas zawstydziła, więc zabijaliśmy mocniej. 4. Uciekli do świątyń — szukając cudu, którego nie było. 5. Tam, gdzie był azyl, zrobiliśmy sobie miejsce ofiarne. 6. Kapłan błagał, z dzieckiem w ramionach — umarli razem. 7. Miasto upadło, ale my wciąż mieliśmy nóż w dłoni. 8. Zabijaliśmy ciszę, bo inaczej trzeba by słuchać. cdn.
    3 punkty
  11. Na wiosnę Jasny płomień nieobłudnej wiary, wielki przypływ miłości – płaszczą się i łaszą. Za rękę trzyma ciekawość i nadzieja, moment, który nadaje wysoką godność. Latem Nasiąkam muzyką, zbieram zachwyty, emocje towarzyszą, przyciągają, pociągają. Wyjątkowe chwile światłoczułej materii, spokój i harmonia – zdania nie spieszą się do kropki. Na jesień Neurotyczne przeżycia diabeł przykrył ogonem, marzenia umierają w bólach. Nie można dać drugiemu tego, czego samemu się nie ma. Zimą Brak już zasobów, aby być kochanym. Los rozdał gorsze karty, zimna, zimowa zima. Ciężko o sobie myśleć jak o świni – lepiej jak o motylku. Na wiosnę Jasny płomień nieobłudnej wiary Wielki przypływ miłości... Zachwiany falą szukam oparcia Znajduje u Jana, trzy, szesnaście...
    3 punkty
  12. Dziś nie będzie metafor bez ciała. Będzie skóra. Ciepło. Reakcje. Uczę cię mnie. Palcem. Powoli. Tak, żebyś wiedział, gdzie nacisnąć, a gdzie się zatrzymać, bo tam zaczynam oddychać inaczej. Połóż dłoń. Nie cofaj jej. Ciało nie lubi niepewności. Włosy — chwytaj je, nie pytaj, czy możesz. Za uszami — tam napięcie pęka pierwsze. Usta — rozchylają się same, gdy wiesz, jak patrzeć. Szyja jest słaba. Kark jest zdradliwy. Palec prowadzony w dół zawsze kończy się dreszczem — nigdy inaczej. Zjedź środkiem. Nie zbaczaj. Pępek — zatrzymaj się. Nie dlatego, że nie wolno, ale dlatego, że ciało chce jeszcze. Piersi? Tak. Teraz. Obejmuj je dłonią, jakbyś sprawdzał ich ciężar, jakby należały do ciebie od dawna. Nie śpiesz się. Ta lekcja nie ma zaliczenia. Ma reakcję. Na udach rysuj powoli, aż napięcie stanie się wyraźne, aż oddech przestanie się ukrywać. A potem w dół. Bez wahania. Tam, gdzie ciało już nie udaje, że chodzi o coś więcej niż pragnienie. Zostań. Dłużej. Tak długo, aż całe moje ciało zacznie prowadzić twoją dłoń. Jeśli robi się gorąco — to dobrze. Jeśli drżę — to znak, że czytasz poprawnie. Nie przerywaj. Nie przyspieszaj dla siebie. Zostań do końca. A potem, gdy opadnę na ciebie ciepła i naga, nie odchodź myślą. Dotykaj jeszcze, jakbyś wciąż był w drodze. Bo ta lekcja kończy się dopiero wtedy, gdy ciało przestaje szukać dłoni.
    2 punkty
  13. do końca nie wiem dwoje rąk jedno ciało stopy dwie a śladów tak wiele
    2 punkty
  14. Polski Portal Literacki, dziś wyprzedaż nam urządza Kupuj szybko, no i tanio nim ci ta przeminie rządza Produkty z Chin całą rzeką niech mieszkanie twe zaleją Zanim posty na tym forum każdy dział tu wykoleją Racz się spamem w każdej sekcji bo to jest prawdziwa sztuka Toż to jest poezja wielka, którą każdy z nas tu szuka.
    2 punkty
  15. W sobotę, po śniadaniu, pani domu Ogłasza wielkie sprzątanie – tadam! Gary trzeba pomyć, dywany wytrzepać, Zetrzeć kurz i wypucować podłogi, Pranie wstawić, muchy wyłapać. Halo, halo, dzieciaki! Władek! Stary pryku, do jasnej ciasnej, Co z wami? cisza – to jakieś żarty! Nawet myszka z norki nie wyjrzy. Już ja was znajdę i za uszy wytargam, Mokrą ścierą dam po plecach! Nadal cisza; pod łóżkiem, ani w szafie Żadnego gagatka, na podłodze nikt Nie udaje włochatego niedźwiedzia, Ani żyrandola nie uczepił się jak małpa. Już miała rozstawić przynętę w postaci Ciastka z dżemikiem, by pochwycić Głodomorów za rękę na gorącym uczynku. Już pasek tatowy z haczyka zdjąć miała I o dłoń trzasnąć: „jeszcze mnie popamiętacie!” Nagle za jej plecami tumult wielki, Dziwne przyśpiewki i wołanie: mamooo! Dziś są twoje imieniny – porywamy cię Na wycieczkę sterowcem dookoła świata. Bilet jest w klasie biznes i wyżerka darmowa. Nie smuć się, zrzuć ten fartuch zaplamiony, Ciśnij miotłę w kąt, to w końcu święto. Lećmy! – wołają, hen po bezkresnym niebie!
    2 punkty
  16. dzień minął spokojnie zbieram szkiełka z kalejdoskopu według linijki
    2 punkty
  17. U Chińczyka radość dzika, a po czemu? a po TEMU.
    2 punkty
  18. Co mówisz, panie ? "gotowość jest wszystkim, reszta jest milczeniem, być albo nie być" Co czytasz, panie ? " słowa ... słowa ... słowa ..." Ty płomień miast duszy nosisz w sobie i serce jak obłok! Ja wiem gdzie kres tej podróży - brudny smak zwłok.
    2 punkty
  19. najpierw wypłukano z nas złoto glony chłonęły wodę mech obsiadł wyschnięte studnie tkaliśmy w słońcu misterne pajęczyny czekając na rosę by rozszczepiła światło kurz nie tworzył znaków na drodze widziałem jak horyzont zamyka człowieka w pięść słyszałem jak chichot zstępuje z nieba mości swoje gniazdo na dnie oka miasto stało się trumną i spłynęło do morza
    2 punkty
  20. na początku jest wszystkim gorzej jeśli wszystkim pozostanie
    2 punkty
  21. kiedy ciebie nie ma to czym jest życie śnieg topnieje tak szybko znienacka czas płynie nie pyta już noc i ciągle gra radio niby wiosna wypadałoby się cieszyć jak czekać jutra jak zasnąć
    2 punkty
  22. W zbutwiałym domostwie, gdzie czas wykrwawił się wieki temu - pająki - niemi grabarze tkają w oczodołach okien lepkie całuny. To nie firanki, lecz sieci na zbłąkane dusze. Cisza tu nie koi - ona ogłusza - ciężka jak wieko dębowej trumny. Słodki fetor jaśminu wycieka z pękniętej wazy, mieszając się z wonią starej krwi, która udaje wiśniową słodycz na odłamkach porcelany. Pod stopami skomle zdarta podłoga - każdy jęk deski to wydech potępieńca, który nie może skonać pod ciężarem cienia. W mroku, za oziębłym piecem mieszka Smętek - pan beznadziei. Zaciska na gardłach intruzów pętlę z mrocznych wizji. Tu uczucia zostają pożarte przez wieczność, gdy Smętek wymazuje ich imiona z rejestru żywych. * Smętek - złośliwy diabeł trapiący ludzi, występujący w ludowych legendach mazurskich.
    2 punkty
  23. @Łukasz Jurczyk Przeczytałam trzy razy, świetnie przedstawiłeś okrucieństwo! Wręcz genialnie! Jestem pełna podziwu.Pozdrawiam.:)
    2 punkty
  24. @Mitylene Bardzo dziękuję! Pobyt w takim domu to niezwykłe przeżycie, aż chce się uwierzyć w "duchy" , cokolwiek by to znaczyło. Pozdrawiam. :) @Marek.zak1To dom, do którego było można wejść jeszcze rok temu, blisko granicy z Rosją (Obwodem Królewieckim) - tam teraz już nikt bez zgody SG nie może przebywać. :) @Amber Bardzo dziękuję! W przenośni - zawsze można spróbować i zmieniać na lepsze. Gorzej z dosłownym domem. :) Pozdrawiam. @Whisper of loves rain Bardzo dziękuję! Dziękuję za tak przenikliwą interpretację! "Gotycka miniatura beznadziei" to określenie, które idealnie oddaje klimat, jaki chciałam osiągnąć. Szczególnie cieszy mnie, że dostrzegłeś tę dwoistoścć Smętka - z jednej strony tak konkretnego (za piecem), z drugiej - absolutnego i nieubłaganego. Pozdrawiam :) @Rafael Marius Serdecznie dziękuję! Pozdrawiam. :)
    2 punkty
  25. Stres dopada przy kimś stale? Czas pomyśleć, gdzie jest racja: czy to więzi są tak trwałe, czy też więzi ta relacja.
    1 punkt
  26. Modlitwy Za rozumem gonitwy A życie jak kartka papieru Rozdarta na pół I nie masz nic Wykładasz karty na stół Życie nie zacznie się na nowo...
    1 punkt
  27. A kto ją tam wie. Do czasu, tylko nikt nie wie kiedy on nadejdzie. To jest klasyczna piramida finansowa bez żadnej realnej bazy.
    1 punkt
  28. Na intencję złej pogody zabrałem się za hiszpański porządnie. Ciekawy język ma swój urok i smaczki, szczególnie ten z Buenos Aires nazywany Rioplatense, tańczony w rytmie tanga, z ciekawa poezją. Buenos Aires ma swój unikalny sznyt tak jak międzywojenna Warszawa.
    1 punkt
  29. @violetta Masz niestety rację cały nasz region marznie jak już dawno nie.
    1 punkt
  30. zamglony księżyc liczy kroki śpieszącym ku słońcu ludziom
    1 punkt
  31. @Łukasz Wiesław Jasiński dzięki za czytanie
    1 punkt
  32. pamiętasz jak studiowaliśmy anatomię w budce telefonicznej oparci o książkę z telefonami nieznanych ludzi mówiłaś że przeczytanie wszystkich przywołuje luksusowego szatana a może sam koniec świata z małymi lucyferkami w maskach gazowych zlizywałaś słowa zamarznięte na szybie pustynia znalazła w końcu swoją oazę potem gwałciliśmy dalej majestat Rzeczypospolitej przebrany dla niepoznaki w sztuczne futro a krew zamieniała się w czystą ropę gdzieś na pustyniach Iraku zapanowała cisza któryś strzał armatni kończy każdą wojnę pachniało zwycięstwem milionów śnieg skrzypiał niemiłosiernie pod nogami autobus miał być za pięć minut zbliżała się noc i spowijała ciszą wieczerze za rozświetlonymi sztucznym światłem oknami
    1 punkt
  33. @infelia Dokładnie tak trzeba. Pozdrawiam.
    1 punkt
  34. Myślę, że trzeba po prostu szybko reagować na takie rzeczy. Osobiście zaraz po zauważeniu wysłałem info do Mateusza i potem kilka razy po nowych atakach. Nie wiem, czy mogę się nazwać przez to odważnym, ale kto wie :). Pozdrawiam.
    1 punkt
  35. @infelia bardzo oryginalny pozdrawiam
    1 punkt
  36. Ocierają się o wiersz stawiając do pionu wersy subtelnym westchnieniem nocy nasączonej aromatem gwiazd spotykam tam cienie twoich szeptów osiadły jak ptaki szukające schronienia na samotnych głoskach. Autor fotografii: M.Lewandowska
    1 punkt
  37. @Berenika97 pięknie podsumowałaś mój wiersz. Wszystko dzieje się w nim na granicy jawy i snu...Czasami mam wrażenie, że moje życie toczy się właśnie w takich ramach...Pozdrawiam!
    1 punkt
  38. @Kamil Olszówka Rozumiem Twoje stanowisko, jest to na pewno pewien problem, bo pracująca z dziećmi osoba powinna darzyć szacunkiem wszystkich, bez względu na religię czy inne wartości. Rzeczywiście jaj zachowanie nie było etyczne. Pozdrawiam.
    1 punkt
  39. @Berenika97 ciekawe, uwielbiam takie słowo-klocki :) A ile jeszcze potencjału w tytule zostało.... ;)
    1 punkt
  40. @infelia spryciula z Ciebie :) pocieszne :)
    1 punkt
  41. @infelia No cóż, podobno chińskie boty zarzucają Europę "chińszczyzną" , a "Chińczyki ciągle trzymają się mocno" . Pozdrawiam. :)
    1 punkt
  42. za oknem siarczysty mróz w miejscu głodnych wron hałdy czarnej materii przerzucam kolejne strony miasta noc rozświetla mdłe ulice owinięte w grube koce jest dość późno i zbyt wcześnie można już odetchnąć i czekać na sen
    1 punkt
  43. Ech, zrobiłem filmik i umieściłem kika moich onamudaii na YT. Zebrały sporo... negatywnych reakcji 😅. Tak że nie wiem, jak tam z tym moim "mistrzostwem" jest. W każdym razie, uważam zabawy z tą formą za niezły trening, a zabawą sama w sobie bywa wciągająca 😁.
    1 punkt
  44. @Berenika97 to raczej społeczna mechanika kwantowa , w poszukiwaniu czegoś silniejszego, oczywiście bez Tu
    1 punkt
  45. Rankiem przed oknem stanąłem krzyż ze sobą przyniosłem podobny przy skrzyżowaniu stoi. Na tym krzyżu postaci nie ma wielu na nim skonało i kobieta która z miasta uciekała. Idą pielgrzym i krzyże niosą uciekinierzy swoje życie ratują sędziowie okrutny wyrok wydali. Nie niosę nienawiści mój plecak jest pusty inni mają za krew krwi żądają. Żołnierze na polu stanęli wszyscy w biel odziani ich szaty niczym skrzydła rozłożyli. Do boju przed świtem poszli we wschodzącym słońcu czerwone plamy wybielają. Tysiące świeczników ustawiono na nich tysiące świec płonie drogę oświetlają i pamięć zachowują. Te co zgasną ponownie nie zapłoną snopy kwiatów przyniosą kiedy uschną w ogniu spłoną. Płaszczem zakryli ciała poległych jest biały i czerwone ma plamy chrześcijanin i poganin pod nim leżą.
    1 punkt
  46. @Waldemar_Talar_Talar Dobrze, że mamy na co czekać. Dziękuję za wizytę. 😊
    1 punkt
  47. @aniat. druga strona ciszy jest... przereklamowana :) Ale sam wiersz - śliczny :)
    1 punkt
  48. Igiełki Ubrana w choinkę świecę betlejemską gwiazdą, migoczę świętymi ognikami, kołyszę zaspaną lametą, wzdycham anielskim włosem, dzwonię pobladłymi bańkami, zapachami cukierków wabię. Spod świątecznej sukienki wystają igiełki, skrapiane poranną rosą, całowane mgłą, utulane wiatrem. Uczę się miłości do ludzi od nowa
    1 punkt
  49. @Waldemar_Talar_Talar Dziękuję😊
    1 punkt
  50. @aniat. Otulający ciepłem serce wiersz. Piękny i dający do myślenia. Tylko skąd wziąć ten śnieg? Pozdrawiam serdecznie 🙂
    1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+02:00


×
×
  • Dodaj nową pozycję...