Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 04.06.2025 w Odpowiedzi

  1. Jakie wiersze są wspaniałe Jakie wzniosłe doskonałe Jak brylują na portalu W dniu dzisiejszym wystawiane. Kuszą krasą pouczają Płaczą śmieją uskarżają Sławią formą bawią rymem Niesłychanym kunsztem płyną. A gdy koniec dnia nadchodzi W dół ekranu się zsuwają Wszystkie proszą o atencję By nie zginąć w masie całej. Niewątpliwie pamięć nasza Żyć jak motyl im wyznaczy Od północy do północy Złoży skrzydła wiersz wygasi.
    4 punkty
  2. Cichnie we mnie krzyk pytania, już nie czekam na odpowiedź. Chociaż pewność i niepewność, tkają wątek w tej osnowie. Zapominam jak się czeka, choć tęsknoty coraz więcej. Obserwuję ze zdziwieniem czas. Przecieka mi przez ręce.
    3 punkty
  3. Ten dziwny czas I trochę chłodu W moim sercu Przez który zapominam Kim tak naprawdę jestem I co tutaj robię W te burzowe dni i noce
    3 punkty
  4. pokaż mi jeszcze raz jak wschodzisz niesiesz w ramionach promyk jasny wzbudzasz do życia obumarłe ziarno znam każdy Twój zmierzch wiem gdzie chowasz się z dala od zazdrosnych oczu tak pięknie wyglądasz wtedy w morskiej toni pokaż mi jeszcze raz jak wschodzisz kiedy nie mam siły wstać dźwigać proch ziemi szeroko otworzę źrenice by nic nie przeoczyć i serce tylko zajrzyj przez okno
    2 punkty
  5. Zieleń dębu schronieniem, błyskotliwa czerń w objęciach. Ciało drży, współgra z liśćmi na wietrze, skrzydła ze strachem ignorują powietrze. Splata dźwięki z gałęzią, na bicie serca zsuwa koronę. Oddech z wiatrem ostrożnie spływa w drugą stronę. Zamienia w ciszę swoje istnienie, w cień drzewa zrzuca zapomnienie. Ja patrzę w zachwycie, a on walczy o życie.
    2 punkty
  6. kosząc trawę w sadzie nie pomyślałem że to takie okrutne dla barwnych motyli bratków i ślimaka który drzemał zielonej żabki która wesoło skakała po źdźbłach trawy dla młodych gołębia który uwił gniazdko na jabłoni wyłączam kosiarkę myśląc nie może tak być bracie ich świat dużo warty poczekam na wiatr który trawy ułoży
    2 punkty
  7. Co dzień warto chwalić życie być jego tłem kłaniać się mu zawsze być sobą nie bać się wiatrów i mgieł Co dzień warto żyć dumnie nie dokuczać losowi pozwolić by to on był sensem nocy i dnia Co dzień warto iść prosto nawet gdy trudna droga a niebo pochmurne gdy smutek z nas drwi Co dzień warto głębiej zaglądać życiu w oczy czuć jego moc dziękować mu za to że jest
    2 punkty
  8. Miłość cię odnajdzie Na krętej drodze życia Bo wyczujesz jej każdy oddech I każdy szept Na swojej zimnej skórze I nic nie zatrzyma cię Przed wpadnięciem W jej sidła
    2 punkty
  9. wśród zieleni mienią się jak perly ostatnie białe kwiaty akacji zapach unosi w swiat baśni aleja prowadzi na niebiańskie ścieżki chwile zapomnienia czary nie będą trwać wiecznie tydzień dwa i wracamy na ziemię warto dotknąć snu 5.2025 andrew
    2 punkty
  10. @yfgfd123 Dziękuję za komentarz – rozumiem Twoje spojrzenie, choć moje jest inne. Nie mam nic przeciwko poezji zaangażowanej, jeśli niesie ze sobą jakość, głębię i prawdę. Ale zbyt często spotykam się dziś z pisaniem, które nie tyle wyraża, co narzuca – i nie tyle mówi sercem, co krzyczy sztandarem. Nie szukam w poezji transparentów, deklaracji politycznych ani religijnych kazań. Nie lubię, gdy ktoś „wywala wątrobę na stół” i mówi, że to sztuka, a nie osobisty manifest. Mnie bliższa jest dyskrecja, niedopowiedzenie, metafora, subtelność. Lubię, gdy coś zostaje „między wersami”, niekoniecznie „na froncie”. Poezja to dla mnie nie miejsce do głoszenia haseł, ale do zadawania cichych pytań. Każdy z nas ma prawo wybrać, co i jak pisze. Ale tak samo – każdy z nas ma prawo tego nadmiaru mieć zwyczajnie dosyć. I to nie oznacza zamykania się na sztukę – raczej wybieranie innego tonu.
    2 punkty
  11. wiersz śmieszny, lepszej satyry nie napisano na tej stronie. @Alicja_Wysocka "Każdy z nas, ma prawo do własnych poglądów, każdy z nas ma własne sumienie i nie ma potrzeby trąbić o tym. Po co rozbierać się do naga przed wszystkimi?" Zaprzecza to podstawowemu sensu poezji. Jeżeli chcemy sztuki, w której autor nie próbuje się wyrażać, ani nic przekazać, to można zamknąć stronę i przejść na ChatGPT.
    2 punkty
  12. @violetta Prezydent Elekt Karol Nawrocki nie podpisze ustawy o tak zwanej mowie nienawiści, a pan Rafał Trzaskowski - podpisałby i blisko siedemdziesiąt procent tutejszych publikacji zostałoby zlikwidowane jako niezgodne z Kodeksem Postępowania Karnego - pani i moja aktywność intelektualna poszłaby na marne, dalej: wtedy pani i ja raz na zawsze przestalibyśmy pisać - po takim doświadczeniu człowiek bardzo zamyka się w sobie - jest niedostępny wobec innych ludzi i do końca życia będzie odmawiał pomocy i nie udzielał pomocy innym ludziom - odejdzie we własny świat - tak właśnie działa skrajna lewica - niszczy twórczy rozwój, potem: próbuje dotrzeć do skrzywdzonego człowieka - wmawiając mu poczucie winy, znam to z doświadczenia. Łukasz Jasiński
    2 punkty
  13. @Robert Witold Gorzkowski Też uważam, że wiersze historyczne, polityczne i religijne, nie sprzedają się. Każdy z nas, ma prawo do własnych poglądów, każdy z nas ma własne sumienie i nie ma potrzeby trąbić o tym. Po co rozbierać się do naga przed wszystkimi? A to, że ma jakiś wiersz ma ileś tam wejść, nie jest wyznacznikiem wartości. Każde słówko, zdjęcie, pozdrowienia, kwiatek, bratek, piórko, bzdurka - leci w oglądalność, może brać udział w rankingu śmieszności, ciekawości i tylko tyle, a nie aż.
    2 punkty
  14. @Robert Witold Gorzkowski Wiersze spadają, ale niektóre zostają jednak w pamięci. Twoje z beja o rodzinnych stronach pamiętam do dziś, a taki Wędrowca, jak o Titanicu, (15.04.1912) zostaje w pamięci na długo. Nigdy nie wiadomo, jak będzie zasięg, bo bywa, że wiele tysięcy, wiec jeśli porównasz z nakładem tomiku, jest to jednak inny rząd wielkości. Pozdrawiam
    2 punkty
  15. @Łukasz Jasiński to prawda motylki i róże przesłoniły mi cały świat
    2 punkty
  16. Wydaje mi się że autor pomylił portale powinien zamieścić swoje wyznanie w prozie wierszowanej politycznie. My tu w zdecydowanej większości chcemy poezji o kwiatkach i motylkach.
    2 punkty
  17. Karol Nawrocki Prezydentem Polski! Z tysięcy gardeł niesie się krzyk, W cieniu roznieconych wielkich emocji, Przyobleczonych niekiedy w szczęścia łzy... Już policzono ostatnie głosy, Padły oficjalne komunikaty, Wszystko dopięte na ostatni guzik, Pozostaje nam tylko się cieszyć! Nieopisana radość niezmierna, Zagościła we wszystkich Polski zakątkach, W wielkich miast dzielnicach i małych wioskach, W blokowiskach, domach i na plebaniach… I na przepełnionych szpitalnych oddziałach, Rozsypały Anioły okruchy szczęścia, W sercach milionów Polaków zagościła Nadzieja, Wielki triumf odniosła patriotów armia! Karol Nawrocki Prezydentem Polski! Gdy padły oficjalne wyniki, Ziściły się marzenia milionów ludzi, Skryte dotąd w serc głębi. Ziściło się i moje wielkie marzenie, Skryte me modlitwy zostały wysłuchane, Przeszczęśliwym jestem człowiekiem, A szczęściem swym chcę podzielić się z całym światem! Wkrótce wybitny historyk, Gdy upłyną kolejne przepełnione szczęściem dni, Zasiądzie niebawem w Pałacu Prezydenckim, Biorąc w swe dłonie ster Ojczyzny, A znając chlubne naszej historii karty, Wierny niewzruszenie przodków tradycji, Piastując przez lata ten urząd szczególny, Powiedzie nas ku wspaniałej przyszłości... Karol Nawrocki Prezydentem Polski! Takim na jakiego wszyscy czekaliśmy, Takim o jakiego mrużąc do snu powieki Zanosiliśmy do Boga ciche modlitwy, Królowej wszystkich nauk Historii Oddany jej latami wierny syn, O pochówki ofiar Wołynia się zatroszczy, O pomordowanych na kresach przenigdy nie zapomni! Wielkich bohaterów Kampanii Wrześniowej Z biegiem lat kolejnych upamiętni godnie A odsłaniając tablice im poświęcone, Wygłosi niejedną chwytającą za serca przemowę… Bohaterskich Żołnierzy Wyklętych, Odsłoni na polskiej ziemi kolejne pomniki, Za to że nigdy nie złożyli broni, Podziękuje im w słowach wyszukanych… Karol Nawrocki Prezydentem Polski! Zaufały mu miliony ludzi, Na nic zdały się kłamstw potoki, Oszczerstwa pełne manipulacji, Jak cała Polska długa i szeroka, Od Półwyspu Helskiego aż po szczyty Tatr, Każdy z nas w głębi swego serca, Kryjąc jej wyidealizowany obraz, Bez wahania szedł zagłosować, Wiedziony wewnętrznym głosem sumienia, Nie zniechęciła go medialna nagonka, Uporczywe próby ciągłego zohydzania, Bo dnia tego nad urną wyborczą, Każdy liczył się głos, Krzyżyk pewną zakreślony ręką, Symbolicznym był zadatkiem na lepsze jutro… Karol Nawrocki Prezydentem Polski! Wiwatują wniebogłosy rozradowane tłumy, Chaotyczne relacje kolejnych dziennikarzy, Przeplatają się z płynącymi z całego świata gratulacjami. I wszędzie ta wspaniała podniosła atmosfera, Której to mimowolnym świadkiem była Niejedna uroniona ukradkiem łza Nim w powietrzu się rozpłynęła. I ciągłe wzajemne gratulacje, Przeszczęśliwych ludzi uśmiechy serdeczne, A wszystko to niczym przepiękny sen, Z którego nikt z nas obudzić się nie chce. I ciągle nie możemy uwierzyć, Że ten cudny sen patriotów się ziścił, Warto było czekać tyle miesięcy, tygodni, By tak nagrodzone były nasze wysiłki!...
    1 punkt
  18. Nimfa Kirke na wyspie Ajaja rok sprawdzała czy Odys ma jaja, a wierną Penelopę tęskniącą za swyim chłopem, nachodziła zalotników zgraja.
    1 punkt
  19. Prosty wierszyk Popatrz na wszechświat, dumny człowieku; Ileż tam odkryć jeszcze zostało? Podejdź do okna, nie wstydź się, proszę, Usłysz, jak gwiazdy pięknie śpiewają. Zobacz, jak tańczą, na tle kosmosu, Komet warkocze z galaktykami. Dwieście lat temu, ludzie przy świecach, O nich zaledwie w baśniach czytali. Dzisiaj już nawet dotknąć ich możesz; Czemu wciąż nie chcesz i się upierasz? Wolisz wojować, krwawić bagnety, Dzieciom gorliwie życie odbierać? Iluż odkrywców, przez twe decyzje, Cudów wszechświata już nie zobaczy? Pomyśl choć trochę i się zastanów, Nim całkowicie w tym się zatracisz. ---
    1 punkt
  20. Osadzam się w życiu, osiadam, jak drzewo za późno sadzone. Koronę mu przyciąć wypada. Nie wszystko jest jednak stracone. Podlewać je trzeba troskliwie, na mszyce uważać i grzyby, wzrastało by zdrowo, szczęśliwie i życiem nie żyło na niby. Osadzam się w życiu, osiadam i lepiej już znoszę wichury. I pragnień nie muszę się lękać, bez lęku też patrzę na chmury. Dojrzałość to zalet jest pakiet. I sensu nie szukam. Przychodzi. Nie walczę już z całym światem a nawet się z nim chcę pogodzić. Osadzam się w życiu, osiadam, drobnym nasycam promieniem i piję, kiedy deszcz pada, i kwitnę, gdy mróz zelżeje. Osadzam się w życiu, osiadam. La lalalalala la lala... Nie muszę nikogo udawać, bo jestem. La lalalala la.
    1 punkt
  21. 72,8 (ostatecznie jednak: 71,63 proc.) Pultać szłapki szła za szałas. Przy choinie, Hanys w hałas: Też poszedłbym, ale chrząszcze trep oblazły mi przy sprzączce. Autochtoni Za nogi się podnosi. Ręce, nogi — pod z ramion spleciony, ludzki pałąk. Rzuca się ciało, grosik. Jest rów, fortyfikacja przecina płuca z tlenem, a mamy wspólną ziemię. Porządek zaprowadza Wniebowstąpienie. Pada cichy wiersz i dlaczego dla tamtych wciąż zabawa: Choćby w nierównej walce, dzielić nas w sfery wpływów; Większości w marne szańce. 20 czerwca — Dzień Powstań Śląskich.
    1 punkt
  22. Budzę się każdego dnia jak otwiera się świętą księgę. Słucham. Czuję. I idę, choć stoję w miejscu. Jestem w drodze ku czemuś łagodnemu, trwałemu, prawdziwemu. Znaki mówią do mnie: wszystko zmierza w dobrą stronę. Stabilizuję się jak drzewo po burzy. Obfitość przychodzi do mnie jak powietrze do płuc. Naturalna. Sprawiedliwa. Moja. Mam pewną rękę do wyborów, działań, darów. Dbam, chronię, tworzę. Energia pieniądza mnie rozpoznaje. Szanuję ją, kieruję nią, błogosławię ją. Jestem w kontakcie z dobrymi istotami, czystymi sercami, prawdziwymi spojrzeniami. Jestem kochana. Mój dom wewnętrzny oddycha. Moje jedzenie naprawdę mnie odżywia. Myśli są spokojne, wiara głęboka. Nie mam nic do udowadnienia. Idę swoją drogą. Wybaczam. Wybieram jasność i pokój. Inwestuję w to, co pozostaje, gdy wszystko przemija. Buduję się cicho, ale z wiarą. Jestem chroniona, w zgodzie ze sobą, wolna od iluzji. Nie jestem tym, co myślą inni. Jestem tym, co czuję, czym wibruję, co kocham. Jestem miłością, która działa. Mądrością, która wybacza. Światłem, które powraca. A w najprostszej ciszy czuję: moja godność jest nieskończona. Moja wartość się nie tłumaczy. Po prostu jest. Jestem. Wiem. Żyję
    1 punkt
  23. @Waldemar_Talar_Talar Zgrabny 5+
    1 punkt
  24. Witam - tak to jest z wierszami - ale warto pisać nawet jak bolą - Pzdr.
    1 punkt
  25. Witam - ciekawie to brzmi - Pzdr.l
    1 punkt
  26. @Dagna Uprzejmie dziękuję, zostawiam serdeczki :)
    1 punkt
  27. Urocze, niezwykle wdzięczne ( pisanie :) pozdr.
    1 punkt
  28. Kiedy miałam dziesięć lat, marzyłam o jednej rzeczy — o karuzeli. Prosiłam mamę i tatę, by zabrali mnie na tę magiczną jazdę, ale tata zawsze mówił, że na karuzelę chodzą szumowiny. Nie mogłam tego pojąć, ale wiedziałam, że muszę tam iść. Pewnej niedzieli rano, kiedy wszyscy jeszcze spali, rozbiłam swoją świnkę skarbonkę. Zebrałam wszystkie pieniądze, jakie miałam, i bez pytania wyszłam z domu. Na karuzeli kręciłam się godzinami. Świat wirował wokół mnie, a ja czułam się wolna i szczęśliwa jak nigdy wcześniej. Nie schodziłam z miejsca, dopóki nie zrobiło się późno. Kiedy wróciłam do domu, tata już czekał. Dostałam smary na tyłek i zapytał: — Wiesz, za co to? — Za karuzelę — odpowiedziałam śmiało. Tata spojrzał na mnie poważnie: — Nie za karuzelę, tylko za to, że nie powiedziałaś, gdzie idziesz. Spojrzałam mu w oczy i powiedziałam: — A jakbym powiedziała, to bym nie mogła iść, bo już prosiłam. Tata tylko pokręcił głową, a ja wiedziałam, że ta przygoda zostanie ze mną na zawsze.
    1 punkt
  29. @Robert Witold Gorzkowski Żyję za około 2000 zł miesięcznie i ledwo wiążę koniec z końcem, otóż to: za poprzedniej władzy miałem dużo lepszy byt materialny, kiedy po zmianie władzy... Nagle ni stąd i zwąd - mam do zapłaty 2000 zł "długu" i 800 zł mandatu za jazdę na gapę czternaście lat temu - pracowałem wtedy w Archiwum Akt Nowych - zwykle złodziejstwo pod pozorem prawa (sam pan może sprawdzić w Kodeksie Postępowania Karnego), za dwa lata: kiedy władzę przejmie PiS-Konfederacja - udupię tak zwanego ministra sprawiedliwości ukraińskiego pochodzenia - Adama Bodnara - skrajnego lewaka i anarchistę - zażądam zwrotu kasy z odsetkami! Dodam: w latach dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku Żandarmeria Wojskowa nauczyła mnie BAS-u (Bardzo Agresywny System) - w wielu krajach świata jest zabroniony prawnie, chodziłem jeszcze do Szkolnego Klubu Sportowego na ulicy Zwierzynieckiej imienia Orła Białego (Szkoła Podstawowa numer 1), dlatego też: powinien pan zaglądać na profile innych ludzi czytać je... Teraz już pan wie: dlaczego dałem sobie radę jako osoba nielegalnie bezdomna i niesłyszącą? Łukasz Jasiński @violetta I doskonale z tego wyszła: dała hejterom budziaka, a tak przy okazji - oni nie są anonimowi, kiedy władzę zdobędzie PiS-Konfederacja - Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego dobierze się im do pupy. Jako prezydent Karol Nawrocki powinien zatrudnić osobistą agentkę z European Security Academy na oficjalne spotkania z przywódcami głów innych krajów, a na prywatne: chodzić z żoną... Łukasz Jasiński
    1 punkt
  30. Przypomniało mi się też moje wspomnienie z karuzelą i skarbonką, ja miałam taki zamek z kluczykiem, tylko nie wiedziałam, że to skarbonka :-) Na dnie zamku ot, pasowało tych kilka monet :-) Pamiętam, że przeszukiwałam go, gdy przyjechała karuzela, kiedyś to było wielkie święto dla wszystkich dzieci i jeden w sumie z niewielu powodów, na które warto było przeznaczyć kilka zaskórników. Refleksyjne opowiadanko. Pzdr :-) (Chyba banknoty też były, Waryński i inne, te grosiki wtedy też już mało warte).
    1 punkt
  31. @Rafael Marius A i dopiero teraz, w Wiki, przeczytałem sobie co tam wydarzyło się w 76 roku. Bo tak naprawdę i tu też jest olbrzymia kategoria racji, jest najzwyczajniej w świecie rok 2025. Dobra kończę :))
    1 punkt
  32. Witaj - życie to czas którym nas obdarowano - trzeba umieć z niego korzystać - Pzdr.
    1 punkt
  33. Zachód słońca na wybarwionym niebie, którego promienie padają na usypiające kwiaty. Otoczona czerwienią woda, z trudem zieleń roślin pokonuje padający deszcz czerwonego światła. Poczuj swąd cuchnących pieniędzy tak mocno rozgrzanych które tylko krok dzieli od zapłonu. Zbliżający się na kolanach tłum nie przeraża smród każdy chce mieć kilka jedni przytłaczają drugich. Zalęgnione w głowie zombie za każdym razem powraca., Kilkakrotnie umierając tyleż razy się rodzi. Wrzące wody oceanów wybuchają jeden po drugim. Największy został na koniec chyba że wyparuje z niego woda. Zachodzące słońce chyli się coraz niżej. Jego promienie przenikają wodę aż do głębin. Zachodzące słońce znika za horyzontem nastaje cisza słychać tylko cichy śpiew żab. Po zachodzie ponownie wzejdzie słońce. Nic nie zwiastuje burzy, nadchodzi dzień i pogodne myśli.
    1 punkt
  34. @Alicja_Wysocka Jeśli nawet Twój kierunek to poezja, "Karuzelę i świnkę skarbonkę" napisałaś bardzo dobrze. Zatrzymując moją uwagę jako czytelnika. Przekonam się przy Twoich kolejnych opowiadaniach, czy napiszesz je tak, abym chciał czytać. Twój tekst nie jest "bzdurką" - nigdy traktuj w ten sposób tego, co napisałaś, właśnie piszesz lub masz zamiar napisać. Pozdrawiam Cię serdecznie.
    1 punkt
  35. @Łukasz Jasiński owszem, ja was biorę z przymrużeniem oka:)
    1 punkt
  36. @wierszyki @wierszyki Życie to walka, nawet z sobą. Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia
    1 punkt
  37. ty dzień dwa ;-) Ładnie o euforiach różnego rodzaju. Pzdr :-)
    1 punkt
  38. @Łukasz Jasiński ja nic nie mam do utworu proszę się nie unosić bardzo mi pochlebia wiek niech tak zostanie. Twierdzę tylko że wiersze polityczne mają swój dział i entuzjastów którzy bardziej go docenią niż w dziale o motylkach i różach, a swoją drogą to to nie jest ani wiersz rymowany ani biały ani proza może trzeba go było umieścić najpierw w warsztacie aby ktoś kto zna się na pisaniu wierszy doradził.
    1 punkt
  39. @Wędrowiec.1984 Można w ten sposób porównać swoją twórczość, zobaczyć czy się rozwijałeś, czy stoisz w miejscu. Może nawet mieć kogoś, kto prawdę Ci powie, kogoś, kto będzie miał na tyle odwagi, komu nie chodzi o lajkowanie serduszkami, bo przecież za nie i tak nic nie kupisz, przysypią je inne wiersze jak na ruchomych piaskach. Ale myślę podobnie, tytułem wspomnień, warto się przejść, oczywiście nie za często, żeby zostać z refleksją pod rękę - jeszcze żyję, jeszcze mogę coś zmienić, czegoś się nauczyć. :)
    1 punkt
  40. @Alicja_Wysocka Mam podobne podejście. Moje wiersze, na samym poczatku, również były mocno niedoskonałe. Podczas czytania, zawsze coś było nie tak. Była jakaś treść, ale w ogóle się nie kleiła. Okazało się, że zwyczajnie brakowało metrum, o czym uświadomił mnie Paweł Robacha, jeden z użytkowników tego forum, co wyszło zupełnie przypadkiem. W jednym z wierszy, przez kilka pierwszych linijek, nieświadomie, zastosowałem jamb, na co Paweł zwrócił uwagę. To było to. Właśnie tego brakowało. Pewnie byłem dość blisko odkrycia metrum samodzielnie, ale Paweł przyspieszył proces i od tamtej pory najzwyczajniej w świecie nie potrafię pisać inaczej. Mam tutaj swój cmentarzyk stareńkich kompozycji. Lubię czasami do nich zaglądać, ale nie robię tego często.
    1 punkt
  41. @Wędrowiec.1984To miejsce, jest prawie ja cmentarz, pochowane wiersze. Wtedy jeszcze nic nie wiedziałam o liczeniu sylab, o średniówce, byłoby co poprawiać, ale co niektóre wydrukowane, a poza tym, są świadectwem, pamiątką tego, jak kiedyś wyglądały moje dzieci w porównaniu z najmłodszymi. Zostawiam je póki co, takimi jakie są. Są stareńkie, ale to przecież nie mięsko, nie psują się. Był to czas, kiedy pisałam codziennie, ale pewien poeta, nazywał się Stefan Rewiński, przekonał mnie, żeby tego nie robić. Posłuchałam, i nie żałuję. Lepiej niech czytelnicy czekają, niż mieliby wzdychać - znowu ona, ile można? Dzięki, że zajrzałeś, wpuściłeś do grobowca troszkę świeżego powietrza, pozdrawiam z uśmiechem :)
    1 punkt
  42. @Łukasz Jasiński zdarzają się perełki
    1 punkt
  43. Jeśli chodzi o wiersze dotykające historii to zauważyłem że mają bardzo małą ilość wyświetleń zwykle do 100 natomiast o ptaszkach może być i 2000 wejść więc chyba się nie pomyliłem w ocenie że bliżej portalowi jest do motylków i róż.
    1 punkt
  44. @violetta Niech pani przestanie głupoty gadać! Karol Nawrocki jest rozsądnym człowiekiem i bliżej mu do Romana Dmowskiego aniżeli do Józefa Piłsudskiego, zresztą: powiedział, iż będzie prezydentem wszystkich Polaków! Stąd: doradcy o różnych poglądach politycznych - byłby to bardzo dobry sygnał dla świata! Trzeba na scenę międzynarodowej polityki z efektem wejść! A pani pewnie chciałaby mu podrzucić Prymasa Polski, Rabina Polski, Mułłę Polski i Magdalenę Biejat, która jest młodsza ode mnie o rok i dziewięćdziesiąt procent szkół ukończyła na Zachodzie Europy, ma jeszcze medal weterana i logicznie rzecz biorąc: walczyła podczas Drugiej Wojny Światowej o Niepodległość Polski... Łukasz Jasiński
    1 punkt
  45. @Łukasz Jasiński kto wie, może mu Bóg mu pomoże. W Polsce ludzie się budzą i uwalniają z religii, sami decydują o wierze. Powstaje dużo ruchów, modlą się bez użycia religii. Ja sama słucham Siewników, Strzyżewską, Tajemny plan itd. Ludzie poszukują wyzwań, a nie głupot. Jaki hejt wylał się na małą, słodką córeczkę Nawrockiego. Ona jest już powiewem, mała prezydentówna.
    1 punkt
  46. @Kwiatuszek Bardzo dziękuję i cieszę się, że utwor Ci się spodobał.
    1 punkt
  47. A nie lepiej tak: - Mistrzu, a jak ją niby przekonać, aby dobrze wyszło? - Jak będzie przekonana, to zawsze jej będzie mało... I jak? Łukasz Jasiński
    1 punkt
  48. Muzycznie jak dla mnie jest progres:)
    1 punkt
  49. @iwonaroma A ja nie przepadam za latem. Jest zbyt gorąco i zbyt jasno, to po pierwsze. Po drugie, co poniekąd wynika z pierwszego, lubię mieć na sobie coś w stylu kurtki albo bluzy, by mieć pod ręką dodatkowe kieszenie. Latem nie mogę tego mieć, z uwagi na wszędobylski ukrop. Od siebie, mógłbym dopisać do tytułu: I bardzo dobrze. :)
    1 punkt
  50. nie mówisz nic a w mojej pamięci tylko ty miłość się spóźniła i nie wytłumaczyła się z tego może już nigdy nie opowie co wówczas
    1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+01:00


×
×
  • Dodaj nową pozycję...