Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 21.01.2021 w Odpowiedzi

  1. idzie drzewo przez pole idzie po miedzy prostej za nim łopian kudłaty szczeka na dzikie osty wiatr mu mierzwi koronę smaga wychudłe boki lecz choć bardzo się stara nie zawróci go z drogi idzie drzewo przez pole mija chwila za chwilą wschody słońca zachody ile już ich przebyło ile jeszcze zostało nie ma kogo zapytać gdy samotne w tym marszu z żalu czasem usycha za ogrodem za sadem za parkiem puszczą knieją za łęgiem gajem borem gdzie inne drzewa żyją ale gdybyś je teraz wyrwał z całym korzeniem w las soczysty posadził w najzieleńsze zielenie umarłoby z tęsknoty za tym polem za miedzą za łopianem kudłatym wiatrem co je odwiedzał
    10 punktów
  2. A co, jeśli kiedyś dziecko we mnie powie: wystarczy, dalej nie przejdę. Nawet gdy ja-dorosły pochwali, ono się w środku rozwali. Zaweźmie się w sobie i powie: nie! przez traumę nie przejdę, nie ruszę się za żadne skarby świata, rozkosze. Nie zrobię tego, nie męcz, proszę. A potem zacznie walić pięściami zwyzywa, zwariuje, zaleje łzami a co jeśli się prochów nałyka, zapomni w roli nieszczęśnika. I nie zdążę go reanimować, zawrócić z drogi i uratować, gdy będzie szybsze o tę sekundę. Umknie mi, sprzed nosa umknie!
    5 punktów
  3. Moja babcia jest wesoła i nad wyraz przebojowa Lubi jeździć na rowerze dobrze czuje się w plenerze Zimą to na nartach mknie ach to tylko deski dwie Takie o nich ma mniemanie nie zastąpią ich jej sanie Zawsze czas znajdzie dla wnuka sama zajęć przy mnie szuka Zaprowadzi do przedszkola sądzi że to babci rola Z babcią wszystko proste bywa babcia nigdy się nie gniewa Kiedy coś mi nie wychodzi babcia życie mi osłodzi Babcia robi to z miłością zawsze z sercem nigdy z złością Dziś za wszystko Ci dziękuję i serduszko ofiaruję Przyjmij babciu je kochana za swą miłość i starania
    5 punktów
  4. po swojej śmierci kupiła psa przeprowadziła się na wieś (boki zrywać) raz po raz nóż w brzuchu nóż w wodzie nóż a nuż uda się bo zdarzenia są tylko wyobrażeniem zdarzeń szaleństwo wyobrażeniem spełnienia ból wyobrażeniem nieba lepimy pierogi do trzeciej nad ranem *niepotrzebne skreślić 180121
    3 punkty
  5. z owocnych rozmów pozostały owocówki śmierdzą za firaną żale rozmiękły ogryzki jabłek - tak wyglądają nasze przełyki nie potrafią już Ulepić słowa dogryzane smaczne desery dojadają muchy latają na oślep jak wspomnienia później umierają nie powinny a jednak zbieram je z całego domu z parapetu gdzie podpierałaś głowę zbieram te czarne myśli wietrzę mieszkanie nie do wynajęcia kwiaty które pielęgnowałaś umierają ściany już więcej się tobie nie oprą pozostaniesz operą mydlaną w moim życiu to mieszkanie jest we mnie ulepione z resztek tego co zostało czyste pachnące gorącym obiadem pulchnieje świeżymi owocami rozmowy soczyste spływają w łzach będziesz najbliżej mnie Mamo
    3 punkty
  6. Moja matka Pierwsza z kobiet Moje ciepło i komfort Moje bezpieczeństwo Moja duma To Ciebie pragnę zadowolić To Twego zachwytu wyczekuję Mój ojciec Pierwszy z mężczyzn Mój nauczyciel i sędzia Mężczyzna, którym się stanę Starzejecie się Jesteście daleko przede mną I zawsze tak będzie Zaszliście dalej na drodze życia Wybaczcie, że zawsze chciałem, abyście zawsze byli silni Wybaczcie, że lękałem się Waszego nieszczęścia Jak Wy cierpicie ja cierpieć będę Jak Wy wytrwacie tak i ja wytrwam Weźcie mnie za ręce i chodźmy na spacer, po raz ostatni A potem mnie puśćcie PS. Powyższy tekst jest kontynuacją mojego pomysłu, aby na bazie dialogów wybitnych filmów tworzyć wiersze. Taką do nich wartość dodaną. W tym przypadku tekst powstał z dialogów do filmu Hope Gap (Co przyniesie jutro) w reżyserii Williama Nicholsona. https://www.cda.pl/video/5832017ff (piękny film z poezja w tle :-) )
    3 punkty
  7. Heniowi za inspirację Desperacko wraz ze świtem w pelerynę okutany na środku torowiska trząsł się z zimna oskubany ograbiła ze wszystkiego kwoka wredna oraz szczwana najpierw go wykorzystała bo chędożył aż do rana potem rzekła bardzo krótko: całą noc przyjemność miałeś aż w kurniku pękło łóżko ja dawałam tak jak chciałeś teraz mi się coś należy z twoich piórek chcę mieć futro przyjemności te kosztują zapamiętaj raz na jutro" a kogucik jeszcze młody więc uwierzył starej kwoce oskubała do gołego i na tory zdołał dotrzeć szczęściem tory są w remoncie i kogucik sobie przeżył dla was morał koguciki nie możecie kwokom wierzyć bo radocha obopólna płacić za to jakaś bzdura w satysfakcji ma zapłatę każda chędożona kura
    2 punkty
  8. wcisnął się spiker nie da rady go wyłączyć musi wygadać gada, niech gada a ja tymczasem popatrzę Ci w oczy
    2 punkty
  9. wczoraj inaczej świat widziałemdziś go nie rozumiemwczoraj do niego się śmiałemdziś patrzę nań smutniewczoraj podziwiałem jego różedziś nie czuje ich zapachuwidzę nad nim wielką burzewczoraj świat podziwiałemdziś się nim brzydzęwczoraj sens w nim widziałemdziś wszystko czarno widzęnie potrafię już zrozumiećczemu na pierwszym miejscustoi fałsz głód i śmierćjeszcze wczoraj myślałemze po pewnym gruncie chodzęlecz dziś czuje że ja teżpo kolana w tym łajnie brodzęwczoraj nie miałem dziś mamwątpliwościczy ten chory świat potrzebujemojej miłości
    2 punkty
  10. gdy się spotkamy i gdy się spotkamy w zaświatach mój panie wtedy jednym osobno się staniem nie jednym łzom zaprzeczym nie jednym losom człowieczym nie jednym i moją będzie już winą że ty zabroniłeś płynąć krwi swojej krwi naszej krwi @Antoine W nie czepiać się "i" ;)
    2 punkty
  11. @w kropki bordo Słuszna uwaga. Całe streszczenie, w dwóch pierwszych wersjach. I przerażenie. Ale czasami filmy oglądam po raz kolejny i znam każdy szczegół. bb
    2 punkty
  12. wydaje mi się, że w tytule bez spacji, ale nie chcę podnosić napięcia. Pozdrawiam
    2 punkty
  13. a ja dodam tu na koniec babcie są niezastąpione chociaż smartfon i komputer dostarczają mnóstwa uciech nie zastąpią nigdy babci bo kto spokój ciepło da Ci kto zrozumie wnuków problem babcia problem ten rozwiąże znajdzie niepowodzeń powód jest dla wnucząt plastrem miodu pozdrawiam
    2 punkty
  14. i tu druga puenta przylazła trudna rada pamiętaj cicho rzekła starych drzew się nie przesadza :))
    2 punkty
  15. zaczynam się powtarzać wstając co rano piję kawę rytualnie paląc papierosa zastanawiam się ile jeszcze zostało powtórzeń co wieczór podczas kąpieli staję się dzieckiem Bożym coraz mniej przypominając jego syna przekleństw używam do upubliczniania emocji w jednym metrze kwadratowym umysłu jest więcej niż prostytutek przy drogach jak tu kurwa nie klnąć co drugi zakręt co miasto co państwo co kontynent wracam na tą samą prostą gdzie po lewej stronie lewa półkula pierdoli co ma robić prawa i na odwrót już za późno na zmianę skrzyżowania obaw przed jutrem wszystkie takie same nowopolska mowa kopulujące ze sobą dwa słowa na k i na ce ha mówią więcej niż godzinny wykład na uczelni czy w kościele w bibliotece obok milionów ton książek epilepsja zdarzeń zaczynam się powtarzać między powietrzem oddechów w kroku do przodu nie ma nic zaskakującego w kroku w tył tym bardziej nie ma niczego z wyjątkiem narządów a raczej przyrządów płciowych używamy wyjątkowo nieodpowiedzialnie powtarzając ten sam rodzący się zazwyczaj problem przechodząc chodniki ulice parki różne zakamarki otoczenia chodzę otoczony minami gestami wyklepany wyklepuję również klamki drzwi galeri handlowych okna urzędów i banków poczekalnie w szpitalach pułki sklepów ciąg linij papilarnych tworzy jeziora w których tonę kiedyś mnie znajdą obedrą ze skóry narazie zostawiam ślady zacierając poszlaki o dokonanym przestępstwie są w moich dłoniach kiedy przyjdzie moment niepowtarzalny zabraknie dotyku obraz się wyłączy niepowtarzalny stan
    2 punkty
  16. Zapakuj mi garnki proszę, może złotych kropli z łyżkę. Zapakuj też proszę, czerwone symbole dojrzałości, pomidory z tych ogrodów. Zapakuj mi garść odwagi, bo tych widm mi drogi wrą. Spakuj mamo krzaki jagód, bym nie czuł, a widział. Pomidory, wspinaczka po kościach altan. Symbol zdarzeń, tych ostatnich. Niech czerwień tuli do snu, Niech czerwień wyprawi do życia. Boję się, że zgniją wszystkie, zduszone lasem płytkowym. Wiatrem szarpią włosy, clematisy więdną z wolna. Spakuj odrobinę ciepła, tu od morza mrozem ciągnie. Brata mam, to jedna dłoń ku górze. Tu muszę się ciągle bić, pisać prace. Zdawać sprawozdania, protokoły myśli składać. Tu muszę być taki piękny, włosy przystrzyżone, karmię się, tym co słone.
    2 punkty
  17. - Jaki zwierz najgroźniejszy, co na mistrza czekał? - Groźniejszego na świecie nie ma od człowieka. Zwierz zabije gdy głodny, albo napadnięty, a człowiek tak bez celu, bo zabić jest chętny. Myśliwym i nie tylko https://www.onet.pl/turystyka/onetpodroze/rpa-kobieta-zastrzelila-zyrafe-to-byl-prezent-walentynkowy-od-meza/38jztq2,07640b54
    2 punkty
  18. Desperacko ciemną nocą w pelerynę okutany stał na środku torowiska i trząsł z zimna się skubany. Świt rozjaśnił nieco sprawę a gdy ustąpiły mroki to się wtedy okazało że to kogut jednooki. Nagi, bo go do rosołu piór pozbawił syn gosposi a wiadomo, że kogucik dumny jak paw ogon nosi. Pozbawiony opierzenia król kurnika a w nim grzędy chciał odebrać sobie życie bo utracił u kur względy. Może zrobił to celowo albo szczęście miał skubany bo choć było torowisko lecz tor był remontowany.
    2 punkty
  19. kiedy prąd płynie przemiennie część jej przechodzi przez ciemność w ciszy siada o świeczce i rozważa strzępy rozmów obowiązki bycie miłym tak bardzo jest poraniona źle oszklonym światem który padł jej do stóp i rozkazał roztrzaskane swe drobiny pozbierać sobą do czysta że dopiero wykrwawiona zasypiając w odłamkach prawdziwą poczuła ulgę przez trudniejszą rzeczywistość jak spokojna rzeka płynąc z księżycowym rozkładem zgodna co do dnia jednego niezależnie od fazy snu bezpiecznik nie wytrzymuje
    1 punkt
  20. szczelne grodzie wściekłych dni uciekam w nie strącają szadź nie kończąc czekania sięgam po ciebie rozpinam guzik ogrzewam twarz w rozpaczliwie brzydkim ciele rzeźbisz mnie nową
    1 punkt
  21. 1 punkt
  22. @w kropki bordo poważnie? Prawdę mówiąc to myślałem, że sama je usunęłaś. Cóż przepraszam, naprawdę nie chciałem. Nie zmienia to faktu, że lubię Twoje wiersze właśnie za swadę, zadziorność, płynność i też pewną odwagę. Zaczynam mieć tutaj swoich ulubionych autorów i to naprawdę cieszy;))
    1 punkt
  23. @Leszczym A kto się ojca słucha? ;) W dzisiejszych czasach? Żartowałem :) Ale skoro zainspirowałem Cię do napisania czegoś, wiersza, to jestem troszkę dumny...
    1 punkt
  24. @Natuskaa nie za dużo ;)
    1 punkt
  25. Prąd stały, zmienny, przemienny no poczytałam o nich... nie jestem elektrykiem, a tu mi się przypałętała myśl, że w moim pisaniu, tu w tym konkretnym miejscu ma być prąd przemienny i patrzę do neta - jest!- jak to? Więc umysł musiał nadrobić jakiś prąd przemienny... i jak ma się nie przeciążyć? Skoro tak ni z gruszki ni z pietruszki :) To raczej o przeciążeniu umysłu jest. Myślę, że dusza jest silniejsza i to ona potrafi kilkoma, ba nawet jednym snem postawić człowieka do pionu, znajduje jakby inną drogę, skoro tamta jest chwilowo spalona. No i napisałam za dużo... ech Dzięki za odwiedziny. Pozdrawiam :)
    1 punkt
  26. Na strychu, Dopijam z siostrą ostatni ginu łyk Świat wiruje, słyszać szum, zapalmy papierosa mimo że ledwo widzę to papierosa nigdy nie odmawiam wszędzie pajęczyny zaciągam się I wypuszczam dym z ust A w brzuchu czuję ból zabulgotało, coś chyba pękło, słyszę przeraźliwy wrzask Spoglądam w dół, mój brzuch rozcięty w pół W mym wnętrzu wrząca woda Niedowierzam We wrzątku paląca się żarówka mam ciemno przed oczami, już nic nie widzę, tylko pijaną matkę, zszywacz, I pozostałą bliznę krwawię I zginam się w pół. Ciemno tu
    1 punkt
  27. @Antoine W dziękuję za opinię. pozdrawiam
    1 punkt
  28. @Antoine W Nie to po prostu mój nawyk, to nazywania obcych osób Panem lub Panią. Poza tym chciałem przez to napisać (czytałem to kilka lat temu) że pewnych szczegółów zapomnę czasem tak się u mnie zdarza więc zawsze co jakiś czas czytam coś ponownie. Ale żeby od razu mówić o stosowaniu zasady zzz. No cóż chyba będę musiał bardziej doprecyzować moje myśli.
    1 punkt
  29. E, I ZBOCZE BEZ CO BZIE. MA STOKI KOT SAM. TROP, ŻBIK, IBŻY PORT. LASU KOT - STOKI SAL ZA RYSI PAZUR OPORU ZAPISY RAZ. ONA RYSICA - CISY RANO. JARY; SAMICA DA CI MASY, RAJ? SAMCOM I MOC MAS. RÓG I KOT; STOKI GÒR. MIŚ I ZDRAPKA; MIŚ I MAK PAR DZIŚ IM. A MRU MRU - MUR MUR MA. OT, KTO MIŁY IM BYŁ... OT, KTO? A ZGADUJ, A BAJU, DA GZA. ADA, GAZDA RAD ZAGADA.
    1 punkt
  30. @Arsis daję serduszko (ale te odnośniki - tutaj? myślisz że nie wiemy kto zbudował labirynt? i dla kogo :)) i złe te odnośniki - minotaur nie był strażnikiem labiryntu, było dokładnie odwrotnie..... @Gathas jak uwielbiasz mity greckie to znaj je chociaż trochę, bo autor podał złe odnośniki a ty nawet nie wiesz, że jesteś w błąd wprowadzany....
    1 punkt
  31. na szczycie grzechów za głowę się złapał bo zobaczył prawdę która zabolała na szczycie grzechów na kolana padł widząc w jakie gówno wlazł choć nie musiał na szczycie grzechów szczerze zapłakał schodząc z niego swego cienia się bał cienia któremu nogę podkładał fałsz szepcący do ucha tu cię bracie mam
    1 punkt
  32. Witam - fajny debiut - mi się podobają owe zapakowania - Pozdr.
    1 punkt
  33. @Jacek_Suchowicz Któż z nas chciałby tkwić w zakazach i poddańczo żyć pod butem? Przeto każdy na swój sposób swą prywatną ma porutę. Nie przejmuje się ogółem jego musi być na wierzchu nawet słońce może zmusić by wschodziło mu o zmierzchu. Zna tysiące różnych obejść i wciąż nowe wynajduje bo choć może są bez sensu ważne, że on znów triumfuje. Pozdrawiam:) He Ja
    1 punkt
  34. a przy okazji jak obejść obostrzenia:
    1 punkt
  35. @Jacek_Suchowicz Mój nad Twoim miał przewagę piękne pióra i ostrogi sięgał prawie czempionatu aż tu nagle mu pod nogi niecny człowiek rzucił kłodę i obnażył go przed światem to wpływ miało na psychikę kogut dzisiaj jest wariatem. Pozdrawiam:) He Ja
    1 punkt
  36. @Henryk_Jakowiec Heniu kogut jeśli wzbudza podziw to tylko jednym temacie' Mój kogut jest piekielnie żałosny i zielonodziób - mołokos Pozdrawiam
    1 punkt
  37. @Somalija ogólny zamysł ciekawy, serce za ostatni fragment. Pozdrawiam t.
    1 punkt
  38. Kocham cię całym sercem Kocham cię tak, jak Staś kochał Nel Kocham cię tak, bo wiem Wiem, że ziściłem sen
    1 punkt
  39. od więc izabelko nigdy nie rozpoczyna się zdania mówiła też pożycz mi długopis co za bezczelność uśmiecha się gryząc koniuszek wyobrażałam sobie jej pokój cały pogryziony kiedyś zaprosiła mnie na pożegnalne ciastko chodzi mi po głowie język na tę okoliczność założyłam podkolanówki w kolorze ekri plisowaną do kolan i białą koszulę po starszym bracie zginął w walentynki czy było mi smutno po prostu żal mi ludzi są tacy śmieszni 160121
    1 punkt
  40. @w kropki bordo i znów podoba mi się Twój wiersz, bo znowu zadziornie, ale to jest subiektywna opinia;) Tak to prawda, że wszyscy jesteśmy trochę śmieszni...
    1 punkt
  41. TO KRET, I NARTY, TRAN I TERKOT. - TO PANA NARTA, A TRAN? - A NA POT.
    1 punkt
  42. I KOFEINA, PANIE FOKI... A NIE FOKA, TO KOTA KOFEINA. KOFEINA PSA, SPANIE FOK. KOFEINA LISA, NAS, I LANIE FOK. I KOFEINA KOGUTA; TU GO KANIE, FOKI. KOFEINA KUR, KRUKA - NIE FOK.
    1 punkt
  43. wyobraź sobie brzeg którym idziesz niepewnie ślady znikające za mrugnięciem promieni wyobraź sobie fale wyrzeźbione echem szczelnie zamknięty w konturze dłoni wyobraź sobie ocean rozwiany niczym włosy od horyzontu do nierównych granic życia wyobraź sobie wiecznie zanurzonych w nocy zastygłe łzy słońca w źrenicy księżyca wyobraź sobie ulotny zapach letniej bryzy zawilgłej na ustach mgieł porannych a gdybym Ci powiedział że to nie na niby będziesz w stanie to sobie wyobrazić
    1 punkt
  44. I IBM - A ZWINNI W ZAMBII? ALU, Z NARTAMI MA TRAN ZULA. @-Marianna__ : Dziękuję. :)
    1 punkt
  45. Tylko proszę wpuszczę słońce pozabijam cienie chwycę gwiazdy i noce upiększę po dywanie kwiatów dostając Oskara takie marzy mi się życie odleciałem oj poszybowałem tylko proszę nie uszczypnijcie
    1 punkt
  46. @opal To one są omszałe? ;) No dobra, bardzo mi się podoba.
    1 punkt
  47. Nie ma to jak bezmiar łąki Kędy słońce rozlewa życiodajne ciepło Nie ma to jak otwarta przestrzeń Porosła kępami drzew. Jestem poetą-malarzem Moja twórczość ma cechy ilustracji (Z tym, że maluję obrazy słowem) Używam farb skojarzeń, pokrytych werniksem poezji. Zaglądam do magazynu marzeń Czerpiąc stamtąd pełnymi garściami Przywdziewam kostium klauna Staram się bawić innych swoimi wierszami. Warszawa, 19/01/2021
    1 punkt
  48. @Karina Westfall Wybacz, ale to jest grafomania!!!!!!!! oczywiście dla mnie :))(((
    1 punkt
  49. Boso, to las salta, lotos, Ob.
    1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+01:00


×
×
  • Dodaj nową pozycję...