Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 01.05.2021 uwzględniając wszystkie działy
-
Mora ____________________________________ potknęłam się o sekundnik zegara kiedy słowa rzucone we mnie wytrąciły z dłoni wszystko poranek jak wybuch rozerwał koryta krwi . palą w jednej chwili łowię cienie klatek nie tak dawno kolorowe mętniały co dnia jak zachody myśli we mnie rozpoczęły wędrówkę ___________ chwieją się ______________ zatrzymując ostatnie ziarenko piasku kwiecień, 202110 punktów
-
Duszy nie namalujesz twarz tak wypalała papierosem twarze kobiet na zdjęciach nie malowała się dbała o dusze czyśćcowe a szczególnie jego był wolnym ptakiem woził szczęście wszystkim paniom taki elegancki mężczyzna sznytu pełen kieliszek kultury brał od życia bez umiaru ona swoje marnowała (W przyrodzie występują dwa gatunki ludzi: dawcy i biorcy. Tworzą relacje. Skrajne postawy w parach skazane są na niepowodzenie. Dawca karmi biorcę, biorca karmi się dawcą. Zachłanność biorcy uśmierci karmiciela. Dawca nieasertywny zatraci siebie. Biorca znajdzie innego dawcę, dawca bez biorcy przeżyje, ale bez radości). wyjałowić łatwo glebę trudniej dopilnować8 punktów
-
graphics CC0 rozcieńczone życie smuci użyteczne jak oranżada po treningu przekwitła w wysiłku bezsilności na spinningowym rowerku i żelowym krzesełku pochylona w triatlonowej pozycji z pupą stalową pokrytą sproszkowanym lakierem gdy słońce zachodzi szczuplejsze w pasie mniej owalne marzenie drenuje w społecznym parseku kalorii dystansem pulsem zbliżona do granicy poznanego wszechświata na kwasie mlekowym odkarmiona ciszą uszczelnia wzory w czworogłowych mięśniach ud na haju kaskady reakcji chemicznej dryfuje z nurtem neuroplastycznego orgazmu w drastycznej potrzebie ukształtowania sylwetki konsumuje ten wysiłek a jednak… aksonem neuronu na innej komórce w szczelinie synaptycznej zagłodzonej anoreksją dryfuje jej neuroprzekaźnik może wystarczy tego teatrum? w strzale adrenaliny w kurkuminie i kadzidełkach suplementuje kontrowersyjne przyjemności na paradyzie innych mięśni modem rozdziela praktyczne nasienie w żyłach łoskotu którym łomocze jej serce a zegar biologiczny z liśćmi akantu wytycza czas ostatecznego odprężenia —5 punktów
-
Inspiracją do wiersza jest kompozycja "Alegoria gramatyki" Laurenta do la Hyre z 1650 roku. Dama skupiona wielce, pokarm podaje z gracją i umiarem widocznymi w ruchach. Wyzwolona sztuka, nauki fundament, szukać sposobu na piękne mówienie. Poprawna mowa i pismo idzie z doświadczenia. Mistrzostwem tchnie przeszłość, teksty starożytnych. Pielęgnuj z troską umysły młode, świeże, dostarczaj pożywki uważnie, jak roślinom wody.4 punkty
-
pod pałacem nadgryzam dzień pierwszy kęs o smaku deszczu przykryty chmurą ociemniałym spojrzeniem miasta marzenia gdzieś na kolejnej stronie we wstępie kilka uwag o życiu i raju zakochanym w Bogu zero pragnień zero cukru dbam o każdą pulsującą chwilę odmawiam piwa o smaku dzielnicy i nowennę pompejańską z zagubionym tylko pozostały rowery mknące ku zielonym światłom powiewają majowe flagi cień kwiatu przebija się przez kamień4 punkty
-
piszę list życia odwiecznym piórem ręką co wie że tak trzeba wyznaję uczucie zrodzone przez lata w najgłębszym bólu wartym istnienia słowa są proste jak miłość gdy kwitnie kocham dziękuję słucham wybaczam potwierdzam pieczęcią dotyku na ogrzanym sercu dowodem dla świata jest papier kalka stalówka stawia finalną kropkę nadawcę brata z adresatem na parapecie siadł biały gołąb jestem w domu4 punkty
-
Lubię czasami będąc na bani chodzić po mieście ludzie znudzeni pracą zmęczeni śnią o potędze nikt mnie nie widzi nikt mnie nie słyszy i nie ocenia żadne dzień dobry jak się masz brachu lub do widzenia Pani z nocnego mówi-kolego-ja-koleżanko tyle tu razy nocami byłem może masz manko? a koleżanka-spać mi nie dajesz-spadaj kolego czteropak piwa i paczka fajek dla podpitego? Wziąłem i idę co mi wcisnęła ta z trzeciej zmiany ta z drugiej była ździebko ładniejsza-tak między nami zegar na wieży czas ludziom mierzy wybił już czwartą szkoda że nie ma z kim tu pogadać-miasto wymarło Jeszcze godzina-budzik się zżyma-oznajmi piątą wstaną do pracy smętni rodacy z twarzą pomiętą we śnie coś czuli marzenia snuli żyli akonto a teraz znowu trzeba założyć na kark chomąto Ja sobie idę deszcz na mnie pada i gdzieś mam wszystko nie dam się stłamsić żadnym nakazom i jurysdykcjom kiedyś na grobie ktoś mi napisze taką inskrypcję żył kochał odszedł-rzeczywistością dotykał fikcję4 punkty
-
co dzień tego szuka lecz gdy sie zbliży to coś mu ucieka zostaje pustka co dziennie od lat budzi się w nim nadzieja która może być kluczem który otworzy nowego drzwi do tego co zwie się spełnieniem3 punkty
-
każdego dnia się obawiam że o mnie zapomnisz spojrzysz gdzieś obok jakby wszystko było obojętne każdego ranka nasłuchuję czy moje imię nadal jest na Twoich ustach co jeśli kiedyś zamilkniesz? każdej nocy powtarzam jak mantrę że przecież będzie dobrze napisałam pamiętnik w razie wypadku zdarzeń o każdej porze obawiam się czasami nawet samej siebie co jeśli most mnie nie utrzyma? to co było fale sobie przywłaszczą w każdym wierszu jesteś nawet gdy to drobiazgowa anafora lub jedynie wydźwięk jeszcze piszącego pióra Klaudia Gasztold3 punkty
-
mam lęk przed życiem na pełnych obrotach mam lęk przed krzykiem tu jestem błądzę tak jakby niewidzialne oko obserwowało tak jakby ktoś mógł wydać wyrok - niegodny a życie nie ma drugiego końca nie trzyma w jego niepewności czy alternatywie przekleństwo jest i błogosławieństwem idziesz przed siebie apokalipsę masz w kieszeni nie lękaj się krzycz z sił całych upadłem ziarenkiem porzuconym przez wiatr lecz znów nabieram sił w spokoju czekam na kolejny podmuch - Wiej! Dam się ponieść!3 punkty
-
masz dużo czasu grasz w fifę w pierwszej lidze jazdzisz na longboardzie i pracujesz dużo dużo wolny zawód generalnie bez stresu nie nudzisz się mógłbyś zaprojektować sobie zajebisty dom taki jakie projektujesz klientom i jarasz się tym ale zanim byś skończył znudziłby cię więc mieszkasz a w zasadzie nocujesz jak mieszkasz rozwiodłeś się już tak dawno że gdy śni się pusty dom myślisz że ludzie po szczepieniach za pół roku zaczną umierać świadectwo kupisz na czarnym rynku wierzysz w planowe zniewolenie i całe osiedla pustych zajebistych domów dla wolnych ludzi3 punkty
-
Przyszłość jest martwa, pragnę gangreny. Nic już nie jest w stanie mnie pocieszyć. Mam tylko dwa cholerne problemy, tchórzostwo i drugi gorszy - dzieci. 30.04.2021 r.2 punkty
-
2 punkty
-
Torebka leków i żaden na duszę Pukam do siebie, choć wiem, że nie muszę Kłódka bez kodu Zardzewiałość. Ludzkie kawałki to jedna całość Choć uwielbiają: ''jesteśmy inni'' Może i są - choć nie tak, jak powinni Instynkt i podłość, walka o ciało "Całość wszechświata" - to ... pozostałość Nikt się nie modli w nocnych tunelach, nikt w nic nie wierzy Czucie? ... w piszczelach Miłość? Miesięczny bilet. Zawsze pędzi i zawsze bez pożegnania Najbardziej stałe uczucie, a podróżuje co chwilę - przeważnie pobita, wygnana Samotność, ta chociaż zapewnia: ''żadnej samotności!'' Siedzę ze sobą przy stole, ta pyta: "będziemy miały dziś gości?" "Obiecaj mi że wrócisz" - proszę siebie z rana Po ciężkiej nocy spędzonej - na porodówce marzeń: śniło mi się, że zradzam ... woalki i ołtarze Na nocnym stoliku bajki - dni kilku i jednej nocy Są szpilki! - sama upinam. Nikogo do pomocy Cyranki i sowy i dżin - pływają w pasteli stawie Zamawiam kielich goryczy - siedząc przy pustej ... Warszawie Powiaty wyobraźni i wszystkie gorzkie Szanghaje - to mój kawałek nieba Z pękatej torebki leków coś chyba jednak wystaje Zaraz, może to dusza... Nie mam jej - ale ... czeka: "Łap welon! I woalkę! Ostatnie metro!" ... ucieka2 punkty
-
Nie wierzę, że poezję mogą pisać atomy a neurony lustrzane roztkliwiać odbiorców nie dostrzegam w sobie zwykłego hominida protestuję przeciwko złudzeniu mego ego Nie chcę się zgodzić z tym, że mnie nie ma że nie piszę tych sylab w neurotycznych odruchach że moja determinacja zdeterminowana a ja tylko jestem swym obserwatorem Gdy wątpię w swą niewiarę, zaczynam się kurczyć miłość ma jak para unosi się w chmury marzenia już nie moje, zmieniają właściciela a wszystkie me poglądy wypadają mi z ust Już nie szukam cierpliwie miejsca narodzenia by spytać się położnej, dokąd dalej biec teraz chodzę po cmentarzach i wołam nadzieję by usłyszeć, że nie zdechnę niczym każdy pies2 punkty
-
zdany na łaskę schylam łeb liczę do trzech podnoszę wzrok patrzę w oczy twoje przechodniu mój darczyńco ofiaro mogę wiele ale tu nie osiągam nic pouczony przez życzliwych staram się być wystarczająco błahy by nie wzbudzać poczucia niższości leżę w brudzie pod progiem tego czy innego kościoła tej czy innej idei lecz to za mało robię sztuczki – udaję że nie mam mózgu w końcu dajesz jałmużnę i myślisz że masz władzę2 punkty
-
- Wrzuciłem w kilku miejscach, jak to podsumujesz? - Więcej osób zobaczy, że pisać nie umiesz.2 punkty
-
Wybieram kolejne cyfry wybijając Twój numer Więc proszę kochanie, nie odbierz mnie źle Zatracam się, we własnej głowie się gubię Więc proszę kochanie, nie odbierz mnie źle To połączenie miało silny sygnał bo nic nie łączy mocniej niż miłość Z równowagi smutek mnie wygnał tak mocny, jak jeszcze mi się nie śniło To połączenie zdrady z moją naiwnością zaprowadziły mnie do momentu, gdy piszę ten wiersz Znowu ubolewam nad własną słabością wobec Ciebie, abonament niedostępny Proszę odbierz W moim życiu już dość zerwanych kontaktów niemoc mojej osoby w mej głowie mnie sączy Wyciszony na Twoje wiadomości z nadzieją że ta iskra znowu nas ze sobą połączy Wybieram kolejne cyfry wybijając Twój numer Więc proszę kochanie, usłyszeć Cię chcę Nie odrzucaj mnie, w otchłań znów sunę nie wiem, co zaraz powiem, więc Nie odbierz mnie źle2 punkty
-
2 punkty
-
@Nata_Kruk interesuje mnie równowaga w relacjach/związkach/życiu. Poprawki naniosłam, dzięki. Nie wiem do końca, czy przekaz prozą jest czytelny, bo na niego chciałam zwrócić uwagę/. Obrazek pary jest ilustracją. A widzę, że sam obrazek tworzy wiersz, a reszta nie. Ściskam Cię ciepło, bb @GrumpyElf I branie, i dawanie są sztuką. Dawca i biorca swoje obszary mają obcykane, ale trudniej biorcy coś podarować, a dawcy przyjąć coś z zewnątrz. Ściskam, bb2 punkty
-
Love management - tego w szkole nie uczą i ludzie nie umieją tego robić. Znajomość budowy pantofelka , czy żaby nie pomaga. Pozdrawiam2 punkty
-
Bliski mi temat. Utrzymanie homeostazy w relacji z drugim człowiekiem to nie lada sztuka :) Pozdrawiam2 punkty
-
Nawet nauka o tym wie że bujdą na resorach jest że przeciwieństwa się przyciągają - good luck with that :) :) :) Im więcej wspólnych zaintersowań smaków ba momentów na lenistwo etc. tym dłuższy i szczęśliwszy związek. Pozdrawiam Pan Ropuch2 punkty
-
@corival Odświeżyłam sobie ten obraz żeby rozumieć wiersz. Dzięki Tobie skierowałam swój umysł już na bardzo wiele ciekawych tematów, bardzo Ci za to dziękuję. Ostatnia strofa to clue wiersza; harmonia znowu pokazuje swoją zasadność. Pozdrawiam.2 punkty
-
przeklęty światła to rozczynił czar rosa na udach kroplami stała w ustach pierwszy we mnie drugi wrzałam w nadrzeczywistości przenikało czułam obejmowałeś dłońmi moje maleńkie piersi pod czarne podeszłam znamię tych ciężkich myśli nie udźwignie woda ani wiatr ognia trzeba tonę1 punkt
-
rulonik naleśnika nafaszerowany pożądaniem z domieszką żyletek miłością ostrą jak chili przecinasz głodnym wzrokiem smażone gałki oczne na skwierczącym tłuszczu wzajemnej fascynacji kolorowe baloniki niektóre mokre strzępki pogryzione zepsutymi zębami buszują w cierniach słonecznych zbóż wyobraźni muskanych tęsknotą drapieżnych kubków smakowych dozują chwile oczekiwania wycinają w mózgu krwawe bruzdy zawładną podniebieniem subtelnym aromatem kawy niczym gorącym masełkiem na skwierczącej skórce dłoni zamglone powiewem eterycznych skrzydełek baniek mydlanych na wrzących wilgotnych ustach1 punkt
-
jasna bierze mnie cholera et cetera et cetera kiedy własne sny rozmieniam na drobne obce definicje sennikowe ce-dzo-ny sło-wo po sło-wie przez senną encyklopedię sen więdnie podrzędnie jak idiom sumą słów tłumaczony1 punkt
-
1 punkt
-
@GrumpyElf Człowiek uczy się całe życie, ale są tacy, którzy nie wykazują żadnej energii i zdają się ten fakt ignorować. To cenna cecha. Pozdrawiam :) @Stracony Staram się jak mogę i cieszy mnie, że przeprowadzasz tak wnikliwą sanalizę tego wiersza. Pozdrawiam :)@Nata_Kruk Ten obraz jakoś utkwił mi w pamięci jakiś czas temu i drążył :) Postanowiłam podzielić się z Wami tymi przemyśleniami. Cieszę się, że zechciałaś zerknąć, pomyśleć... Dziękuję w tym również za refleksję. Pozdrawiam :) Kokos_owa, Valeria, Michał_78 dziękuję Wam za czytanie :)1 punkt
-
@Jaka jest prawda tak, świetne wejście - deklaracja. Dwie pierwsze strofy kapitalne. Trzecia i czwarta trochę gmatwają przekaz. Ale nie na tyle żeby zaszkodzić całości. Szacun.1 punkt
-
szczeliny, mięśnie ud, na haju, orgazm, nasienie, łoskot, odprężenie, ... I jeszcze te endorfiny. Tomaszu, sport to rzeczywiście zdrowie. Pozdrawiam :)1 punkt
-
1 punkt
-
@Nata_Kruk Dziękuję bardzo za odwiedziny i komentarz:). Przemyślę sugestię, dzięki serdeczne.1 punkt
-
@Nata_Kruk Mam już taką przypadłość jak czuję że wiersz się zapowietrza albo za bardzo napompowuje to niczym straganiarz poezji szybko sprzedaje tanie rymy (dla rozluźnienia patosiku ;) Chyba to jednak bierze się też z lęku przed przedobrzeniem - sam już nie wiem. Tłumaczyłem to już kilkakrotnie i żadno z moich tłumaczeń nawet mnie nie zadowala :DDD Jest coś na rzeczy. Pozdrawiam Pan Ropuch1 punkt
-
Grzegorz ... "mora" jest smukła w talii, tak jak smukła jest klepsydra. Grafika, grafiką... tutaj jest jeszcze troszkę treści... ;) Dzięki za wejście. beta_b... tak, wątek z lekka otwarty, ale Czytelnik może go domknąć, jest czym... ;) Beato, może bardziej.. myśli.. niż słowa chwieją się w niej, i na pewno ma o czym dumać. Miło mi, że zechciałaś się wpisać. Dziękuję. Pozdrawiam Was.1 punkt
-
Z tego co czytam nie dałeś się ubrać w kamasze? ? No tak, pan Wojciech Fibak i Aga Radwańska widać na korcie używali głowy. Zagrać z panem Wojtkiem - na pewno bezcenne, jak robiłeś to zawodowo pewnie byłoby miło? Jakiś topspin z mega rotacją postępową po korcie z użyciem nadgarstka, albo slajs wsteczna rotacja i pan Fibak biegiem do siatki. Tak to sobie wyobrażam twój mecz ? hehs. Pozdrawiam Marek.1 punkt
-
Praktyczna dobra rada. Sport to zdrowie! Stacjonarny przed telewizorem piszesz? OK. ? Tylko, pewnie peelka z wiersza to -> zacznie oglądać telezakupy, albo może jakoś jeszcze inaczej to się teraz nazywa? Można sobie otóż wyobrazić Marku, że może chcieć i być mega "potrzebowska" w licznych i coraz nowyszych gadżetach do tego spinninga, w konsekwencji i po kolejnych tunningach rowerku - wracasz do domciu ... patrzysz?... A TAM KOBIETA KOT W AUCIE BATMANA ??1 punkt
-
@Marek.zak1 Skupienie na sobie i wlasnych celach versus dbanie o ogół, uwaga na zewnątrz. O to mi raczej chodzi, nie świadome karmienie łyżeczką @Dag Peelka to przykład z boku, jako wizualizacja teorii. Narobiłam się wczoraj w ogródku, ziemia w paznokciach, plecy w bólach. Idę na rower, potem zobaczę. Fajnie Ci z tymi górami. Ściskam. bb1 punkt
-
@Nata_Kruk Literka ę jest umieszczona celowo, gdyż tu mężczyzna wykonuje wszystkie prace i "musi" być szczęśliwy. Pozdrawiam ?1 punkt
-
@beta_b Nie tylko miłość można wyjałowić,ale całe życie. Ma sens takie spalanie się dla innych. Jednak poświęcenie w imię egoizmu drugiego człowieka, czy innych ludzi, nie ma najmniejszego sensu. Ani dla dawcy, ani dla biorcy. Trzeba tylko wiedzieć kiedy przekracza się niewidzialną granicę.To cholernie trudna wiedza. Bardzo ciekawy temat podjęłaś.Dziękuję1 punkt
-
@iwonaroma Dziękuję za obecność. Cenne, jeśli inni mają podobnie i mnie rozumieją. Topnieje hermetyczność przekonań. Pozdrawiam, bb1 punkt
-
Ciekawy utwór. Życie ma czasem drastyczne momenty, albo przynajmniej bardziej "baryczne", w wierszu jest jednak jakaś nadzieja, wskazuje na to owo "szukanie dróg optymizmu", ogólnie naturalizm w treści utworu bardzo dobrze buduje te relacje peela, i ostatecznie autora z czytelnikiem. Więc ok. Pozdrawiam.1 punkt
-
@GrumpyElf zrozumiałam przekaz. Dziękuję, Elfiku dobry. @Michał_78 strzeż. Tak, nadzieja umiera ostatnia, podeptana, zmieszana z błotem. Niech ciągnie, ile może... @Kot dziękuję, lubię słowotwórstwo. Się pisało magistra z językoznawstwa, no, ok, po rosyjsku, ale jednak ?1 punkt
-
1 punkt
-
@OloBolorzeczywistoscią dotykał fikcję. Życie poety. Przeszłam z Tobą całą drogę, tak pięknie obrazowo to przedstawiłes.1 punkt
-
Pewien wędkarz (Jojoj) mocny w sporcie, z niejedną znajomą był w porcie. Kawał moczykija; potem się nabjja. Niezły humor powstanie, nim dojdzie.1 punkt
-
@OloBolo I "technicznie" bardzo dobre, i treść do mnie trafia. A mądry humor na dokładkę.1 punkt
-
@GrumpyElf Żyć w zgodzie z samym sobą, to w dzisiejszym świecie luksus. Większość ludzi go nie ma :) Podziwiam i pozdrawiam :)1 punkt
-
Możliwe, że.. "tak będzie".. bardzo ciekawie piszesz, czytam, ale nie zawsze wiem, jakie zostawić słowa do treści. Tutaj, gdybym mogła, od razu dałabym z dziesięć punktów, a mogę tylko jeden... Pozdrawiam.1 punkt
-
@Gosława W tym sporcie, jak w innych, wytrwałość i łut szczęścia. Kto nie rzuca kostką, szóstki nie wyrzuci:).1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+02:00
-
Ostatnio dodane
-
Wiersze znanych
-
Najpopularniejsze utwory
-
Najpopularniejsze zbiory
-
Inne