Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 27.01.2023 w Odpowiedzi
-
Jesteśmy jak te dwa drzewa posadzone nieopodal. Rosną razem, każdym wschodem, zaćmieniem. Tylko wiatr z łaski Bożej popchnie korony ku sobie. I na ten ułamek sekund, bezkarnie możemy dotknąć ostatnich liści.5 punktów
-
Jakaż w tych dwojgu nadzieja drzemie, Że kurz dźwigają w imieniu naszym, Bez skargi żadnej gotowi zaszyć W drewnianych kościach zniecierpliwienie. W kącie czekają, dotyku głodne, Aż się przesycą ciszą wieczory. Wtedy dla ciebie zagram kolory, Ty namalujesz dla mnie melodię.5 punktów
-
Jestem małym marzycielem, w głowie mam pomysłów wiele. W snach odwiedzam miejsca różne, co bajkowe są i cudne. W mej krainie snów i czarów jest slodkości bez umiaru, świat jest pełen barw i wzorów, taniec smaków i kolorów! Tutaj rzeczka jest różowa, w smaku pyszna, truskawkowa. Tęcza zaś czekoladowa, a na brzegach – orzechowa. Są wafelki zamiast płotków, wypełnione miodem w środku, Taki płotek żeby przejść , trzeba go kawalek zjeść. Krówki wcale nie są w łatki, ale w fioletowe paski. I, przypadek całkiem rzadki, zamiast deszczu, lecą kwiatki! Liście drzew niebiesko-żółte,mają kształt maleńkich nutek. Gdy jesienią opadają, to muzykę śliczną grają! Tu motylki kolorowe, żółte i pomarańczowe, Gdy na buźce mej siadają, skrzydełkami łaskotają. Drzewa ręce wyciagają i przechodniów utulają. A że są okryte puszkiem, więc w dotyku sa miluśkie. W tej krainie mej wyśnionej, ptaszki jasno są zielone. Wokół główki mej latają i do uszka mi ćwierkają. Wkoło pyszny świat sie snuje, aź serduszko się raduje. Pięknie jest w tej mojej baśni, malowanej w wyobraźni.5 punktów
-
Pod starym dębem na dróg rozstaju, usiadły myśli i tak czekają. Cichutko siedzą, jak mysz pod miotłą. Zachłannie pragną poetę spotkać. Bywał tu czasem popołudniami. Teraz zostały zupełnie same. Zamieszkać chciały na białej kartce. Być kimś, niż nikim. Już nic nie warte. Zadumę myśli wiatr rozwiał letni. Zjawił się w końcu poeta chętny. Na dróg rozstaju pozbierał myśli. Do domu zabrał, wiersz mu się przyśnił.5 punktów
-
czekoladowo-kruchym ciastkiem pocieszę cię bo potrzebujesz mojej woni szafirków bez nich nie będzie wiosny wiec podejdź jeśli uwielbiasz fioletowe kwiatki4 punkty
-
Z kwiatka na kwiatek latała pszczoła. Spijała nektar, bzycząc wesoło. Raz od nadmiaru różnorodności, dostała mocnych, owadzich mdłości. Więcej po kwiatkach już nie fruwała. Tylko z jednego nektar spijała.4 punkty
-
jestem z tobą jestem świt się tli zamykasz okno otwierasz drzwi mówisz jutro też jest dzień dwa, trzy lata już za nami w progu żegnasz spojrzeniami głodna świata głód ma smaki dwa ty i ja3 punkty
-
buty, złote zęby pierścionki, okulary bez numerów* __ 27 stycznia obchodzimy Międzynarodowy Dzień Pamięci o Ofiarach Holokaustu _ * Tylko więźniowie wybierani do pracy mieli przydzielane numery. Ci trafiający natychmiast po deportacji do komór gazowych nie byli rejestrowani ani nie mieli tatuowanych numerów. __ (To nie haiku, bo nie ma nic o naturze, ale ten dział jest najbardziej wyciszony, więc uznałam, że to odpowiednie miejsce.)3 punkty
-
O czym szumią drzewa Pod twoimi oknami? Wiesz? Może szumią Płaczem z domu Co echem się niesie I przeciska przez liście Nasilając twój odwieczny lęk...? Przed życiem... Wiesz kto u ciebie tak lamentuje? A może to ty...? Z oddali słychać szloch... Nie...? Zaprzeczasz gwałtownie - "To odgłos rozkrzyczanych mew..." O czym szumi wiatr Otulając dom? Znudzony twoim zmęczeniem Gdy ciągle idziesz wbrew... Wiesz o czym szumi wiatr Gdy nie robi sobie nic Z murowanych granic W domu W którym mieszkasz ty...? O czym myślisz Układając znużone ciało do snu? O tym co minęło Z ptasim śpiewem Szumem wiatru... O tym co za tobą już...?3 punkty
-
Nauczyili się klikać serduszka Tak miło jest czasem Nauczyli się akceptować - Za pomocą kciuka Bach Bach Zaskoczenie marne W oczekiwaniu zamilkłam Czas na kolejne rozdanie Nauczyli się klikać serduszka Tych ze słabymi postami albo i bez Dawno rozgnietli na miazgę Nauczyli się klikać serduszka w miejscach które uznali za ważne Klik Klik Klikają serduszka - Upiorne znaczki ...Znaczki ...aczki Strzelają słowami Przychylność? - Nie, dziękuję To zanadto Nauczyli się klikać serduszka W pogoni za uwagą W podróż najdalszą Poddani ruszą Kto pierwszy odpadnie? Ja leżę Ale twardo Bach Bach2 punkty
-
Przypłynąwszy Wołgą w okolice miasta, które Małgorzata chciała odwiedzić Jezus przetranslokował* "Nautilusa" na powierzchnię rzeki Moskwy, zapewniając przez to swoim żonom i pozostałym współpodróżnikom niezapomniane wrażenia. Wyobraź sobie bowiem, drogi Czytelniku, statek podwodny płynący swobodnie w powietrzu! Ta część rejsu - chociaż formalnie był to lot - trwała na tyle długo, by doznania były naprawdę wyjątkowe. Zarówno wskutek płynności lotu, jak i widoków. Obejmujących także przelatujące w pobliżu ptaki. Krótko przed tym, nim wpłynęli do Moskwy - która w późniejszych wiekach miała w tak znacznym stopniu wpłynąć na losy świata - Jezus zebrał na pokładzie wszystkich towarzyszy podróży: swoje żony, profesora Aronnaxa, Conseila i Neda oraz legionistów. - Nasze wejście do miasta zostanie natychmiast zauważone - rozpoczął. - A doskonale wiecie - tu spojrzał znacząco najpierw na harpunnika, a w chwilę później na żołnierzy - jak podchodzi się i traktuje coś, co dziwi. Co odstaje od uznanego za normalne. W tym ludzi. Dlatego wejdziemy doń niewidzialni dla mieszkańców, pozostając wszak widocznymi dla siebie. I oczywiście mogąc widzieć wszystko dookoła nas. Pamiętajcie, że mamy teraz rok tysiąc sto czterdziesty siódmy. Bądźcie więc gotowi, by zobaczyć ludzi żyjących w całkiem innej rzeczywistości niż ta, do której przywykliście. I którą w swoich czasach obserwowaliście wokół siebie. Chociaż jest prawdą - w perspektywie ciągu wcieleń to, iż żyjąc wiecznie, każdy czas możecie nazywać swoim. Nie tylko ten, w którym przeżywaliście tę lub tamtą inkarnację. - Pamiętajcie też - zakończył WszystkoWiedzący - że nawet niewidzialni dla mieszkańców, zostaniecie zauważeni przez osoby wyższej świadomości. Kilka z nich nie tylko poczuje waszą energię, ale i będzie w stanie was zobaczyć. Ponieważ jednak zobaczą również mnie... - Skojarzą nas tecum, z tobą? - najbardziej ciekawy wrażeń spośród legionistów odważył się zapytać. - Sic, tak. Dokładnie - odparł mu Jezus. - Odnośnie zaś do pozostałych - ciągnął - aby ustrzec się przed zobaczeniem i usłyszeniem, użyjemy pola ochronnego. Manewru - bądź sposobu, jak wolicie - który nasi towarzysze ze starożytnego Rzymu z pewnością skojarzą. Z odwiedzinami na statku kosmicznym naszych Starszych Sióstr i Braci - dodał wyjaśniająco, widząc pytającą minę Neda. - Statku kosmicznym? - spytał harpunnik z niedowierzaniem. - Czyli co, latającym... tam? - uczynił gest w stronę nieba. - W istnienie "Nautilusa" też początkowo nie wierzyłeś - upomniał go Conseil. - Tak, to prawda - odpowiedział Ned - ale "Nautilus" to jednak co innego. Jest... był niewiarygodny. Ale zbudowanie statku poruszającego się w przestrzeni... międzyplanetarnej... - słowa przychodziły mu z trudem. - Tu ne credis, nie wierzysz - odezwał się dziesiętnik. - Ego ne dubio, nie wątpię. Ale to prawda. Byłem i widziałem, moi towarzysze też. Zresztą czy Jemu - wskazał Jezusa - można nie wierzyć? - A nawet jeśli można - uśmiechnął się Właśnie Wskazany - fakty cię przekonają. I to wkrótce. - Skoro tak... - Ned wykonał przepraszający ruch, robiąc zarazem pełną powątpiewania minę. X X X Po wejściu do dwunastowiecznej Moskwy, Ruś zaczęła podobać się Małgorzacie jakby mniej. Błotniste uliczki, ciągnące się między w większości drewnianymi domami. Ludzie nie sprawiający bynajmniej wrażenia szczęśliwych i zadowolonych z życia. Wreszcie strażnicy, dający się widzieć zbyt często, a kojarzący się jej nieodparcie z milicjantami Moskwy dwudziestowiecznej. Nie zauważyła nawet, kiedy zapragnęła opuścić miasto, o którego zobaczeniu wcześniej tak bardzo marzyła. - Mężu, moy dorogoy - zwróciła się do Jezusa - chciałabym opuścić to miasto, a właściwie jego zalążek - porównała w myślach obraz znanej jej Moskwy z tym, co właśnie oglądała. - Znacznie bardziej podobały mi się zieleń i spokój otaczających ją terenów... - wsparła uśmiechem żoniną prośbę. - Wiedziałem, że tak będzie - mąż Małgorzaty uśmiechnął się również - ale wytrzymaj, proszę. Zanim ją spełnię, mam propozycję, abyśmy spotkali się tutaj z ludźmi wyższej świadomości. W tym z księciem Jurijem Dołgorukim**. - Dobrze, moy muzh, mój mężu - zgodziła się Małgorzata. Trochę zrezygnowana, a z drugiej strony ciesząc się na myśl o poznaniu kolejnej pozytywnej osoby. A powiedz mi: czy oprócz księcia będzie wiele tych osób? - Jeszcze dwie - odparł Mąż Wszechczasów. - Przełożony miejscowego monasteru i mieszkająca na uboczu miasta jedna z miejscowych akuszerek, a jednocześnie zielarka i szamanka. - Zielarka? Szamanka? - zainteresowała się Soa, uprzedzając reakcję Małgorzaty. - To moja niespodzianka dla Ciebie - Jezus uśmiechnął się tajemniczo do żony. Po czym, zobaczywszy myśli swojej padawanki, dodał zwracając się do niej: - Czy sądzisz, że w ciągu swoich wcieleń tylko ty jedna parałaś się zielarstwem? Cdn. * Polskiej tak zwanej kalki łacińskiego czasownika "translokować" ("transloco - ~locare - ~locavi - ~locatum"), oznaczającego przeniesienie w przestrzeni (dosłownie przemieszczenie) użył Andrzej Sapkowski w swojej trylogii o Reynevanie. Jako pasjonat języka łacińskiego i fan Mistrza Andrzeja pozwoliłem sobie na zapożyczenie. ** Bycie księciem i wojownikiem w jednej osobie wydaje mi się absolutnie do pogodzenia z byciem osobą wyższej świadomości. Jednak jeśli ktoś ma inną w tej kwestii opinię, chętnie podyskutuję. Fotografia poniżej przedstawia, rzecz jasna, pomnik wspomnianego księcia: przy ulicy Twerskiej w Moskwie. Fez - Marrakesz, 24 - 27.01.2023.2 punkty
-
Pewnego dnia ona uroczo, w urodzie i z gracją weszła na mój teren, chcąc założyć dom i całą ogrzać się od rozpalonego ogniska domowego, a ja tylko chciałem ugościć ją na kilka ładnych wieczorów. Przez chwilę było nam dobrze i zgodnie, ale z czasem rozczochrał nas poranny konflikt interesów. Warszawa – Stegny, 27.01.2023r.2 punkty
-
zobacz, noc już odchodzi zostawiając usta spękane i krwią nabiegłe oczy powiedz, który to już raz w tej samej walczysz historii która co noc sny spokojne porywa spójrz, już świta puść zatem w niepamięć te nocne mary wstań i napij się czarnej jak noc kawy2 punkty
-
2 punkty
-
Kiedy chcę to znikam Zmęczona Onlajnem... To takie proste Nic nie muszę Nie muszę ciągle klikać Kciukiem... Jestem cudownie animowana Szyfruję siebie W wyszukanych słowach A czasem mięsem rzucam Albo ciskam wykrzyknikami na oślep Jak burza gradowa A kiedy chcę to znikam Bez wylewnych słów pożegnania Znikam bez słowa Bo przecież niczego nie muszę Jestem jak Gal Anonim naszych czasów Beztrosko anonimowa Rzucam słowami w sieci A później oddalam się I tak na okrągło Każdego dnia od nowa Jestem anonimowa?2 punkty
-
No i stało się; Oto niespodzianka. Nie Iga, tylko Poznanianka. Fachowców w zdumienie wprawiła. Bukmacherom notowania wypaczyła. I nie myśląc o nagrodach, Świetna była w Antypodach. Teraz przytuli niezłą kasę, Pochwał, memow całą masę. *Magda Linette doszła do półfinału w Australia Open.2 punkty
-
@Rafael Marius Cieszę się, że z kimś rezonują czasem moje wiersze;-) Dziękuję! @Waldemar_Talar_Talar Bardzo dziękuję! Pozdrawiam! @Kwiatuszek @Tectosmith Dziękuję Ci bardzo;-)2 punkty
-
hej orły hej sokoły omijajcie góry lasy doły dzwoń dzwoń dzwoń dzwoneczku mój stepowy skowroneczku Mars. Jowisz. Saturn. czy trójząb Neptuna wyznaczy trasę do mgławicy Andromedy? czy dwa serduszka spotkają się na słodkiej randce w wiosenny wieczór? bzy pachną jak zorza na marsjańskiej pustyni lucyferaza lśni na zielono w liściach tytoniu Logarytmy Kwadryki. Całki. na śniadanie mam kawkę i dwie słodkie chałki!2 punkty
-
Nigdy mnie nie odgadniesz I ja ciebie nie... Ukrywamy się W swoich światach Zamykamy na klucz Życie nasze Co jak wieczny blef W myślach I przestrzeniach W prywatnych pustelniach W podróżach nocnych Nawet w chwilach radości Ukrywamy się ... Wiemy jedno - jak na imię nam I po twarzach się poznamy Taki jest nasz plan Gdy spojrzymy sobie w oczy Może błysk w nich wywołamy Jednak nigdy nie zdradzimy... Nic... Łzy nam płyną tylko kiedy nikt nie patrzy2 punkty
-
Dajesz nam Panie ,, sprzedajesz nam Boże wszystkie dobra za cenę trudu,, Leonardo da Vinci cały wszechświat nie tylko ziemia zostały nam podarowane słońce spacerujące po niebie obiecuje piękny dzień księżyc zaglądający do okien układa do snu rzeki wiodą w nieznane a niebo przenosi w najdalsze zakątki świata takie dary otrzymaliśmy czyńmy je poddanymi mimo trudu bierzmy jak najwięcej nie raniąc ziemi bliźnich i siebie dawajmy siebie potrzebującym a świat pokocha nas także dziękuję Jezu Jezu ufam Tobie 1.2023 andrew Piątek, dzień wspomnienia śmierci i męki Jezusa2 punkty
-
z gwinta, słomką faustowską asfaltówka stanowiła granicę. najpierw niebieski pies i wejście do lasu koło murka. jim śpiewał bird of prey, flying high, gently pass on by, drzewo puste, dom najmanki, lisie doły i zalasy. tam gdzie dąb, na skraju szczeka traktor w pola. rosną stogi. siadając na leżaku nasypu czuliśmy, że nas zmierzch otorbi bursztynem jak robaka czasu. sens bytu stał się kamieniem. galionem z końskiego łba we mgle. wygrażał nam poniedziałek. spijałem amber. olałem1 punkt
-
życie odeszło od wielu aspektów fizycznych i przetaczając się psychiką dręczy woda w kranie płyta indukcyjna palec na wyświetlaczu odchody osłów czasu nie ma na nic zamulona głowa zabija ciało psychologia rodzi nowe problemy i z salomonową mądrością żywcem nas grzebie światło woda skały w ich ceremonii wracam1 punkt
-
Jestem na tak gdy ktoś się uśmiecha a wiatr nie wieje w oczy Jestem na tak gdy smutek nie puka do drzwi a prawda nie boli Jestem na tak gdy maj w kalendarzu a łza nie kaleczy twarzy Jestem na tak gdy słowa nie kłamią gdy sad kwitnie Jestem na tak gdy ktoś jest szczęśliwy gdy miłość wygrywa Jestem na tak gdy świat się budzi widzi dobro1 punkt
-
@walvit tak, faktycznie. Masz rację. Podobną kwestię poruszają oba wiersze. Wątek ważny w rzeczywistości naszej :) Pozdrawiam serdecznie @Rafael Marius cienie i blaski... cywilizacji... Nie żebym celowo rymowała ... To samo mi tak przyszło :)1 punkt
-
@Leszczym jesteś za stary, żeby się docierać, chyba, że poznało się kogoś piętnaście lat temu, no to jest jakaś szansa:)1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
@Rafael Marius zdążyłam zauważyć, że masz w sobie dużo dobrej energii i dzielisz się nią z innymi. To piękne i też cenne dla tych, z którymi masz kontakt.1 punkt
-
lubię swoje przywidzenia że mi spadasz prosto z nieba jak nie rano to w południe znika smutek pierzchną kłótnie lubię marzyć że wieczorem z fatałaszków cię rozbiorę nago stoisz a ja leżę patrzę w oczy i nie wierzę czy to prawda czy ułuda czy się uda czy nie uda czy to twoje uda tam gdzie ja dłonie teraz mam patrzę w okno i nie wierzę przecież stoję a nie leżę pada śnieg nadeszła zima każdy za coś kogoś trzyma a ja trzymam cię za słowo że znów będzie kolorowo że mi spadniesz prosto z nieba bo mi jest anioła trzeba1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Moje sny pachną Słodkim lukrem z Twoich ust I cieszę się, że mogłem trafić W Twój gust Bo błądziłem palcami Po Twoim ciele A nieodkrytej przyjemności Było tak wiele Więc muszę ją zgłębić Zdobyć i na wierzch wydobyć Przecież to takie proste Jak Twoje z radości łzy Bo ważna jesteś tylko Ty I o Tobie niebiańskie sny Kochamy się nocną porą...1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
kiedy układasz poranek między mną a tobą przytula się ciepła kawa ucho do ucha z uśmiechem filiżanki w puzzlach horyzontu brakuje kilku wierzb brzegu Narwi i kawałka studni mgła owija klonowe okna w promieniach słońca dwa żubry przysiadły na parapecie1 punkt
-
@Czarek Płatak Wiersz jak po tripie na kwasie Nie rozumiem całości, ale za Morrisona zawsze serce.1 punkt
-
przepijemy naszej babci domek cały i bambosze i kalosze i sandały Piwo.Wino. wódka. Mars. Jowisz. Saturn. wstęga Mobiusa wyznacza trakt zdobywców Drogi Mlecznej a srebrzysty kobierzec gwiazd lśni złowrogo i czeka na nieroztropnych osadników czy Kubuś Puchatek razem z Tygryskiem zaszczycą swoją osobą tegoroczny pochód 1 Majowy? Lenin wie najlepiej władza w ręce ludu! niech traktory zdobędą wiosnę!1 punkt
-
1 punkt
-
to szczyt jest góry lodu emocji nienazwanych i furtka do ogrodu zwykłych, błahych spraw to kruchy pomnik mowy od nowa wciąż stawiany i źródło znaczeń nowych gdy sygnałów brak to skrzydeł jest proteza, która lekkim piórem wbrew fizyce czasu unosi ciężar lat pozwala lecieć (z) kluczem w strony świata, w których otwiera nasze oczy i zamki w każdych drzwiach1 punkt
-
Stół jest nakryty białym obrusem Nie zastawiony jeszcze lichwiarzem Chociaż nie chce pokazać się muszę Czy mnie polubią? Czas to pokaże Z rewizytą pewnie będzie trudniej Wszystko na stole odmierzę miarką Gdy będziesz smutny popatrzę dumnie Powiem sąsiadom, ze było warto.1 punkt
-
ceci n'est pas un poème ceci n'est pas un poème ceci n'est pas un poème ceci n'est pas un poème 11.05.20221 punkt
-
@Corleone 11 Przemyśl tą drogę jeszcze raz bo mieszkam w Przemyślu... 😅😅😅 Wszystkiego dobrego... w tej i następnej podróży...1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
@staszeko Hahaha 😅😅😅... Jesteś dużym chłopcem, więc doskonale wiesz, że kobieta jest tylko wtedy usatysfakcjonowana, gdy ma rację lub, gdy mężczyzna sprawia jej się tak wydaje... DZIĘKUJĘ, że zajrzałaś, to wiersz o tęsknocie, ale kto by się zajmował głupotami, dziękuję też za loda... ja teraz podobno rzuciłam pisanie wierszy i podjęłam wyzwanie odszukania w ciele tali, więc wszystko, co słodkie jest pod kontrolą, znalazłam w internecie trenerkę i... zobaczymy 😅😅😅😅1 punkt
-
1 punkt
-
Do Piotra, inżyniera z Warszawy rzekł diabeł: mam do ciebie dwie sprawy, po pierwsze daję ci młodość, i do tego z nową żoną. - Jeszcze raz? Mam dosyć tej zabawy.1 punkt
-
wieczorami anioły grają w piłkę na asfaltowym boisku – mogą kopać aż do nieba krusząc szklane domy pomiędzy błękitem a ziemią szukają nowych perspektyw poszerzania anielskości w ramach naprawienia szkód zabierają ludzi do Pana Boga na wczasy pod chmurką... czasami pożyczają skrzydła martwym ptakom1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+02:00
-
Ostatnio dodane
-
Wiersze znanych
-
Najpopularniejsze utwory
-
Najpopularniejsze zbiory
-
Inne