Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 03.07.2022 w Odpowiedzi

  1. A chciałem jedynie sprzedać tysiące historii i kilkanaście teorii tym samym marzyłem by ciebie zanabyć myślą małą marzącą Nie odezwałem się ani jednym słowem ugrzązłem w zamiarach wydałaś mi się taka aż za ponad godna na bzdurki przeciętne Nie odkryłem żadnej z najważniejszych kart własnych w rękawach przedbiegi zmogły mnie prze wyczerpująco nie, nigdy nie podszedłem A to takie oczywiste, że nic o mnie nie wiesz nie mam u ciebie imienia najsłuszniej nie wyłowiłaś mnie z pełnego tłumu piszących poezję za tobą Nie, nie włączyłem ci żadnej z piosenek na żadnym z odtwarzaczy!! Warszawa – Stegny, 03.07.2022r.
    8 punktów
  2. Mój umysł nie jest jasny Przed nim tumany mgieł chcę zobaczyć wyraźnie zarys dni Lecz obraz wymyka się Tylko gdy spojrzę dalej głębiej Widzę słodko- gorzkie wspomnienia Lecz goryczy tu więcej Nic się nie zmienia dni jest tylko coraz mniej Daty się piętrzą chcą i są ostateczne Myśli już nie wylatują poza horyzonty Są raczej wsteczne Nie mam jasnego umysłu Choć jeszcze taki stan pamiętam Lecz coraz więcej schodów Więcej potknięć na zakrętach I jak tu zakończyć ten wiersz pisany nie jasnym umysłem Nie martw i nie trudź się Natura sama to zgrabnie Przytnie ( Raczej utnie Lecz cóż w miejscu tym Chodziło mi o rym )
    7 punktów
  3. My, bracia z Ziemią związani Rodząc się idziemy w daleką wędrówkę Z wybojami, z rzekami krętymi Które to mogą w każdej chwili nas porwać Wprost do moczar przeklętych Gdzie mało kto wrócił z powrotem My, bracia z Ziemią związani Rodząc się od razu nas biorą na cel Rządy haniebne, los i źli ludzie Którzy to mogą prędko nas zniewolić Byśmy nie mogli sami o sobie stanowić Stając się zaledwie niezdarnymi kukłami My, bracia z Ziemią związani Rodząc się zaczynamy umierać Przeciwnikiem największym jest czas Który to choć czasem łaskawy Zazwyczaj będzie upominał, że biegnie A my żałośnie skomląc prosić będziemy by przestał My, bracia z Ziemią związani Rodząc się nic nie musimy Możemy po prostu dać się ponieść światu Który to da nam kilka chwil pięknych Usypiając jednocześnie czujność naszą Chwilę później waląc nas młotem smutnej codzienności My, bracia z Ziemią związani Umierając będziemy się bronić przed Nią Z litością patrząc w jej smętne oczy Które to błagać będziemy o przesunięcie wyroku Abyśmy jeszcze zdążyli docenić świat i ludzi Zanim wróci ponownie, tym razem bardziej stanowcza
    5 punktów
  4. źródło ognia zaczyna się pod powiekami. w ustach mam las, suchy jak ziarna pieprzu. wystarczy iskra, by to co na języku, płonęło żywym słowem. wymówka jest jak zapałka, skrawek papieru — ziemia, już chyba niczyja. nim zdmuchnę płomień, chcę poznać jego surowość, skruszyć go w palcach; zaboli — wiem, ale tylko tak uniosę bezgraniczną pustkę, niewyobrażalną ciemność.
    3 punkty
  5. Czy Pan nam myśli złe wybaczy Gdy chcemy tylko dla rozrywki Wieczorem na naszych ekranach Podziwiać brutalne rozgrwki Horrorów masę jest na świecie I straszny esej za esejem A kiedy zbrodni brak krwi mało To nuda i flaki z olejem Rzymianie mięli swoje cyrki Gdzie krew też lała się strumieniem Pomyśleć trzeba by poważnie Jesteśmy Rzymian zaprzeczeniem? Filmy: "Ludzka Stonoga" "Srbski Film" "Salo, 120 dni Sodomy" "Onania Club" "Nekromantic" "Martys, skazani na strach" i wiele innych.
    3 punkty
  6. Zasiedziałem się tu, na forum poetów, I tracę nylon szans na wciąż nowe życie, Które kusi swoją nieodgadnionością, Czy zechcesz wyruszyć wraz ze mną w nieznane? Odkrywaj wraz ze mną uroki przyszłości, Zostaw za sobą wszelki ból i cierpienia, Zaklinam Cię, bądź mi wierną przyjaciółką Żoną, psiapsią, powiernicą i kochanką. Drwij z własnych błędów, ale i je uszanuj, I wyciągnij-że z nich naukę na przyszłość, Nie ma ludzi nieomylnych, stara prawda, Przestań się zadręczać, zaakceptuj siebie. Być może, miałaś przeszłość łatwiejszą niż ja, Lecz to absolutnie nie czyni Cię lepszą, Przeżyłem swoje, znam ból, upokorzenie Co mnie nie zabiło, czyni mnie mocniejszym. Moja miła, pamiętasz, jak śpiewał nam Sting, Kiedy tańczyliśmy przy blasku księżyca? Sting śpiewał nam wówczas balladę jazzową, A nasze ciała ruszały się rytmicznie. Warszawa, 3 VII 2022
    3 punkty
  7. Wolność... Przygnębieni wolności szukamy Czy istnieje w innym wymiarze... Wybrać szum odlecieć w nieznane Zamknąć oczy... Poczuć... Podmuch wiatru Iskry kół żelaznych zerwą nić łącząca dwa światy To takie proste pozbyć się problemów wystarczy stanąć poczekać na dźwięk wciągający jak wir... Uderzenie Cisza Wolność która już nie zaboli Gumka wymaże imię z ewidencji... I co pozostanie ? LRD
    3 punkty
  8. kraina latających żab śniło mi się stworzenie - autentycznie za oknem lało - deszcz obudził sen dzwonił strofami o rzekotkach - afroazjatyckich nie widziałem drzew - nie mówiąc o żabach rodził wiersz się - dziwnie obudziłem się - wcale niezdziwiony zapamiętać wszystko - we śnie było dużo lepiej - wena żarzyła szło składnie - zaprawdę poetycko dlaczego latające - nie wiem *******
    3 punkty
  9. Zgubiłem niebo płynąc w czasie Pikiem łamałem urojone podpory Wędrująca stróż baszt historii Wskazówka zegara mi podpowiedziała O niedoli braku celu, wypatrywaniu frasunku w oka mgnieniu Żadna to wskazówka, prędzej blef Pychy chęci posiadania potężna zagrywka, nie cel, lecz droga serce tak pięknie woła
    3 punkty
  10. Topowa sowa I tak jak obiecałem, moja droga Aniu i oto właśnie ona: krótka rozprawka od strony treściwej i formalnej na temat białego wiersza pod tytułem: "Czysty kolor" - to nic innego jak metaforyczna czysta dusza, która posiada następujące cechy wewnętrzne: delikatność, muzykalność i wrażliwość - niesamowitą - głębię... Jednakże: zmieniłbym formę komunikacyjną w postaci słowa pisanego pod maską mowy wiązanej, zamiast - tak: "Kąpiel w przebiśniegach musi być niezapomniana. Małe dzwonki często unoszą się nad zbity śnieg. Zresztą, biel to najczystszy z kolorów, niewinny. Kuszący by go zbrukać, jednym gwałtownym ruchem." Proponuję dużo bardziej falistą, jakby inaczej: formę, powyższy układ wersyfikacji jest po prostu łamany i psuje rytmiczność melodii, może - tak: "Kąpiel w przebiśniegach musi być niezapomniana, małe dzwonki często unoszą się nad zbity śnieg, a przecież biel to najczystszy z kolorów - niewinny, kuszący, aby go zbrukać jednym gwałtownym ruchem..." Oczywiście, to tylko i wyłącznie moja skromna propozycja: nie mam zamiaru ingerować w treść i formę powyższego tekstu Autorki, kończąc: organy i chór kościelny, ojej, kameralny - całkiem, całkiem i całkiem... Łukasz Jasiński (Warszawa: 2022)
    2 punkty
  11. żyjąc nabywamy prawo do tego by umrzeć umierając do tego by zrozumieć życie które jest tylko jedna z chwil jaka mija bezpowrotnie nigdy już nie wraca i niech tak zostanie niech nikt w tym nie grzebie nie wmawia że jest inaczej
    2 punkty
  12. Cóż, nie jestem baronem. Co za niefart. Mój to czy twój to pech? A może nasz? A może jeszcze kogoś innego? Żyłem i żyję słabiej i taniej, nie znam się i wyglądam gorzej, ba, inaczej. Ale szukam ciebie właśnie jaką jesteś - właśnie takiej. Warszawa – Stegny, 03.07.2022r.
    2 punkty
  13. I W końcu wstaję jeszcze ten jeden raz. Co roku w ustach stek tych samych fraz. Krawat luźno przypiąć - trudu tyle; W końcu będzie dusić jeszcze chwilę. Dusza luzem ulicami idzie, W myślach; "jutro będę na Ibizie"; Ale prędzej to na mej działeczce - Może nikt tam dusić mnie nie zechce. W busie skwar i trąci jak przystało; Ludzi gwar i czuć że nie padało. W sumie warto by wyczekać deszczu, Co by zmyć ten cały brud banałów, Oraz zaznać ożywczego dreszczu. II Drzwi otworem już przede mną stoją; Nie przyznają że to mnie się boją - Że ostatni raz ja wkraczam w gości Na oberka w tych przeklętych włościach. Świstek w ręku podziękowań pora Za ten trud od rana do wieczora; Papier krwią męczeństwa przystrojony Paskiem świętym, polskim, zasłużonym. Rozmów źródła całą wolną zgrają Słów potoki naraz wypuszczają. Wśród zebranych jeden głos się niesie; Pieśń zwycięstwa nad oświatą grają I nadziei w to, co czas przyniesie. III Slowik zgrzany w końcu z klatki wyszedł. Na powietrzu lepszym ledwo dyszy, Nawet, jeśli skwar go ciągle dusi; Teraz chociaż w końcu nic nie musi. Nikt mu nie drze się nad głową rano, Nikt nie bije awanturą żadną; Tylko cisza na otwartym polu. Dźwięki świerszcza, szum cichych topoli. Jeszcze tylko zdzierżyć całe życie; Szkołę, studia, pracę, szefa wycie. Krawat... dusić będzie na okrągło - Więc co? Śmierci czekać, tyle wolno. No, przez życie dech zanika skrycie... VI 2022
    2 punkty
  14. @michal1975-a Old man in New York? :)
    2 punkty
  15. Pies i ja Znalazłam psa w ziemię wtulonego sponiewieranego, pobitego. Wył z bólu słychać było pieskie - O matulu! Jedna łapa poraniona, bardzo pokrwawiona. Druga w lepszym stanie jak to dobrze o Panie! Błyski w głowie mi się pojawiły, jak sen były. Uratuję to niebożę o Boże! Choć psychika mi siadała i nad psem płakałam, pozbierałam się szybko i już byłam w wodzie rybką. Mogłam nieść pomoc nieszczęśliwemu, ale po kolei. Przemówiłam do niego: - No co kolego, choć do mnie poczujesz się swobodnie. Ten czołgając się ostrożnie jakoś tak dwunożnie, mrużył oczy zielone patrzył to w jedną, to w drugą stronę. Pogłaskałam siwy łeb, potem skołtuniony grzbiet, następnie dotknęłam rannej łapy poruszyły mu się chrapy - choć to pies. Nagle szczeknął jak szczeniaczek, odczuł szczęście nieboraczek, bo zrozumiał, że spotkał na swojej drodze, kogoś, kto mu pomoże. A ja właśnie, jak wspomniałam, taki zamiar miałam. Powolutku wzięłam bandaże - Teraz piesku coś ci pokażę. Moje dłonie stały się mięciutkie delikatnie owinęły chorą łapkę. Tu pies się zawahał, ogonem jednak pomachał. Był radosny jak skowronek, jakby zyskał nową żonę. Stał się nagle silny, młody, napił się nawet wody dla ochłody. Wyzdrowiał. Teraz biegamy po łąkach pełnych kwiatów, słuchamy śpiewu ptaków. Spotyka nas dobro - opowiadamy o tym bobrom. Tak kończy się historia psa w ziemię wtulonego sponiewieranego, pobitego. J.A.
    1 punkt
  16. piesek rastafarianina w kolorze piaskowym rozgląda się wściubia nosek dwa bursztynki błyszczą w kruczych wieńcach przesadne uszy jak skrzydła gotowe do startu pilotują wagonik więc ruszamy prawa dłoń wyciąga z kieszeni pyszne kąski dokładnie ta sama z czułością głaszcze zadowolony łepek obserwatorzy demonstrują nieśmiałe uśmiechy a ich prawe dłonie eksplorują kieszenie piesek rastafarianina beztrosko ułożony przy kolorowych skarpetkach śni czułe dłonie pełne przysmaków gdzieś na słonecznej plaży przy dźwiękach reggae dreadlocki przy akompaniamencie Boba śpiewają o piesku w metrze ____ 1 lipca obchodzimy Dzień Psa i Międzynarodowy Dzień Reggae
    1 punkt
  17. Rozłożyć skrzydła w śmiech wszystkich zebranych, nad grobem do którego nikt wejścia nie ma, tylko sam Bóg. I może jak Łazarz wstanę, nie szukając niemego nieba. Pierw umrzeć jednak trzeba. autor: atypowab
    1 punkt
  18. Człowiek cudem świata ,, Czyż nie wiecie, że ciało wasze jest świątynią Ducha Świętego,, To, że jesteśmy wyjątkowi w świecie przyrody to wszyscy wiemy i się z tym zgadzamy nie wszyscy się jednak zgadzają że ta wyjątkowość pochodzi od Boga pomyślmy jednak jakie jest prawdopodobieństwo że jest inaczej dlaczego nauka poszukuje życie tam gdzie jest woda tlen przypadkowo przecież życie może powstać w każdych warunkach powinni więc szukać je gdziekolewiek a nie tam gdzie tlen jesteśmy jedyni niepowtarzalni stworzeni na podobieństwo Boże oddajmy więc szacunek temu co Boskie czyli każdemu czlowiekowi a będziemy szczęśliwi będzie to jednocześnie hołd dla Boga naszego Stwórcy więcej On od nas nie oczekuje Jezu ufam Tobie 2022 andrew na początku cytat z,, listu Do Koryntian 1.6/19-20,,
    1 punkt
  19. @Stary_KredensMyślę, że jest różnica pomiędzy mózgiem, który jest częścią ciała i na pewno się starzeje (narząd znajdujący się wewnątrz czaszki, najważniejsza część układu nerwowego). Umysł to po prostu zdolność myślenia, rozumowania, czyli jest szansa patrząc metafizycznie, że jest nieśmiertelny - dusza. Pozdrawiam! *******
    1 punkt
  20. w milczeniu przyjąć nawałnicę zazwyczaj burze nie trwają długo czasem gdzieś zerwie dachówkę przewróci biały płotek podtopi fundament ot takie nic czego nie dało by się naprawić bo przecież wiadomo że piorun nie zawsze trafia prosto w serce
    1 punkt
  21. o matko, jakie to ładne... ilu szans nie udało się wykorzystać, ile okazji - zmarnować i ile cudownych osób ominąć bez słowa ale chyba tak miało być z tej tęsknoty rodzą się później takie oto WIERSZE
    1 punkt
  22. @Stary_Kredens Dziękuję! Wychodzi na to, że mój sen był edukacyjny. Pozdrawiam serdecznie!
    1 punkt
  23. Po kilku latach Droga L spotkaliśmy się po kilku latach na szczęście nie padło dlaczego i że mnie nie chciałaś aż gdzieś głęboko znów zapragnąłem ciebie no ale nie umiałem tego w przelotnej chwili powiedzieć a ty zdaje się nie kontynuowałaś stanęło że u nas w miarę dobrze co zrobić, że mamy tutaj robić tylko i aż swoje? Znowu nie zostałem ani templariuszem ani masonem! Warszawa – Stegny, 12.06.2022r.
    1 punkt
  24. @violetta Ja wyciszam się w terenie, lubię się dotlenić i zapomnieć... jestem tylko ja, niebo i droga, czasem zieleń, czasem śnieg...
    1 punkt
  25. @WiechuJK Ależ mnie zaskoczyłeś :)) Bardzo Ci dziękuję :) Już to wiem.
    1 punkt
  26. @LeszczymBocian wie tyle co zje - żab! Za tymi latającymi to musi uganiać się w powietrzu.
    1 punkt
  27. nie każdy, który słucha, usłyszy wołające serce a dla tych, co słyszą - prędzej czy później niebo się otworzy
    1 punkt
  28. "z prawej" - bo w domyśle - strony. Dziekuje Ci za uważne czytanie i pochwałę :) @Radosław dziekuję Ci za serca i pozdrawiam :)
    1 punkt
  29. @Rolek A później flintę i pół klasy wystrzela... takie czasy! Pozdrawiam.
    1 punkt
  30. Rzymianie robili to naprawdę, my na szczęście tylko oglądamy i piszemy. ⚔️ Poczucie zagrożenia jest dobre, bo zbliża ludzi do siebie. ?
    1 punkt
  31. @Cynical Vagabond Pozdrawiam Bracie.
    1 punkt
  32. - Rumień się, rumień - powiedziała z uśmiechem Arwena, bardzo naturalna i szczera w sprawach seksu. Ewa jak na polecenie, zaczerwieniła się jeszcze bardziej. - Co straciłam? - spróbowała zmienić temat, zdobywając się na swobodny ton. - To chyba oczywiste - odparła równie naturalna Mariko. - Nie zadawaj pytań... - zaczęła Małgorzata. - ... na które znasz odpowiedź - dokończyła Maya. Ewa zrobiła się tak czerwona, jak tuż przed tym, gdy Jezus przeszedł konkretnie do rzeczy. - Ach, wy... - wykrztusiła kilka chwil później, wciąż zarumieniona. - Ach my - Małgorzata pokiwała głową z udawaną powagą, spojrzewszy po twarzach współżon. Po czym wszystkie zaśmiały się. Włącznie z Ewą. - Nie pytamy, jak było - podjęła wątek - bo domyślamy się. A właściwie wiemy. Nasz współmąż... - ... postarał się... - kontynuowała księżniczka. - ... zadowolił cię w pełni... - powiedziała nowocześnie Małgorzata. - ... stanął na... - urwała w najwłaściwszym momencie Mariko. - ... wysokości - zadania - wyakcentowała Arwena odczekawszy, aż spojrzy na nią Japonkożona. Ewa zaśmiała się ponownie, wciąż jeszcze lekko zarumieniona. - A więc dobrałyście się - wypomniała im żartem. - I to był, jak rozumiem, wasz powitalny rytuał po pierwszej nocy. A właściwie po pierwszych, bo... sobie nie żałowaliśmy - zdecydowała się podjąć swobodniejszym tonem. - Wiemy - odparła z domyślnym uśmiechem Mariko. - Obdarzył się ciałem, które podoba się każdej kobiecie. Niezależnie od wymiaru. Dodawszy boską wiedzę i umiejętności... - popatrzyła na Arwenę. - ... pewnym jest, że cię usatysfakcjonował. Do końca. Absolutnie. - Arwena celowo zamknęła zdanie tym właśnie słowem. - Tak... tak, macie rację - Ewa znów się zaczerwieniła. - To było też doznanie... - zamilkła, szukając odpowiedniego słowa. - Mmm... - metafizyczne, mam! - ucieszyła się. - Wręcz mistyczne. - Cóż, Ewa-san - znów odezwała się Mariko - nasz mąż po prostu wzniósł seks na wyższy poziom. Uczynił go niezwykłym tak, jak sam jest niezwykły. Nie chodzi tu wyłącznie o ludzkie umiejętności w tej dziedzinie - tu sama jakby lekko się zaczerwieniła - ale o sferę ducha. Teraz zaśmiała się z niej Ewa. - Rumień się, rumień - powtórzyła za Arweną, która w reakcji uśmiechnęła się oszczędnie. - Chcecie powiedzieć - świeżo przebóstwiona * Ewa spróbowała zmienić kierunek rozmowy - że każda z was miała podobne - by nie powiedzieć takie same - wrażenia? - Tak - potwierdziła w imieniu wszystkich Arwena, pierwsza z żon w tym gronie pod względem kolejności zawarcia małżeństwa i jako elfka mądra dawną, naturalną i duchową wiedzą . - Połączenie seksu... kochania się - poprawiła, bo słowo "seks" jakby nagle przestało jej pasować - z tym, co duchowe. Połączenie albo przepojenie. Przeniknięcie albo wypełnienie. Metaseks. Cdn. * Dodałem czasownikowi "przebóstwić" nieco mniej duchowego znaczenia. Pisałem nad brzegiem Morza Czerwonego, Hurghada, 01.07.2022
    1 punkt
  33. Za 20 lat peel przeczyta ten wierszyk z łezkami w oczkach?
    1 punkt
  34. Zamykam drzwi do snów. Dziś - nie mam im nic do powiedzenia. Tak, życie to ciągły cykl odradzania się: po południu wypakowuję zakupy: ciężka siatka, w niej - jajo dinozaura ... Obiad na dwa dni? Ludzie lubią żyć bezmyślnie - tylko to chroni nas przed szaleństwem Przed wiecznym ogłupieniem w tym życiu, które przecież zaraz się kończy! Kiedy i czym? Zapytaj zwłoki. Czas ich nie cierpi. Goni! Uciekaj. Trwamy. Rozejm i rozbój. Wojujący pokój. I sodoma - rozpaczliwie szukająca uwagi u gomory. Nie musimy być głupi - nie musimy być kolejnym pokoleniem, które pieni się antygrawitacją, które zaprzecza temu, że ktoś ich wcześniej stworzył i ubiegł - w tworzeniu kolejnej utopii I tu - kończy się strach: nie tylko nam się nie udało. Nie odmawiaj sobie prawa do duszy. Kolorowe gazety przyjemnie tapetują ściany materialnego świata, ale trzeba mieć ten mały skrawek siebie, który należy wyłącznie do kosmicznych rajów, pióropuszy niebytu, wachlarzy snu ... Kiedy już się skończymy ... ? Otwieram drzwi - dzisiaj jednak je wpuszczę, te nierozgarnięte sny, pomięte serca, zziębnięte złości ... Tak bez pukania?! Kto to może być?! O tej porze śnię! To stąd ta chroniczna bezsenność...
    1 punkt
  35. nie toleruje czarnych LGBT kościoła ponieważ uważam że człowiek to nie laktoza żeby ją tolerować lub nie po prostu jest i ja też próbując ogarnąć świat sercem i rozumem żyję najlepiej jak umiem fakt nie raz wkurzę teorią ale potrafię zmienić zdanie wystarczy że dasz trochę czasu bym mógł na własnej skórze przekonać się że nie mam Racji
    1 punkt
  36. Naucz mnie pięknych myśli, chrzęstu liści, winnych gron z mrozu Kochaj mnie znad pustej miski, z lochu i z żałobnego kołchozu Zamień się - na bilet do raju, na kosmos wzdłuż-wszerz całej ziemi, Obiecaj, że będziesz czekał - podparty o serce jesieni Nastanie szczęśliwa gwiazda, dla tych, co bogów chcą słuchać Zło też się czasem uśmiechnie - niestety - od ucha do ucha ...
    1 punkt
  37. fajnie dobrze wszystko przeżywać:)
    1 punkt
  38. Witam - zakończenie super - reszta też na tak - Pozdr.
    1 punkt
  39. -Mistrzu niektórzy twórcy zawsze przynudzają. -Konsekwencja jest ważna, nie wszyscy ją mają.
    1 punkt
  40. ... i już nie boję się luster rozstawionych wokół jestem tak jak potrafię W zakończeniu spora doza pokory, fajne.
    1 punkt
  41. testosteron ukształtował cię w męskim ciele nie dotarł jednak do kluczowych narządów najzwyczajniej przegrywając wojnę z estrogenem twojej matki źródło błędu z płodowych odmętów strąca mózg w wieczny strach zakwita tłuszczowym kwiatem na brzuchu niczyja wina po prostu nie masz jaj jadę do pracy napisz mi na butach B Rh+ nie dzwoń odwaga umierania nierówna posyłaniu na śmierć
    1 punkt
  42. Zatrzymane w czasie tyle w życiu mamy pięknych wspomnień wrażeń chcielibyśmy być z nimi jak najdłużej są jednak szczególne jak ostatnie spotkanie z tobą chciałoby się je zatrzymać w czasie zwykle normalne spotkanie dwojga przyjaciół bez planów bez układania klocków lego co i jak odbyło się spontanicznie i pozostanie na długo w pamięci otrzymałem od ciebie wiarę w dobro i piękno świata myślałem ja ci to ofiarować a otrzymałem od ciebie szczególnie optymizm który z ciebie promieniował oraz wiarę w człowieka kiedy samemu jest się w trudnych sytuacjach dziękuję że jesteś 6.22 andrew bliskiej osobie
    1 punkt
  43. Hahaha ??? szczery mężczyzna, a myślałam, że to oksymoron ?, Łap uśmiech Wilku...
    1 punkt
  44. Niezmiernie irytuje mnie od jakiegoś czasu dźwięk gitary elektrycznej. Mnie, miłośnika heavy metalu. Strasznie to niepokojące. Czuję jak rozrywa mi głowę każde szarpnięcie struny dlatego szukam ukojenia w muzyce pana Chaimowicza. Jego interpretacje utworów Chopina są naprawdę przecudowne. Ja wiem, że Rubinstein itd. ale pan Artur jest dla mnie zdecydowanie zbyt ekstrawertyczny. :-)
    1 punkt
  45. Witam - podoba się - Pozddr.serdecznie.
    1 punkt
  46. gdzie tu szacunek i gdzie tu dialog kultura - chyba już nie istnieje kiedy profani idą na całość agresor w twarz się wszystkim śmieje bo ciemnogrodu los będzie marny jestem bezkarny dzisiaj sztandary w kolorze tęczy symbole chrześcijan i genitalia świat u nóg naszych niech wkrótce klęczy nie ma świętości wszystko pokalać niechaj ze strachu trzęsą się masy zwyczajny faszyzm a może jednak ciut przystopować dostrzec człowieka po drugiej stronie usiąść rozmawiać drugich szanować a prawdy innych przyjąć spokojnie ech chyba pójdę kielicha walne nie wyobrażalne
    1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+01:00


×
×
  • Dodaj nową pozycję...