Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 07.04.2025 w Odpowiedzi
-
dedykuję Violetcie za ten nastrój wiosenny Czy Viola pyszna czy nawet pycha? Kto to do licha dokładnie wie? Czy ktoś skosztował, czy ktoś zapytał, ktoś się poświeci ciasteczko zjeść? Czy ktoś z portalu zbierze swe siły, by wszelki strach od razu zmóc. Będzie subtelny i bardzo miły jak ten kochanek legnie u stóp. Lecz może przedtem przez park przegoni, kwieciem omai, kwietniowy czar. Słowa w aksamit ciepły przystroi. Szampan niewinność zmiecie jak wiatr. Pyszności będzie szukać dokładnie, systematycznie pewnie od stóp. Pedikiur, nogi cudowne zgrabne, słodkość zamknięta kształtami ud. Oczarowany ciała zapachem zapragnie poznać ambrozji smak; kotliny, szczyty jędrne puchate… Ciut nieuwagi do piekła wpadł. Szybko naprawi strojeniem skrzypek i melodyczną wibracją ciał. Aż Viola westchnie do ucha cicho; „więcej pychoty nie mogę dać” Czy Viola pyszna czy nawet pycha? Kto to do licha dokładnie wie? Ten co skosztował, czy coś napisał jak to ciasteczko zjeść, oraz mieć! wszelkie podobieństwo osób do sytuacji jak i sytuacji do osób jest zupełnie przypadkowe6 punktów
-
Nastało rozstanie. Popłynął potok spraw uświadomionych i nieuświadomionych. Potem byś chciał dociec, objąć percepcją, zrozumieć. Rozumiem i znam te bóle. Ale musiałbyś wpierw wiedzieć, mieć całkowicie rozpracowane, cóż oznacza tak naprawdę i na serio atrakcyjność i nieatrakcyjność damska oraz męska. Musiałbyś wiedzieć cóż znaczy zgoda, a co oznacza niezgoda. Im jesteś wrażliwszy tym bardziej chcesz wyjaśnić. Im bardziej chcesz wyjaśnić tym bardziej tego nie uczynisz. Chcesz zagubionego świata pytać o rozsądek? Chcesz wśród pożarów walczyć o wodę? Jak to mawiają odpuść sobie. I to właśnie ci w tym wszystkim – paradoksalnie w kosmos - są najbliżsi prawdy. A i jeszcze jedno – bo bym zapomniał – dobrze ci radzę, nie pisz o tym żadnych wierszy. Szkoda ciebie, szkoda was i szkoda poezji. Warszawa – Stegny, 07.04.2025r.6 punktów
-
przegrał z wiatrem że smutkiem i łzą przegrał z nadzieją oszukał go czas przegrał z prawdą dokuczyła cisza wyśmiał go las zakpiła dal obraziło się niebo tak samo piekło obraziło drzewo echo i kwiat pytam więc was kim on jest że po dupie kopie go świat6 punktów
-
Biała róża zamieszkała w zeszycie. Swoją pachnącą delikatność ułożyła na zapisanych stronach. Każda linijka wiersza wprowadzała jej ciało w drżenie. Syciła ją każdym słowem, upajała rymem, a ona czytała, i czytała…. Lecz z czasem strony zeszytu wyblakły. Coraz mniej słów tuliło różę do snu. Puste kartki zlewały się z jej bielą. Aż w końcu zbladła. Stała się niewidoczna i rozsypała się suchymi płatkami po podłodze.5 punktów
-
Och, radości naszej kwiatowej daj nam dziś; I nie pozwól by w dal wybiegła nasza myśl Gdzieś do niepewnych żniw; tutaj zatrzymaj nas Wszystkich, po prostu w ten wiosenny czas. Och, w białym sadzie tej radości daj nam moc, Jakiej nic nie miewa w dzień, jak u duchów w noc; I uszczęśliw nas szczęśliwymi pszczołami, Wśród doskonałych drzew rój brzęczy kołami. I uszczęśliw nas nagłym ptaka przelotem, Co brzęczenie zagłusza skrzydeł trzepotem, Meteor z dziobem jak igła śmigający, Nektary z kwiatów w powietrzu spijający. Bo to miłością jest, a nie nic innego, Która należy do Boga wysokiego, By uświęcić w pełni Jego zamierzenia, A od nas wymaga jedynie spełnienia. Od tłumacza: Jak raz trafiłem w porę roku. I Robert: Oh, give us pleasure in the flowers to-day; And give us not to think so far away As the uncertain harvest; keep us here All simply in the springing of the year. Oh, give us pleasure in the orchard white, Like nothing else by day, like ghosts by night; And make us happy in the happy bees, The swarm dilating round the perfect trees. And make us happy in the darting bird That suddenly above the bees is heard, The meteor that thrusts in with needle bill, And off a blossom in mid air stands still. For this is love and nothing else is love, The which it is reserved for God above To sanctify to what far ends He will, But which it only needs that we fulfil.5 punktów
-
usiadłaś między mną a cieniem niczyim zapatrzonym w niebo kształt morza jeszcze śpi w podekscytowanej przestrzeni słońce odkrywa nasze ciała biorę głęboki oddech berek na plaży to nic nadzwyczajnego ganiamy się za każdym słowem powiedzmy że to próba wiersza4 punkty
-
Brnąłem z mym ziomkiem wśród głosów waszych Spogladaliście z bliska, bełkotając cichym jękiem Wzniecilliście obłęd nikły, niegdyś spiący pod spokojem Wy, obrońcy kurtyzan w których każdy już gościł Pełni sytuacji nie znając, osąd wydałeś kmicica zgrywając Płaskimi palcami gwałtownie muśnięcie wyprowadzileś Twą twarz kostkami mymi przyozdobiłem gwałtownie Bluzgami twą ladacznicę ubrałem w godziwy ją strój Moment jedynie wystarczył byś wnet się opanował W lisa usposobić się ze swoją zgrają starałeś uporczywie Kłamstwo w fałsz niezmiennie ubrać próbowaliście Do damy upadłej odszedłeś, my ku słońcu się udaliśmy4 punkty
-
ten kto lubi wielokropki….. ….. przed i za….. nawet wokoło…. sam się zdradza, ma niestety nieporadność językową tam gdzie nie wie, co powiedzieć stawia kropki, sam się domyśl są u kota niczym wąsy, nie wiem skąd się wziął ten pomysł3 punkty
-
gdzieś za siódmą miedzą za płotem z co drugą sztachetą słońce niczym racuch z cukrem od kilku wieków zachodzi za kościelną wieżą która dzięki polnym kamieniom w swoich trzewiach zna okolicę jak własną kieszeń i czasami przy pełni księżyca szepce wiatrem takie historie że głowa mała to tu ja i stare drzewa jesteśmy po imieniu3 punkty
-
Powierzchowne rozmyślania… coś na kształt listu. Słowa, co gardło zaciskają, myśli przerwane w pół drogi. Moje sny, urojenia zamknięte w wątłej postaci… dziewczyna z bajki - nie Twojej - dziś odważyła się. Wiedziałam, że kiedyś napiszesz, ktoś musiał przerwać ciszę, a i Bogowie chcieliby wiedzieć, co wtedy spotkało nas. Twój stary dom poskładał się jak talia kart dotykiem obcych ludzi. Nie łudź się, że coś więcej jest. Stoi blok, zza oceanu pewnie widzisz go, powraca w snach czyjś projekt widmo. Kiedy zjawiłeś się Ty tamtej wiosny z biletem w dłoni i swoją wizją Świata, stokrotki zgubiły płatki, fiołki zapach straciły, Bogowie nie wiedzieć czemu - ukryli słońce za chmurami. Twoje „mieć”, wręcz obłąkanie, posiadać więcej i więcej, i ja w eposie usłanym różami. Jest tylko dzisiaj, jutra nie ma. Tak skończyć musiało się… Dziś Ofelia w pokoiku na poddaszu zegarem po babci, co odmierza czas śpiewem swym „Nie-ma-ludzi-bez-wad”. Szkoda łez, utopisz się w nich. Nim świat się poprawi wyjdź do ludzi - zegar nuci i łudzi. Reszta niech tajemnicą zostanie na wieki.3 punkty
-
To miejsce zrobiło ze mnie kukiełkę Pustą powłokę, pustą skorupę Nic już nie poruszy mojego serca Niewiedza jest moim błogosławieństwem W tym świecie pełnym smutku i cierpienia Człowiek i bestia, nie do rozróżnienia Pełni głodu i żądzy, nigdy nienasyceni Nie umiem odwrócić od tego wzroku Ból którego doznałem, zamknął mnie w sobie Odrzuciłem to, co czyniło mnie człowiekiem Emocje bezpowrotnie zakopane w mogile Martwa moja zimna dusza Uczucia jak stara książka Zakurzone i porzucone na strychu Zapieczętowane drzwiami bez klucza Skazane na wieczne potępienie i wygnanie Prosty asfalt podczas rozgwieżdżonej nocy Chodzę, prowadzony niczym marionetka Uwięziony gdzieś w jaskiniach własnego umysłu Nie czuję już nic, jestem zdmuchniętym mniszkiem.3 punkty
-
patrzę w dal dam coś więcej z siebie zanim skruszeją pomniki spojrzenia będą się mijały bezowocnie podaruję uśmiech może nawet coś powiem zrobię dobrą minę witryny sklepów niemo zapraszają do środka samochody malują obrazy abstrakcje ze snu bez wizji idę chodnikiem czas próbuje czarować biegnie szybszym rytmem nie gonię go czekam idąc spokojnie może dziś .. . 11.2024 andrew3 punkty
-
W pieśniach białe są orły W piór srebrnym majestacie, A w życiu – kac potężny Nazajutrz po wypłacie. W kronikach dzielność złota Jak diadem drogocenny, A w życiu – jest tchórzostwo I zdrada i niewierność. W historii patriotyzmu Wielka i krwawa cena, Na co dzień motywacji By kupić bilet – nie ma. Na akademiach lista Osób – wciąż docenianych, A na rogu tabliczka Z nazwiskiem - połamana. W książkach błyszczące słowa, Elipsy, metafory, W życiu przekleństw są salwy I absurdalne spory. W powieściach są nieśmiałe Uśmiechy – w dłoniach okien, W życiu dekolt zbyt duży I szpilki zbyt wysokie. W eposach są rycerze, Rosłe i dzielne zuchy, W życiu wymoczki blade, Które boją się muchy. W muzeach i galeriach Przez S pisana Sztuka, W telewizji koncerty Są Zenka Martyniuka. Gdy łączy się symfonia Z kaskadą wrzasku, huku, Ideał wśród łoskotu Brutalnie – sięga bruku...3 punkty
-
nie ma czasu na sny ani na marzenia jest twardy jak przydrożny głaz nie ma czasu na łzy ani na uśmiechy jest jak wiatr nie boi się burz ne ma czasu na miłość mówi że ona to nie wolność że to są trudne drzwi nie ma czasu na nic ciągle myśli o niczym lubi ciemność nocy nie brzydzą go wszy3 punkty
-
chciałabym jak zapach bzu być pyszną ach piękny park i we mnie energia biegam z rękoma w górze szczęśliwa kwiatem2 punkty
-
już pobudka a tak mi się spało jeszcze ciemno i zimno na dworze o parapet deszcz szepcze szeleści a sen pachnie lawendą hyzopem jeszcze nie budź bo trawy kołyszą jasną łąkę co kąpie się w słońcach jakby szczęście i lśnienie złociste ktoś na rzęsach rozsypał zaplątał nie mów szeptem bo ćmy bladolice rozbłysk światła i cisza na smugach muszę dośnić raz drugi nie trafię ktoś z księżyca znów rożek odłupał2 punkty
-
2 punkty
-
odkąd tu jesteś rozpisuję cię na nuty z serca do głowy powrotu już nie ma baza czeka na odkrycie pusty flakon jest bez znacznia2 punkty
-
ludzie kiedyś zgrupowani dziś tonący w twardych mejlach dejta sajentist być może wiatr dziejowy wyrwie z żagli na ogromnej piramidzie z setek wielu zbudowanej łączą się ze sobą boty co zżerają ludziom serca na platformach jakiś osioł jeszcze kopie się z faktami tańczą w parach męsko-damskich hipokrytki z menelami może jakaś osobliwość włosów kwantów niespodzianka gdyby w ludzkim tak się zderzyć i na wsteczny kurs we frankach hej poeto sprzedaj czytaj o kolejne ogłoszenie o pracę: Maj : dam szkolenie Al wygeneruje bajkę2 punkty
-
@Rafael Marius To jedno, a drugie że no naprawdę nie da się, to prawie niemożliwe... @Alicja_Wysocka Wygadanie a wypisanie to różnica jest :)) @aff Pełna zgoda...2 punkty
-
z ciszy cisz z kontemplacji pustki pamięć powraca na bieli kartki dotykam głaskam smakuję pierwsze uderzenie serca co brodzi w ciepłej świętej wodzie i srebrny promień pępowiny gdy staje się przezroczysty w świetle dziennym aż w cieniu tajemnic miłosne chwile pierwszej sylaby szczęścia oszalały życiem dziękuję2 punkty
-
@Kwiatuszek dokładnie:) problemy tylko niszczą nam przyjemność, warto pozbyć się trudów:)2 punkty
-
@violetta I właśnie to w tym wszystkim jest najtrudniejsze, a wydaje się takie proste.2 punkty
-
Słońce umiera na horyzoncie, pożerając mój cień Rzeka niechcianych myśli przebija tamę w mej głowie Melancholia, egzystencja przygniata do chodnika Zbrukanego krwią mego nieskończonego cierpienia Ruszam w bieg, umysł za mną goni Nie odstawia mnie na krok, pełen nienawiści Cóż za zdrada, własny mózg mnie sabotuje Dwie osoby w moim ciele, miejsce jest dla jednej Paranoja karmi strach, nogi niczym z waty Lęk szczerzy do mnie kły, ostre jak żylety Paranoja karmi strach, coś mnie obserwuje Ukryte w starych, zniszczonych ścianach Próg domu zdaje się być świętym graalem Wyścig z czasem, jeszcze nigdy go nie wygrałem W pokrytej mrokiem uliczce, nie widzę żadnego zakrętu Uwięziony we wieczności, na darmo szukam wyjścia2 punkty
-
@Jacek_Suchowicz czy ta Wioleta ma się z pyszna bo pycha chodzi przed upadkiem czy może raczej się opycha jest pełna smakowitych nadzień a może lubi się rozpychać tudzież upychać smakołyki ewentualnie kocha przepych ile tych pych jeszcze ukrytych2 punkty
-
Droga Mleczna to mój dom dachówki są srebrzyste a gonty malachitowe w lodówce ptysie i ciasto owocowe dwa kroki do Jowisza i rzut beretem do Marsa czy wielka włóczęga skończy się zatankowaniem antyprotonów w mgławicy Andromedy? nie wiem.... mam ochotę na chwileczkę zapomnienia ale czy to wypada?2 punkty
-
po tęsknocie dla czuwania na odlotach par dobitnych gdy sny rodzą przemijanie o przewrocie o rozbitkach chociaż statku niby bez się wywracania ponad chwałę wielkiej wody, co ją wessie opowieść i skręt jej kładąc ponawiania strój mijaniem mocnej przestrzeń i opinie co go wprowadzić nie dało jednej drugi między świnią z wykopalisk duszy świętej gdy bez Boga na spacerach zagubionej po mniej więcej; zgniot pod wtorek ceregielą2 punkty
-
Płacze nocą serce ciche, wśród cieni, co szepczą bez końca, łzy jak deszcz po szybach spływają, a nadzieja... śpi, gdzieś bez słońca. Każdy oddech ciężki jak kamień, każda myśl – zbyt głośna i krucha, a świat zdaje się być z betonu, gdy nie ma już komu słuchać. Ale... nawet w burzy jest miejsce na ciszę, nawet w ciemności – cień światła się skrada. Bo dusza, choć zmęczona, nie milknie, ona szeptem wiatru powiada: „Jeszcze przyjdzie poranek jasny, co zmyje z twarzy wszystkie troski. Jeszcze serce, jak pąk uśpiony, rozwinie się – wolne, radosne.” Więc choć teraz kruszejesz w płaczu, choć nie wiesz, gdzie kres tej nocy – wiedz, że świt już się zbliża powoli. A świt... to początek mocy. Jeśli chcesz, mogę być tym świtem – codziennie, gdy zabraknie siły. W moich słowach znajdziesz schronienie, aż znów Twoje oczy się rozchmurzyły.2 punkty
-
gdzieś pod samotnym drzewem błądzi mój cień słońce grzebie się w koronie zieleni obłoki zakrywają kolejny fragment marzeń z każdym oddechem znika przestrzeń i moja nieobecność2 punkty
-
Byłem śmierci tak blisko, Spojrzałem jej w oczy, W oczy pełne pustki, Były one czarne jak noc. Były pełne nicości, Kiedy wziąłem tabletki, Chciałem popełnić grzech najcięższy, Sprzeciwić się Bogu, Nie myślałem jak straszna może być, Jak przerażająca będzie, Jak bardzo mnie sparaliżuje mnie strach, Kiedy zobaczyłem jej oczy, I dlaczego? Żeby przestać oddychać? Aby zapomnieć? Pytania na które odpowiedzi nie znam, Na które nigdy odpowiedzi nie znajdę, Pytania które zostaną tajemnicą, Na sądzie ostatecznym Gdy stanę przed Bogiem. Będę musiał złożyć wyjaśnienia, Wytłumaczyć się przed Bogiem, I skończę w czeluściach piekła Spotkam się z samym Lucyferem, W IX kręgu...1 punkt
-
wierzy w zmartwychwstanie wierzy, bo wie że Jedna Matka wierzyła i tak się stało1 punkt
-
bardzo lubię wielokropki choć wskazania do trzech kropek niedomówień dobrym schowkiem wyobraźnię ruszą trochę jakie to jest przeurocze każdy coś tam pokojarzy i zrozumie coś tam sobie z wypiekami na swej twarzy :))1 punkt
-
1 punkt
-
To nie jest świat dla idealistów. Lub odwrotnie, właśnie jest tylko dla nich. Pzdr.1 punkt
-
To bardziej z dojrzałością jest związane niż z wrażliwością. Można być dojrzałym i wrażliwym i wiedzieć, że każdy ma swoje spojrzenie i wyjaśnianie jest zbędna, a nawet szkodliwe. Tajemnica i tyle.1 punkt
-
@Corleone 11 Bardzo mi się podoba szczegółowa analiza mojego tekstu:-) Dziękuję Ci ☺️ W wolnej chwili popoprawiam( poprawię) powyższe. Cierpliwości...;-)1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Witaj - raczej nie - kiedyś mój dziadek miał jabłoń która nazywała się sztetynka - jej owoce wisiały długo nie bały się mrozu były słodziutkie - Pzdr.serdecznie. @Mitylene - @iwonaroma - @Konrad Koper - dzięki -1 punkt
-
1 punkt
-
Gdzie szukać natchnienia? Jak unieść ciężar słów? Będąc jedną z głów. Przez czas do strącenia. Gdzie szukać natchnienia? Do siebie kluczy, dróg. Patrzy cierpliwie Bóg. W bezmiar ludzkiego błądzenia. Gdzie szukać prawdy? Spełnienia. Światła dla lepszych słów. Wiary, co użyźni marzenia. Serca, by znów sięgnąć chmur. Gdzie szukać prawdy? Spełnienia. Chwili co zatrzyma nasz trud. Objęć szczerych, słodkich jak miód. Miłości, aż do zatracenia. Podaj mi siebie pod powiekę. Może daruje nam czas. Moment i chwilę jak rzekę. Prawdę, na cały ten fałsz.1 punkt
-
o świcie nieśmiałość wtulona w kolory w lustrze wody błądzi jeszcze noc w głębi mgieł budzi się niebo i błękit zatopiony w małej butelce ultramaryny1 punkt
-
1 punkt
-
Witam - miło że się uśmiechnęłaś - dziękuje - Pzdr.również uśmiechem. @MIROSŁAW C. - @Domysły Monika - @Rafael Marius - dzięki -1 punkt
-
@Kwiatuszek Zamiast "ok" powinno być "dobrze" (po co potoczny anglicyzm?) w miejsce "znalazłoby się" - "znalazłby się". Drugie zdanie będzie czytało się lepiej, gdy zmienisz szyk wyrazów na "Przecież cały czas zajmuję się sobą..." Po "jem" potrzebny odstęp, zbędny zaś pomiędzy nawiasem a "co"; podobnie "sklepu" - nawias - "kupując". Ujednolić akapity, korygując ich długość do jednej i wprowadzając tam, gdzie ich brakuje. Zalecam odrobinę więcej staranności. Niemniej "Ja, mnie, o sobie..." jest interesujące i dobrze napisane. Pozdrawiam serdecznie.1 punkt
-
żeż (o żeż ty) sus Aga ara gag aha gęg jaj (sto) Sas sos STS (klub studencki) oto ono Olo owo UHU (klej) ZAZ1 punkt
-
1 punkt
-
być może sen jest furtką do światów inaczej podjętych decyzji wyborami określam tylko kierunek z nadzieją że nikt nie przestawi dróg w nieskończoności możliwych zawsze będzie tylko jedna nawet wtedy gdy powiem nie gdzieś już widziałem te oczy ten sam głos wyrzucił mnie z łóżka przed budzikiem poznam cię kiedy zaśniesz pod drogowskazem w kolejnym gdyby zmienimy plan jutra są bezradne przed świtem1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+01:00
-
Ostatnio dodane
-
Wiersze znanych
-
Najpopularniejsze utwory
-
Najpopularniejsze zbiory
-
Inne